Friday, February 29 2008

Wicepremier Ukrainy: Rząd analizuje ustalenia o South Stream

Posted by reporter on 2008-02-29 19:59:06 CET

Ukraina dopiero analizuje ustalenia zawarte w rosyjsko-węgierskich umowach na temat gazociągu South Stream, więc na wnioski jest jeszcze za wcześnie - oświadczył w piątek wicepremier Ukrainy ds. integracji europejskiej Hryhorij Nemyria.


"Poczekajmy z wnioskami do czasu, gdy będziemy w stanie ocenić szczegóły projektu" - powiedział Nemyria poproszony przez PAP o komentarz do doniesień prasowych, jakoby fakt, że duża część projektowanego gazociągu z Rosji do UE po dnie Morza Czarnego ma przechodzić przez ukraińską strefę ekonomiczną, może być wykorzystany przez Kijów przeciwko Moskwie.

Napisał o tym w piątek dziennik "Kommiersant-Ukraina", donosząc o czwartkowym spotkaniu w Moskwie prezydenta Rosji Władimira Putina z premierem Węgier Ferencem Gyurcsanyem, w trakcie którego ogłoszono o końcu prac nad projektem nowego gazociągu.

"To, że morska część gazociągu będzie znajdowała się w strefie ekonomicznej Ukrainy, może być wykorzystane jako element nacisku na Rosję w kontekście rozpalonego w ostatnich tygodniach konfliktu gazowego między dwoma państwami" - czytamy w artykule.

Nemyria przyznał, że każdy nowy gazociąg sprzyja dywersyfikacji źródeł dostaw energii.

"Dywersyfikacja z kolei przeciwdziała monopolizacji. Na ile ten projekt wpisuje się w zasadę dywersyfikacji, jako przeciwdziałania monopolizacji, i wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego, będzie przedmiotem naszych analiz" - powiedział.

Wicepremier podkreślił, że Ukraina będzie bacznie analizowała także ekologiczne aspekty nowego gazociągu.

South Stream (Południowy Potok) ma prowadzić z Rosji do Bułgarii po dnie Morza Czarnego, po czym zostanie rozdzielony na dwie nitki: przez Serbię na Węgry i do Austrii, oraz przez Grecję do Włoch. Gazociąg będzie mógł transportować 30 mld metrów sześciennych gazu rocznie i ma powstać do 2012 roku - napisał "Kommiersant-Ukraina".

Gazeta przypomniała, że premier Ukrainy Julia Tymoszenko przedstawiła w styczniu jeszcze jeden, alternatywny projekt gazociągu do UE, który prowadziłby z Azji Środkowej przez Ukrainę. Uzyskał on nazwę White Stream (Biały Potok).

"Jeśli Europa zdecyduje się na jego budowę, będziemy musieli uzyskać zgodę Rosji na położenie rur na dnie Morza Czarnego i wówczas będziemy mogli zaproponować wymianę: my (Ukraińcy) budujemy White Stream, a Rosja South Stream" - powiedziało cytowane przez "Kommiersanta-Ukraina" anonimowe źródło w ukraińskim rządzie.

Jeśli do wymiany nie dojdzie - stwierdził rozmówca gazety - "interesy narodowe Ukrainy nie przewidują poparcia dla rosyjskiego projektu".

tell a friend :: comments 0


Na prospekcie Swobody we Lwowie pod otwartym niebem można obejrzeć wystawę karykatury

Posted by reporter on 2008-02-29 19:57:04 CET

We Lwowie rozpoczął się festiwal „Ukraiński TYDZIEŃ”. Organizatorem festiwalu jest czasopismo o tej samej nazwie. W ramach festiwalu od 29 lutego do 7 marca we Lwowie na prospekcie Swobody potrwa „Wystawa karykatury ukraińskiej” oraz odbędzie się koncert znanego lwowskiego muzyka jazzowego Ihora Zakusa oraz zespołu „Z-Band”, który odbędzie się w Teatrze Młodego Widza o godz. 19.00.


Także na wystawie zaprezentowano 15 najciekawszych artykułów czasopisma „Ukraiński TYDZIEŃ”. „Karykatura jest elementem marki czasopisma. W latach 80-ch przez dziesięć lat zbierałem karykatury, dlatego traktuje je w sposób szczególny. Jednym z celów wystawy, oprócz popularyzacji czasopisma, jest pragnienie zaangażować do współpracy nowych karykaturzystów. Taki gatunek jest bardzo popularny w Turcji, Polsce, Słowacji. Ukraińska szkoła karykaturzystów jest znana na całym świecie. To złoto, którego nikt nie chce wyciągać na powierzchnię. Na Ukrainie mamy wiele rzeczy, z których możemy być dumni, trzeba tylko na nich zaakcentować”, - podkreślił redaktor naczelny czasopisma „Ukraiński TYDZIEŃ” Jurij Makarow.

Jest to pierwsza na Ukrainie wędrująca wystawa karykatury pod otwartym niebem. Na prospekcie Swobody wyeksponowano 100 karykatur dziewięciu ukraińskich mistrzów tego gatunku. Zostały one powiększone (1mx1m). Wystawę karykatur już mieli okazję obejrzeć mieszkańcy Dniepropietrowska oraz Zaporoża. Po ekspozycji we Lwowie powędruje ona do Charkowa, Odessy, Doniecka, Iwano-Frankiwska, Mikołajowa.

2 listopada 2007 roku ukazał się pierwszy numer nowego czasopisma społeczno-politycznego w języku ukraińskim „Ukraiński TYDZIEŃ”. Jest to wspólny projekt społeczny kompanii ECEM Media GmbH oraz znanego dziennikarza Jurija Makarowa. Nakład czasopisma - 18 tysięcy egzemplarzy.


Źródło


tell a friend :: comments 0


Ukrainiec schował 2 tony polskiej słoniny pomiędzy blokami budowlanymi

Posted by reporter on 2008-02-29 19:55:58 CET

Przez przejście graniczne Rawa Ruska - Hrebenne Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego z wizyty służbowej samochodem ciężarowym wracał na Ukrainę 31-letni obywatel Ukrainy. On przedstawił do odprawy celnej dokumenty na towary, zgodnie z którymi on przewoził z Polski na adres jednego z przedsiębiorstw Lwowa 22 palety bloków budowlanych o wadze 20 ton.


Jednak, jak okazało się w trakcie sprawdzania ciężarówki, pomiędzy zadeklarowanymi blokami budowlanymi celnicy ujawnili 1 922 kg słoniny o łącznej wartości ponad 23 tys. hrywien.

Słoninę, materiały budowlane i ciężarówkę z półprzyczepą o wartości ponad 155,5 tys. hrywien zatrzymano.

Źródło


tell a friend :: comments 0


Trzy obiekty w obwodzie lwowskim mają szansę zostać uznanymi za naturalne cuda Ukrainy

Posted by reporter on 2008-02-29 19:54:42 CET

Trzy naturalne obiekty w obwodzie lwowskim znalazły się na liście 100 pretendentów do otrzymania tytułu „Siedmiu naturalnych cudów Ukrainy” - skała „Kamień-olbrzym”, Skały Uryckie - Tustań oraz Naturalny zespół doliny rzeki Kamionka. Taka informacja została zamieszczona na stronie 7chudes.in.ua.


„7 naturalnych cudów” - to drugi etap ogólnopaństwowej akcji „7 cudów Ukrainy”, podczas której wybrano siedem najlepszych obiektów historyczno-kulturowych i architektonicznych kraju.

Celem wybrania siedmiu naturalnych cudów jest propagowanie unikatowego świata naturalnego Ukrainy oraz przywiązanie uwagi do obiektów, które mają perspektywę zostać uznanymi za najciekawsze nie tylko dla turystów ukraińskich, ale także zagranicznych.

Akcja odbędzie się w kilka etapów. Mianowicie, 7 lipca eksperci wybiorą i zaprezentują 21 obiekt, pretendujący do zwycięstwa, a 21 sierpnia, z okazji obchodów Dnia Niepodległości, po przeprowadzeniu głosowania internetowego oraz oceny ekspertów, zostaną ogłoszone nazwy 7 naturalnych cudów, które zostaną zwycięzcami akcji.

tell a friend :: comments 0


Wołodymyr Hryszko przeczyta we Lwowie dzieciom-sierotom ukraińską bajkę "Koza-Dereza"

Posted by reporter on 2008-02-29 19:51:51 CET

Jutro, 1 marca, śpiewak operowy, Artysta Ludowy Ukrainy Wołodymyr Hryszko przyjedzie do Lwowa w celu udziału w akcji "Przeczytaj dziecku książkę". Spotkanie odbędzie się o godz. 12.00 w Domu dziecka nr 1 przy ul. Tadżyckiej 21 we Lwowie. Wołodymyr Hryszko będzie przeczyta bajkę ludową "Koza-Dereza".

"Tym razem ta znana osoba będzie czytać bajkę właśnie dla tych dzieci, które nie mają rodziców. Stawiamy przed sobą cel, aby w każdej rodzinie Lwowa dzieciom czytano bajki", - powiedziała kierownik Departamentu Oświaty Lwowskiej Rady Miejskiej Nadia Oksenczuk.

Przypominamy, że w ubiegłym roku uczestnikami akcji "Przeczytaj dziecku książkę" byli: znany pięściarz Witalij Kłyczko, Ołeksandr Jarmoła (lider zespołu "Hajdamaki") oraz Ołeksandr Położynśkyj (lider zespołu "Tartak").

W tym roku dana akcja odbędzie się po raz pierwszy.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwów, Kraków oraz Kijów podpisały protokół zamiarów w sprawie EURO 2012

Posted by reporter on 2008-02-29 19:50:52 CET

Wczoraj, 28 lutego, przedstawiciele Lwowa, Krakowa i Kijowa podpisały protokół zamiarów, dotyczący przygotowania i przeprowadzenia Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012

„Lwów i Kijów są głównymi miastami, które będą przyjmować mecze, Kraków - to miasto zapaśnicze, ale wymiana doświadczenia nie zaszkodzi. Za przedmiot protokołu wyznaczono zasady ramowe wspólnego działania w sferze przygotowania organizacji meczów finałowych Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Strony powinny prowadzić swoją działalność w celu opracowania wspólnych działań oraz wymieniać doświadczenie w sferze reklamy, bezpieczeństwa publicznego, komunikacji, organizacji wolontariuszy, realizacji procesów inwestycyjnych z uwzględnieniem otrzymania zewnętrznych źródeł finansowania. Wymieniliśmy nasze opinie z kolegami z Polski w sprawie perspektyw przygotowania, w tym doświadczenie, które ma Polska, związane z bazą ustawodawczą”, - zawiadomił zastępca mera ds. EURO 2012 Ołeksandr Żarikow.

W protokole zadeklarowano, że strony będą wymieniać informację, dotyczącę planów prac oraz doświadczenie organizacji, biorących udział w przygotowania mistrzostw, a także zostaną stworzone odpowiednie kanały wymiany informacji.

Inicjatorem podpisania tego protokołu jest Urząd Miejski Krakowa.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Sejm znowelizował Kartę Polaka

Posted by reporter on 2008-02-29 19:47:25 CET

Znowelizowana przez Sejm Karta Polaka przyznaje konsulom prawo do zasięgania opinii organów bezpieczeństwa co do osób wnioskujących o taką Kartę. Sejm przyjął ją jednogłośnie.


Nowelizacja ma także dostosować terminologię stosowaną w Karcie Polaka do przepisów związanych ze znalezieniem się naszego kraju w strefie Schengen. Ustawa o Karcie Polaka ma wejść w życie 29 marca.

Według szacunków w pierwszym roku o Kartę może ubiegać się kilkaset tysięcy osób, docelowo - znacznie ponad milion. W Ministerstwie Spraw Zagranicznych prowadzone jest szkolenie kandydatów na konsulów, którzy będą pracować w krajach, których dotyczy ustawa. W budżecie resortu zarezerwowano na ten cel ok. 8,5 mln zł.

Zarezerwowano też środki na opracowanie i druk Karty Polaka (2 mln zł), sfinansowanie ulg na przejazdy środkami transportu publicznego - 1,5 mln oraz wsparcie dla organizacji, przekazujących wnioski o wydanie Karty Polaka.

Karta Polaka wprowadza ułatwienia i przywileje dla Polaków, zamieszkałych na Wschodzie, gdyż nie jest tam uznawane podwójne obywatelstwo. Umożliwia m.in. refundację wizy Schengen, dostęp do polskich szkół i uczelni oraz ułatwienia w uzyskiwaniu stypendiów, a także podejmowanie pracy i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce.

Karta Polaka będzie wydawana przez konsula, ma być ważna przez 10 lat od momentu jej przyznania i może być przedłużana na wniosek zainteresowanego. Karty będą drukowane w Warszawie i przesyłane do konsulatów.

Koszt wyprodukowania jednej karty szacowano na 10 zł. Przy założeniu, że refundacji podlegałyby rocznie wizy dla 100 tys. osób - około 24 mln zł. Dofinansowanie kosztów przejazdów (wprowadzenie 37-proc. zniżki dla posiadaczy Karty Polaka) to koszt 2 mln 664 tys. rocznie. Ogółem wszystkie koszty wprowadzenia Karty szacowano na 60-80 mln zł rocznie.

Osoby ubiegające się o Kartę Polaka muszą wykazać swój związek z polskością - w tym przynajmniej bierną znajomość języka polskiego, wykazać, że jedno z rodziców lub dziadków, bądź dwoje pradziadków było narodowości polskiej; bądź przedstawić zaświadczenie organizacji polonijnej o działalności na rzecz kultury i języka polskiego.

Dane osób, które otrzymają Kartę, umieszczone będą w centralnym rejestrze prowadzonym przez Radę do Spraw Polaków na Wschodzie.

tell a friend :: comments 0


Polska i Ukraina wymienią się młodzieżą

Posted by reporter on 2008-02-29 19:46:07 CET

Zarówno strona polska jak i ukraińska są zainteresowane podpisaniem umowy międzyrządowej dotyczącej określenia statusu prawnego i zasad finansowania polsko- ukraińskiej wymiany młodzieży i wspierania współpracy szkół obu państw - uważa wiceminister edukacji Krzysztof Stanowski.


Jego zdaniem, do podpisania takiej umowy może dojść jeszcze w tym roku.

W piątek Stanowski wrócił z Kijowa gdzie prowadził rozmowy na ten temat m.in. z ukraińskim ministrem edukacji i nauki Iwanem Wakarczukiem. - Szkoły polskie i ukraińskie współpracują z sobą już od kilku lat, jest to możliwe dzięki zaangażowaniu i pomocy organizacji pozarządowych. Inicjatywę współpracy popiera też Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. To czego brakuje to partnerskie zobowiązanie obu krajów (...) do współpracy i jej wspólnego finansowania. Do tego potrzeba umowy międzyrządowej - powiedział Stanowski PAP po powrocie z Kijowa.

Stanowski zaznaczył, że choć od pewnego czasu za wzór stawiana jest Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży (po niemiecku - Das Deutsch-Polnisches Jugendwerk) - dwunarodowa organizacja, której zadaniem jest wspieranie kontaktów między młodzieżą z Polski i Niemiec - "nie znaczy to, że struktura polsko-ukraińskiej współpracy będzie analogiczna".

Jak tłumaczył, "po pierwsze: mamy już za sobą kilka lat współpracy, po drugie: sytuacja polsko-ukraińska jest inna niż była polsko-niemiecka, gdy powstawał Jugendwerk". "Nie chodzi nam teraz tylko o kontakt i jednorazowe spotkania, ale o długofalową współpracę między szkołami, między młodzieżą, np. poprzez kluby europejskie, projekty ekologiczne, prace na rzecz społeczności lokalnych. Ma to być otwarte na przyszłość przy szacunku dla wspólnej przeszłości" - powiedział Stanowski.

Przypomniał on, że polskie organizacje pozarządowe współpracują z partnerami ukraińskim już od dawna, wiele z nich zaczęła to robić jeszcze przed listopadem 2004 r., czyli przed "Pomarańczową rewolucją" na Ukrainie.

- Realizują one bardzo różne pomysły: od wymiany młodzieży po prace na rzecz samorządu lokalnego. Bardzo ciekawym wspólnym projektem polsko-ukraińskim jest projekt ochrony bocianów, poprzez budowę przez uczniów platform na słupach, gdzie ptaki mogą bezpiecznie budować gniazda. To ważny projekt gdyż w naszej części Europy mieszka jedna-trzecia światowej populacji bocianów. Z drugiej strony mamy zaś pierwszy system zarządzania jakością ISO 9001 w ukraińskim samorządzie, który w Bierdiańsku na Wschodzie polskie organizacje pozarządowe pomagały wprowadzić 5 lat temu. To był pierwszy taki system w samorządzie na całym terytorium Wspólnoty Niepodległych Państw - mówił wiceminister edukacji.

Według niego, najwięcej wspólnych projektów polsko-ukraińskich realizowanych jest z partnerami z Zachodniej Ukrainy i z Krymu. Realizowane są też projekty polsko-białoruskie oraz polsko- rosyjskie, gdzie partnerzy są w Obwodzie Kaliningradzkim.

- To ważne by polskie szkoły współpracowały nie tylko ze szkołami z Unii Europejskiej: z Niemiec, Francji, Hiszpanii, ale także ze szkołami u naszych wschodnich sąsiadów. Oddajemy w ten sposób dług, który mamy u naszych zachodnich partnerów, a jednocześnie możemy nauczyć się czegoś nowego od naszych wschodnich - uważa Stanowski.

Umowę o powstaniu Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży strony polska i niemiecka zawarły w 1991 r., gdy podpisywały Traktat o dobrym sąsiedztwie. Biura PNWM w Warszawie i Poczdamie rozpoczęły działalność dwa lata później. Wzorem dla współpracy niemiecko- polskiej był istniejący już od lat 60. niemiecko-francuski Jugendwerk.

W ciągu 15 lat swojej działalności PNWM wsparła ponad 35 tys. programów wymiany młodzieży. We wspólnych projektach uczestniczyło ponad 1,6 miliona młodych Niemców i Polaków. Działalność PNWM finansują po połowie oba rządy - polski (18,5 mln zł) i niemiecki (4,5 mln euro).

tell a friend :: comments 0


Być może sąd umorzy sprawę stanu wojennego

Posted by reporter on 2008-02-29 19:43:32 CET

26 marca Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzy wnioski obrony o umorzenie lub zwrot do IPN sprawy autorów i wykonawców stanu wojennego, w tym Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i Stanisława Kani.


Dowiedziała się o tym PAP w źródłach sądowych. Informację potwierdził rzecznik sądu sędzia Wojciech Małek.

Informację potwierdził rzecznik sądu sędzia Wojciech Małek. Podkreślił, że tego dnia sąd zbierze się na jednoosobowym posiedzeniu, by rozstrzygnąć wnioski obrony (nie należy tego mylić z początkiem procesu). Wiadomo, że pion śledczy IPN jest przeciwny wnioskom obrony, według której oskarżeni nie popełnili żadnego przestępstwa.

W kwietniu 2007 r., ponad 25 lat po wprowadzeniu stanu wojennego, jego główni inicjatorzy i wykonawcy zostali oskarżeni przez pion śledczy IPN w Katowicach. Akt oskarżenia objął w sumie 9 osób - członków utworzonej w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. tzw. Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego oraz członków Rady Państwa PRL (która formalnie wprowadziła stan wojenny).

Śledztwo trwało 2,5 roku. Oskarżeni nie przyznają się do zarzutów. Odmówili składania wyjaśnień.

Główni podsądni to 84-letni gen. Jaruzelski - ówczesny I sekretarz PZPR, premier PRL i szef MON, a także szef WRON, 82- letni gen. Kiszczak - członek WRON i ówczesny szef MSW oraz 80- letni Kania, były już wtedy I sekretarz PZPR.

Jaruzelski jest oskarżony o kierowanie "związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw" (czyli WRON) - za co grozi do 10 lat więzienia. Drugi zarzut to podżeganie członków Rady Państwa do przekroczenia ich uprawnień przez uchwalenie w trakcie trwania sesji Sejmu PRL i wbrew konstytucji dekretów o stanie wojennym, datowanych formalnie na 12 grudnia.

W 2006 r., gdy IPN stawiał mu zarzuty, Jaruzelski odrzucał je i mówił, że liczy, iż "niezawisły sąd będzie potrafił ocenić bolesną prawdę". Dodał, że jeśli dojdzie do procesu, będzie to "sąd moralny" nad "tymi w mundurach i bez mundurów" oraz z "milionami, którzy poparli stan wojenny".

Kiszczak jest oskarżony o udział w "zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym", za co grozi do 8 lat więzienia. "Uchroniłem kraj przed potwornymi kłopotami" - tak komentował Kiszczak ten zarzut. Inni oskarżeni członkowie WRON to były wiceszef MON gen. Tadeusz Tuczapski i były szef Sztabu Generalnego WP gen. Florian Siwicki.

Kani zarzucono, że w marcu 1981 r. podpisał wraz z Jaruzelskim dokument zatytułowany "Myśl przewodnia stanu wojennego" oraz wytyczne o działaniach administracji państwowej w warunkach stanu wojennego. On sam mówił, że odszedł z funkcji w PZPR w październiku 1981 r., dlatego nie czuje się winny.

Zarzuty przekroczenia uprawnień (kara do 3 lat więzienia) postawiono trzem byłym członkom Rady Państwa - Emilowi Kołodziejczykowi, Eugenii Kemparze i Krystynie Marszałek-Młyńczyk (niedawno zmarła; jej sprawa będzie umorzona) oraz ówczesnemu wiceministrowi sprawiedliwości Tadeuszowi Skórze, który podczas posiedzenia Rady Państwa podżegał jej członków do uchwalenia dekretów wbrew obowiązującej wówczas konstytucji.

Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy- Śródmieścia, który wystąpił o przekazanie sprawy do sądu okręgowego. W styczniu 2008 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował o takim przekazaniu ze względu "na szczególną wagę lub zawiłość sprawy". Sąd podkreślił m.in., że w procesie o będą występowały osoby, które w 1981 r. sprawowały najwyższe państwowe urzędy, będą też badane relacje pomiędzy nimi.

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwają już procesy Jaruzelskiego, sądzonego tu od 2001 r. za masakrę robotników Wybrzeża z grudnia 1970 r., oraz Kiszczaka - sądzonego od 1993 r. za przyczynienie się do masakry górników w kopalni "Wujek" w grudniu 1981 r. (trwa przerwa z powodu jego złego zdrowia).

W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. władze PRL wprowadziły stan wojenny. Jego autorzy uzasadniali to niebezpieczeństwem - ich zdaniem - przejęcia władzy przez "Solidarność". Stan wojenny miał być "mniejszym złem". Gen. Jaruzelski uważa, że stan wojenny "ocalił Polskę przed wielowymiarową katastrofą". Sugerowano, że konsekwencją przejęcia władzy przez "Solidarność" byłaby interwencja wojsk radzieckich. Historycy odrzucają dziś tę tezę, uważając, że dla PZPR stan wojenny nie był alternatywą dla interwencji. Dziś IPN prowadzi kilkadziesiąt śledztw w sprawie przestępstw władz ze stanu wojennego.

tell a friend :: comments 0


Słynna autobiografia z czasów Holokaustu fikcją

Posted by reporter on 2008-02-29 19:40:51 CET

Autorka głośnej, wstrząsającej książki "Przeżyć z wilkami", przedstawianej jako autobiografia z czasów holokaustu, przyznała wywiadzie, że cała jej historia jest fikcją.


To nie jest prawdziwa rzeczywistość, ale to była moja rzeczywistość, mój sposób na to, by przeżyć - oświadczyła Misha Defonseca, urodzona w Belgii, w wywiadzie dla belgijskiego dziennika "Le Soir".

- Proszę o wybaczenie wszystkich, którzy czują się zdradzeni, ale proszę ich, aby postawili się na miejscu czteroletniej dziewczynki, która straciła wszystko. Książka z 1997 roku reklamowana była jako "prawdziwa historia o przeżyciu Zagłady". To historia 8-letniej żydowskiej dziewczynki, która w poszukiwaniu rodziców deportowanych z Belgii do obozu zagłady w 1941 roku, przemierzyła w zawierusze wojennej pieszo trzy tysiące kilometrów, aż dotarła do okupowanej Polski, a także Ukrainy. Odtrącona przez miejscową ludność, schronienie znalazła w lesie wśród wilków.

Książka odniosła ogromny sukces, choć od początku prawdziwość relacji była podawana w wątpliwość przez historyków holokaustu i część środowisk żydowskich.

Mieszkająca w USA, 70-letnia dziś Misha Defonseca potwierdziła w końcu fakty ujawnione przez dziennik "Le Soir" i przyznała, że cała historia jest wytworem jej wyobraźni: mieszanką wspomnień wojennych, zasłyszanych opowieści i fascynacji wilkami.

Wbrew temu, co utrzymywała, nie jest Żydówką, a jej prawdziwe nazwisko to Monique De Wael. Urodziła się w 1937 roku. Jest natomiast prawdą, że jej rodzice zostali deportowani w czasie II wojny światowej i zginęli z powodu swojej działalności konspiracyjnej. Lecz w czasie wojny była ona najzwyczajniej w świecie zapisana do jednej z brukselskich szkół.

Jeszcze w mijającym tygodniu twardo broniła swojej wersji, powtarzając, że "ranią ją głęboko" ludzie podważający prawdziwość książki. Dopiero przyparta do muru dowodami zebranymi przez dziennikarzy gazety wyznała, że "od zawsze, całe życie opowiadała sobie inne życie, życie, które odcinało ją od rodziny i ludzi, których nienawidziła". "Właśnie dlatego zafascynowałam się wilkami, weszłam w ich świat i wszystko wymieszałam" - powiedziała.

Twierdzi, że do publikacji książki, która okazała się bestsellerem, skłoniło ją jedno z amerykańskich wydawnictw. Teraz, po jej wyznaniach, to samo wydawnictwo zastrzegło sobie prawo do oskarżenia przed sądem o fałszerstwo, za co w USA grozi kara więzienia - pisze "Le Soir".

Podobnie wydawnictwo francuskie XO, właściciel praw autorskich na cały świat zastrzegło, że "nie zostawi tak tej sprawy". "To wciąż piękna historia, ale to jest fikcja. Mówienie, że to prawda, to wprowadzanie ludzi w błąd" - powiedział wydawca Bernard Fixot.

