o. Piotr Markiewicz – przeor Jasnej Góry w czasie I wojny światowej i późniejszy
wieloletni Generał Zakonu.
Poniedziałek, 4 listopada 1918 roku, zapisał się złotymi zgłoskami na kartach
dziejów Jasnej Góry. Tego dnia na teren sanktuarium wkroczył pododdział 22.
Pułku Piechoty. Naprzeciw polskim żołnierzom wyszedł osobiście o. przeor Piotr
Markiewicz z całym konwentem. W bramach jasnogórskiej twierdzy przeor witał
żołnierzy podobnie jak niegdyś na tym miejscu jego poprzednicy w wolnej
Rzeczypospolitej witali monarchów. Wszyscy byli świadomi tego, że z wkroczeniem
polskich żołnierzy na Jasną Górę wraca wolność.
Oto właśnie po
trwającej przeszło wiek niewoli po raz pierwszy rozległ się donośny głos
polskiej komendy. To ppor. Artur Wiśniewski melduje przeorowi, że z rozkazu gen.
dyw. Tadeusza Jordana Rozwadowskiego uwalnia Jasną Górę z kajdan zaborcy.
Wzruszony głęboko przeor nie kryje swych emocji i z wielką serdecznością
pozdrawia bohaterów spod znaku Białego Orła.
Z godnością władzę nad
sanktuarium przekazuje dotychczasowy komendant cesarsko-królewskiej enklawy
Jasna Góra, mjr 10. regimentu Józef Albert Maria Klettlinger. Niektórzy
żołnierze w austriackich mundurach oficjalnie przypinają do swoich czapek
polskie orzełki. Przed bramą jasnogórskiego sanktuarium polscy żołnierze
zaciągają zaszczytną wartę honorową, a na wysokiej wieży wiatr rozwiewa polskie
flagi. Przez kilka kolejnych dni Częstochowa żyje wyłącznie tymi niecodziennymi
zdarzeniami. 5 listopada na Jasną Górę przybywają władze miejskie, na czele z
nadburmistrzem dr. Józefem Marczewskim oraz burmistrzem Aleksandrem
Brandtke-Stężyńskim, aby oddać uszanowanie żołnierzom, którzy reprezentują
majestat Polski niepodległej.
W tym dniu "Goniec Częstochowski" donosił, że z
terenu klasztoru bezpowrotnie zniknęły wszystkie napisy władz okupacyjnych i że
stu osiemdziesięciu częstochowian zgłosiło się na ochotnika do armii polskiej, a
dwunastu sprzedawców dewocjonaliów w sanktuarium złożyło na ręce komendanta
ofiarę 240 marek na potrzeby żołnierzy.
Dnia 6 listopada 1918 roku na Jasną
Górę przybywa szef sztabu generalnego odradzającego się Wojska Polskiego z
ramienia Rady Regencyjnej, gen. T.J. Rozwadowski, wraz z komisarzem generalnym
dla Galicji, księciem Witoldem Czartoryskim, aby oficjalnie potwierdzić, że dla
duchowej stolicy Polski wybiła godzina wolności. Dostojni goście w towarzystwie
korpusu oficerskiego uczestniczyli we Mszy św., podczas której generał odebrał
żołnierską przysięgę na wierność Rzeczypospolitej od pięćdziesięciu członków
byłej austriackiej straży skarbowej. Wszystkie oddziały niemieckie opuszczały
Częstochowę. Wycofujących się Niemców rozbrajali żołnierze POW oraz uczniowie
szkół średnich. 11 listopada 1918 roku Jasna Góra wraz z całą Ojczyzną
uroczyście obchodziła dzień nadejścia niepodległości.