Podobnie rozczarowani są twórcy francuskiego filmu, który powstał niedawno na podstawie rzekomej autobiografii. Reżyserka Vera Belmont przyznała, że "ma trochę pretensji", ale przede wszystkim bardzo jej szkoda samej autorki. Zapowiedziała jednocześnie, że z filmu, który jest właśnie na ekranach we Francji, a wkrótce trafi do Niemiec, wykreślone zostaną słowa "oparte na prawdziwej historii".

Podczas premiery filmu w styczniu we Francji pani Defonseca/De Wael z dumą pokazywała niewielki kompas, który rzekomo służył jej podczas wschodnioeuropejskiej odysei. "To mój najdroższy talizman, mój amulet przynoszący szczęście. Bez niego, nie mogłabym pewnie zobaczyć historii mojego życia przeniesionej na ekran" - powiedziała w wywiadzie dla "Le Figaro".

tell a friend :: comments 0


Gazprom zmniejsza dostawy gazu na Ukrainę

Posted by reporter on 2008-02-29 19:34:38 CET

Rosyjski Gazprom zakomunikował w piątek wieczorem, że w związku ze fiaskiem jego negocjacji z ukraińskim Naftohazem, w poniedziałek o 10.00 czasu moskiewskiego (8.00 czasu polskiego) zmniejszy o 25 proc. dostawy gazu na Ukrainę.

tell a friend :: comments 0


Geofizycy znajdą Bursztynową Komnatę?

Posted by reporter on 2008-02-29 19:33:42 CET

Zespół geofizyków przeprowadzi pomiary rejonu, w którym może kryć się zaginiona Bursztynowa Komnata - poinformował w piątek burmistrz Deutschneudorfu, miasteczka przy granicy z Czechami, Heinz-Peter Haustei.


Burmistrz jest zapalonym amatorem poszukiwania skarbów i stoi na czele ekspedycji, która prowadzi odwierty w rejonie, w którym miałby znajdować się pod ziemią schron ze zrabowanymi podczas II wojny światowej skarbami.

Odwierty wykonano zgodnie ze współrzędnymi znalezionymi w notesie byłego radiooperatora Luftwaffe. Jego syna, Christiana Hanischa, zastanowiło, po co ojciec zapisywał tak dokładne dane miejsca na odludziu. Młody Hanisch jest przekonany, że współrzędne wskazują miejsce ukrycia Bursztynowej Komnaty. Wedłuh niego jednak odwierty wykonano nie tam, gdzie należało, i dopiero pomiary dokonane przez geofizyków pomogą odnaleźć właściwsze do dalszych poszukiwań miejsce.

Uważana za "ósmy cud świata" Bursztynowa Komnata - sala wyłożona sześcioma tonami pięknie obrobionego bursztynu i włoskimi mozaikami była prezentem, jaki w 1716 roku rosyjski car Piotr I otrzymał od cesarza Prus Wilhelma I. W 1755 roku bursztynowe arcydzieło ozdobiło Pałac Jekatierinski w letniej rezydencji carów w Carskim Siole niedaleko Petersburga.

Zrabowana w 1941 roku przez Niemców, do końca wojny była przechowywana w Królewcu. Stamtąd w 1945 roku wywiozły ją wycofujące się przed Armią Czerwoną wojska niemieckie i wszelki ślad po niej zaginął. Do dziś krążą na temat jej losu różne, często fantastyczne, opowieści.

tell a friend :: comments 0


Ponad tonę nielegalnie przewożonej produkcji mięsnej załadował do swego samochodu kierowca Audi

Posted by admin on 2008-02-29 12:14:03 CET

Ponad tonę polskiej wędzonej produkcji mięsnej ujawnili pracownicy straży granicznej oraz celnicy w pomieszczeniu pasażerskim i bagażniku samochodu Audi, którym wracał z Polski obywatel Ukrainy.

Mężczyzna przekraczał granicę na przejściu Rawa Ruska - Hrebenne w obwodzie lwowskim. Produkcji mięsnej, którą był zapchany samochód, kierowca zdecydował się nie deklarować. Przemycany towar skonfiskowano, przekazano do magazynów celnych i oceniono na ok. 16 tys. hrywien.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Zmarł znany ukraiński mecenas Omelan Antonowycz

Posted by admin on 2008-02-29 12:13:03 CET

Wczoraj, 28 lutego, późnym wieczorem we Lwowie zmarł znany ukraiński mecenas Omelan Antonowycz.

Omelan Antonowycz urodził się w 1914 roku w mieście Dolina obwodu Iwano-Frankiwskiego w rodzinie urzędnika sądowego. Studiował w Gimnazjum Akademickim we Lwowie, Gimnazjum w Przemyślu, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, Wyższej Szkole Handlowej w Poznaniu, Akademii Handlowej w Berlinie.

Wstąpił do organizacji studenckiej „Młoda gromada”, następnie do OUN. Podczas II wojny światowej zajmował się działalnością organizacyjną w OUN. W 1933 roku Omelan Antonowycz został zaaresztowany za swój udział w OUN i spędził trzy lata w polskim więzieniu, następnie trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. W 1946 roku po zakończeniu wydziału prawniczego Uniwersytetu Ukraińskiego w Pradze poślubił Tatianę Terłecką, znanego fachowca-neuropatologa, która zyskała stopień doktora medycyny na Uniwersytecie Wiedeńskim. W 1950 roku przeniósł się razem z `żoną na stałe miejsce zamieszania do Waszyngtonu (USA).

W 1980 roku założył organizację dobroczynną - Fundację Tatiany i Omelana Antonowyczów w celu wsparcia rozwoju ukraińskiego literaturoznawstwa, krytyki literackiej, historii, historii sztuki, językoznawstwa i polityki.

Pierwsza jego wizyta na Ukrainę (Kijów, Odessa, Lwów) miała miejsce 12-26 października 1989 roku.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Łemkowskie strachy na Lachy

Posted by reporter on 2008-02-29 10:52:28 CET

Polakom z Bielanki nie przeszkadzają sołtys Łemko i nabożeństwa w cerkwi, ale nie chcą łemkowskiej nazwy wioski na przydrożnej tablicy. - Tu jest Polska, a nie Ukraina - uzasadnia sprzeciw Stanisław Jedlecki.

Olena Duć z Łemkowskiej Młodzieżowej Organizacji "Czuha" w zeszłym roku napisała do czterech gmin w Beskidzie Niskim. W imieniu stowarzyszenia zaproponowała, by w 14 miejscowościach dodać łemkowskie nazwy do polskich na przydrożnych tablicach. W ten sposób "Czuha" postanowiła uczcić 60. rocznicę akcji "Wisła" i przypomnieć, że - mimo wysiedleń - Łemkowie dalej żyją na dawnej Łemkowszczyźnie.

- Podwójne nazwy gwarantuje ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych. Poza tym dodatkowy napis cyrylicą będzie znakomitą promocją regionu - mówi Duć.

Energiczna brunetka pochodzi z Uścia Gorlickiego. Studiuje filologię rosyjską z językiem łemkowskim w krakowskiej Akademii Pedagogicznej. Urodziła się w polsko-łemkowskiej rodzinie, ale całym sercem czuje się Łemkinią. Na szyi nosi prawosławny krzyżyk. Podczas rozmowy prosi, by zwracać się do niej Olena, a nie po polsku Helena.

- Moja mama jest Polką, ale na spisie powszechnym zadeklarowała narodowość łemkowską. Zawsze mi mówiła, że skoro Łemków jest mniej, to mniejsza strata będzie, jak zabraknie Polaka niż Łemka - opowiada.

Koniec zgody

Wniosek Czuhy jako pierwszy opiniowali mieszkańcy Bielanki. Niewielka miejscowość leży kilka kilometrów od Gorlic, w dolinie. Stare łemkowskie chałupy sąsiadują z powojennymi domami-klockami. Do 1947 r. ledwie parę rodzin przyznawało się tutaj do polskich korzeni. Przeważali Łemkowie, o czym świadczy zabytkowa drewniana cerkiew - jedyna świątynia w miejscowości. Sytuacja drastycznie zmieniła się po akcji "Wisła". Tylko nieliczni Łemkowie dzięki małżeństwom z Polakami uchronili się przed wysiedleniem. Inni mogli wrócić dopiero po 1956 r. Musieli jednak wybudować nowe domy, bo ich gospodarstwa zajęli wcześniej polscy koloniści.

- Tylko część wysiedlonych wróciła do Bielanki. Reszta została na zachodzie, ale i tak ponad połowę domów zajmują dziś łemkowskie rodziny, reszta jest polska lub mieszana - wylicza sołtys Julian Necio, z pochodzenia Łemko. Urodzony na wysiedleniu pod Braniewem "wżenił się" w Bielankę w 1983 r. Nie pamięta konfliktów między miejscowymi Polakami i Łemkami. Aż do niedzieli 17 lutego. Tego dnia Necio poprowadził wiejskie zebranie w remizie, aby przegłosować wniosek Czuhy. Sala pękała w szwach. Ku zaskoczeniu Łemków Polacy zjawili się całymi rodzinami. Głośno protestowali przeciw dodaniu drugiej nazwy wioski w cyrylicy ("Bilanka"). Na nic zdały się wyjaśnienia sekretarza gminy, że chodzi tylko o dodatkowy napis na przydrożnych tablicach, a nie o zmianę urzędowej nazwy miejscowości. Chcieli poznać wnioskodawców, ale z Czuhy nie było nikogo.

- Polacy urządzili demonstrację. Lepiej było się nie odzywać - opisuje zebranie Teresa Feciuch, Łemkini z Bielanki. - Do głowy mi nie przyszło, że nasi sąsiedzi wystąpią przeciw łemkowskiej nazwie naszej wioski. Tyle lat przecież razem tutaj mieszkamy.

- Nasz naród jest uległy i życzliwy. Za to jak Polaka ruszysz, to chodzi zły jak pershing. Przeszkadza mu przydrożna tablica z cyrylicą, ale do naszej cerkwi chodzi, choć tam przecież ruski ikonostas - oburza się Stefania Feciuch, teściowa Teresy.

- Bielanka od wieków była łemkowska, a teraz przyjezdni zabraniają nam nawet używać tradycyjnej nazwy - podsumowuje Stefania Trochanowska.

[...]

Więcej informacji w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


Radni Lwowskiej Rady Obwodowej boją się zapraszać byłych żołnierzy UPA do „Kryjówki”

Posted by reporter on 2008-02-29 10:46:36 CET

5 marca, w rozcnicę śmierci generała UPA Tarasa Czuprynki, odbędzie się XXII uroczysta sesja Lwowskiej Rady Obwodowej. Do udziału w niej zaproszono weteranów UPA, przewodniczących rad obwodów iwano-frankiwksiego, wołyńskiego, tarnopolskiego. W hali na pierwszym piętrze Lwowskiej Rady Obwodowej zostanie wyeksponowane umundurowanie żołnierzy UPA. Orkiestra wojskowa i grupa wokalna Centrum sztuki wojskowo-muzycznej pod kierownictwem M. Oracza wykona marsze wojskowe i pieśni o tematach powstańczych.

Radni na razie jeszcze nie zdecydowali się, do jakiej restauracji mają zaprosić żołnierzy po zakończeniu sesji. Oni mają wątpliwości co do tego, że weteranom spodoba się „Kryjówka”. Przeciwko temu pomysłowi wystąpił, mianowicie, radny Lwowskiej Rady Obwodowej Jarosław Pitko, który uważa „Kryjówkę” za profanację idei walk narodowowyzwoleńczych oraz roli kryjówek w nich.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Ukraina potrzebuje 500 miliardów hrywien na budowę dróg do EURO 2012

Posted by reporter on 2008-02-29 10:45:20 CET

Zastępca ministra transportu i łączności Ukrainy Wadym Hurżos jest przekonany, że plan budowy oraz rekonstrukcji dróg samochodowych do przeprowadzenia na Ukrainie finałów mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 będzie zrealizowany na 100%.

Zastępca ministra zawiadomił także, iż na realizację całego programu, poświęconego przygotowaniu branży transportowej do EURO 2012 potrzeba, według wstępnych obliczeń, 95,5 miliardów hrywien, w tym 50 miliardów - na rekonstrukcję i budowę dróg samochodowych.

Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie została otwarta wystawa, poświęcona urbanistycznemu pejzażowi Złoczowa

Posted by reporter on 2008-02-29 10:44:01 CET

We Lwowie w klubie-galerii przy ul. Franciszka Liszta 2 wczoraj, 28 lutego, została otwarta wystawa, poświęcona urbanistycznemu pejzażowi Złoczowa - „Odrobina lata w zimie”.

Tutaj zgromadzono prace 23 artystów, którzy brali udział w letnim plenerze, który miał miejsce 5 lat temu. Podobne plenery organizowaliśmy w Żółkwi, Bełzie, Brodach, Podkarmieniu. W tym roku, być może, pojedziemy do Drohobycza i Gródka. Udział w naszych plenerach biorą tylko te osoby, które mają wykształcenie artystyczne. Wyeksponowano tutaj zdjęcia, grafikę, utwory malarskie”,- zaznaczyła podczas otwarcia wystawy przewodnicząca Organizacji Młodzieżowej „Ślad” Oksana Rakus-Żmurko.

Organizatorzy pleneru - to Lwowska Liga Twórczości Intelektualnej oraz Stowarzyszenie artystyczne „Ślad”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Ruda żelaza pełna papierosów

Posted by reporter on 2008-02-29 07:22:29 CET

Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Medyce (Bieszczadzki Oddział SG) ujawnili próbę przemytu papierosów (10 tys.paczek) z Ukrainy do Polski. Wartość towaru to 80 500 zł.


W trakcie kontroli wjazdowej pociągu towarowego, kontrolerzy Straży Granicznej z Placówki w Medyce, wykryli 10 tysięcy paczek papierosów bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Deklarowanym ładunkiem do przewozu była ruda żelaza. Dalsze czynności w sprawie prowadzą funkcjonariusze UC w Przemyślu.

Źródło Nasze Miasto

tell a friend :: comments 0


Śląsk gotowy do Euro 2012

Posted by reporter on 2008-02-29 07:16:56 CET

UEFA dobrze oceniła przygotowanie Śląska do Euro 2012. Podczas wizyty inspektorzy zwrócili szczególną uwagę na zaplecze hotelarskie, komunikacje i opiekę medyczną.


Marszałek województwa śląskiego Bogusław Śmigielski jest optymistą i twierdzi, że Chorzów ma nadal szanse na organizację mistrzostw.

Szef komisji UEFA był zdziwiony, że Chorzów nie jest w pierwszej czwórce mast wytypowanych do organizacji Euro 2012 - zdradził marszałek. Zdaniem wojewody śląskiego Zygmunta Łukaszczyka komisja UEFA zobaczyła aglomerację, która jednoczy się we wspólnym celu, wszystko dziala jak w dobrze naoliwionej maszynie. Jego zdaniem w regionie sprawnie funkcjonuje opieka medyczna a służby działąją błyskawicznie. Z Katowic eksperci UEFA pojechali do Krakowa. Decyzja o tym, czy na Stadionie Śląskim odbędą się mecze Euro 2012 ma zapaść w przyszłym tygodniu.

tell a friend :: comments 0


Handel przy wschodniej granicy umiera

Posted by reporter on 2008-02-29 07:14:55 CET

Uszczelnienie wschodnich granic w związku z grudniowym wejściem Polski do Schengen okazało się zmorą dla kilku tysięcy przygranicznych przedsiębiorców i klientów bazarów, sklepów i hipermarketów. Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy, którzy jeszcze kilka miesięcy temu tłumnie przyjeżdżali na zakupy do przygranicznych miast, zostają w domu, bo nie stać ich na drogie schengeńskie wizy, napisał dziennik "Polska".


Dla przeciętnego Białorusina 60 euro za wjazd do Polski to prawie pół miesięcznej pensji. Ukraińcom i Rosjanom urzędnicy konsularni częściej niż w minionych latach odmawiają wydania wiz.

Kwitnące niegdyś targowiska w Białymstoku, Przemyślu i Chełmie świecą pustkami. Obroty bazaru w Białymstoku spadły o 80 procent, w Lublinie zamarł ruch przy kilkudziesięciu straganach obsługiwanych dotąd przez Ukraińców. Mniej osób przyjeżdża na targowiska i mniej tam handluje. Niektórzy handlowcy chcą zamknąć swoje stragany. Grażyna Medelczyk, szefowa przemyskiego targowiska, ocenia, że ze 150 straganów zajęta jest teraz mniej niż połowa, co oznacza, że targowisko może zbankrutować. Jeśli kupcy zaczną plajtować, odbije się to na cenach w sklepach, które dotychczas liczyły się z konkurencją bazarową. Towary na bazarach były nieraz o połowę tańsze niż w sklepach, a teraz jeśli konkurencja osłabnie, właściciele sklepów będą podnosili ceny.

W miastach leżących przy trasach prowadzących do przejść granicznych zadziałała już zasada domina: mniej klientów na bazarach to mniej zamówień dla hurtowni i spadek obrotów w hotelach i marketach. Nawet białostocki hipermarket Auchan, niegdyś jeden z najlepiej prosperujących w Europie, zaczął narzekać na brak klientów ze Wschodu, wyjeżdżających ze sklepu z wyładowanymi po brzegi koszami.

Jest jeszcze za wcześnie, by oszacować straty, jakie ponieśli polscy handlowcy. Już jednak wiadomo, że najbardziej stracili handlujący odzieżą i artykułami gospodarstwa domowego. To towary, które najchętniej kupowali klienci ze Wschodu.

Ponad tysiąc poirytowanych przedsiębiorców z Podlasia wystosowało na początku tygodnia petycję do MSZ z żądaniem ułatwień w wydawaniu wiz dla Białorusinów. Podobne kroki planują przedsiębiorcy z Lubelszczyzny i Podkarpacia. Przede wszystkim właściciele małych sklepów odzieżowych i jubilerskich w większych miastach - Przemyślu, Zamościu i Lublinie - gros ich klientów stanowili bogatsi Ukraińcy.

Handlowcy domagają się nie tylko szybszego wydawania wiz, ale i podpisania umowy o małym ruchu granicznym z Białorusią i Ukrainą. Dzięki temu mieszkańcy 50-kilometrowego pasa przygranicznego mogliby przyjeżdżać do Polski bez wiz.

tell a friend :: comments 0


Izrael i Ukraina porozumiały się ws. fresków Bruno Schulza

Posted by reporter on 2008-02-29 07:12:10 CET

Izrael i Ukraina podpisały porozumienie w sprawie fresków Bruno Schulza, wywiezionych potajemnie z jego rodzinnego Drohobycza do Izraela w 2001 r. - podał instytut Yad Vashem w Jerozolimie.


Porozumienie podpisali Pinkas Awiwi, szef wydziału ds. Europy Środkowej izraelskiego MSZ, oraz ukraiński ambasador w Izraelu Ihor Tymofiejew, w obecności wicepremiera Ukrainy Iwana Wasiunyka.

Porozumienie przewiduje, że freski Schulza zostaną oficjalnie uznane za własność i kulturalne bogactwo Ukrainy i przez 20 lat będą dzierżawione instytutowi Jad wa-Szem; dzierżawa będzie następnie automatycznie odnawiana co pięć lat. Potajemne wywiezienie z Drohobycza fresków, jakie Schulz namalował tam przed śmiercią w 1942 roku, wywołało duży rezonans zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce i spotkało się z międzynarodową krytyką pod adresem instytutu.

Bruno Schulz (1892-1942), polski pisarz i grafik żydowskiego pochodzenia, został zastrzelony przez gestapowca podczas likwidacji drohobyckiego getta. Trzy freski namalował w roku swej śmierci jako ilustracje do niemieckich baśni ludowych na ścianach pokoju dziecinnego w willi w Drohobyczu, zajmowanej przez naczelnika gestapo Feliksa Landaua. Wśród namalowanych postaci jest woźnica, któremu autor "Sklepów cynamonowych" nadał własne rysy.

Po II wojnie światowej Drohobycz wszedł w obręb radzieckiej Ukrainy. Na początku lat 90., po upadku ZSRR i odrodzeniu zainteresowania dziełami Schulza, Polska i Ukraina zainicjowały powstanie muzeum poświęconego jego pamięci. Na początku 2001 roku zidentyfikowano willę, w której mieszkał Landau i odnaleziono w niej uszkodzone freski. Kiedy ukraińscy i polscy eksperci rozpoczęli badania nad freskami i zastanawiali się nad sposobem ich konserwacji i ekspozycji, dzieła znikły.

W maju 2001 roku Jad wa-Szem przyznał, że freski Schulza są w jego magazynach. Później ujawniono, że zatrudniony przez instytut człowiek przekonał właścicieli mieszkania w willi do sprzedania instytutowi fresków za nieujawnioną sumę.

tell a friend :: comments 0


Thursday, February 28 2008

“Inspektorzy UEFA wyjechali z Charkowa, nic nie powiedziawszy”,

Posted by admin on 2008-02-28 19:40:41 CET

Eksperci UEFA odwiedzili ostatnie z miast zapasowych Ukrainy, które przygotowują się do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2012 roku. Wczoraj, 27 lutego, zakończyła się ich dwudniowa wizyta w Charkowie.

„Charków i Odessa znajdują się w dość skomplikowanej sytuacji. W odróżnieniu od pozostałych miast, gdzie poważnie rozpoczęto prace przygotowawcze jeszcze w październiku-listopadzie 2007 roku, nie mamy czym się chwalić”, - czytamy w artykule gazety „Weczirnij Charkiw”. „Inspektorzy UEFA pojechali z Charkowa, nic nie powiedziawszy”, która odwołuje się do wypowiedzi kierownika delegacji UEFA, eksperta UEFA ds. Transportu Lądowego Philippe’a Bouveta. Oprócz tego, wielu z zaproponowanych przez Charków projektów, - czytamy w artykule, nie są potwierdzone rzeczywistym działaniem. Uznają to także przedstawiciele władz lokalnych.

Mer Charkowa Mychajło Dobkin skomentował wizytę inspektorów UEFA dość ostrożnie. „Były takie rzeczy, które wywoływały pozytywną reakcję europejskich fachowców, a były także takie, które ich zaniepokoily. W przeciwnym przypadku oni byliby całkiem zadowoleni”, - cytuje wypowiedź charkowskiego mera „Weczirnij Charkiw”.

tell a friend :: comments 0


Prezydent nie może przywracać obywatelstwa

Posted by reporter on 2008-02-28 19:37:10 CET

Prezydent ma prawo nadawać obywatelstwo, natomiast nie ma prawa, by je przywracać - powiedziała minister w Kancelarii Prezydenta Ewa Junczyk-Ziomecka.

Wypowiedź minister ma związek z apelem o przywrócenie obywatelstwa osobom, które musiały wyjechać z Polski w związku z wydarzeniami marca 1968 r.

"Dziennik" napisał, że kilkudziesięciu naukowców i ludzi kultury podpisało się pięć miesięcy temu pod apelem w tej sprawie do Lecha Kaczyńskiego. Jak podaje gazeta, na apel ciągle nie ma odpowiedzi Kancelarii Prezydenta. - "Dziennik" wprowadził państwo w błąd, taki apel od ludzi kultury nigdy do Kancelarii Prezydenta nie wpłynął - poinformowała prezydencka minister. Natomiast - jak dodała Junczyk-Ziomecka - 4 października dotarł do Kancelarii Prezydenta apel od dyrektor Fundacji Shalom Gołdy Tencer.

W apelu podkreślono, "że najpiękniejszym gestem, który w związku z nadchodzącą rocznicą (40 rocznicą wydarzeń marca 1968 roku - red.) mogłaby uczynić Polska, byłoby, aby jednego dnia każdemu polskiemu Żydowi wygnanemu z Polski przez reżim komunistyczny władze wolnej Rzeczypospolitej automatycznie przywróciły utracone obywatelstwo".

- To Rzeczpospolita Polska powinna zwrócić się do nich z zapytaniem: "Czy zechcieliby Państwo przyjąć obywatelstwo RP?" - czytamy w apelu Tencer. Jak podkreślono, "brak regulacji prawnej w tym zakresie sprawia, że osoby, które obywatelstwa bezprawnie pozbawiono, są dziś zmuszone do kolejnych upokorzeń".

- Zwracanie się do konsulatów i uzależnienie możliwości odwiedzenia kraju, z którego wyrastają wielowiekowe korzenie ich rodzin, od decyzji urzędników nie powinno mieć miejsca. My wszyscy, na których życiu zaciążyły wydarzenia marca '68, żywimy głęboką nadzieję, że nasz głos spotka się z życzliwością i pełnym zrozumieniem Pana prezydenta - głosi apel.

Zgodnie z art. 137 konstytucji prezydent nadaje obywatelstwo polskie i wyraża zgodę na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego.

- Prezydent w swoich konstytucyjnych obowiązkach ma prawo nadawania obywatelstwa, w ogóle nie ma takiej instytucji jak przywracanie obywatelstwa - odpowiada prezydencka minister. Jak dodała, w polskim prawie istnieje natomiast instytucja potwierdzenia obywatelstwa, które jest w gestii urzędów administracyjnych, urzędów rządowych.

Junczyk-Ziomecka podkreśliła jednocześnie, że do wydarzeń marcowych i ich skutków prezydent odniesie się w trakcie obchodów rocznicowych. Zaznaczyła, iż Lech Kaczyński zawsze oceniał tamte wydarzenia w stosunku do obywateli żydowskiego pochodzenia jako "haniebne".

- Prezydent RP Lech Kaczyński, kiedy był jeszcze prezydentem Warszawy był jedynym przedstawicielem władz, który chodził 8 marca z kwiatami pod tablicę, która jest na Dworcu Gdańskim - zwróciła uwagę minister. - Więc nie jest to sprawa ani obca, ani daleka prezydentowi. Jest to dla niego jedna z bardziej bolesnych spraw, ponieważ był wtedy studentem na Wydziale Prawa UW - podkreśliła.

Dodała, że marzec 1968 roku ma swoje wielorakie aspekty, gdyż to także bunt studentów, młodej polskiej inteligencji przeciwko PRL- owi, który zaczął się od zawieszenia przedstawienia "Dziadów" Adama Mickiewicza.

Junczyk-Ziomecka przypomniała, że Lech Kaczyński wziął udział w 40. rocznicy tego przedstawienia. - Było takie spotkanie w Teatrze, gdzie prezydent wygłosił przemówienie, w którym oddał przede wszystkim wielki szacunek dla talentu i osiągnięć pana Gustawa Holoubka - mówiła. Jak podkreśliła, prezydent nigdy nie był obojętny wobec wydarzeń marcowych.

30 stycznia Lech Kaczyński, politycy, ludzie kultury i tłumy warszawiaków uczestniczyły w uroczystym wieczorze z okazji 40. rocznicy ostatniego publicznego przedstawienia w Teatrze Narodowym "Dziadów" Adama Mickiewicza, w inscenizacji Kazimierza Dejmka.

tell a friend :: comments 0


Aż 39 procent mieszańców Litwy usprawiedliwia przemyt

Posted by reporter on 2008-02-28 19:34:18 CET

Aż 39 procent mieszańców Litwy usprawiedliwia przemyt, a 46 procent korzysta z towarów pochodzących z przemytu - wynika z badań opinii społecznej przeprowadzonych w lutym przez spółkę "TNS Gallup".


Największą popularnością cieszą się papierosy z przemytu - kupuje je około 20 proc. respondentów. Sprowadzane nielegalnie alkohol i paliwo kupuje po 7 proc. ankietowanych.

Ponad 37 proc. uważa, że przemyt dla wielu jest jedynym źródłem utrzymania i zajmują się nim osoby o niskich dochodach. Około 20 proc. respondentów uważa, że przemytem zajmują się urzędnicy państwowi i przedsiębiorcy, a około 20 proc. twierdzi, że robią to struktury przestępcze. Jedna trzecia respondentów jest przekonana, że w ciągu najbliższych trzech lat skala przemytu w kraju wzrośnie, a przyczyni się do tego chociażby wzrost od marca akcyzy na wyroby tytoniowe.

Zdaniem ankietowanych najbardziej skutecznym sposobem walki z przemytem jest zmniejszenie podatków (72 proc.) i walka z korupcją (75 proc.).

tell a friend :: comments 0


Ukraina ma prawo do ubiegania się o członkostwo w UE

Posted by reporter on 2008-02-28 19:33:02 CET

Ukraina ma prawo do ubiegania się o członkostwo w UE, ale zanim to uczyni powinna przeprowadzić reformy, zbliżające ją do unijnych standardów - oświadczył w czwartek w Kijowie szef delegacji Parlamentu Europejskiego ds. współpracy z Ukrainą Adrian Severin.

Ukraina bez żadnych wątpliwości jest państwem europejskim i dlatego ma pełne prawo do ubiegania się o przyjęcie do UE - powiedział rumuński eurodeputowany podczas trwającego w Kijowie II Forum Ekonomicznego Europa-Ukraina.

Severin uważa, że dyskusja dotyczące członkostwa Ukrainy w UE nie powinna dotyczyć perspektyw, lecz konkretnych działań. - Zacznijmy działać tak, jakbyśmy byli już zintegrowani (Ukraina z UE) - nawoływał na konferencji prasowej.

- Nie pytajmy, czy rzeczywiście się kochamy i czy za 5-10 lat pobierzemy się. Zorganizujmy wspólne życie, a do ślubu dojdzie- przekonywał Severin w Kijowie.

Forum Europa-Ukraina jest agendą określanego jako Davos Wschodu Forum Ekonomicznego w Krynicy. Organizuje je Instytut Wschodni w Warszawie.

tell a friend :: comments 0


Rreferendum tak, ale później

Posted by reporter on 2008-02-28 19:32:15 CET

Referendum w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO powinno być poprzedzone szeroką akcją informacyjną w społeczeństwie, a sam plebiscyt warto przeprowadzić dopiero w przededniu wejścia do Sojuszu - uważają eksperci z waszyngtońskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS).


Referendum w chwili obecnej nie ma sensu, ponieważ kwestia członkostwa Ukrainy w NATO na razie (formalnie) nie istnieje - powiedział podczas odbywającego się w Kijowie Forum Europa-Ukraina ekspert Centrum, były ambasador USA na Ukrainie Steven Pifer.

Wyjaśnił jednocześnie, że włączenie Kijowa do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP) nie oznacza, że Ukraina stanie się automatycznie członkiem Sojuszu. Jak powiedział inny ekspert CSIS Janusz Bugajski, MAP nie rozpoczyna procesu wchodzenia do NATO i nie czyni z uczestniczących w nim państw kandydatów do członkostwa. "Jest to tylko plan pogłębionej współpracy, podobny do umowy o pogłębionej współpracy Ukrainy z Unią Europejską" - podkreślił.

Prozachodnie władze Ukrainy chcą, by ich kraj przyłączył się do MAP już w kwietniu, na szczycie NATO w Bukareszcie. Prorosyjska, opozycyjna Partia Regionów Ukrainy jest temu przeciwna.

Przywódca tego ugrupowania, były premier Wiktor Janukowycz uważa, że zarówno kwestia MAP jak i samego członkostwa w NATO, powinna być zdecydowana w referendum. Argumentując, że ponad 50 proc. Ukraińców nie chce widzieć swego kraju w NATO, Janukowycz domaga się przeprowadzenia referendum w najbliższym czasie.

Prezydent Wiktor Juszczenko i jego sojusznicy twierdzą, że plebiscyt w sprawie NATO powinien odbyć się dopiero po kampanii informacyjnej, która da obywatelom rzeczywisty, a nie wykrzywiony przez lata sowieckiej propagandy, obraz działalności Sojuszu Północnoatlantyckiego.

tell a friend :: comments 0


Polska powinna promować Ukrainę w UE

Posted by reporter on 2008-02-28 19:31:20 CET

Polska powinna nadal być promotorem spraw ukraińskich w Unii Europejskiej - oświadczyła w Kijowie szefowa kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Anna Fotyga.


Na drodze do członkostwa w UE "Ukraina musi wykonać swoje zadanie domowe. Przekonanie społeczeństwa Ukrainy, że ten proces wart jest poświęcenia, należy do tutejszych władz, a rolą polityków europejskich jest przybliżanie korzyści (płynących z członkostwa w UE), bo w tej chwili Ukraińcy potrzebują pewnej zachęty, pozytywnych bodźców" - powiedziała Fotyga w rozmowie z polskimi dziennikarzami.

Szefowa prezydenckiej kancelarii zaapelowała, by Polacy nie zapominali o pomocy, udzielonej im podczas ich własnych starań o wejście do UE. "Rygory, które nam stawiano, były słabsze niż dziś" - zaznaczyła. Na pytanie PAP, na kogo jeszcze Ukraina może liczyć w promowaniu jej interesów w UE Fotyga odpowiedziała: "Pamiętam taki lunch ministrów spraw zagranicznych, podczas którego byłam (w sprawie Ukrainy - PAP) zupełnie sama. Ale potem, wraz z pogłębiającą się współpracą między Polską a krajami bałtyckimi, było nas coraz więcej".

Szefowa kancelarii prezydenta RP bierze udział w trwającym w Kijowie II Forum Europa-Ukraina. Jest ono agendą Forum Ekonomicznego, organizowanego corocznie w Krynicy przez Instytut Wschodni z Warszawy.

tell a friend :: comments 0


"Droga Ukrainy do UE wiedzie przez NATO"

Posted by reporter on 2008-02-28 19:30:15 CET

Droga Ukrainy do Unii Europejskiej prowadzi wyłącznie przez członkostwo w NATO - powiedział doradca prezydenta Wiktora Juszczenki, Ołeh Rybaczuk.


Jest to dokładnie ta sama droga, którą pokonali Polacy - podkreślił.

Rybaczuk był gościem odbywającego się w Kijowie II Forum Ekonomicznego Europa-Ukraina w Kijowie, zorganizowanego przez polski Instytut Wschodni, znany z dorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy. Doradca Juszczenki uważa, że szczególną rolę w związku z europejskimi i euroatlantyckimi aspiracjami Kijowa odgrywa tzw. MAP, czyli Plan Działań na Rzecz Członkostwa w NATO. Prozachodnie władze Ukrainy chcą, by ich kraj został włączony do MAP już w kwietniu, na szczycie NATO w Bukareszcie. Prorosyjska opozycja z byłym premierem Wiktorem Janukowyczem, jest temu przeciwna.

- MAP oznacza konieczność przeprowadzenia reform praktycznie we wszystkich dziedzinach życia. Jeśli Ukraina zostanie do niego przyjęta, władze będą zmuszone do bardziej efektywnych działań- powiedział Rybaczuk.

Proszony o ocenę Forum Europa-Ukraina polityk zwrócił uwagę, że jego uczestnicy nie tylko dyskutują o europejskiej perspektywie Ukrainy.

- Przyjeżdżają tu głównie po to, by naocznie przekonać się, jakie procesy zachodzą w kraju. Interesują się, czy mamy stabilny rząd, jak działa parlament, jak wygląda współpraca tych instytucji z prezydentem - zaznaczył.

Pytany jak w takim razie wygląda trwająca od ponad miesiąca blokada prac ukraińskiego parlamentu i wzmagający się w ostatnim czasie konflikt prezydenta z premier Julią Tymoszenko, doradca Juszczenki uspokoił, "że taka właśnie jest polityka".

- Od współpracy Tymoszenko i Juszczenki zależy sukces naszego kraju. I nie chodzi tu tylko o NATO i UE. Jeśli takiej współpracy nie będzie, kraj straci swe perspektywy - powiedział Rybaczuk w rozmowie z PAP.

tell a friend :: comments 0


Ukraina "uwiodła" polskich inwestorów

Posted by reporter on 2008-02-28 14:22:34 CET

Niższe średnie zarobki, duży rynek wewnętrzny i bliskość gigantycznego rynku rosyjskiego sprawia, że Ukraina przyciąga inwestorów jak magnes. Do największych polskich graczy należą tam: producent puszek do napojów CanPack, Inter Groclin, meble Forte i Viko oraz bank Pekao i PZU. Nic więc dziwnego, że zainwestowali do końca września zeszłego roku u naszego wschodniego sąsiada 640 mln dolarów.

Tylko w trzecim kwartale ubiegłego roku zwiększyły się o prawie jedną trzecią (157,2 mln dol.). W porównaniu z końcem września 2006 ich wartość wzrosła zaś o 93,6 proc., czyli 309,3 mln dolarów- wylicza Michał Faleńczyk, I sekretarz Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji w Kijowie. I dodaje od razu, że w rzeczywistości polskie inwestycje są dużo większe, ponieważ w ukraińskiej statystyce nie są uwzględnione wszystkie projekty" - napisała "Rzeczpospolita".

"Dynamiczny wzrost wartości polskich inwestycji na Ukrainie w 2007 r. był przede wszystkim efektem wydatków firm sektora finansowego, a także zakończenia dużych inwestycji spółek Duda i Barlinek. - Zainteresowanie Ukrainą polskich firm znacznie się ostatnio zwiększyło, co wynika z postrzegania Ukrainy jako perspektywicznego rynku - uważa Michał Faleńczyk" - dalej w "Rzeczpospolitej".

"A dlaczego Ukraińcy inwestują w Polsce? - Kupno Huty Częstochowa i Stoczni Gdańsk wpisało się bardzo dobrze w model biznesowy Związku Przemysłowego Donbasu. Poza tym ukraińskim przedsiębiorcom łatwiej jest dogadać się z partnerami w Polsce niż w innych krajach Unii Europejskiej - uważa Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska" - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Do najpoważniejszych barier, czekających na zagranicznych inwestorów na Ukrainie zalicza się: wszechobecną korupcję, skomplikowane regulacje prawne, trudności przy zakupie ziemi i nieruchomości oraz brak regulacji praw własności. W rozwiązaniu tych problemów ma pomóc wstąpienie Ukrainy do Światowej Organizacji Handlu (WTO) oraz podpisanie porozumienia z Unią Europejską w sprawie wolnego handlu. Zwiększenie się inwestycji zagranicznych u naszych wschodnich sąsiadów będzie oznaczało dla nich wymierne korzyści w postaci zasilenia gospodarki kapitałem, zwiększenie produktywności i eksportu oraz transfer technologii.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej" w artykule autorstwa Andrzeja Krakowiaka pt. "Rekordowe inwestycje polskich firm na Ukrainie".

Źródło Bankier

tell a friend :: comments 0


240 rocznica konfederacji barskiej

Posted by reporter on 2008-02-28 14:21:20 CET

29 lutego 1768 roku w Barze na Podolu powstał zbrojny związek szlachty polskiej w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, skierowany przeciwko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, znany jako konfederacja barska.

Konfederacja generalna skierowana była przeciw różnowiercom, cesarzowej Rosji Katarzynie II i uległemu jej królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. Naczelne hasło konfederatów brzmiało "wiara i wolność", a w kwestiach ustrojowych połączyli się w ich szeregach konserwatyści z reformatorami. 21 czerwca 1768 roku ogłoszono w Krakowie pod przewodnictwem marszałka województwa krakowskiego, akt zawiązania konfederacji krakowskiej, na mocy której Ziemia Krakowska poparła program konfederacji barskiej. W 1768 roku konfederacja szybko rozprzestrzenia się na Małopolskę, Wielkopolskę i Ukrainę, w 1769 roku objęła Litwę.

Inicjatorami zawiązania konfederacji byli: biskup kamieniecki Adam Stanisław Krasiński i marszałek nadworny koronny Jerzy August Mniszech. Związek zbrojny zorganizowali: marszałek generalny konfederacji w Koronie, Michał Hieronim Krasiński; regimentarz generalny konfederacji w Koronie, Joachim Potocki; marszałek generalny konfederacji na Litwie, Michał Jan Pac; regimentarz generalny konfederacji na Litwie, Józef Sapieha i marszałek związku wojskowego konfederacji, Józef Pułaski.
Konfederacja w 1768 roku wypowiedziała wojnę Rosji. Pomocy finansowej oraz wojskowej udzieliła Polakom Francja. Wojska konfederacji tworzone były w drodze improwizacji i składały się z ochotników szlacheckich, milicji magnackich oraz częściowo żołnierzy chorągwi komputowych. Naprzeciw nich stanęły regularne wojska rosyjskie oraz armia królewska. Walki na Ukrainie trwały od kwietnia, a zakończyły się 20 czerwca zdobyciem Baru i przejściem resztek wojsk konfederackich do Mołdawii.

W 1768 roku na krótko (czerwiec-sierpień) wybuchły walki w Krakowskiem zakończone 22 sierpnia kapitulacją Krakowa oraz na Białorusi (sierpień-październik) zakończone 26 października kapitulacją Nieświeża. Wybuch wojny rosyjsko-tureckiej i wycofanie części wojsk rosyjskich z Polski spowodował odrodzenie w 1769 roku konfederacji w Krakowskiem i Wielkopolsce.

Wojska konfederackie podjęły wyprawę na Litwę, która po początkowych sukcesach zakończyła się klęskami pod Białymstokiem i Orzechowem. Początek 1770 roku przyniósł klęskę wielkopolskich wojsk konfederacji pod Dobrą i Błoniem oraz przejście przez konfederatów głównie do działań obronnych w oparciu o sieć punktów warownych. Rok 1771 był rokiem niekorzystnych dla konfederatów rozstrzygnięć militarnych m.in. klęski pod Lanckoroną i pod Stałowiczami. Ostateczne zakończenie walk nastąpiło 13 sierpnia 1772 roku po zdobyciu przez Rosjan Jasnej Góry.

Za czołowych bohaterów konfederacji uchodzą Kazimierz Pułaski (obrońca Jasnej Góry), kozak Józef Sawa-Caliński (na Mazowszu) oraz Józef Zaremba (w Wielkopolsce), a także charyzmatyczny kapłan, karmelita Marek Jandołowicz. Konfederaci pozostawili po sobie bogaty zbiór pieśni, najsłynniejsze z nich to "Zdaj się, Polaku, w opiekę Maryi" oraz "Stawam na placu z Boga ordynansu". Do konfederacji nawiązywali pisarze, m.in. Juliusz Słowacki w dziele "Ksiądz Marek" ze znaną "Pieśnią konfederatów", a także w dramacie "Sen srebrny Salomei". Adam Mickiewicz artykułem z 1833 roku pt. "O ludziach rozsądnych i ludziach szalonych" stworzył zręby mitu barskiego. Uznał w nim konfederację za pierwsze polskie powstanie i wzór wszystkich następnych zrywów narodowych.

Po upadku konfederacji barskiej na Sybir zesłano ponad 14 tys. osób, resztę przymusowo wcielono do armii rosyjskiej. Rosjanie utworzyli obozy przejściowe dla jeńców konfederackich na warszawskiej Pradze i w Połonnem na Litwie, skąd byli oni transportowani etapami na Kijów, Smoleńsk, Orzeł, Tułę, do Kazania i Tobolska. Propaganda państw ościennych starała się wykorzystać konfederację jako jeden z pretekstów do I rozbioru w 1772 roku.

W świadomości następnych pokoleń Polaków konfederacja pozostawiła jednak po sobie trwały ślad, stając się mitem narodowym. Konfederaci pokazywani byli przez wieszczów romantycznych - Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Zygmunta Krasińskiego - jako rycerze Maryi, męczennicy za wiarę, wolność i ojczyznę.

tell a friend :: comments 0


Do 1 kwietnia Lwów będzie mieć budżet rozwoju, stworzony na podstawie nowej metody

Posted by reporter on 2008-02-28 14:08:11 CET

udżet Lwowa, opracowany według metody programowo-celowej, uchwalili radni dziś, 28 lutego, podczas sesji Lwowskiej Rady Miejskiej. Na razie na podstawie tej metody rozplanowaliśmy tylko budżet ogólny, jednak do 1 kwietnia radni chcą uchwalić rozpisany w ten sposób budżet rozwoju miasta. Zdaniem przewodniczącego stałej komisji radnych ds. finansów oraz planowania budżetu Lwowskiej Rady Miejskiej Andrija Stećkiwa, pozwoli to uczynić wydatki z budżetu miasta bardziej przejrzystym.

Jak powiedział radny, w ciągu dwóch tygodni budżet rozwoju ma być rozpisany według odpowiednich kryteriów, a także rozpatrzony na posiedzeniach komisji, a do 1 kwietnia radni zamierzają go uchwalić.

„Wydatki w tym budżecie całkowicie odpowiadają kwotom, przewidzianym w zwykłym budżecie, który został zatwierdzony wcześniej, różnica polega tylko na tym, ze one są rozpisane nie według kodów finansowania, a według konkretnych programów. Każda cyfra jest rozpisana na 100%. Potrzebne to po to, aby kontrolować wydatki, a następnie mieć możliwość spytać urzędników, czy wykonali oni te zadania i plany, które przed nimi były postawione”, - powiedział Andrij Stećkiw.

Kolejną różnicą budżetu według metody planowo-celowej jest to, że on został rozpisany nie na rok, a na najbliższe trzy lata.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Nowy gubernator obwodu lwowskiego nie będzie zmieniać otoczenia swego poprzednika

Posted by reporter on 2008-02-28 14:07:04 CET

Mianowany na stanowisko tymczasowo p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej prezydent holdingu IDS Group Mykoła Kmit nie będzie zmieniać otoczenia swego poprzednika w Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej.

O tym nowy „tymczasowy” gubernator powiedział dziś, 28 lutego, podczas swego pierwszego przemówienia w jakości tymczasowo p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej.

Mykoła Kmit podkreślił także, iż od teraz nie ma żadnych powiązań biznesowych, które miał wcześniej, i już jest gotów poświęcić się pracy w organach władzy państwowej.

Źródło

tell a friend :: comments 0


NA CZELE OBWODU LWOWSKIEGO STANĄŁ MŁODY „AZJATYCKI TYGRYS”

Posted by reporter on 2008-02-28 14:05:50 CET

28 lutego, obwód lwowski otrzymał nowego kierownika. Rozporządzenie Prezydenta nr168/2008 „O mianowaniu M. Kmitia tymczasowo p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej” w Sali sesyjnej Lwowskiej Rady Obwodowej przeczytał zastępca przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta Roman Bezsmertnyj. Jednak na oficjalnej stronie internetowej Prezydenta Rozporządzenie pojawiło się już po przedstawieniu M. Kmitia.

Były przewodniczący Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Petro Olijnyk życzy sukcesów młodemu „tygrysowi azjatyckiemu” (jak nazwał go Roman Bezsmertnyj) Mykole Kmitiowi w pracy „w jednym z najbardziej trudnych obwodów”.

Natomiast nowy tymczasowo p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, prezydent holdingu IDS Group Mykoła Kmit powiedział, że nie będzie zmieniać otoczenia swego poprzednika. Także Mykoła Kmit podkreślił, że on już nie ma żadnych powiązań biznesowych, które miał wcześniej, i jest gotów poświęcić się pracy w organach władzy państwowej.

Mykoła Kmit urodził się 24 marca 1966 roku w Buczaczu obwodu tarnopolskiego. Żonaty, ma córkę i syna. Przed jego mianowaniem na stanowisko tymczasowo p.o. gubernatora obwodu lwowskiego Mykoła Kmit był prezydentem holdingu IDS Group - Rozlewni wody mineralnej. 19 lutego br. Petro Olijnyk złożył podanie na odejście ze swego stanowiska przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej na własne życzenie. Prezydent podpisał podanie Petra Olijnyka, a następnie mianował go swoim doradcą.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Wiktor Pinczuk przeznaczył 1 milion hrywien ofiarom wybuchu budynku we Lwowie

Posted by admin on 2008-02-28 12:12:03 CET

Przedstawiciele organizacji dobroczynnej „Fundacja Wiktora Pinczuka” zbadali sytuację, dotyczącą wybuchu przy ul. Kościuszki 14 we Lwowie i określili zasady podziału środków dla ofiar wybuchu. Wydzielone środki w wysokości 1 miliona hrywien wpłyną na konto Departamentu Ochrony Socjalnej Lwowskiej Rady Miejskiej

Decyzję w sprawie podziały wypłaty zasiłku każdej rodzinie podejmuje Fundacja Wiktora Pinczuka.

Przypominamy, że 7 lutego doszło do wybuchu w budynku mieszkalnym nr 14 przy ul. Kościuszki we Lwowie. Dziesięć osób ewakuowano z budynku, którego część została zniszczona. Siedem z nich odwieziono do szpitala. Dwie osoby - małżeństwo Chlebnikowie - zginęły.

Wstępna wysokość poniesionych strat stanowi 10 milionów hrywien.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko: idziemy do Europy

Posted by reporter on 2008-02-28 11:39:58 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko oświadczył, że jego kraj konsekwentnie zmierza do zbliżenia z Zachodem.

Ukraiński prezydent wypowiadał się na II Forum Ekonomicznym Europa-Ukraina w Kijowie, zorganizowanym przez polski Instytut Wschodni, znany z dorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy.

- Naszym celem jest uzyskanie statusu członka stowarzyszonego Unii Europejskiej. Interesuje nas zbliżenie polityczne i gospodarcze - podkreślił Juszczenko.

Ukraiński prezydent uważa, że o ile rozmowy o współpracy gospodarczej z UE już się rozpoczęły (wraz z negocjacjami o strefie wolnego handlu Ukraina-UE), to część polityczna współpracy z Brukselą jest tematem bardziej skomplikowanym. - W UE trwa poważna dyskusja nad przyszłością tej organizacji - wyjaśnił.

Dodał jednocześnie, że Ukraina oferuje Europie współpracę w dziedzinie energetycznej. W tym kontekście wymienił ukraiński system transportu surowców energetycznych oraz dążenie do wykorzystania rurociągu Odessa-Brody do przesyłania ropy naftowej na Zachód.

- Zarówno ropociąg Odessa-Brody, jak i wspólna organizacja przez Ukrainę i Polskę piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r. nieodmiennie zbliżają nas do UE - ocenił.

Juszczenko poinformował także o dążeniach Ukrainy do członkostwa w NATO. - Jeśli chcemy wzmocnić ukraińską niepodległość, musimy dążyć do tego poprzez udział w systemie bezpieczeństwa zbiorowego - powiedział.

Ukraiński prezydent skrytykował "mało owocne dyskusje o NATO", toczące się w ukraińskim parlamencie, mówiąc, że konflikt w tej sprawie między ugrupowaniami władzy i opozycji jest w rzeczywistości bitwą o rządy w państwie.

Po raz kolejny powtórzył, że Ukraina podejmie decyzję o członkostwie w NATO poprzez referendum.

- Powinno być ono jednak poprzedzone szeroką dyskusją społeczną, ponieważ 97 proc. obywateli wie o NATO tyle, co przez kilkadziesiąt lat pisała o nim gazeta "Prawda" (w czasach ZSRR) - powiedział Juszczenko.

tell a friend :: comments 0


Lwowska wspólnota Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego) oskarżyła partię “Swoboda” o szerzenie nienawiści międzykonfesyjnej

Posted by reporter on 2008-02-28 11:37:04 CET

28 lutego, lwowska wspólnota Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego) dzielnicy Sychów zorganizowała pikietę pod Lwowską Radą Miejską. Jak poinformował ZAXID.NET protojerej Wołodymyr Kuzio, wspólnota parafialna występuje przeciwko staraniom frakcji partii „Swoboda” lobować na sesji kwestię wydzielenia terenu pod budowę cerkwi Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego), ponieważ działka przy ul. Czerwonoji Kałyny 89 jest dyskusyjna.

„Partie polityczne, które starają się zrobić reklamę polityczną na szerzeniu nienawiści międzykonfesyjnej, nie mają przyszłości”, - powiedział o. W. Kuzio.

Źródło

tell a friend :: comments 0


PREZYDENT MIANOWAŁ MYKOŁĘ KMITIA NA STANOWISKO P.O. GUBERNATORA OBWODU LWOWSKIEGO

Posted by reporter on 2008-02-28 11:35:58 CET

Na stanowisko p. o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Prezydent mianował Mykołę Kmitia. Odpowiednie rozporządzenie przed chwilą przeczytał w Sali sesyjnej Lwowskiej Rady Obwodowej zastępca Przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta Roman Bezsmertnyj. Jednak na oficjalnej stronie internetowej Prezydenta Rozporządzenia o mianowaniu M. Kmitia na stanowisko gubernatora obwodu lwowskiego na razie nie ma.

Mykoła Kmit urodził się 24 marca 1966 roku w Buczaczu obwodu tarnopolskiego. Żonaty, ma córkę i syna. Mykoła Kmit kieruje dużym holdingiem IDS Group - Rozlewnią wody mineralnej.

Przypominamy, że 19 lutego br. Petro Olijnyk złożył podanie na odejście ze swego stanowiska przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej na własne życzenie. Prezydent podpisał podanie Petra Olijnyka, a następnie mianował go swoim doradcą.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwowscy uczniowie poznają całą prawdę o narkotykach

Posted by reporter on 2008-02-28 11:34:54 CET

W lwowskich szkołach zorganizowano wideo-wykłady „Prawda o narkotykach”. Akcję organizuje Lwowska organizacja miejska „Ukraińska Narodna Mołod” przy wsparciu Lwowskiej Rady Miejskiej i potrwa ona od 26 lutego do 3 marca br.

Celem projektu jest wszechstronne i obiektywne informowanie młodego pokolenia o wpływie narkotyków na organizm człowieka oraz drogach zapobiegania zjawisku narkomanii.

„Przedstawienie wideo-wykładu ‘”Prawda o narkotykach” pozwoli młodym ludziom patrzeć na narkotyki i uzależnienie od nich jako na zjawisko bardzo szkodliwe dla życia i zdrowia człowieka, powodujące moralną degradację tych osób, które je zażywają”, - uważa przewodniczący organizacji „Ukraińska Narodna Molod” Ołeh Kotys.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Nasza Ukraina popiera uchwalenie nowej redakcji Konstytucji drogą referendum

Posted by reporter on 2008-02-28 11:34:00 CET

„Dzisiaj odbędzie się dyskusja - wynikająca z samej natury kraju demokratycznego - uchwalać Konstytucję w parlamencie czy drogą referendum ogólnopaństwowego? Ja osobiście jestem zwolennikiem uchwalenia nowej redakcji Konstytucji drogą organizowania referendum. Ale dopiero po zakończeniu posiedzeń Narodowej Rady Konstytucyjnej”, - zaznaczył lider frakcji parlamentarnej Naszej Ukrainy - Ludowej Samoobrony, przewodniczący Narodowego Sojuszu-Naszej Ukrainy Wjaczesław Kyryłenko. O tym informuje służba prasowa Bloku Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona.

„Następnie powinna się odbyć poważna dyskusja publiczna, i wszyscy znani prawnicy Ukrainy powinni ogłosić werdykt w sprawie podstawowych zmian, które należy wnieść do nowej redakcji Konstytucji, - powiedział z przekonaniem Kyryłenko.

„Co się tyczy zmian Konstytucji w parlamencie, jestem sceptycznie nastawiony dlatego nawet, że jeden artykuł Konstytucji - 80-ty, w którym chodzi o nietykalność poselską, - na razie nie możemy skreślić z tekstu Konstytucji ,- powiedział Kyryłenko. - Już nie mówię o tych artykułach, które dotyczą pełnomocnictw różnych gałęzi władzy. Co do każdego z tych punktów, trwa burzliwa dyskusja, która nigdy nie będzie mieć 300 głosów w parlamencie”.

Jednak lider frakcji jest przekonany, że zmiany do Konstytucji w sprawie uchylenia nietykalności poselskiej zostaną wniesione decyzją Rady Najwyższej „Tylko dzięki temu, że ta kwestia stała się przedmiotem rozmów publicznych”.

Kyryłenko przypomniał, że „decyzją Sądu Konstytucyjnego nową redakcję Konstytucji można wnosić bezpośrednio na referendum”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie wybudują 11 nowych hoteli

Posted by reporter on 2008-02-28 11:32:59 CET

Według informacji, podanej przez Departament Urbanistyki, obecnie we Lwowie na 11 działkach, wydzielonych przez Lwowską Radę Miejską, trwa budowa nowych hoteli. Oprócz tego, w celu realizacji budowy hoteli przeznaczono 7 działek, a co do kolejnych 9 - teraz trwa proces ich wydzielenia.

a rok bieżący zaplanowano sprzedaż prawa użytkowania kolejnych 7 działek pod budowę cztero- oraz trzygwiazdkowych zespołów hotelarskich. Są to, mianowicie, działki przy ul W. Łypyńskiego - ul. Bohdana Chmielnickiego, ul. W. Łypyńskiego - ul. A. Lincolna, ul. Stryjskiej, 12 - ul. Zaryckich, ul. I. Sułymy - ul. Spokojnej, ul. Aleja Lipowa - ul. W. Stusa, ul. Staryckiego oraz ul. Szczyreckiej, 8.

Przypominamy, że dla przeprowadzenia we Lwowie EURO 2012 według wymogów UEFA potrzeba 810 numerów w 4-5 hotelach w celu rozmieszczeniu członków drużyn piłkarskich, funkcjonariuszy branży piłkarskiej i in.

Teraz Departament Urbanistyki prowadzi pracę poszukiwawcze terenów pod budowę takich obiektów oraz inwestorów, które będą mogli je sfinansować.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Відносини України з ЄС перебувають на радикально новому етапі - Президент

Posted by admin on 2008-02-28 11:02:30 CET



«Сьогодні ми знаходимося на радикально новому етапі відносин України з Європейським Союзом». Про це Президент України Віктор Ющенко заявив під час міжнародного форму «Європа - Україна», який проходить у Києві.


Глава держави нагадав, що Україна офіційно розпочала переговори з ЄС про створення зони вільної торгівлі після того, як здобула членство у СОТ, а також веде з Євросоюзом переговори щодо укладання нової посиленої угоди. Президент зазначив, що політична частина цього документу проходить більш важкі дискусії, ніж економічна, і причиною цього є здебільшого ситуація всередині самого ЄС. «Нас найбільше влаштовував би статус асоційованого членства», - зауважив Віктор Ющенко, висловивши сподівання, що таке прагнення буде сприйнято країнами Євросоюзу і зафіксовано в майбутній угоді. «Сподіваюся, до вересневого саміту Україна - ЄС ми знайдемо змістовне формулювання відповідним українським прагненням», - сказав Президент України. Він аргументував євроустремління України спільними ціннісними позиціями, а також окремо зазначив, що ця політика не спрямовано проти третьої сторони і не викликана політичною кон'юнктурою.





Окремо Глава держави прокоментував євроатлантичні прагнення України. Президент пояснив, що вони повинні базуватися на раціональному виборі моделі достатньої безпекової політики України і гарантувати незмінний статус нашої держави як суверенний. У цьому контексті В.Ющенко назвав передчасними вимоги проведення референдуму з питань вступу до НАТО, оскільки альянс не робив відповідних пропозицій України.

«Чому проводити український референдум по тому питанню, яке не існує», - поставив риторичне запитання Глава держави. Водночас він підтвердив, що приєднання до альянсу відбудеться за рішенням референдуму. Президент роз'яснив, що питання членства в НАТО не є справжньою причиною ситуації, що виникла в українському парламенті. «Це не є дискусія про НАТО. Це є дискусія про владу», - впевнений Президент України.

В.Ющенко також вважає, що в політиці євроатлантичної інтеграції повинні бути здійснені активні зусилля по інформуванню людей про альянс і його політику. Таких нових знань на думку Президента потребують 97 відсотків українців.

tell a friend :: comments 0


Julia Tymoszenko powróci do pracy nie wcześniej niż w poniedziałek

Posted by admin on 2008-02-28 10:52:43 CET

Julia Tymoszenko powróci do pracy nie wcześniej niż w poniedziałek.

O tym zawiadomiła sekretarz prasowy premiera Marina Soroka. Teraz pani premier Tymoszenko znajduje się w szpitalu po komplikacjach po przebytej grypie. Właśnie dlatego nie mogła poprzedniego dnia spotkać się z Prezydentem i poprowadzić obrady Rady ministrów. Zamiast niej z Wiktorem Juszczenko spotykał się z pierwszy wicepremier Aleksander Turczynow, który przewodniczył w obradach rządu.

tell a friend :: comments 0


W najbliższych dniach ukraiński parlament wznowi swoją pracę

Posted by admin on 2008-02-28 10:46:25 CET

W najbliższych dniach ukraiński parlament wznowi swoją pracę

Tak uważa Prezydent Wiktor Juszczenko. Powiedział o tym podczas swojego występu na międzynarodowym forum Europa-Ukraina.
Wiktor Juszczenko jest przekonany, że pytania, które sformowały przeciwstawianie się opozycji w Radzie Najwyższej odejdą do przeszłości i parlament Ukrainy będzie pracował konstruktywnie i bez przeszkód.

tell a friend :: comments 0


Ukraina otrzyma status asocjowanego członka Unii Europejskiej

Posted by admin on 2008-02-28 10:43:11 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko spodziewa się, że na wrześniowym spotkaniu na szczycie Ukraina-UE, Ukraina otrzyma status asocjowanego członka Unii Europejskiej.

O tym prezydent oświadczył, występując na Międzynarodowym forum Europa-Ukraina.
Powiedział również, że dialog co do podpisania wzmocnionej ugody z Unią europejską dzieli się na dwie części - ekonomiczną i polityczną. W ekonomicznej części jest kluczowym stworzenie strefy wolnego handlu z UE

tell a friend :: comments 0


Участь в офіційному відкритті Першого міжнародного Форуму «Європа – Україна»

Posted by admin on 2008-02-28 09:05:22 CET




28 лютого, о 9.45 Президент України Віктор Ющенко візьме участь в офіційному відкритті Першого міжнародного Форуму «Європа – Україна», що відбудеться в Українському домі.



28 lutego, o godzinie 9.45 Prezydenta Ukrainy Wiktor Juszczenko będzie uczestniczył w oficjalnym otwarciu Pierwszego międzynarodowego Forum «Europa – Ukraina.

tell a friend :: comments 0


Wizyta prezydenta Azerbejdzanu zaskoczyła premiera Tuska

Posted by reporter on 2008-02-28 07:44:35 CET

Premier Donald Tusk zaledwie trzy dni wcześniej dowiedział się o wizycie w Polsce prezydenta Azerbejdżanu i był tymi planami mocno zdziwiony. Ilham Alijew przyjechał we wtorek na zaproszenie Lecha Kaczyńskiego .

To Kancelaria Prezydenta winna powiadomić Kancelarię Premiera o tej wizycie, ta sprawa dotyczy relacji między tymi dwiema instytucjami – uważa Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ. A to dlatego, że – jak twierdzi – kluczowe osoby w państwie na ogół wzajemnie się powiadamiają o wizytach, które organizują. Wizytę Alijewa przygotowywał Pałac Prezydencki.

Jednak otoczenie głowy państwa twierdzi, że dochowano wszelkich procedur. Kancelaria Lecha Kaczyńskiego zapewnia, że już 11 stycznia poinformowała protokół dyplomatyczny i sekretariat ministra spraw zagranicznych o tym, iż wysłano zaproszenie do Alijewa. Politycy sugerują, że albo ministrowie w Kancelarii Premiera zapomnieli powiadomić Tuska o planowanej wizycie, albo on sam o niej zapomniał. Jak przyznaje rzecznik rządu Agnieszka Liszka, protokół dyplomatyczny poinformował kancelarię Tuska o wizycie Alijewa 19 lutego.

tell a friend :: comments 0


Polska zaprasza Juszczenkę

Posted by reporter on 2008-02-28 07:41:05 CET

Polska w pełni popiera włączenie Ukrainy do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP) już podczas kwietniowego szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Bukareszcie - oświadczyła w Kijowie szefowa kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego Anna Fotyga.

Jestem właśnie po rozmowach w kancelarii prezydenta (Ukrainy Wiktora Juszczenki), w trakcie których przekazałam poparcie wobec MAP - powiedziała Fotyga w rozmowie z polskimi dziennikarzami.

Komentując na prośbę PAP pogłoski o planowanej w najbliższym czasie wizycie Juszczenki w Polsce, Fotyga wyraziła nadzieję, że dojdzie do niej wkrótce. - Zaproszenie dla prezydenta Juszczenki od prezydenta Kaczyńskiego jest stałe - powiedziała. Dodała, że Juszczenko może odwiedzić Polskę już w ciągu najbliższego tygodnia.

Fotyga odrzuciła jednocześnie spekulacje, że zaproszenie dla Juszczenki, wystosowane przez prezydenta Polski, jest odpowiedzią na działania premiera Donalda Tuska, oskarżanego ostatnio o zarzucenie polityki ukraińskiej.

- Polska polityka wobec Ukrainy jest stała - podkreśliła szefowa kancelarii prezydenta Kaczyńskiego, która wzięła w środę udział w otwarciu II Forum Ekonomicznego Europa-Ukraina, organizowanego przez twórców "Davos Wschodu", czyli dorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Tymczasem wiceminister spraw zagranicznych Polski Jana Borkowski powiedział agencji Interfax-Europa Środkowa, że "postulat ukraińskich władz, dotyczący włączenia Ukrainy do MAP wywołał w niektórych krajach popłoch. Może to oznaczać, że (w trakcie szczytu NATO w Bukareszcie) zostanie wyrażona negatywna reakcja wobec przyłączenia Ukrainy do MAP w chwili obecnej".

tell a friend :: comments 0


Korupcja największym problemem Ukrainy

Posted by reporter on 2008-02-28 07:39:47 CET

Korupcja i nadmierna biurokratyzacja to największe problemy, z którymi styka się Ukraina. W raporcie ekspertów przedstawionym w czasie otwarcia II Forum „Europa-Ukraina" podkreślono, że na razie nie można mówić o stałych pozytywnych zmianach w tym kraju.


Kierujący pracami ekspertów Ołeksandr Suszko podkreślił, że dotąd nie powołano odpowiednich instytutucji, ani nie przeprowadzono reform, które pozwoliłoby powiedzieć, że Ukraina idzie drogą integracji europejskiej. Nie stworzono bowiem żadnych mechanizmów, które by to ułatwiły. „I właśnie tego się obawiamy, że może pojawić się coś, co zahamuje ten ruch Ukrainy" - zaznaczył Ołeksandr Suszko.

Ekspert podkreślił, że także w gospodarce autorzy raportu zaobserwowali sprzeczne tendencje. Z jednej strony notowany jest duży wzrost gospodarczy, z drugiej jednak - ekonomistów niepokoi wysoka inflacja, która tylko w styczniu wyniosła 3 procent.

Odbywające się w Kijowie Forum Europa - Ukraina jest częścią Forum Ekonomicznego, które od siedemnastu lat organizowane jest w Krynicy. Jego uczestnicy mają odpowiedzieć na pytanie, czy Ukraina stanie się częścią Unii Europejskiej czy też będzie jej wiecznym sąsiadem.

tell a friend :: comments 0


Otwarcie Forum Ekonomicznego Europa-Ukraina

Posted by reporter on 2008-02-28 07:38:37 CET

Prezentacją raportu "Ukraina - sprawozdanie z przemian" rozpoczęło się w Kijowie trzydniowe forum gospodarczo-polityczne Europa-Ukraina.


Spotkanie jest kontynuacją Forum Ekonomicznego w Krynicy, które uzyskało w krajach Unii Europejskiej miano "Davosu Wschodu".

- Głównym wnioskiem płynącym z tego raportu jest to, że na Ukrainie, nie zważając na jej znaczny rozwój w ostatnich latach, osiągnięty we wszystkich dziedzinach życia, nie doszliśmy jeszcze do poziomu, pozwalającego twierdzić o nieodwracalności wszystkich pozytywnych przemian - powiedział dziennikarzom twórca raportu, Ołeksandr Suszko z kijowskiego Instytutu Współpracy Euroatlantyckiej. - Z obserwacji wielu biznesmenów działających na Ukrainie widać, że jest tu z jednej strony ogromny potencjał, a z drugiej strony mała stabilność polityczna i wreszcie ogromna korupcja, która powoduje, że wzrost gospodarczy nie jest tak szybki, jak mógłby być - powiedział uczestniczący w dyskusji nad raportem były premier Polski Kazimierz Marcinkiewicz.

W czwartek gośćmi Forum będą patronujący tej imprezie prezydent Wiktor Juszczenko i premier Julia Tymoszenko. Oczekiwany jest Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta USA Jimmy'ego Cartera. Do Kijowa przybyła już Anna Fotyga z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a w gronie zaproszonych jest również wicepremier Waldemar Pawlak.

Jak głosi komunikat organizującego Forum Instytutu Wschodniego, spotkanie w Kijowie będzie przede wszystkim poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, czy Ukraina stanie się częścią Unii Europejskiej, czy też jej wiecznym sąsiadem?

Uczestnicy Forum, które potrwa do piątku, przedyskutują także kwestie gospodarcze, problemy ruchu granicznego i przygotowania do EURO 2012. Będzie mowa o bezpieczeństwie energetycznym, polityce zagranicznej Ukrainy oraz jej współpracy z UE i NATO.

tell a friend :: comments 0


Wednesday, February 27 2008

Ukraina chce modernizować finanse przy pomocy Banku Światowego

Posted by admin on 2008-02-27 20:40:17 CET

Ministerstwo Finansów Ukrainy oraz Bank Światowy rozpoczęły przygotowywanie projektu "Modernizacja Finansów Państwa" - poinformowało Ministerstwo w komunikacie prasowym.

"Głównym założeniem projektu jest wzmocnienie kontroli nad finansami państwa poprzez poprawę ich efektywności funkcjonalnej oraz zwiększenie przejrzystości" - napisano.

Projekt przewiduje wykorzystanie potencjału Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Skarbu oraz Głównego Departamentu Kontroli i Audytu, a także wprowadzenie stabilnego, integralnego systemu kontroli nad finansami państwa. Wprowadzenie projektu zostało przewidziane na lata 2008-2012.

tell a friend :: comments 0


Marszałek Grabczuk pisze do Schetyny

Posted by admin on 2008-02-27 20:39:08 CET

O zajęcie się sprawą małego ruchu granicznego pomiędzy Polską a Ukrainą prosi wicepremiera Grzegorza Schetynę marszałek województwa Krzysztof Grabczuk. Ukraińcy niepokoją się zaostrzeniem procedury otrzymywania wiz po wejściu Polski do strefy Schengen. Chcą podpisać umowę o małym ruchu granicznym pomiędzy oboma państwami, która ułatwi współpracę.


Źródło Dziennik Wschodni

tell a friend :: comments 0


Żydzi z całego świata modlą się przy grobie cadyka w Leżajsku

Posted by admin on 2008-02-27 20:36:55 CET

Około trzech tysięcy Żydów z wielu krajów bierze udział w uroczystościach z okazji 222. rocznicy śmierci cadyka Elimelecha Weissbluma, które rozpoczęły się w Leżajsku na Podkarpaciu.


Obchody rozpoczęły się w nocy i potrwają do wieczora. Pierwsze grupy chasydów już przybyły na miejsce. Kolejni będą dojeżdżać w ciągu dnia. W tegorocznych obchodach tradycyjnie biorą udział chasydzi z Europy, USA, Kanady i Izraela. Ze względu na rok przestępny, uroczystości odbędą się dwukrotnie - drugi raz pod koniec marca.

Henryk Ślanda z Fundacji Chasydów Leżajsk-Polska powiedział, że ze względu na ograniczoną liczbę noclegów, większość Żydów po modłach opuszcza Leżajsk, aby ustąpić miejsca kolejnym grupom. Modlitwy i wszelkie obrzędy trwają zaledwie dwie, trzy godziny.

Przyjeżdżający do Leżajska Żydzi uczestniczą w nocnych modlitwach przed grobowcem cadyka - tzw. ohelem. Przed modlitwą obmywają się w mykwie, czyli specjalnej łaźni. W trakcie modlitw chasydzi śpiewają psalmy, składają pobożne życzenia na karteczkach zwanych kwitełe, prosząc o uzdrowienia. Wierzą, że cadyk Elimelech Weissblum w rocznicę swojej śmierci zstępuje z nieba i zabiera do Boga ich prośby o zdrowie swoje i rodziny, powodzenie w interesach.

W modlitwach uczestniczą także kobiety zbierające się w osobnym, specjalnie dla nich wydzielonym pomieszczeniu, znajdującym się także na kirkucie, czyli żydowskim cmentarzu.

Po zakończonych modłach Żydzi jedzą koszerny posiłek, składający się m.in. ze stosownie przyrządzonego mięsa wołowego, ryb, jajek, owoców i warzyw.

Święto rocznicy śmierci cadyka Elimelecha jest ruchome (reguluje to kalendarz żydowski) i dlatego przyjazdy pielgrzymów chasydów każdego roku przypadają w innych terminach, ale najczęściej w marcu.

Dla chasydów Leżajsk, wraz z grobem cadyka Elimelecha jest jednym z najświętszych miejsc na świecie. Chasydzi przybywają tu nie tylko z okazji rocznicy śmierci cadyka, ale także z okazji różnych świąt żydowskich oraz w trakcie prywatnych pielgrzymek i wycieczek po Polsce.

Elimelech Weissblum był jednym z trzech najbardziej znanych cadyków dawnej Polski. Zasłynął jako uzdrowiciel dusz i ciał oraz jako najbardziej aktywny głosiciel chasydyzmu - buntowniczego nurtu religijno-mistycznego w judaizmie. Ruch ten narodził się w latach trzydziestych XVIII wieku na Ukrainie i obszarach Polski południowo-wschodniej. Głosił, że Bogu można służyć nie tylko przez wypełnianie prawa i modlitwę, ale także przez codzienne obowiązki.

tell a friend :: comments 0


W Jaworznie odkryto archiwalne rysunki cementowni

Posted by admin on 2008-02-27 20:27:29 CET

Ponad stuletnie rysunki cementowni w Pieczyskach znaleźli znaleźli architekci w ruinach zakładu podczas opracowywania projektu zagospodarowania tego miejsca. Setki arkuszy planów projektanci przekazali Urzędowi Miasta w Jaworznie. Zbiór jest wart kilkadziesiąt tysięcy złotych.


Znalezione materiały mają trafić na wystawę. Posłużą także do odtworzenia historycznej elewacji budynku. Na projekty związane z rekultywacją terenu miasto ma otrzymać ponad 11 milionów złotych. W ramach projektu Gospodarcza Brama Śląska uzbrojonych ma zostać 8 hektarów terenów inwestycyjnych. Na potrzeby biurowe wyremontowany ma zostać także budynek warsztatów szkolnych znajdujący się na terenie byłej cementowni.

tell a friend :: comments 0


SG nie wpuściła do Polski działacza Związku Polaków

Posted by admin on 2008-02-27 20:22:03 CET

Józef Porzecki, wiceprezes nieuznawanych przez władze łukaszenkowskie struktur Związku Polaków na Białorusi (ZPB), nie został wpuszczony do Polski. Anulowano mu wizę.

Polska Straż Graniczna zatrzymała go na przejściu drogowym w Kuźnicy (Podlaskie), tłumacząc, że figuruje on na liście osób niepożądanych na terytorium naszego kraju.

Mjr Józef Puczyński z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej powiedział PAP, że nie wie, jakie są powody umieszczenia Porzeckiego w rejestrze osób niepożądanych, a Straż Graniczna jest tylko wykonawcą decyzji administracyjnych.
Poinformował, że osoba ta została umieszczona w spisie 22 grudnia 2007 roku.

Premier Donald Tusk rozmawiał w środę o Porzeckim z przewodniczącą ZPB Andżeliką Borys. Jeszcze przed spotkaniem z Borys, Tusk powiedział dziennikarzom, że wie, jakie są zastrzeżenia do Porzeckiego, "ale nie chciałby o tym publicznie rozmawiać". Dodał jedynie, że dotyczą one przeszłości.

W wydanym po spotkaniu premiera z szefową ZPB komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu napisano, że Borys poruszyła kwestię zatrzymania Porzeckiego na polskiej granicy. - Jak zapewnił premier, sprawa ta będzie wyjaśniana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji - głosi komunikat.

Porzecki powiedział, że jego wiza wjazdowa została anulowana i że wraca do domu. Jak poinformował - odmówiono mu wyjaśnień. - Upokorzenia spotykają mnie teraz z obu stron - wskazał.

Porzecki - jak mówił - "nie ma pojęcia", dlaczego znalazł się na liście. Dodał, że jest sprawą "zbulwersowany", "brak mu słów", i że podobne odczucia ma prezes ZPB Andżelika Borys, z którą rozmawiał.

Przypomniał, że podobny incydent miał miejsce w 2000 roku i został przeproszony przez polskie władze po pięciu latach.

Wskazał też, że w ciągu ostatnich trzech lat trzy razy był przetrzymywany w białoruskich więzieniach i dwa lata miał zakaz wyjazdu ze strony białoruskiej.

Porzecki zaznaczył, że ostatnio bez problemu wjeżdżał do Polski. W grudniu ub.r. wraz z prezes ZPB Andżeliką Borys uczestniczył w spotkaniu z marszałkiem Sejmu i Senatu oraz ministrem spraw zagranicznych. Według portalu kresy24.pl, do Polski został wpuszczony brat Józefa Porzeckiego, z którym podróżował.

W 2000 r. po nagłej dymisji Tadeusza Gawina z funkcji szefa ZPB, nieoficjalnie mówiło się, że powodem dymisji był skandal z Porzeckim, któremu polskie służby graniczne zakazały wjazdu do Polski.

Krążyły wówczas domysły, że była to kara za współpracę z władzami białoruskimi lub nawet służbami specjalnymi tego kraju. Po dymisji Gawina, Porzecki był wówczas p.o. szefem ZPB.

Grodzieński dziennikarz Siahiej Astraucou, który badał przyczyny konfliktu w ZPB, twierdził wówczas, że jedna grupa wysuwa przeciwko drugiej "argumenty ciężkiego kalibru". Stronnicy Gawina oskarżali Porzeckiego o sabotaż.

- Potwierdzenie, że pieczątka w paszporcie Porzeckiego nie jest pomyłką, lecz wstawiono ją dlatego, że uważany jest w Polsce za persona non grata, były prezes ZPB usłyszał z ust wysokich urzędników państwowych, w tym ówczesnego wiceministra spraw wewnętrznych Bogdana Borusewicza - powiedział wtedy Astraucou.

W 2005 r. tygodnik "Wprost" napisał, że wystawiony Porzeckiemu w 2000 r. zakaz wjazdu do Polski wiązał się z tym, że zdaniem polskich służb Porzecki był współpracownikiem białoruskiego KGB.

Tygodnik przytoczył wówczas wypowiedź m.in. Andrzeja Stelmachowskiego, prezesa Stowarzyszenia Wspólnota Polska, który powiedział, że wyjaśniał sprawę Porzeckiego i od służb specjalnych usłyszał, że podstawy do wydania zakazu wjazdu są poważne.

tell a friend :: comments 0


Premier rozmawiał z szefową Związku Polaków na Białorusi

Posted by admin on 2008-02-27 20:20:06 CET

Premier Donald Tusk spotkał się w Warszawie z przewodniczącą Związku Polaków na Białorusi Andżeliką Borys - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim spraw związanych z aktualną sytuacją Polaków na Białorusi.

Z komunikatu CIR wynika, że premier rozmawiał z Borys między innymi o działalności Związku Polaków na Białorusi, a także o kwestiach związanych z wprowadzeniem Karty Polaka i oczekiwaniach, jakie budzi dokument, który ma wejść w życie 29 marca.

Karta Polaka wprowadza ułatwienia i przywileje dla Polaków, zamieszkałych na Wschodzie, gdyż nie jest tam uznawane podwójne obywatelstwo. Umożliwia m.in. refundację wizy Schengen, dostęp do polskich szkół i uczelni oraz ułatwienia w uzyskiwaniu stypendiów, a także podejmowanie pracy i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce. Karta Polaka będzie wydawana przez konsula, ma być ważna przez 10 lat od momentu jej przyznania i może być przedłużana na wniosek zainteresowanego. Karty będą drukowane w Warszawie i przesyłane do konsulatów.

Koszt wyprodukowania jednej karty szacowano na 10 zł. Przy założeniu, że refundacji podlegałyby rocznie wizy dla 100 tys. osób - około 24 mln zł. Dofinansowanie kosztów przejazdów (wprowadzenie 37-proc. zniżki dla posiadaczy Karty Polaka) to koszt 2 mln 664 tys. rocznie. Ogółem wszystkie koszty wprowadzenia Karty szacowano na 60-80 mln zł rocznie.

Osoby ubiegające się o Kartę Polaka muszą wykazać swój związek z polskością - w tym przynajmniej bierną znajomość języka polskiego, wykazać, że jedno z rodziców lub dziadków bądź dwoje pradziadków było narodowości polskiej, bądź przedstawić zaświadczenie organizacji polonijnej o działalności na rzecz kultury i języka polskiego.

Dane osób, które otrzymają Kartę, umieszczone będą w centralnym rejestrze prowadzonym przez Radę do Spraw Polaków na Wschodzie.

Sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą poparła projekt nowelizacji ustawy o Karcie Polaka. M.in. przyznaje on konsulom prawo do zasięgania opinii organów bezpieczeństwa co do osób wnioskujących o taką Kartę.

Ponadto nowelizacja ma dostosować terminologię, stosowaną w ustawie o Karcie Polaka do przepisów związanych ze znalezieniem się naszego kraju w strefie Schengen.

Według szacunków w pierwszym roku o Kartę może ubiegać się kilkaset tysięcy osób, docelowo - znacznie ponad milion.

tell a friend :: comments 0


Ukraińscy deputowani kłócili się o NATO w PE

Posted by admin on 2008-02-27 20:18:07 CET

Sprzeczką między ukraińskimi politykami zakończyło się posiedzenie komitetu ds. współpracy parlamentarnej Ukraina-Unia Europejska w Brukseli.


Punktem sporu stało się przyszłe członkostwo Ukrainy w NATO, a w rolach głównych wystąpili przywódca prorosyjskiej Partii Regionów, były premier Wiktor Janukowycz i zwolennik zbliżenia Kijowa z Zachodem, były szef dyplomacji Borys Tarasiuk.

Przemawiając do kolegów z Parlamentu Europejskiego Janukowycz tłumaczył, że obecny kryzys polityczny na Ukrainie jest niczym innym, jak "ukraińsko-ukraińskim dialogiem na rzecz przestrzegania wartości europejskich". - Zdaję sobie sprawę, że władze (Ukrainy) przekonują (zagraniczną opinię publiczną), że kryzys został wywołany sztucznie, chciałbym więc powiedzieć, że jesteśmy świadkami zupełnie odwrotnych działań. Katalizatorem kryzysu stał się list trojga przedstawicieli państwa na temat przyłączenia Ukrainy do NATO - oznajmił były premier.

Janukowyczowi chodziło o list prezydenta Wiktora Juszczenki, premier Julii Tymoszenko i przewodniczącego parlamentu Arsenija Jaceniuka wysłany w styczniu do kwatery głównej NATO, w którym poprosili oni, by Ukraina została włączona do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w Sojuszu (ang. MAP) już na kwietniowym szczycie NATO w Bukareszcie.

Żądając odwołania listu, Partia Regionów blokuje od 18 stycznia posiedzenia parlamentu w Kijowie. Jej deputowani chcą, by ewentualna decyzja o wejściu Ukrainy do NATO została poprzedzona referendum. Postulat ten jest dla wielu komentatorów niezrozumiały, gdyż Juszczenko, Tymoszenko i Jaceniuk jasno napisali w swym styczniowym apelu do NATO, że referendum zostanie przeprowadzone.

Po wystąpieniu Janukowycza głos zabrał Tarasiuk, deputowany prozachodniego bloku parlamentarnego Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona.

- Chciałbym przedstawić państwu ten 414-stronicowy dokument, strategię rozwoju gospodarczego i społecznego w latach 2004-2012, opracowany przez władze Ukrainy w czasach, gdy szefem rządu był Wiktor Janukowycz - powiedział, wymachując przed eurodeputowanymi ciężkim plikiem kartek.

Były minister spraw zagranicznych wyjaśnił, że zgodnie z tą strategią Ukraina miała zostać przyłączona do MAP już w 2004 r., by uzyskać pełne członkostwo w NATO w 2008 r.

- Z czym więc związana jest blokada prac parlamentu? Z tym, że zawarte w strategii zapisy, będące faktycznie programem Partii Regionów, nie są wypełniane? - drwił Tarasiuk.

W obronie Janukowycza wystąpił jego kolega partyjny Leonid Kożara. Wytłumaczył członkom PE, że zaprezentowana przez Tarasiuka strategia wcale nie została opracowana przez rząd Janukowycza, lecz przez Instytut Badań Strategicznych w Kijowie.

Spotkanie z eurodeputowanymi nie było głównym punktem w planach Janukowycza w środę w Brukseli. Jak informowali wcześniej jego współpracownicy, w czasie tej wizyty chciał się spotkać przede wszystkim z sekretarzem generalnym NATO Jaapem de Hoopem Schefferem. Były premier miał zamiar osobiście go przekonać, że na przyjęcie Ukrainy w kwietniu do MAP jest jeszcze za wcześnie.

Media ustaliły, że Scheffer nie znalazł czasu na spotkanie z liderem Partii Regionów. Zapowiedzi takiego spotkania nie było także na oficjalniej stronie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Internecie.

tell a friend :: comments 0


Do Lwowie przyjedzie największa ekspozycja ukraińskiej karykatury pod otwartym niebem

Posted by admin on 2008-02-27 20:14:38 CET

Od 29 lutego do 7 marca na prospekcie Swobody we Lwowie potrwa „Ekspozycja ukraińskiej karykatury”, - pierwsza na Ukrainie masowa wystawa karykatur pod otwartym niebem, która zostanie zorganizowana w ramach festiwalu „Ukraiński TYDZIEŃ” i będzie czynna od godz. 9.00 do 18.00

100 rysunków dziewięciu znanych ukraińskich karykaturzystów będą powiększone (do wysokości 1 metra) oraz wystawione do obejrzenia.

Lwów - to trzecie miasto po Dniepropietrowsku i Zaporożu, dokąd przyjedzie wystawa karykatury. Dalej ekspozycja powędruje do Charkowa - od 14 marca, a następnie - do Odessy, Doniecka, Iwano-Frankiwska, Mikołajowa oraz Kijowa.

Organizatorem festiwalu jest nowe czasopismo „Ukraiński TYDZIEŃ”, dla którego karykatura to element tworzenia własnej tożsamości. „W latach 80 przez 10 lat zbierałem karykatury, dlatego traktuje je w sposób szczególny, - powiedział redaktor naczelny czasopisma Jurij Makarow. - Znana na całym świecie ukraińska szkoła karykaturzystów rzeczywiście jest dorobkiem ogólnopaństwowym, który dotychczas nie był kultywowany w żadnym z ukraińskich czasopism.

Jeden z celów ekspozycji karykatury - zaangażować do współpracy nowych karykaturzystów z całej Ukrainy. Ich karykatury można będzie dodać do ekspozycji festiwalu, a także drukować na stronach czasopisma.

Na wystawie pod otwartym niebem będzie przedstawiono także 15 najciekawszych artykułów czasopisma „Ukraiński TYDZIEŃ” w postaci ulotek reklamowych, które pomogą zapoznać się z tym czasopismem”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


W Londynie odbyła się prezentacja budowy kolei europejskiej do Lwowa

Posted by admin on 2008-02-27 20:12:39 CET

25 lutego w Londynie odbyło się spotkanie przedstawicieli władz ukraińskich, a także biznesu ukraińskiego z inwestorami Wielkiej Brytanii. Spotkanie zostało zorganizowane przez Europejskie Stowarzyszenie Biznesowe, a także Europejski Bank Rekonstrukcji i Rozwoju. Lwów reprezentował Andrij Sadowyj. Na czele delegacji stanął wicepremier Ukrainy Hryhorij Nemyria.

Mer Lwowa wystąpił z prezentacją możliwości inwestycyjnych miasta w związku z przygotowaniem Lwowa do EURO 2012, akcentując na kilku najważniejszych projektach: rekonstrukcji lotniska, budowie hoteli, budowie nowego stadionu, a także na inwestycyjnych możliwościach, powstających w związku z budową tego stadionu. Oprócz tego, odbyła się prezentacja projektu budowy europejskiej kolei do Lwowa.

Najbardziej zainteresował inwestorów temat budowy hoteli we Lwowie. Jak zawiadomił kierownik Urzędu Polityki Informacyjnej i Związków Międzynarodowych Ostap Procyk, podczas spotkania nawiązano kontakty, niedługo będzie mieć miejsce spotkanie z potencjalnymi inwestorami w branżę hotelarską.

Także Europejski Bank Rekonstrukcji i Rozwoju wykazał zainteresowanie projektem budowy kolei europejskiej. Mer Lwowa przeprowadził negocjacje z dyrektorem Europejskiego Banku Rekonstrukcji i Rozwoju w sprawach transportu Sue Barrett. Wynikiem rozmowy jest umowa, zgodnie z którą Lwowska Rada Miejska przygotuje projekt z obliczeniem wartości budowy kolei oraz atrakcyjności inwestycyjnej tego projektu. Następnie gotowy projekt ma być złożony na rozparzenie Europejskiego Banku Rekonstrukcji i Rozwoju.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Na Wschodzie Ukrainy masowo powstają kursy języka ukraińskiego

Posted by admin on 2008-02-27 20:11:16 CET

Ministerstwo Kultury i Turystyki Ukrainy określiło priorytety swej działalności na 2008 rok. Za pierwszy strategiczny kierunek rozwoju sfery kulturowej rząd wybrał tworzenie całościowej narodowej przestrzeni językowo-kulturowej, która powinna opierać się na utwierdzeniu języka ukraińskiego we wszystkich sferach życia publicznego, na zapewnieniu obecności narodowego produktu kulturowego w należytym stopniu na rynku ojczyźnianym powiadomili w Departamencie komunikacji władzy oraz społeczności Sekretariatu Gabinetu Ministrów Ukrainy.


Według ministra kultury i turystyki Ukrainy Wasyla Wowkuna, należy także zabezpieczyć przestrzeganie ustawodawstwa, dotyczącego języka w przestrzeni informacyjno-kulturowej Ukrainy. A także pozwolić obywatelom, mówiącym w języku rosyjskim, którzy mieszkają na Wschodzie i Południu Ukrainy, nauczyć się języka państwowego, odwiedzając kursy językowe, które powstaną przy zakładach kultury (bibliotekach, uczelniach wyższych, teatrach, centrach naukowo-metodycznych i in).

Trzonem nowej polityki kulturowej jest Ustawa Ukrainy „O narodowym produkcie kulturowym”, nad którą pracę już rozpoczęto.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Ukraina rozliczyła się z Rosją za gaz

Posted by admin on 2008-02-27 20:09:40 CET

Ukraina całkowicie spłaciła Rosji długi za gaz, wykorzystany w latach 2006-2007, - powiedział Pierwszy wicepremier Ukrainy Ołeksandr Turczynow na posiedzeniu rządu i pokazał wszystkim obecnym - dziennikarzom i urzędnikom - dokumenty finansowe - zlecenia, potwierdzone pieczątką bankową.

„Gabinet Ministrów finansowo wsparł koncern „Naftogaz Ukrainy”, i chcę stwierdzić, że dziś Ukraina nie ma długów wobec pośredników za wykorzystany gaz. Tych długów, które odziedziczyliśmy z lat 2006 oraz 2007 dziś po prostu nie istnieje”, - powiedział Ołeksandr Turczynow.

Pierwszy wicepremier podkreślił, że Ukraina wypłaciła zadłużenie „żywymi pieniędzmi”. „Dług w wysokości 5,2 miliardów hrywien praktycznie został zlikwidowany, gdyż za 2006 rok koncern „Naftogaz Ukrainy” otrzymał pieniądze oraz dywidendy.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Напруженість у газових відносинах з Росією поки що знято - Президент України

Posted by admin on 2008-02-27 14:36:29 CET



О 9:30 перед відльотом до Чернігівської області Президент України провів зустріч з Першим віце-прем'єр міністром Олександром Турчиновим, який звітував Главі держави про стан проведення розрахунків з погашення заборгованостей перед російською стороною за поставлений в Україну природний газ.

Віктор Ющенко отримав підтвердження з боку Уряду про те, що станом на вечір 26 лютого Національна акціонерна компанія «Нафтогаз України» перерахувала 2 млрд. 200 млн. гривень платежу на користь компаній-постачальників газу до України.

За інформацією НАКу, українська сторона повністю розрахувалася зі своєю заборгованістю.

Зі свого боку, Президент України повідомив, що ввечері у вівторок мав іще одну розмову з Президентом Російської Федерації Володимиром Путіним, у ході якої поінформував про виконання домовленостей у газових відносинах, що були досягнуті на найвищому рівні під час візиту Глави Української держави до Москви.

«Мене не влаштовує ситуація, коли виконання цих домовленостей двох Президентів практично стоїть під загрозою. Треба вжити по суті «аварійних заходів» для того, щоб забезпечити розрахунки по 2007 року», - сказав Президент.

«На момент нашої розмови основна проблема з розрахунками за 2007 рік була знята», - сказав Віктор Ющенко.

tell a friend :: comments 0


Koniec napięcia gazowego między Rosja a Ukrainą

Posted by admin on 2008-02-27 14:33:52 CET

Napięcia w stosunkach gazowych między Ukrainą i Rosją zostały zlikwidowane - oświadczył w środę prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.

W godzinach rannych Juszczenko spotkał się z pierwszym wicepremierem Ołeksandrem Turczynowem, który przekazał mu raport rządu Julii Tymoszenko o stanie rozliczeń za rosyjski gaz, dostarczony Ukrainie w ostatnich miesiącach ubiegłego roku. Znajdowały się w nim dokumenty, potwierdzające przelanie sumy długu na konto UkrGazEnergo (UGE), spółki powołanej przez ukraińską kompanię gazową Naftohaz i firmę RosUkrEnergo, która pośredniczy w rosyjsko-ukraińskim handlu gazem.

Samej Tymoszenko na spotkaniu z Juszczenką nie było. Jej biuro oświadczyło, że nieobecność pani premier związana jest z chorobą. Wcześniej prezydent krytykował Tymoszenko za unikanie spłaty długów wobec Gazpromu, mówiąc, że rząd sabotuje jego ustalenia, zawarte podczas rozmów z prezydentem Rosji Władimirem Putinem dwa tygodnie temu.

W podobnym tonie Juszczenko wyrażał się w rozmowie z Turczynowem w środę.

- Nie odpowiada mi sytuacja, w której zagrożona jest realizacja ustaleń dwóch prezydentów - podkreślił Juszczenko. Dodał, że dla spełnienia danej Putinowi obietnicy spłaty długów, zmuszony był do zastosowania "działań awaryjnych".

Juszczenko poinformował, że Putin dzwonił do niego we wtorek w sprawie zwrotu długów za gaz aż dwa razy.

Wcześniej tego dnia rosyjski Gazprom zagroził, że w razie niespłacenia długów, dostawy gazu dla Ukrainy zostaną ograniczone o 25 procent.

Z podobnym ostrzeżeniem Gazprom wystąpił 11 lutego, domagając się uregulowania zadłużenia w wysokości 1,5 mld dolarów.

tell a friend :: comments 0


W tym roku Lwowska Obwodowa Administracja Państwowa wyda na programy genderowe 105 tys. hrywien

Posted by admin on 2008-02-27 14:32:13 CET

„W tym roku na wprowadzenie różnych programów genderowych Lwowska Obwodowa Administracja Państwowa przeznaczyła 105 tys. hrywien. Jest to prawie dwukrotnie więcej, niż w roku ubiegłym (55 tys. hrywien)”, - zaznaczył dziś, 27 lutego, kierownik projektu „Równe prawa i możliwości rękojmią społeczeństwa demokratycznego” Andrij Zalużnyj na posiedzeniu klubu prasowego reform „Kiedy w rejonach obwodu lwowskiego zacznie funkcjonować skandynawski model władzy - parytet pomiędzy kobietami a mężczyznami w radach i administracjach?”.

Według niego, na początku lat 90 obwód lwowski zajmował jedno z czołowych na Ukrainie miejsc w sprawie gotowości wprowadzenia równych praw i możliwości wśród kobiet i mężczyzn, ale, nie znalazłszy wsparcia we władzy, utracił swoje pozycje, między innymi dlatego, że nie ma współpracy pomiędzy władzą i organizacjami społecznymi.

„Teraz pierwsze miejsce na Ukrainie zajmuje pod tym względem obwód charkowski: tam dużo kobiet zajmuje się polityką, obwód ługański także szybko idzie w górę - i to wszystko dzięki programom, poświęconej sytuacji genderowej”, - podsumował Andrij Załużnyj.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Dzieci narysują ilustracje dla „Kobzara"

Posted by admin on 2008-02-27 14:31:13 CET

Młodzieżowy Sojusz Nasza Ukraina z okazji obchodów rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki ogłosił rozpoczęcie ogólnokrajowego konkursu rysunków dziecięcych do utworów Tarasa Szewczenki. Konkurs potrwa do 10 marca 2008 roku we wszystkich obwodach Ukrainy.

12-14 marca główne jury konkursowe wybierze zwycięzców na poziomie ogólnopaństwowym. Zwycięzcy zostaną zaproszeni na uroczyste wręczenie nagród do Kijowa, pozostali uczestnicy otrzymają nagrody zachęcające. Najlepsze utwory zostaną wyeksponowane na wystawie i wejdą do zbiórki wybranych utworów Tarasa Szewczenki.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwów będą sprzątać przy pomocy urządzeń próżniowych

Posted by admin on 2008-02-27 14:30:20 CET

„Kupiliśmy w Czerkasach nowe urządzenie próżniowe z angielską bazą. Cena takiego urządzenia - 820 tys. hrywien. Teraz ogłoszono przetarg na kupno jeszcze dwóch takich urządzeń”, - poinformował dziś, 27 lutego, dyrektor Lwowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego rejonu halickiego Lubomyr Milinewycz.

To urządzenie sprząta w ciągu 10 godzin 30 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Na razie będzie ono wykorzystywane dla sprzątania centralnej części miasta.

Źródło

tell a friend :: comments 0


4 MARCA WIKTOR JUSZCZENKO PRZEDSTAWI WE LWOWIE NOWEGO GUBERNATORA OBWODU LWOWSKIEGO

Posted by admin on 2008-02-27 14:29:21 CET

Zgodnie z informacją, podaną ZAXID.NET przez dobrze poinformowane źródło w sekretariacie Prezydenta, 4 marca we Lwowie zaplanowana jest prezentacja nowego przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Mykoły Kmitia. Według wstępnych informacji, nowego gubernatora ma przedstawić Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.

Przyczyną tego, że na razie nie ma oficjalnego rozporządzenia Prezydenta, jest brak odpowiedniego dokumentu potwierdzającego kandydaturę M. Kmitia z Gabinetu Ministrów Ukrainy. W razie, gdy do poniedziałku rząd nie potwierdzi jego kandydatury, M. Kmit obejmie stanowisko p.o. przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej. W tym przypadku przedstawiać go we Lwowie będzie ktoś z zastępców W. Bałohy, nie wykluczono, że będzie to R. Bezsmertnyj.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Sikorski: Jeszcze się nie doczekaliśmy ważnych gości ukraińskich w Polsce

Posted by reporter on 2008-02-27 13:15:08 CET

Rozmawiał Igor Janke

Ja już w Kijowie byłem. Przypomnę też, że PiS, który tak kwieciście mówił o partnerstwie z Ukrainą, zostawił mi pustą szufladę. Nawet nie było zarysu projektu umowy o małym ruchu granicznym - powiedział Radosław Sikorski w "Poranku Radia TOK FM"

Igor Janke: Chciałem zapytać przede wszystkim o sprawę tarczy antyrakietowej. Bo dzisiaj w gazetach sprzeczne informacje. "Dziennik " pisze, że tarcza coraz bliżej a "Gazeta Wyborcza", że tarczy może nie być. Które z tych stwierdzeń jest bliższe prawdy?

Radosław Sikorski: Jedno i drugie jest prawdziwe. Bo negocjacje rzeczywiście się posuwają do przodu, ale ich wynik nie jest z góry przesądzony. Oczywiście negocjujemy w dobrej wierze, ale nie wiemy, czy strona amerykańska zaoferuje nam warunki, na które możemy się zgodzić. Na pewno nie pomagają wypowiedzi takie, jak wczorajsza pana prezesa Kaczyńskiego, który mówi, że trzeba robić tak jak Czesi czyli godzić się bez warunków. Wiem, co by powiedział Jarosław Kaczyński, gdyby to on prowadził negocjacje i opozycja tak komentowała. Oskarżałby swoich oponentów o obcy lobbing i pewnie o zdradę stanu. My tego nie robimy, bo jesteśmy lepiej wychowani.

Igor Janke: A czy to stanowisko czeskie pomogło czy utrudniło nam negocjacje?

Radosław Sikorski: Dzisiaj są wyjaśnienia, że co prawda w negocjacjach strona czeska jest bardziej zaawansowana, ale na razie nie podpisuje. Ale Polska będzie się kierowała własnym interesem.

Igor Janke: Czy potwierdza pan, że w nocy z soboty na niedzielę Condoleeza Rice zadzwoniła do pana i zapewniła, że w najbliższych dniach Waszyngton przekaże interesujące dla nas propozycje?

Radosław Sikorski: Potwierdzam, że rozmawialiśmy, ale to nie była nasza pierwsza rozmowa i o tych sprawach także.

Igor Janke: A czy może pan zdradzić konkretnie, co Condoleeza Rice panu powiedziała?

Radosław Sikorski: Nie, to są poufne rozmowy dyplomatyczne, oczywiście.

Igor Janke: Rozumiem. Chciałem zapytać o Kosowo. Ponad tydzień temu na konferencji prasowej w Brukseli pan zapowiedział, że rząd prawdopodobnie następnego dnia podejmie decyzję w sprawie uznania...

Radosław Sikorski: Nie, nie mówiłem o terminie.

Igor Janke: Ale moje pytanie jest takie, czy pan, mówiąc to wtedy, uzgodnił to z premierem i czy to było już po konsultacji z prezydentem?

Radosław Sikorski: Ja mówiłem, że Rada Ministrów skłania się ku uznaniu Kosowa i rzeczywiście tak jest i być może to skłonienie dzisiaj nastąpi w pełnym wymiarze.

Igor Janke: Ale, ja rozumiem, że pan czy ktokolwiek z rządu nie uzgadniał wtedy tej pańskiej wypowiedzi z panem prezydentem?

Radosław Sikorski: Ja już wtedy mówiłem i teraz potwierdzam, że z własnej inicjatywy zadzwoniłem do pana prezydenta i o tym z nim rozmawiałem. Zresztą to kolejna rozmowa z panem prezydentem z mojej inicjatywy.

Igor Janke: Rozumiem, że prezydent nie był entuzjastą szybkiego uznania Kosowa. Jakie argumenty przedstawia pan prezydent?

Radosław Sikorski: To proszę pytać pałacu prezydenckiego. Ja nie czuję się upoważniony do reprezentowania. Nie chciałbym czegoś przekręcić. Pan prezydent ma w tej sprawie, wydaje mi się, bardzo jasne stanowisko.

Igor Janke: Chcielibyśmy wszyscy porozmawiać o polityce wschodniej, która ostatnio bywa krytykowana. W "Rzeczpospolitej" pojawił się artykuł, w którym cytowane są wypowiedzi różnych polityków i intelektualistów ukraińskich, ale też litewskich, którzy mówią, że są bardzo rozczarowani polską polityką. Leonid Krawczuk mówi: "Po raz pierwszy od czasu odzyskania przez Ukrainę niepodległości mamy wrażenie, że Polacy nie są z nami szczerzy. Wygląda na to, że gwałtownie zmieniliście swoją politykę." A pisarz Jurij Andruchowicz: "Polska polityka wschodnia zmieniła się całkowicie. Wygląda na to, że nowa ekipa postanowiła zniszczyć to, co robili poprzednicy." Skąd takie wrażenia?

Radosław Sikorski: To jakieś bzdury. Zawsze można znaleźć kogoś, kto wypowie się pod z góry założoną tezę. Ja przypomnę, że pierwsza umowa międzynarodowa, którą podpisałem to właśnie umowa z Ukrainą o ułatwieniach wizowych dla Ukraińców. Szesnaście kategorii obywateli ukraińskich jest zwolnionych z opłat wizowych za wizy narodowe do Polski. Przypomnę, że ja już w Kijowie byłem. Natomiast wystosowaliśmy zaproszenia także do pani premier, jeszcze się nie doczekaliśmy ważnych gości ukraińskich w Polsce. I przypomnę też, że PiS, który tak dużo mówił, tak kwieciście o strategicznym partnerstwie z Ukrainą, zostawił mi pustą szufladę. Nawet nie było zarysu projektu umowy o małym ruchu granicznym. Tę umowę bardzo szybko wynegocjowaliśmy. W tej chwili jest tylko jeden punkt do wynegocjowania, ale dosyć ważny. Mianowicie, kto będzie pokrywał koszty leczenia obywateli ukraińskich w Polsce. Bo u nas nawet te małe szpitale na ścianie wschodniej są na własnym rozrachunku. I gdyby się okazało, że na przykład polisa ubezpieczeniowa nie jest ważna, a przecież takie przypadki się zdarzają, to kto ma pokryć ten rachunek. My proponujemy, aby na zasadach wzajemności pokrywały te rachunki rządy obu krajów. I wydaje mi się, że to powinien być warunek do przyjęcia dla strony ukraińskiej i wtedy umowa jest gotowa. Na forum ekonomiczne jedzie wicepremier Pawlak. Prawdopodobnie premier Tusk będzie w Kijowie w marcu. Ja dostaję prasówkę także z prasy ukraińskiej i tam jakoś nikt, nie mówi, nie zapytuje, czy premier Juszczenko, albo pani premier Tymoszenko przed wizytami swoimi w Moskwie powinni byli odwiedzić Warszawę.

Marcin Wojciechowski: Ja się zgadzam z tym, że na poziomie faktów, konkretnych działań być może nic się nie stało. Natomiast powstało takie fatalne wrażenie i rząd zupełnie bezradnie się zachowuje wobec tego wrażenia. PiS was w sprawie ukraińskiej do narożnika zagonił.

Radosław Sikorski: Ale mówmy o faktach a nie o propagandzie.


Marcin Wojciechowski: Ale tu chodzi o to, jak to odbiera opinia publiczna. A doskonale pan sobie zdaje sprawę, jakie są nastroje w Polsce wobec Ukrainy, a rząd robi coś dokładnie na przekór tym nastrojom.

Radosław Sikorski: Ale pan już się zgodził, że rząd nie robi na przekór. Rząd robi to, co robi, co jest zgodne z naszym interesem, naszą strategią, a tylko powstaje zupełnie nieuprawniony faktami szum medialny.

Marcin Wojciechowski: Ale nie potrafi tego w sposób konkretny i uzasadniony przedstawić.

Radosław Sikorski: Właśnie staram się to robić.

Marcin Wojciechowski: Dopiero po miesiącu tego szumu pojawiają się jakieś konkretne wyjaśnienia na przykład informacja o tych zaproszeniach dla pani Tymoszenko, które były i pozostały bez odpowiedzi.

Radosław Sikorski: Jeżeli ja jadę do Kijowa, a ja już byłem, przypominam, to w jakimś celu. Właśnie takim. Jeżeli w Brukseli urządzamy razem z ministrem spraw zagranicznych Szwecji kolację przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej właśnie dla Ukrainy po to, aby pomóc naszym sąsiadom ukraińskim w ich drodze do Unii Europejskiej, to państwo albo możecie to zauważyć albo powtarzać nieuprawnione tezy.

Bogusław Chrabota: Panie ministrze, skoro macie puste szuflady po poprzednim rządzie, to rozumiem, że je zapełniacie czymś. W związku z tym chciałbym prosić o informację, jakie będą główne tematy związane z wizytą premiera Tuska na Ukrainie, w Kijowie?

Radosław Sikorski: Tematy zawsze ustalają gospodarze, ale tematy w relacjach polsko-ukraińskich są niezmienne. Ja zresztą uchylę rąbka tajemnicy i powiem, że w tej rozmowie mojej z sekretarz stanu USA, Condoleezą Rice rozmowa była także o Ukrainie. Możecie się państwo domyślić, w jakim kontekście.


Więcej w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


Rakieta z Polski doleci do Moskwy w 11 minut

Posted by reporter on 2008-02-27 13:08:25 CET

Rakieta GBI-3 stage, wystrzelona z terytorium Polski jako rakieta średniego zasięgu, może dolecieć do Moskwy w ciągu 11 minut - podkreśla "Niezawisimaja Gazieta".


Moskiewski dziennik nie daje wiary zapewnieniom Waszyngtonu, że planowana instalacja amerykańskich antyrakiet w Polsce, nie jest wymierzona w Rosję.

Według "NG", elementy tarczy antyrakietowej USA w Polsce i Czechach mogą służyć do przechwytywania i niszczenia aparatów kosmicznych o przeznaczeniu wojskowym, wystrzeliwanych z kosmodromu Plesieck, w obwodzie archangielskim, na północy Rosji.

Lepszego miejsca na to niż północny wschód Polski nie ma - zaznacza dziennik.

Zdaniem "NG", "drugim celem mogą być obiekty strategiczne na terytorium Rosji na obszarze aż po Nowosybirsk". Dziennik dodaje, że "rakiety GBI-3 stage mogą wypełniać funkcję balistycznych rakiet średniego zasięgu przy strzelaniu na odległość do 5 tys. km".

- Wykorzystanie GBI-3 stage jako rakiet średniego zasięgu jest bardzo niebezpieczne dla Rosji, ponieważ zapewnia minimalny upływ czasu od chwili nadania sygnału-rozkazu odpalenia GBI do momentu rażenia celu ładunkiem nuklearnym - pisze "NG".

Dziennik utrzymuje, że "w takim wypadku przenoszony ładunek może mieć siłę rażenia 50-100 KT trotylu".

- Rakieta GBI z terytorium Polski do Moskwy doleci zaledwie w 11 minut. Tyle samo będzie trwać jej lot do baz międzykontynentalnych rakiet balistycznych rosyjskich wojsk rakietowych w pobliżu osady Wypołzowo i miasta Tejkowo; 13 minut - do miasta Tatiszczew, 15 minut - do miasta Niżnij Tagił i 21 minut - do Nowosybirska - wylicza "Niezawisimaja Gazieta".

Dziennik podkreśla, że "ani USA, ani ich sojusznicy nie dysponują innymi środkami przenoszenia broni jądrowej, pozwalającymi na zadanie wyprzedzającego ciosu rakietowo-nuklearnego w tak krótkim czasie".




Зачем американцам базы ПРО в Европе
От Польши до Москвы ракета долетит за 11 минут


До выхода США из Договора об ограничении систем ПРО от 26 мая 1972 года, который случился 13 июня 2002 года, эта страна могла размещать ударные средства ПРО (базы ракет-перехватчиков) только на своей территории, как и радиолокационные станции для слежения за баллистическими целями и для их распознавания, а также для прицеливания и наведения оружия ПРО. Теперь эти ограничения не действуют, чем незамедлительно воспользовались США, согласовывая с правительствами Чехии и Польши программу развертывания на их территории третьего европейского боевого комплекса ПРО в дополнение к двум другим, создаваемым в штатах Северная Дакота и Аляска. Сбывается мечта американцев планировать осуществление перехвата российских межконтинентальных баллистических ракет (МБР) на восходящем участке их полета к цели, а не на исходящем, как это было возможно до 13 июня 2002 года.

С территории России российские МБР будут лететь на восходящем участке траектории полета с замедлением скорости вплоть до достижения высоты около 1000 км на удалении до 5000 км от места запуска. При этом их скорость будет плавно уменьшаться по мере набора высоты примерно с 7 км/с до 4–5 км/с. А скорость ракеты-перехватчика GBI в конце времени работы двигателя может достигать 7,5 км/с для двухступенчатого варианта GBI-2 stage и 8,5 км/с для трехступенчатого – GBI-3 stage. И здесь лучшего способа перехвата, чем на догонном курсе, не придумаешь, поскольку скорость сближения окажется в пользу ПРО США. Вот почему США стремятся со своей базой ПРО в Центральную Европу и имеют серьезные намерения оттуда не уходить ни при каких обстоятельствах.

О чем умалчивают средства массовой информации?

В публикациях на тему американской ПРО нет самого главного, самого уязвимого элемента системы – парных пунктов радиоуправления и радиосвязи ракет-перехватчиков и их головок самонаведения, входящих в засекреченную систему IFICS (In-Flight Interceptor Communications System).

По программам управления ПРО США должно быть развернуто семь пар стационарных пунктов IFICS по числу зон ПРО на территории США и других стран. Каждый стационарный пункт размещается в безлюдной местности, занимает участок безлесной территории земли площадью в один акр (40 соток). На позиции пункта размещаются служебные технические помещения с передающими и приемными устройствами, а также параболическая антенна диаметром 19 футов (5,8 м).

Связь с региональными командными пунктами ПРО и центральным командным пунктом NORAD (оборона воздушного пространства Северной Америки) осуществляется по глобальной сети сверхширокополосных цифровых каналов волоконно-оптической связи.

Наличие двух разнесенных на значительное расстояние друг от друга пунктов IFICS обусловлено необходимостью обеспечения надежной работой системы радиоуправления и радиосвязи в сложных метеорологических условиях (дождь, туман, снег и т.п.), которые влияют на распространение радиоволн сантиметрового и миллиметрового диапазона, а также для повышения надежности на случай выхода из строя одного из двух пунктов.

Столь подробное описание элементов системы IFICS сделано по причине того, что на протяжении последних пяти лет печать США, России и других стран даже не упоминает о существовании этой системы, хотя без нее ни одно из всех остальных средств ПРО не имеет технической возможности для точного наведения ракет-перехватчиков на баллистическую цель.

Отсутствие в последние годы упоминания о самом существовании системы IFICS можно объяснить двумя причинами. Первая самая простая и примитивная – США не хотят указывать страну и конкретное местоположение двух пунктов радиоуправления и связи – самых важных уязвимых элементов ПРО. Вторая причина состоит в том, что, если не предполагается размещение в Центральной Европе пунктов IFICS, то тогда шахтные пусковые установки с ракетами GBI в Польше никак не могут решать задачу ПРО. Следовательно, они предназначены для других целей.

Таких целей может быть две. Первая – перехват и поражение космических аппаратов военного назначения России, запускаемых с космодрома «Плесецк» в Архангельской области. И лучшего места для этого, чем северо-восток Польши, не найти. Вторая цель – объекты стратегического назначения на территории РФ вплоть до Новосибирска. В этом случае ракеты GBI-3 stage могут выполнять роль баллистических ракет средней дальности при пусках на расстояние до 5000 км.
Следует отметить, что применение GBI-3 stage в качестве ракеты средней дальности является очень опасным для России, поскольку это обеспечивает минимальное время от момента подачи сигнала-приказа на пуск GBI до ядерного поражения цели. Боеприпас в этом случае может иметь эквивалент в 50–100 кт в тротиловом эквиваленте. Полет ракеты GBI с территории Польши до Москвы займет всего 11 минут, столько же до баз МБР РВСН близ поселка Выползово и города Тейково; 13 минут до города Татищево, 15 минут до Нижнего Тагила и 21 минуту до Новосибирска. Ни США, ни их союзники не располагают другими средствами доставки ядерного оружия, способными решать задачи упреждающего ракетно-ядерного удара за столь короткое время.

tell a friend :: comments 0


Na granicy ukraińsko-polskiej udaremniono przemyt produkcji mięsnej

Posted by admin on 2008-02-27 12:28:01 CET

Pracownicy Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego udaremnili przemyt produkcji mięsnej.

Tak, więc, przez punkt celny Rawa Ruska Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego na Ukrainę własnym samochodem jechało dwóch obywateli Ukrainy. Obydwaj wracali z wizyty prywatnej i wybrali pas uproszczonej kontroli (tak zwany „zielony korytarz”), czym automatycznie zaświadczyli, że nie mają nic do oclenia. Ale podczas odprawy celnicy ujawnili w bagażniku samochodu Fiat 2 740 kg produkcji mięsnej o łącznej wartości 42 tys. hrywien. A w bagażniku samochodu Volkswagen - 2500 kg wędzonej słoniny o łącznej wartości 35,5 tys. hrywien.

Zgodnie z art. 339 Kodeksu Celnego Ukrainy sporządzono protokoły o naruszeniu przepisów celnych. Produkcję mięsną skonfiskowano.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Na jednym z podwórek podmiejskiej wsi Lwowa znaleziono 11 skradzionych Mercedesów

Posted by admin on 2008-02-27 12:26:46 CET

Pracownicy Oddziału Państwowej Inspekcji Drogowej miasta Lwowa wspólnie z pracownikami podrozdziału specjalnego „Kobra” podczas przeprowadzenia operacji „Samochód” we wsi Sokilnyky rejonu pustomyckiego w obwodzie lwowskim ujawnili na podwórku 24-letniego mężczyzny, zameldowanego we Lwowie, samochody bez dokumentów.

Znaleziono, mianowicie, trzy samochody Mercedes-210, trzy - Mercedes-140, Mercedes-124 oraz Mercedes-126.

Ponadto, znaleziono trzy samochody bez numerów karoserii - Mercedes-123, Mercedes-210, Mercedes-124.

Znaleziono również fragment części karoserii samochodu Mercedes (numer karoserii ustanowiono na podstawie numeru dublującego), który jest poszukiwany w Urzędzie Państwowej Inspekcji Drogowej w Obwodzie Lwowskim.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Juszczenko nakazał spłacenie długu wobec Gazpromu

Posted by admin on 2008-02-27 12:23:03 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko przekazała prezydentowi Wiktorowi Juszczence raport na temat spłacania długu gazowego wobec rosyjskiego Gazpromu - oświadczyła szefowa biura prasowego ukraińskiego prezydenta, Łarysa Mudrak.


Po telefonicznej rozmowie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, Juszczenko przesłał Tymoszenko telegram, w którym zobowiązał rząd do całkowitego zwrotu zaległych należności za rosyjski gaz do środy do godz. 9.00 (godz. 8.00 czasu polskiego).

Bliski współpracownik Tymoszenko, wicepremier Ołeksandr Turczynow oświadczył, że rząd przekazał państwowej firmie Naftohaz pieniądze na uregulowanie długu. - Dziś Naftohaz Ukrainy rozliczył się z długów za ubiegły rok. Jest mi bardzo przykro, że Ukraina zapłaciła te miliardy hrywien pośrednikom za długi sztucznie utworzone przez (naszych) poprzedników - powiedział pod adresem poprzedniego rządu, kierowanego przez lidera prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktora Janukowycza.

Turczynow uprzedził, że mimo prób zaostrzenia sytuacji wokół kwestii gazowej, rząd Tymoszenko nadal będzie prowadził politykę wyciągania rynku handlu gazem z szarej strefy.

- Przewiduje ona pozbycie się pośredników i likwidację nieprzejrzystych schematów kryminogennych - podkreślił.

Tymczasem UkrGazEnergo (UGE), spółka pośredniczącej w rosyjsko- ukraińskim handlu gazem firmy RosUkrEnergo (RUE) i ukraińskiej kompanii Naftohaz zaprzeczyła jakoby dług wobec Gazpromu został uregulowany.

- Według stanu na godz. 21.00 (20.00 czasu polskiego we wtorek) dług Naftohazu wobec UGE za wykorzystany, lecz nie opłacony gaz ziemny, wynosi blisko 3,388 mld hrywien (ponad 677 mln dolarów) - głosi oświadczenie opublikowane w nocy z wtorku na środę.

UGE podało, że we wtorek Naftohaz przekazał na rachunki spółki jedynie nieco ponad 468 mln hrywien (ponad 93 mln dolarów).

We wtorek rosyjski Gazprom zagroził, że w razie niespłacenia długów za gaz dostawy tego paliwa dla Ukrainy zostaną ograniczone.

- Tak dalej być nie może. Jeśli te kwestie nie zostaną rozstrzygnięte, 3 marca od godziny 10.00 (8.00 czasu polskiego) Gazprom obetnie dostawy gazu na Ukrainę o 25 procent - ogłosił w rosyjskiej telewizji rzecznik koncernu Siergiej Kuprijanow.

Dodał, że dokumenty dotyczące umów o płatnościach, wysłane na Ukrainę 14 lutego, do tej pory nie zostały podpisane.

Z podobnym ostrzeżeniem Gazprom wystąpił 11 lutego, domagając się uregulowania zadłużenia w wysokości 1,5 mld dolarów. Następnego dnia prezydent Władimir Putin ogłosił po rozmowach z prezydentem Wiktorem Juszczenką na Kremlu, że oba kraje doszły do porozumienia w sprawie współpracy w sferze gazowej w 2008 roku i kolejnych latach.

Juszczenko zapowiedział wtedy, że Ukraina zacznie spłacać długi gazowe 14 lutego. Dodał, że za gaz dostarczony w listopadzie i grudniu ubiegłego roku jego kraj zapłaci po cenach z 2007 roku, a nie 2008, jak - według Kijowa - chciał Gazprom.

Ukraina zużywa ok. 75-76 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Własne wydobycie wynosi ok. 20-21 mld metrów sześciennych paliwa. Największymi konsumentami tego surowca są elektrociepłownie oraz zakłady metalurgiczne i chemiczne.

Ukraina nie kupuje gazu bezpośrednio od Gazpromu. Pośrednikiem jest RUE, która nabywa paliwo dla Ukrainy w Turkmenistanie, Uzbekistanie oraz Kazachstanie i dostarcza je do granicy rosyjsko- ukraińskiej. Tam sprzedaje je UGE.

Z kolei UGE dostarcza gaz odbiorcom przemysłowym i Naftohazowi Ukrainy. Ten ostatni zaopatruje zakłady ciepłownicze, a także odbiorców komunalnych i indywidualnych.

Gazprom przesyła przez Ukrainę do UE, w tym do Polski, 110 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

tell a friend :: comments 0


Janukowycz chce zniechęcić NATO

Posted by admin on 2008-02-27 12:21:55 CET

Przywódca prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktor Janukowycz wybiera się do kwatery głównej NATO w Brukseli, lecz prawdopodobnie nie spotka się z szefem Sojuszu, Jaapem de Hoop Schefferem.


Janukowycz chce w Brukseli przekonywać o niecelowości przyłączenia jego kraju do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP) na kwietniowym szczycie Sojuszu w Bukareszcie.

Jak informował wcześniej współpracownik byłego premiera Serhij Lowoczkin, Janukowycz planuje spotkać się w tej sprawie z sekretarzem generalnym NATO, Jaapem de Hoop Schefferem.Janukowycz chce w Brukseli przekonywać o niecelowości przyłączenia jego kraju do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP) na kwietniowym szczycie Sojuszu w Bukareszcie.

Jak informował wcześniej współpracownik byłego premiera Serhij Lowoczkin, Janukowycz planuje spotkać się w tej sprawie z sekretarzem generalnym NATO, Jaapem de Hoop Schefferem.

Jednak jak ustaliły ukraińskie media, Scheffer nie znalazł czasu na spotkanie z liderem ukraińskich regionałów. Zapowiedzi takiego spotkania nie ma także na oficjalniej stronie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Internecie.

Janukowycz i jego ugrupowanie polityczne są oburzeni tzw. listem trojga, nawołującym do przyjęcia Ukrainy do MAP już w kwietniu. Apel tej treści przekazali w styczniu kwaterze głównej NATO prezydent Wiktor Juszczenko, premier Julia Tymoszenko i przewodniczący ukraińskiego parlamentu, Arsenij Jaceniuk.

Partia Regionów zażądała w odpowiedzi odwołania listu, motywując, że ze względu na małe poparcie społeczne dla członkostwa Ukrainy w NATO, na pogłębianie współpracy z tą organizacją jest jeszcze za wcześnie. Regionałowie zaczęli również domagać się przeprowadzenia referendum natowskiego, w związku z czym zablokowali nawet obrady parlamentu. Nie zbiera się on od 18 stycznia.

Partia Regionów podaje, że przeciwko wejściu Ukrainy do NATO jest obecnie 54 proc. obywateli kraju.

tell a friend :: comments 0


"Mam nadzieję, że pieniądze dojdą do Gazpromu"

Posted by admin on 2008-02-27 12:20:42 CET

Pierwszy wicepremier Ukrainy Ołeksandr Turczynow oświadczył, że dług Kijowa za rosyjski gaz został całkowicie uregulowany.

Według stanu na dzisiaj Ukraina nie ma długu wobec pośredników (handlujących gazem między Rosją a Ukrainą - PAP) za gaz zużyty do 1 stycznia 2008 r. - powiedział wicepremier, otwierając posiedzenie rządu.

Przedstawił przy tym dokumenty z pieczątkami bankowymi, świadczące o przelaniu ponad jednego miliarda dolarów na rachunki UkrGazEnergo (UGE), spółki pośredniczącej w rosyjsko-ukraińskim handlu gazem, utworzonej przez firmę RosUkrEnergo (RUE) i ukraińską kompanię Naftohaz. - Mamy nadzieję, że pieniądze te dotrą do Gazpromu - żartował.

Turczynow podkreślił, że strona ukraińska "nie uznaje za dług 114 mln hrywien (ponad 20 mln dolarów) naliczonych w oszukańczy sposób za gaz zużyty w 2006 r. według cen z 2007 r.".

Wcześniej wicepremier przekazał prezydentowi Wiktorowi Juszczence raport na temat spłacania długów gazowych. Miała to uczynić premier Julia Tymoszenko, ale jak podały jej służby, w związku z chorobą jest ona na zwolnieniu lekarskim.

We wtorek rosyjski Gazprom zagroził, że w razie niespłacenia długów za gaz, dostawy tego paliwa dla Ukrainy zostaną ograniczone.

- Tak dalej być nie może. Jeśli te kwestie nie zostaną rozstrzygnięte, 3 marca od godziny 10.00 (8.00 czasu polskiego) Gazprom obetnie dostawy gazu na Ukrainę o 25 procent - ogłosił w rosyjskiej telewizji rzecznik koncernu Siergiej Kuprijanow.

Z podobnym ostrzeżeniem Gazprom wystąpił 11 lutego, domagając się uregulowania zadłużenia w wysokości 1,5 mld dolarów.

tell a friend :: comments 0


TELENOWYNY 01-03-2008 g.13.00

Posted by admin on 2008-02-27 11:14:59 CET


TELENOWYNY
Sobota 01.03.2008r.
TVP INFO

godz 13:00

W programie:
Co będzie z Narodnym Domem w Przemyślu

Lubaczowszcyzna - przeszłość i teraźniejszość


TELENOWYNY możecie również obejrzeć w sekcji video w naszym serwisie

tell a friend :: comments 0


Juszczenko podniesie status nauczycieli i zwiększy wynagrodzenie

Posted by admin on 2008-02-27 10:50:41 CET

Podczas narady, poświęconej zapewnieniu funkcjonowania i rozwoju oświaty, która odbyła się z udziałem Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, nauczycielka pierwszych klas specjalizowanej szkoły średniej nr 9 miasta Fastów Lubow Tkaczowa zaakcentowała problem „starzenia się kadry uczelnianej”.

„Młodzi fachowcy nie chcą iść pracować w szkołach”, - powiedziała ona, dodawszy, że przyczyną tego jest niskie wynagrodzenie pedagogów.

W tym kontekście Prezydent zaznaczył ważność podniesienia statusu nauczyciela, zapewnienie jego potrzeb materialnych i tak dalej. „Należy specjalnie uwzględniać te regiony, gdzie teraz mamy kolosalny deficyt kadry uczelnianej”, - powiedział W. Juszczenko, dodawszy, że chodzi o stworzenie dla pracowników oświaty odpowiednich motywacji.

Mam nadzieję, że wszyscy zdają sobie sprawę z kluczowej tezy - musimy w najbliższym czasie sformułować podstawowe zasady naszej aktualnej polityki oświatowej”, - podkreślił Prezydent.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Ponad 40 milionów hrywien otrzyma Lwów z budżetu państwowego dla odnowienia linii transportu elektrycznego do EURO 2012

Posted by admin on 2008-02-27 10:49:34 CET

Odnowienie linii transportu elektrycznego we Lwowie do EURO 2012 będzie realizowane na środki budżetu państwowego. Odpowiednią decyzję wczoraj, 26 lutego, podjęło Ministerstwo ds. Gospodarki Mieszkaniowo-Komunalnej, uzgodniwszy branżowy program Lwowa w sprawie przygotowania obiektów gospodarki mieszkaniowo-komunalnej do EURO 2012.

Dlatego zaplanowano, że w 2008 roku Lwów otrzyma z budżetu państwowego 42,88 milionów hrywien na odnowienie tramwajów, trolejbusów oraz na remont kapitalny sieci wodociągu centralnego oraz odprowadzenia ścieków.

Jak zaznaczył dyrektor Departamentu ds. EURO 2012 Ołeh Zasadnyj, dla UEFA jednym z priorytetów jest stan transportu publicznego, dlatego taka decyzja Ministerstwa ds. Gospodarki Mieszkaniowo-Komunalnej była niezbędna dla Lwowa.

Przypomnimy, że odpowiedni branżowy program Lwowa w sprawie przygotowania do EURO 2012 także uzgodniło Ministerstwo Ochrony Zdrowia.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Od października br. stypendium dla studentów uczelni wyższych wyniesie 530 hrywien

Posted by admin on 2008-02-27 10:48:18 CET

Ministerstwo Oświaty i Nauki Ukrainy informuje, iż drugi etap podwyżki stypendiów rozpocznie się 1 października 2008 roku.

Zgodnie ze wspomnianym rozporządzeniem stypendium dla uczniów szkół zawodowych będzie stanowić 200 hrywien, studentów uczelni I-II stopnia akredytacji - 400 hrywien, studentów uczelni III-IV stopnia akredytacji - 530 hrywien.
Przypominamy, że od 1 stycznia 2008 roku wysokość stypendiów dla uczniów szkół zawodowych zwiększono o 150 hrywien, dla studentów uczelni wyższych I-II stopnia akredytacji - o 200 hrywien, dla studentów uczelni wyższych III-IV stopnia akredytacji - o 300 hrywien.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Chcemy otwarcia Ukrainy na nasze mięso

Posted by admin on 2008-02-27 08:23:05 CET

Polscy masarze i ministerstwo rolnictwa przekonują Ukraińców do likwidacji ceł zaporowych na import wyrobów mięsnych jeszcze przed pełnoprawnym wejściem ich kraju do Światowej Organizacji Handlu (WTO).


Dziś stawka celna wynosi od 100 do 300%. W lipcu, kiedy Ukraina stanie się członkiem WTO, cło musi się zmniejszyć. Przekonujemy naszych partnerów, by obniżyli stawki wcześniej - powiedział wiceminister rolnictwa Andrzej Dycha, po uroczystym otwarciu międzynarodowych targów "Proekspo" w Kijowie.

W imprezie bierze udział ok. 40 polskich firm, związanych z produkcją żywności. Polacy są jednymi z najliczniejszych wystawców; ich stanowiska zajęły 30% ekspozycji - poinformował PAP Zbigniew Ekiert z wydziału promocji i handlu z ambasady RP na Ukrainie.

Wiceminister Dycha nie ukrywa, że Polska chciałaby znacząco wzmocnić swą pozycję na ukraińskim rynku spożywczym. Chodzi przede wszystkim o sprzedaż wyrobów mięsnych, uznawanych - jak podkreślił - "za polski hit eksportowy" w Unii Europejskiej.

Import polskich wyrobów z mięsa doprowadziłby do obniżenia wysokich cen na rynku ukraińskim. Niższe ceny wpłynęłyby z kolei na wzrost poziomu życia obywateli Ukrainy - zachęcał Dycha.

Właścicieli polskich firm mięsnych przyciąga na Ukrainę 46-milionowy rynek. Od trzech lat jest on jednak dla Polaków coraz bardziej zamknięty.

W 2005 r. eksport polskiego mięsa na Ukrainę był warty 20 mln euro. W roku następnym spadł do 4 mln, a w 2007 wyniósł tylko 2 mln euro - powiedział wiceminister Dycha w rozmowie z polskimi dziennikarzami. Chcielibyśmy znowu osiągnąć poziom 20-30 mln euro - podkreślił.

tell a friend :: comments 0


Rentgen na przejsciu w Dorohusku wypatrzył kontrabandę

Posted by admin on 2008-02-27 08:21:17 CET

Celnicy poinformowali, że na przejściu granicznym z Ukrainą w Dorohusku przechwycili ponad 36 tysięcy paczek. Gdyby nielegalny towar trafił na polski rynek, Skarb Państwa straciłby ponad 200 tysięcy złotych na samej akcyzie.


Ładunek oficjalnie jechał do Hanoweru w Niemczech. Papierosy były ukryte w przewożonych przez ukraińskiego TIR-a elementach cylindrów silników.

W częściach znajdowało się w sumie ponad 700 tysięcy sztuk papierosów. Celnicy wydobywali je przez wiele godzin. Przemyt udało się wykryć dzięki specjalistycznej aparaturze rentgenowskiej przystosowanej do prześwietlania wielkich ładunków.

Ukraiński kierowca Eduard R. zapewniał, że nic nie wiedział o przemycie. Po przesłuchaniu i zabezpieczeniu dziesięciu tysięcy złotych na poczet kary kierowcę i legalny towar zwolniono. A papierosy trafiły do magazynu celnego.

tell a friend :: comments 0


Policjanci przejęli narkotyki warte ponad 15 mln zł

Posted by admin on 2008-02-27 08:19:14 CET

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się przemytem narkotyków na szlaku Turcja – Ukraina – Wielka Brytania. Zabezpieczono 74 kg heroiny i 2 kg kokainy o czarnorynkowej wartości ponad 15 milionów złotych. Zatrzymano 10 członków grupy. W realizacji uczestniczyło prawie 200 policjantów.


Centralne Biuro Śledcze sprawą tą zajęło się kilka miesięcy temu. Od tego momentu rozpoczęto zbieranie informacji na temat przemytu narkotyków z Polski do Wielkiej Brytanii. Kolejne ustalenia wskazywały, że chodziło o przemyt heroiny na bardzo dużą skalę. Jak ustalili policjanci, Polska była jedynie krajem, przez który przewożono narkotyki z Turcji przez Ukrainę do Wielkiej Brytanii, gdzie cena narkotyków jest zdecydowanie wyższa.

Do realizacji tej sprawy przygotowywano się bardzo skrupulatnie, tak by zatrzymać zarówno organizatorów przemytu, jak i nielegalny towar. W akcję zaangażowanych było prawie 200 funkcjonariuszy CBŚ z całego kraju i policyjnych antyterrorystów.

Realizacja swój początek miała w niedzielne popołudnie, kiedy w Gdyni doszło do spotkania trzech mężczyzn przekazujących sobie narkotyki. Całą trojkę zatrzymano. Zabezpieczono też nielegalny towar. To zatrzymanie było sygnałem dla pozostałych grup policyjnych w Warszawie, Magdalence i Trójmieście. Wtedy do wcześniej wytypowanych i obserwowanych mieszkań i willi weszli uzbrojeni policjanci.

W Warszawie funkcjonariusze zatrzymali 4 mężczyzn. Tutaj znaleziono 1 kg heroiny i 2 kg kokainy. W Gdyni zlikwidowany został magazyn z heroiną. Policjanci znaleźli tam 54 kg narkotyku i zatrzymali 5 mężczyzn.

Jednocześnie ze sztabu kierującego akcją przekazano sygnał do policjantów obserwujących przejście graniczne w Medyce. Ci czekali już na samochód, którym próbowano przewieźć do Polski narkotyki. Zgodnie z procedurami powiadomiono o działaniach służby celne i wspólnie zatrzymano reunalt laguna. Kierujący nim mężczyzna przewoził 19 kg heroiny poporcjowanej w sztabki. Narkotyki były ukryte w specjalnych schowkach wewnątrz samochodu.

Łącznie policjanci zabezpieczyli 74 kg heroiny i 2 kg kokainy.








Zatrzymana dziesiątka to osoby w wieku od 28 do 50 lat, mieszkańcy województwa pomorskiego, mazowieckiego i podkarpackiego. Członkowie grupy to zleceniodawcy, kurierzy i organizatorzy przemytniczego procederu. Jak ustalili policjanci, grupa działała od kilku lat. Podejrzewa się, że jej członkowie przemycili łącznie kilkaset kilogramów heroiny.

Sprawa jest rozwojowa, Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań. Postępowanie prowadzi Prokuratura Krajowa Oddział w Gdańsku.

Za przemyt narkotyków grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Źródło KGP

tell a friend :: comments 0


Broker FM kupił nowe radio

Posted by admin on 2008-02-27 08:13:17 CET

To już druga akwizycja Grupy na Ukrainie ale, jak zapewnia prezes Broker FM, Marek Dworak, nie ostatnia: - Zależy nam na rozwoju naszej działalności na tym interesującym terenie i nie wykluczamy dalszych akwizycji.

Nowy właściciel stara się o możliwość retransmisji w Radiu Ternopil części programu swojej pierwszej ukraińskiej rozgłośni, RadioMan (od 2006 roku własność Grupy). Jest to zgodne ze strategią Grupy Broker na tym terenie, zakładającą budowę silnej sieci z lokalnymi rozszczepieniami.

Radio Ternopil powstało w piąta rocznicę niepodległej Ukrainy, 24 sierpnia 1996 roku. Skupia słuchaczy obwodu tarnopolskiego. Jest rozglośnią muzyczno-infromacyjną, nadającą muzykę w formacie AC (adult contemporary).

Broker FM jest największą grupą radiową pod względem udziału w rynku słuchalności w Polsce. Stacje należące do tego podmiotu notują udział na poziomie 25 proc.

tell a friend :: comments 0


Władze samorządowe Gliwic przejęły od gminy żydowskiej zabytkowy neogotycki dom przedpogrzebowy, tzw. Małą Synagogę.

Posted by admin on 2008-02-27 07:57:01 CET

Tego dnia podpisany został akt notarialny, na mocy którego gmina żydowska zgodziła się na oddanie samorządowi dawnego miejsca kultu religijnego, by umożliwić jego renowację i późniejsze utrzymanie.

To jeden z pierwszych takich przypadków w Polsce; gliwicka Mała Synagoga uważana jest za perełkę architektoniczną -również w skali ogólnokrajowej.

Ceglany budynek z początku XX w. niszczał od czasów II wojny światowej, wymagając szybkiego zabezpieczenia. Władze Gliwic w połowie ubiegłego roku zadeklarowały renowację, którą dotąd uniemożliwiał stan prawny - obiekt należał do Skarbu Państwa, a prawnym spadkobiercą pozostawała katowicka gmina żydowska. Według informacji Marka Jarzębowskiego z gliwickiego magistratu, na miejscu trwają już ekspertyzy budowlane, które pozwolą na przeprowadzenie remontu we właściwy sposób. W tym roku rozpoczną się prace nad zabezpieczeniem dachu, miasto przewidziało na ten cel w budżecie 0,5 mln zł.

- Środki, które będą potrzebne na renowację i zaadaptowanie Małej Synagogi, będą wielokrotnie większe. Nie zastanawiamy się jednak nad celowością ich wydania, nie rozmawiamy z przedstawicielami gminy: to jest nasze - wasze, bo to jest nasza wspólna historia Gliwic i przepiękny obiekt do uratowania - zaznaczył Jarzębowski.

W czerwcu ub. roku przedstawiciele gliwickiego samorządu i gminy podpisali przedwstępną umowę notarialną, dotyczącą przebiegu przedsięwzięcia. Gmina żydowska wystąpiła do wojewody o nabycie Małej Synagogi oraz kirkutu. Następnie - po przeprowadzeniu z udziałem rabina koniecznego podziału geodezyjnego - przekazała nieruchomość miastu.

Gliwice przejęły dom przedpogrzebowy z zastrzeżeniem uszanowania religijnego i historycznego znaczenia tego miejsca. Według prezydenta Gliwic, Zygmunta Frankiewicza, po przeprowadzeniu adaptacji budynek Małej Synagogi będzie pełnił przede wszystkim rolę kulturalną i oświatową - zostanie w nim urządzone muzeum historii śląskich Żydów.

Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach, Włodzimierz Katz, podkreśla kwestię zaufania, jakie władze Gliwic zdążyły już zdobyć u przedstawicieli społeczności żydowskiej. Jego zdaniem, przekazanie Małej Synagogi jest korzystne dla obu stron, zwłaszcza wobec faktu, że gminy żydowskiej nie stać na jej odremontowanie.

Dom przedpogrzebowy na cmentarzu żydowskim w Gliwicach przy ul. Poniatowskiego powstał w 1903 r. według projektu wiedeńskiego architekta Maxa Fleischera. Składa się z prostokątnej głównej hali o wymiarach ok. 10 na 18 m i wysokości 10 m. W skrzydłach znajdują się pomieszczenia kostnicy, mieszkanie strażnika cmentarnego, kancelaria i pokoik dla rabina.

Na posadzce ułożono ornament z czarno-białych płytek, sklepienie głównej sali przedstawiało rozgwieżdżone niebo. Budynek utrzymany jest w stylu neogotyckim, zdobią go ostrołukowe okna z powybijanymi dziś w większości witrażami oraz kute żelazne elementy. Budulcem była czerwona cegła. Remont, który przywróci jego świetność, ma rozpocząć się w kwietniu.

tell a friend :: comments 0


Pierwszy wicepremier Ukrainy Ołeksandr Turczynow oświadczył, że długi Kijowa za rosyjski gaz zostały zwrócone.

Posted by admin on 2008-02-27 07:54:01 CET

Dziś Naftohaz Ukrainy rozliczył się z długów za ubiegły rok. Jest mi bardzo przykro, że Ukraina zapłaciła te miliardy hrywien pośrednikom za długi sztucznie utworzone przez (naszych) poprzedników - powiedział pod adresem poprzedniego rządu, kierowanego przez lidera prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktora Janukowycza.


Turczynow uprzedził, że mimo prób zaostrzenia sytuacji wokół kwestii gazowej, rząd Julii Tymoszenko nadal będzie prowadził politykę wyciągania rynku handlu gazem z szarej strefy.

Przewiduje ona pozbycie się pośredników i likwidację nieprzejrzystych schematów kryminogennych - podkreślił.

Wicepremier oświadczył, że dług wobec rosyjskiego Gazpromu został zwrócony, chociaż firma RosUkrEnergo (RUE), pośrednik w dostawach gazu dla Ukrainy, nie przedstawiła żadnych dokumentów potwierdzających przekazanie błękitnego paliwa.

Oświadczenie Turczynowa ukazało się na stronie internetowej rządu w Kijowie pół godziny po oświadczeniu Gazpromu, który zagroził, że w razie niespłacenia długów dostawy gazu dla Ukrainy zostaną ograniczone.

- Tak dalej być nie może. Jeśli te kwestie nie zostaną rozstrzygnięte, 3 marca od godziny 10.00 (8.00 czasu polskiego) Gazprom obetnie dostawy gazu na Ukrainę o 25 procent - ogłosił w rosyjskiej telewizji rzecznik koncernu Siergiej Kuprijanow.

Dodał, że dokumenty dotyczące umów o płatnościach, wysłane na Ukrainę 14 lutego, do tej pory nie zostały podpisane.

Z podobnym ostrzeżeniem Gazprom wystąpił 11 lutego, domagając się uregulowania zadłużenia w wysokości 1,5 mld dolarów. Następnego dnia prezydent Władimir Putin ogłosił po rozmowach z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką na Kremlu, że oba kraje doszły do porozumienia w sprawie współpracy w sferze gazowej w 2008 roku i kolejnych latach.

Juszczenko zapowiedział wtedy, że Ukraina zacznie spłacać długi gazowe 14 lutego. Dodał, że za gaz dostarczony w listopadzie i grudniu ubiegłego roku jego kraj zapłaci po cenach z 2007 roku, a nie 2008, jak - według Kijowa - chciał Gazprom.

Tymczasem we wtorek kancelaria Juszczenki poinformowała, że Putin ostrzegł ukraińskiego prezydenta, że Gazprom może nawet już od środy ograniczyć dostawy gazu na Ukrainę.

- Prezydent Putin oświadczył, że dotychczasowe płatności są nieadekwatne do całego zadłużenia i nie wystarczają, by kontynuować dostawy na Ukrainę - głosi komunikat kancelarii ukraińskiego prezydenta.

Ukraina zużywa ok. 75-76 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Własne wydobycie wynosi ok. 20-21 mld metrów sześciennych paliwa. Największymi konsumentami tego surowca są elektrociepłownie oraz zakłady metalurgiczne i chemiczne.

Ukraina nie kupuje gazu bezpośrednio od Gazpromu. Pośrednikiem jest RUE, która nabywa paliwo dla Ukrainy w Turkmenistanie, Uzbekistanie oraz Kazachstanie i dostarcza je do granicy rosyjsko- ukraińskiej. Tam sprzedaje je UkrGazEnergo (UGE).

Z kolei UGE dostarcza gaz odbiorcom przemysłowym i Naftohazowi Ukrainy. Ten ostatni zaopatruje zakłady ciepłownicze, a także odbiorców komunalnych i indywidualnych.

Gazprom przesyła przez Ukrainę do Europy Zachodniej, w tym Polski, 110 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

tell a friend :: comments 0


Uroczystości pożegnalne żony lidera białoruskiej opozycji.

Posted by admin on 2008-02-27 07:52:36 CET

W Mińsku rozpoczęły się wieczorem uroczystości pożegnalne żony lidera białoruskiej opozycji. Pożegnać Irinę Kazulinę przyszło ponad dwa tysiące mińszczan. Obok katafalku w Czerwonym Kościele złożono setki kwiatów i wieńców.

Do wczoraj nie było wiadomo, czy władze zgodzą się wypuszczenie z więzienia jej męża na czas pogrzebu. Aleksander Kazulin - opozycyjny kandydat na prezydenta sprzed dwóch lat - odsiaduje wyrok pięciu i pół roku więzienia. Skazano go za protesty przeciwko sfałszowanym jego zdaniem wynikom wyborów, w których wygrał Aleksander Łukaszenka. Podobne stanowisko wobec wyborów zajęli wówczas międzynarodowi obserwatorzy.

Kazulin, który od soboty czekał na przepustkę z więzienia, rozpoczął strajk głodowy. Zapowiedział, że nie będzie przyjmował pokarmów aż do śmierci. Podobnie postąpiły dwie córki Kazulinów. O uwolnienie Kazulina od dawna apelują Rada Europy, Unia Europejska i Stany Zjednoczone. Przez ostatnie dwa lata życia o uwolnienie męża walczyła również Irina Kazulina.

Decyzja o wypuszczeniu opozycyjnego polityka na pogrzeb żony zapadła minionej nocy. Pierwsze słowa Kazulina na wolności to prośba, by rodzinnej tragedii nie mieszać do polityki.

Po wypuszczeniu z kolonii karnej Kazulin powiedział dziennikarzom, że nie czuje nienawiści i jest gotów usiąść z obecną władzą do rozmów na temat zmian na Białorusi. Zapowiedział również, że jeśli tylko prezydent Aleksander Łukaszenka podejmie z nim rozmowy, to będzie wspierał Białoruś w kontaktach z Unią Europejską.

Zdaniem Alesia Michalewicza z Białoruskiego Frontu Narodowego uwolnienie Kazulina nie będzie łatwe. Według niego Kazulin jest traktowany przez obecną władzę jak "zdrajca narodowych interesów".

Tuż przed wejściem do kościoła na uroczystości pożegnalne Aleksander Kazulin powiedział Polskiemu Radiu, że teraz szczególnie czuje wsparcie całego narodu białoruskiego. "Jest w tym narodzie coś, co nazywamy duchowością, ludzkim współczuciem i miłosierdziem. Białorusini to dobrzy ludzie. Mogą wszystko wycierpieć, ale nie ścierpią, gdy ktoś nastaje na świętości. To nie tylko mój ból, to również ból wszystkich Białorusinów" - powiedział Kazulin.

Żonę opozycyjnego polityka przyszło pożegnać wielu mieszkańców stolicy, demonstrując poparcie dla Kazulina i sprzeciw wobec reżimu Łukaszenki.

Irina Kazulina zmarła w sobotę. Od kilku lat chorowała na raka.

Uroczystości pożegnalne Iriny Kazuliny potrwają do środy, kiedy to odbędzie się pogrzeb.

tell a friend :: comments 0


Na Ukrainie odbędzie się Forum Europa-Ukraina

Posted by admin on 2008-02-27 07:51:24 CET

W Kijowie odbędzie się II Forum Ekonomiczne Europa-Ukraina, organizowane przez twórców "Davos Wschodu", czyli dorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy.


Swoją obecność zapowiedzieli patronujący Forum prezydent Wiktor Juszczenko i premier Julia Tymoszenko. Będzie Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta Jimmy'ego Cartera, oraz Anna Fotyga z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Dołączy do nich wicepremier Waldemar Pawlak, a także trzej byli szefowie polskich rządów: Marek Belka, Jerzy Buzek i Kazimierz Marcinkiewicz. Jak głosi komunikat organizującego Forum Instytutu Wschodniego, spotkanie w Kijowie będzie przede wszystkim poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie: czy Ukraina stanie się częścią Unii Europejskiej, czy też jej wiecznym sąsiadem?

Uczestnicy Forum przedyskutują także kwestie gospodarcze, problemy ruchu granicznego i przygotowania do EURO 2012. Będzie mowa o bezpieczeństwie energetycznym, polityce zagranicznej Ukrainy, jej współpracy z UE i NATO.

Forum Europa-Ukraina potrwa do piątku.

tell a friend :: comments 0


Tuesday, February 26 2008

Trudna sytuacja na wschodniej granicy

Posted by reporter on 2008-02-26 20:34:07 CET

Białoruskie i ukraińskie służby nie nadążają z przyjmowaniem TIR-ów odprawianych na granicy przez polskie służby. Takie są pierwsze wnioski z akcji monitorowania wschodnich przejść granicznych. Prowadzi ją Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.


Dziś na przejściu w Koroszczynie było niewiele TIR-ów, a kolejka tworzyła się dopiero na moście granicznym na Bugu.''Nie widzimy żadnych zatrzymań po stronie polskiej, strona białoruska nie przyjmuje''- potwierdza Zdzisław Krasucki, viceprezes Stowarzyszenia. Członkowie komisji uważają też, że Białorusini niepotrzebnie przeprowadzają kontrole techniczne pojazdów przed wpuszczeniem ich do swego kraju. Podkreślają, że są to zadania policji i inspekcji drogowej, a nie służb granicznych.

Do komisji dotarły też wiadomości, że prawdopodobnie dziś doszło do awarii systemu komputerowego w Kozłowiczach na Białorusi. Zdaniem Zdzisława Krasuckiego strona polska pracuje dobrze, na zmianie w Koroszczynie odprawia się średnio 300 TIR-ów. Raport z monitoringu przejść wschodnich pod koniec tygodnia trafi do kancelarii premiera.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko z Putinem o gazie przez telefon

Posted by reporter on 2008-02-26 20:31:17 CET

Prezydenci Ukrainy i Rosji, Wiktor Juszczenko i Władimir Putin omówili w rozmowie telefonicznej stan realizacji przez Kijów zobowiązań gazowych wobec Moskwy - poinformowały służby prasowe Kremla.


Szefowie państw omówili kwestie, związane z realizacją przez stronę ukraińską ustaleń poczynionych na spotkaniu na najwyższym szczeblu w Moskwie 12 lutego - czytamy w komunikacie.

Kremlowskie służby prasowe podkreśliły w nim także, że do rozmowy Juszczenki z Putinem doszło z inicjatywy Rosjan. Dwa tygodnie temu, po rozmowach z Juszczenką w Moskwie, Putin ogłosił, że oba kraje doszły do porozumienia w sprawie współpracy w sferze gazowej w 2008 roku i kolejnych latach. Poinformował, że Ukraina zapewniła, iż spłaci swe długi za gaz.

Juszczenko zapowiedział wówczas, że Kijów zacznie spłacać długi gazowe w czwartek, 14 lutego. Prezydent Ukrainy poinformował, że za gaz dostarczony w listopadzie i grudniu ubiegłego roku jego kraj zapłaci po cenach z 2007 roku, a nie 2008, jak - według Kijowa - chciał rosyjski Gazprom.

Putin i Juszczenko poinformowali o tych uzgodnieniach kilka minut po upływie ultimatum Gazpromu wobec Kijowa. Rosyjski koncern groził, że 12 lutego odetnie dostawy swojego gazu dla Ukrainy, jeśli ta nie spłaci 1,5 mld dolarów długu za dostarczone jej błękitne paliwo.

W ub. tygodniu prezydent Juszczenko ogłosił, że mimo ustaleń zawartych w Moskwie, ukraiński rząd nie zaczął spłacać długów wobec Gazpromu. - Oceniam to jako sabotaż - powiedział.

Premier Julia Tymoszenko w odpowiedzi wyjaśniła, że zaległości zostaną zwrócone, jeśli tylko RosUkrEnergo, spółka pośrednicząca w handlu gazem z Rosją, przedstawi stronie ukraińskiej akty przekazania błękitnego paliwa.

tell a friend :: comments 0


Ultimatum Gazpromu dla Ukrainy

Posted by reporter on 2008-02-26 20:29:22 CET

Gazprom znów grozi Ukrainie zmniejszeniem dostaw gazu. Według rosyskiego koncernu Ukraina zalega z opłatami za wcześniejsze dostawy surowca.


Przedstawiciel Gazpromu Siergiej Kuprianow zapowiedział, że do ograniczenia dostaw gazu może dojść już w najbliższy poniedziałek, a więc dzień po wyborach prezydenckich w Rosji. Redukcja dostaw o 25 procent ma nastąpić o godzinie 10.00 czasu moskiewskiego.

Według Gazpromu europejscy partnerzy zostali poinformowani o zaistnaiłej sytuacji. Siergiej Kupriaonow przypomniał, że 12 lutego prezydenci Rosji i Ukrainy rozmawiali na temat sektora gazowego, w tym także o spłacie zadłużenia. Dwa dni później Gazprom wysłał na Ukrainę pakiet dokumentów w tej sprawie. Jednak - jak twierdzi rosyjski koncern - do chwili obecnej z Kijowa nie ma odpowiedzi, a pobieranie rosyjskiego gazu jest kontynuowane.

Dziś odbyła się rozmowa telefoniczna prezydentów Władimira Putina i Wiktora Juszczenki, w trakcie której omówiono kwestię realizacji zawartych wcześniej porozumień w sprawie gazu.

tell a friend :: comments 0


Były gubernator obwodu lwowskiego Petro Olijnyk objął stanowisko doradcy Prezydenta

Posted by reporter on 2008-02-26 20:27:27 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podpisał Rozporządzenie ?167/2008 O mianowaniu Petra Olijnyka na stanowisko doradcy Prezydenta Ukrainy.

20 lutego br. Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podpisał podanie Petra Olijnyka, o jego rezygnacji z zajmowanego stanowiska przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej - na własne życzenie.

Źródło

tell a friend :: comments 0


W ciągu pięciu ostatnich lat w obwodzie lwowskim ogień zniszczył 28 cerkwi drewnianych

Posted by reporter on 2008-02-26 20:26:24 CET

W ciągu ostatnich pięciu lat na terytorium obwodu lwowskiego ogień zniszczył 28 cerkwi drewnianych: osiem - w 2003 roku, pięć - w 2004 roku, trzy - w 2005 roku, siedem - w 2006, cztery - w 2007 oraz jedną - w 2008 roku.

- powiedział podczas posiedzenia Lwowskiej Rady Obwodowej przedstawiciel Urzędu Głównego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy w Obwodzie Lwowskim Ołeh Sztanher.
Według niego, w ubiegłym roku pracownicy wspomnianego ministerstwa wydali rozporządzenie o realizacji w świątyniach 9727 przedsięwzięć, dotyczących bezpieczeństwa przeciwpożarowego, z nich 6738 punktów nie wykonano. Z 1235 świątyń obwodu lwowskiego w 351 prace, związane z instalacją sieci elektrycznej, są wykonane w sposób nienależyty, a w 821 nie ma zainstalowanych urządzeń przeciwpożarowych.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Janukowycz nie spotka się z kierownictwem NATO

Posted by reporter on 2008-02-26 20:24:52 CET

„Najprawdopodobniej, spotkania lidera Partii Regionów Janukowycza z kierownictwem NATO w Brukseli, gdzie on teraz przebywa, nie będzie, dlatego każda siła polityczna na Ukrainie ma prawo napisać list i skierować go do siedziby NATO w sprawie wyrażenia swej opinii co do przystąpienia naszego kraju do Paktu Północnoatlantyckiego, ale taki list nie będzie mieć żadnego politycznego znaczenia w podjęciu ostatecznej decyzji odnośnie przystąpienia Ukrainy do Planu Działań w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO”, - uważa poseł parlamentu ukraińskiego, członek Bloku NU-LS Andrij Parubij, komentując chęć delegacji Partii Regionów, która przebywa w Brukseli, przekonać kierownictwa Paktu Północnoatlantyckiego uchylić prośbę Ukrainy o przystąpieniu do Planu Działań w sprawie członkostwa w NATO.

„List-odezwa oraz próby kierownictwa Partii Regionów spotkać się z sekretarzem generalnym NATO Jaapem de Hoop Schefferem - to tylko PR, który nie będzie mieć żadnych skutków ustawodawczych lub prawnych”, - podkreślił A Parubij.


Źródło

tell a friend :: comments 0


W pobliżu stadionu do EURO 2012 we Lwowie powstanie centrum wystawowe

Posted by reporter on 2008-02-26 20:23:23 CET

„Kolejne centrum wystawowe powstanie w pobliżu stadionu do EURO 2012 we Lwowie na skrzyżowaniu ul. Stryjskiej i obwodnicy”, - zawiadomił dziś, 26 lutego, podczas otwarcia centrum wystawowego „LEMBERG” pierwszy zastępca mera Lwowa Ołeh Syniutka.


To centrum wystawowe powstanie najprawdopodobniej pod koniec 2011 - na początku 2012 roku. „Niedługo na targu Szuwar także odbędzie się otwarcie kolejnego centrum wystawowego”,- dodał O. Syniutka.

Źródło

tell a friend :: comments 0


H. Surkis: Polska i Ukraina dadzą sobie radę z organizacją Euro 2012

Posted by admin on 2008-02-26 13:22:11 CET

Przewodniczący Federacji Futbolu Ukrainy jest przekonany, że Polska i Ukraina nie stracą Euro 2012. Hryhorij Surkis twierdzi, że zarówno Warszawa, jak i Kijów, zrobiły w ostatnim czasie wiele, aby odpowiednio przygotować mistrzostwa.

W rozmowie z rosyjskim radiem Majak, przewodniczący Federacji Futbolu Ukrainy przyznał, że istnieją obecnie problemy, które muszą zostać rozwiązane. Chodzi przede wszystkim o przyjęcie państwowego programu przygotowań. Hryhorij Surkis jest jednak przekonany, że Polska i Ukraina dadzą sobie radę z organizacją Euro 2012. „Taka szansa pojawia się raz na pięćdziesiąt, sto lat. Bylibyśmy głupcami, żeby nie powiedzieć ostrzej, gdybyśmy nie zrobili tego, co obiecaliśmy” - zaznaczył.

Hryhorij Surkis dodał, że zatwierdzono już projekt stadionu we Lwowie, a w najbliższym czasie rozpocznie się jego budowa. Przewodniczący Federacji Futbolu Ukrainy podkreślił, że rozwiązano też kwestię obiektu w Kijowie. Ustalono, że część centrum handlowego przed stadionem zostanie rozebrana - tak, aby nie przeszkadzała w ewakuacji kibiców.

tell a friend :: comments 0


Blokada granicy z Polska przełożona o tydzień

Posted by admin on 2008-02-26 13:21:09 CET

Zapowiadana na dzisiaj całkowita blokada przejść granicznych między Ukrainą i Polską została odłożona - poinformowali rozmówcy z miejscowości przygranicznych.

Dajemy władzom jeszcze jeden tydzień - powiedział Wołodymyr Malinowski z lwowskiego komitetu partii Pora, która koordynowała styczniowe protesty na granicy.

O przygotowaniach do blokad nie słyszał także jeden z uczestników ostatniej blokady przejścia granicznego Rawa Ruska-Hrebenne, Ihor Kiszczak.

Sytuacja na granicy jest dziś spokojna, odbywa się normalny ruch - powiedział w rozmowie z PAP.

Ukraińcy blokują z przerwami przejścia graniczne z Polską od stycznia, domagając się podpisania umowy o małym ruchu granicznym z Polską. Umożliwiłaby ona mieszkańcom 50-kilometrowej strefy przygranicznej na odwiedzanie sąsiedniego kraju bez wiz, a na podstawie specjalnych zezwoleń.

Mieszkańcy ukraińskiego pogranicza narzekają, że w związku z wejściem Polski do strefy Schengen zamiast bezpłatnych i wielorazowych wiz zmuszeni są dziś płacić za nie 35 euro. Nowe zasady sprawiły, że Ukraińcy otrzymują za tę sumę prawo jednokrotnego wjazdu do Polski.

Rzecznik ukraińskiego MSZ Wasyl Kyryłycz ocenił we wtorek, że umowa o małym ruchu granicznym z Polską zostanie zawarta w marcu.

- Projekt jest już uzgodniony. Pozostaje tylko punkt o pomocy medycznej - powiedział na konferencji prasowej w Kijowie.

Chodzi o opłaty za usługi medyczne świadczone dla mieszkańców strefy przygranicznej obu krajów podczas ich przebywania na terytorium obcego państwa.

Kyryłycz wyjaśnił, że problem wynika z tego, że na Ukrainie medycyna jest bezpłatna i finansowana przez państwo, podczas gdy w Polsce usługi medyczne opłacane są z ubezpieczenia.

tell a friend :: comments 0


Nostalgia albo EX ORIENTE TENEBRIS

Posted by admin on 2008-02-26 13:18:48 CET

Lwów rabują tak, jak rabował Chmielnicki wraz z Tatarami i Moskwą, jak rabowali Szwedzi wraz z Mazepą. Lwów ? to kraniec historii?

Kiedyś dawno temu, będąc jeszcze uczniem szkoły zawodowej, po obejrzeniu filmu „Faworyci księżyca" zechciało mi się zatrzymać humor, który miałem po obejrzeniu filmu. Spacerowałem uliczkami i wyobrażałem sobie, iż jestem świadkiem wydarzeń, zainspirowanych Ioseliani. Fabuła tego filmu rozgrywała się w Paryżu; ta też on był nakręcany.

Szedłem po Lwowie, dzień zmieniała noc, lekko padało i na uliczkach prawie nie spotykałem ludzi. Moja wyobraźnia zatrzymała się na pomarańczach. To znaczy, na kadrach z filmu, gdzie pomarańcze się rozsypują po chodniku. Chodnik i szarość radzieckiego brudu na nim powróciły mnie do rzeczywistości. Nie lubiłem radzieckiej rzeczywistości, ona nie pasowała do mego Lwowa. Mój dziadek urodził się we Lwowie w czasie Autonomii Galicyjskiej (to znaczy w Imperium Habsburgów), i on nie lubił wszystkiego, co było radzieckie; mój tata urodził się we Lwowie w czasach Rzeczypospolitej, on nie lubił tego, co należało do epoki radzieckiej; ja urodziłem się we Lwowie w czasach Ukrainy Radzieckiej, i też nie lubiłem „radzieckości".

Nie lubiłem nic, co przynależało do tej epoki. Ta „radzieckość" była nieatrakcyjnym pod względem estetycznym złem, robotniczo-wieśniackim doktrynerstwem, które doprowadziło Lwów do katastrofy. Z miasta wygnano większość jego mieszkańców tylko ze względu na ich narodowość. System budował ład na zasadzie złej strony istoty ludzkiej. Odbyła się całkowita deklasacja kultury miejskiej, relacje międzyludzkie zostały pozbawione personalizmu etycznego.

Błąkając się po Lwowie, rozglądałem fasady kamienic. Widziałem w nich ślady kul, takich świadectw było nieobliczalnie dużo, i ja odtwarzam w mojej wyobraźni tę ostatnią bitwę mego miasta. Byłem dumny z okien lwowskich kamienic, gdyż one wywoływały lęk, były niebezpieczne, z nich wylatywała kara na tych, kto chciał pozbawić lwowian ich świętego prawa na ludzkie szczęście.

Lubiłem słuchać mowę mego dziadka, mowę nieradzieckich lwowian. Lubiłem ich obserwować, oni bardzo się wyróżniali spośród radzieckiej szarości, dlatego nie mieli szans przetrwać. Ich indywidualności i ich ancugi, kapelusze i melony, kapelusiki i rękawiczki stworzyły mój stereotyp lwowianina.

Ukraiński język literacki kojarzył mi się z „radzieckością" bardziej, niżeli język rosyjski. Ciężko było mi się pogodzić z tym, że język cywilizacji lwowskiej ma być wyeliminowany przez dialekt połtawskiej gubernii. Ale tak się stało. „Owoce" otrzymały nazwę „chwrukty", „horodyna" - „owoce", „brama" stała się „pidjizdem", „piwnica" - „pidwałem", parter - pierwszym piętrem, pierwsze - drugim, „cześć" i „serwus" zamieniły się na „prywit"; placek stał się pierogiem, pieróg „warenykiem", szczura nazwano „świnią", to znaczy, „paciukiem", a „piec" w ogóle otrzymał nazwę żeńskiego narządu płciowego małych rozmiarów, czyli „piczka".

Tęskniłem za lepszymi czasami mego miasta. Za sławą stolicy Rusi Czerwonej - jako miasta cywilizacji i oświaty. Za tym czasem, kiedy prawie każdy lepszy lwowski kupiec był doktorem filozofii, prawa lub medycyny. Za czasem, kiedy Lwowska Rada miała najmądrzejszych patrycjuszy. Tych, którzy po ukończeniu Uniwersytetu Krakowskiego studiowali na uniwersytetach Bolonii, Padwy, Rzymu, Paryża...

Lubiłem „leopolizację": Kalba został Kalbczykiem, Kraus Krauzowskim, potomkowie Wolfganga Schozca zostali Wolfowiczami, a potomkowie Wiśniowskiego - Ambrekami, Nogi otrzymały nazwę Pedianusów, Gęsionki - Syktów, a Śmieszki Helasinusów. Niektóre osoby z lwowskiego bractwa cechowego otrzymały następujące nazwiska: Triasyholowa, Kozymleko, Piszczymucha, Neranowstaw, Moryszkapka. Niemieccy budowniczowie z kolei zaczęli się nazywać Przychylny, Życzliwy, Sprytny...

Już nie ma Związku Radzieckiego. Odrodziła się Ukraina, a wraz z nią feudalizm i hetmanszczyzna, ruina i machnowszczyzna. Lwów rabują tak, jak rabował Chmielnicki wraz z Tatarami i Moskwą, jak rabowali Szwedzi wraz z Mazepą. Przyszłość Lwowa jest taka sama, jak przyszłość Sum. Smutno. Nas nie kolonizują Austriacy, już nie będziemy jedną ze stolic Europejskich, nie wywalczymy sobie autonomii, do nas nie przyjadą z Wiednia i Pragi malarze i rzeźbiarze, profesorowie i inżynierowie. Otto Wagner nie będzie projektować Sejmu Galicyjskiego. Już nie będziemy bogatsi dzięki lwowskiej przedsiębiorczości i karpackiej nafcie. Ze Lwowa uciekną malarze, rzeźbiarze, profesorowie i inżynierowie...

Lepsze czasy pozostały w przeszłości, one były związane z innymi państwami. Stało się tak, że narody, które rozbudowywały miasto, traciły swoje ojczyzny. Lwów - to kraniec historii. Lwów jest skazany na nostalgię.

Szanowni panie, panny i panowie - przepraszam, że niepotrzebnie zabrałem państwu czas. Proszę mi wybaczyć mi mój styl, moje „JA" i „MNIE" prawie w każdym zdaniu!


Notka biograficzna

Wołodymyr Kostyrko - lwowski malarz-konceptualista


Tłumaczenie z języka ukraińskiego Iryny Duch

Źródło

tell a friend :: comments 0


WTO versus ukraińska kultura. Kroniki kryzysu

Posted by admin on 2008-02-26 13:17:06 CET

Prawdę mówiąc, od przystąpienia Ukrainy do WTO nie oczekuję żadnych humanitarnych cudów. Z bardzo prostej przyczyny. Chodzi nie tylko o kontekst ukraiński, nie tylko o to, co się dzieje u naszych sąsiadów.

Chodzi tu przede wszystkim o to, że na świecie poważnie rośnie kryzys humanitarny.

Dawna klasyczna kultura oraz pewne jej humanitarne awangardowe odgłosy XX wieku zanikają na naszych oczach. Świat opanowuje, mówiąc z grubsza, kicz w najnowszych, bardzo agresywnych, w pewnym sensie nieudolnych, a po części nawet bardzo zgrabnych formach, wytworach i formatach. Ja bardzo się obawiam, że przystąpienie Ukrainy do WTO w znacznej mierze asystuje temu nie-humanistycznemu, quasi-humanistycznemu, a w gruncie rzeczy, antyhumanistycznemu procesowi.

Ukraina nie jest pod tym względem oryginalna, tak jest wszędzie, w każdym kraju. Ale na Zachodzie, przynajmniej, zachowały się niektóre wysepki kultury humanitarnej. Są to albo uniwersytety, albo specjalizowane programy telewizyjne, albo, zresztą, w tej lub innej gazecie lub czasopiśmie funkcjonują pewne rubryki humanitarne oraz toczą się dyskusje. A więc, skoro nawet tam wszystko to znajduje się na marginesie, cóż mówić o Ukrainie?! Tutaj kicz zdecydowanie opanowuje wszystkie szczeble społeczeństwa, w których w sposób oczywisty powinna panować właśnie kultura humanitarna. Więc, dla mnie, przystąpienie Ukrainy do WTO tylko pogłębi ukraiński kryzys humanitarny. Dokładnie mówiąc, otworzą się nowe kanały, które przez różnego rodzaju kicz - filmowy, telewizyjny, literacki, estradowy, w dziedzinie sztuki wizualnej, którą kiedyś nazywano sztuką plastyczną, - pojawi się na Ukrainie i rozkręci się na całą moc.

Dzisiejszy świat czemuś uważa, iż pieniądze - to absolutny równoważnik jakiegokolwiek zjawiska, zapominając o tym, że kultura znajduje się w innym wymiarze. A jeśli wszystko zamienić na sytuacje, w której każde zjawisko można obliczyć pieniędzmi, wtedy zaczyna się oczywista katastrofa. Myślę, że rosyjski kicz, wraz z amerykańskim oraz zachodnioeuropejskim, będą starać się całkowicie podbić ukraińską przestrzeń. Wszędzie będziemy napotykać na chamów z grubymi portfelami, którzy powiedzą, że właśnie to jest swoboda procesu gospodarczego.

Kilka miesięcy temu stołeczna gazeta „Chreszczatyk" zaprosiła mnie poprowadzić pewną rubrykę humanitarną, która wyświetla życie oraz działalność znanych osobowości ukraińskiego i zagranicznego procesu humanitarnego. Po półtora-dwóch miesiącach wszystko zahamowało. Wcześniej miałem spotkanie z panem Kazbekiem Bektursunowem, który powiedział, że chce abyśmy „rozszerzyli i sprecyzowali projekt, związany z moją analizą w gazecie „Chreszczatyk". A później, nic nie mówiąc, wskazali mi tam na drzwi. I przypomniała mi się w kontekście takiego traktowania dyskursu humanitarnego bardzo udana i bardzo niespodziewana dla tej epoki karykatura wielkiego gruzińskiego malarza Lado Gudiaszwili: klasyczna statua, znajdująca się na podłodze, a po niej skaczą małe małpy. Pod rysunkiem napis: „Po co im kultura?". Szczerze mówiąc, po co wszystkim tym kazbekom kultura.

Z przystąpieniem do WTO, kiedy wszystko będzie rozpatrywane w kontekście międzynarodowym, w ogóle wyjdziemy poza granice zerowego południka, jak powiedział kiedyś jeden wielki niemiecki myśliciel. Należy pamiętać, że niebezpieczeństwo dla ukraińskiej kultury humanitarnej grozi nie tylko ze Wschodu, ale również ze strony tak zwanej „liberalnej demokracji" Zachodu, która, w gruncie rzeczy, skapitulowała przed kiczem w ostatnich dziesięcioleciach. Zresztą, wszystkie aspekty naszej kultury, sztuki będą cierpieć wskutek przystąpienia kraju do WTO. My teraz nie bardzo zdajemy sobie z tego sprawę.

Wyobraźmy sobie, że pewne zachodnie wydawnictwo, które specjalizuje się na kiczu, nawet dojść wysokiego gatunku, w jednym momencie po prostu zapełni ukraiński rynek książki swoją produkcją. Co zrobimy w tej sytuacji? Nie ma odpowiedzi na to proste pytanie, które na razie nie demonstruje jakiejś statystyki czy obliczeń. Na razie nie wiadomo, jak to wszystko się skończy. Jeśli nie powstrzymamy tego procesu, w antykwariatach, w księgarniach i na targach będą leżeć dziesiątki tysięcy tomów ukraińskich i rosyjskich przekładów, zrobionych specjalnie dla Kijowa gdzieś na Zachodzie, które zdobędą naszą przestrzeń humanitarną.

Niech ktoś tylko spróbuje je stąd wypędzić!


Tłumaczenie z języka ukraińskiego Iryny Duch

Źródło

tell a friend :: comments 0


Wielonarodowa mozaika Lwowa

Posted by admin on 2008-02-26 13:16:00 CET

Z przyjściem władzy austriackiej do Lwowa podział terytorialny na dzielnicy na podstawie przynależności narodowościowej pozostał w przeszłości, chociaż pozostałości poprzedniego zjawiska można było dostrzegać jeszcze bardzo długo. Nowa miejska przestrzeń architektoniczna zawsze wrogo traktowała starą. Miasto wymagało rozszerzenia i nowej zabudowy, stara musiała pozostać w przeszłości.

W ten sposób Austriacy zniszczyli ukraińskie świątynie na wszystkie cztery strony świata - na północ od śródmieścia - cerkwie św. Teodora, Zmartwychwstania, Narodzenia NMP, św. Jana Teologa, na zachód - cerkiew Zwiastowania NMP, na wschód - cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego i na południe - cerkiew Objawienia Pańskiego. Taki sam los spotkał cerkwie ormiańskie - Krzyża Świętego, Anny i Jakuba.

Niszczenie świątyń powoduje ruinę parafii i świadomości parafian. Od początku epoki austriackiej z kulturowego krajobrazu miasta prawie znikli Ormianie, zagubili się w kulturze polskiej. Średniowieczni panujący Niemcy i podporządkowani Ormianie nowego czasu spolonizowali się z jednej przyczyny: oni byli we Lwowie bardzo nieliczni i oderwani od swoich korzeni ojczyzny historycznej. Polacy tylko po części się ukrainizowali, gdyż byli tutaj gospodarzami i mieszkali bardzo zwarcie. Ukraińscy częściowo się spolonizowali, gdyż byli na tej ziemi narodem autochtonicznym.

Pod koniec XVIII wieku miasto, przesiąknięte polskim duchem, po raz drugi stało się niemieckojęzycznym, bo prawie natychmiast zaakceptowało austriacki sposób bytu. Już w 1794 roku na liście cechu budowniczego Lwowa przeważali niemieckie nazwiska. Do lat 30 XIX wieku w odbiorze cudzoziemców Lwów słynął miastem całkowicie niemieckojęzycznym, mimo to, że w ciągu XVIII-XX wieków liczba niemieckich mieszkańców we Lwowie nie przewyższała jednego procenta.

Zaczynając od połowy XIX wieku Polacy stopniowo zaczęli odzyskiwać swoje pozycje narodowościowo-kulturowe w toponimice miejskiej. Jednym z pierwszych przedsięwzięć władzy miejskiej Lwowa, zrealizowanym w warunkach samorządu, było nadanie wszystkim budynkom numerów porządkowych, a także nazw ulicom. Wokół nadania ulicom tych lub innych nazw toczyły się zacięte dyskusje w departamentach i komisjach władzy miejskiej. Władze austriackie domyślnie uznawały polskość Lwowa i nie przeszkadzały utwierdzeniu w mieście polskiego duchu narodowościowego. Polscy liderzy narodowi w warunkach klęski powstań w podrosyjskim Królestwie Polskim i dalszym przykręcaniu śrub zwrócili swoje poglądy na Galicję Wschodnią ze stosunkowo liberalnym reżimem austriackim i przede wszystkim na Lwów jako na ewentualny polski Piemont, nadając miastu wyraźnego oblicza polskiego. W wyniku tego w 1871 roku większość ulic Lwowa otrzymała swoje nazwy od znanych działaczy i wydarzeń polskiej historii, przy czym wielu z nich w żaden sposób nie byli związani ze Lwowem. To nie wydawało się dziwnym, bo wtedy we władzy miasta dominowali Polacy; Ukraińcy byli bardzo nieliczni, a w niektórych kadencjach nawet nie było żadnego. Liberalność rządu austriackiego byłą po prostu zadziwiająca: w 1895 roku Polacy otrzymali pozwolenie na umieszczenie obelisku ku czci zamordowanych w 1846 roku za organizację powstania zbrojnego przeciwko imperium Wiśniowskiego i Kapuścińskiego.

Topografia narodowościowa Lwowa odczuła również znaczną ekspansję ludności żydowskiej, która w warunkach liberalizacji po roku 1868 miała możliwość osiedlenia się w każdej dzielnicy miasta i poza jego granicami bez ograniczeń. Należy zaznaczyć, że Żydzi jeszcze na początku XVIII wieku wynajmowali dużo mieszkań poza swoim gettem, rosły żydowskie nieruchomości także na przedmieściu. A w pierwszej połowie XIX wieku większość nieruchomości byłego śródmieścia przeszła do żydowskich właścicieli, którzy wynajmowali te budynki nie bardzo bogatym osobom. Ludność żydowska, zachowując swój główny ośrodek na północ od śródmieścia, pomiędzy obecnym targiem „Dobrobyt" a koleją, gwałtownie poszerzała swój wpływ także w kierunku zachodnim oraz południowo-zachodnim - do obecnej ulicy Naływajki.

Ołena Stepaniw uważa, iż „od połowy XIX wieku żydowskie getto znajdowało się na terytorium Zamarstynowa i części Kleparowa, za koleją dookoła ulicy Zamarstynowskiej pomiędzy Podzamczem, Torfianą i Pełtwianą". Jest to właśnie terytorium, dokąd sto lat później niemieccy naziści wysiedlili 130 tysięcy lwowskich Żydów, aby ich zniszczyć.

Ówcześni świadkowie zaznaczali, że ośrodkami życia profesjonalnego i prywatnego lwowskich Żydów końca XIX - początku XX wieków były centralne ulice miasta: „Karola Ludwika - Jagiellońska, Trzeciego Maja z kawiarniami-giełdami „Grand", „Boulevard", „Europejska", „Amerykańska", „Bel vie", „Teatralka" oraz z arystokratyczną restauracją żydowską „Bristol".

Na ogół, w centrum miasta większość - to byli Polacy, a najbardziej spolonizowaną dzielnicą Lwowa był Łyczaków, gdzie nawet do końca II wojny światowej pozostała nazwa Mazurówka, nawiązująca do terenów, skąd przyjechali przesiedleńcy - Mazowsza.

Pamiętnikarz Aleksandr Nadraga w swoich wspomnieniach tak opisuje idyllę narodowo-kulturową w najbardziej spolonizowanej dzielnicy Lwowa: „Na ogół łyczakowcy nie robili różnic pomiędzy Ukraińcami a Polakami, pomiędzy naszym obrządkiem a łacińskim. „Nie wiadomo, który Bóg jest starszy!", - mówili oni i chodzili do cerkwi i kościołów, obchodzili jedne i drugie święta, a także wzajemnie odwiedzali siebie podczas tych świąt. Sytuacja się zmieniła w czasach późniejszych, kiedy zaczął się nacisk na przedmieścia i wszyscy zaczęli rozmawiać tylko w języku urzędowym".

Tradycyjnie polskimi pozostawały byłe przedmieścia Halickie i Gródeckie, chociaż „Gródek" w czasach międzywojennych zaczął się ukrainizować. „Na Gródeckim w ostatnich latach przed wojną zaczęły skupiać się początki naszego przemysłu, co dawało chleb coraz większej liczbie naszej ludności (fabryki Masłosojuszu, Centrosojuszu, Chromu, Lewickiej, Nowej Fortuny oraz innych). Tutaj nieco późnej zaczęli osiedlać się nasi rzemieślnicy oraz kupcy (w tym także czołowi przedstawiciele pierwszych, jak, na przykład, Stefaniwśkyj i Halibej)".

Najbardziej ukrainizowanym (do 30% ludności) pozostawał również najbardziej kryminalny Zamarstynów, chociaż Ukraińców wśród lwowskich batiarów było bardzo mało: o tym świadczy wyjątkowo polski batiarski folklor Lwowa. Na ogół, cząstka Ukraińców wśród ludności Lwowa w czasach austriacko-polskich wahała się od 12 do 16 procent. Nawet przyłączenie wielkich obszarów wsi podmiejskich w 1931 roku nie zmieniło tej współzależności, ponieważ Polacy mocno ukorzenili się w tym czasie też i poza granicami Lwowa.

Wielonarodowa mozaika przedmieść lwowskich w czasach międzywojennych wyglądała w sposób następujących: Hołośko Wielkie i Krywczyce - Ukraińców jedna trzecia, pozostali to Polacy; Rzęsna Ruska - przeważnie Ukraińcy, Rzęsna Polska - bliżej miasta - przeważnie Polacy. Sychów - Ukraińcy - jedna trzecia, dwie trzecie - Polacy, Kozelniki - przeważnie Polacy, Skniłów - przeważnie Ukraińcy, Skniliwok i Zboiska - pól na pół Polacy i Ukraińcy.

Ukraińcy nie czuli się gospodarzami we Lwowie i wtedy krążył bardzo właściwy polski dowcip o tym, że dobrze nie znali miasta i nie orientowali się w nim, w odróżnieniu od rdzennych lwowian „orląt", którzy doskonale zbadali wszystkie zakątki Lwowa, kiedy przywodzili tutaj na randki sowich dziewcząt.

II wojna światowa i lata powojenne całkowicie zmieniły byłą lwowską demografię, ustaloną przez długie wieki: w mieście pozostało nie więcej, niż 3% jego rdzennych mieszkańców. Lata 50 - triumf Lwowa rosyjskiego (jedna trzecia etnicznych Rosjan i jeszcze jedna trzecia rosyjskojęzycznych Ukraińców ze Wschodu). Przesiedleńców-Ukraińców z Nadsania, Podlasia i Łemkowszczyzny nowi moskiewscy gospodarze osiedlili wyjątkowo w najnowszych ukraińskich gettach na okolicach miasta: Krywczycach, Zboiskach, Rzęsnem, Rzęsnem Kamionce.

Starsi lwowianie pamiętają ładne latarnie z napisem „Ulica Akadiemiczieskaja" i powszechnie zasiedlone ludnością rosyjskojęzyczną rejony Halicki (najbardziej prestiżowy) oraz Frankiwski (znajdowała się tam jednostka wojskowa). Jeszcze kilka lat temu, kiedy ludzie ze wsi rano przywozili i sprzedawali mleko w części centralnej Lwowa, można było stać w każdej kolejce i spokojnie mówić po rosyjsku, jak gdzieś w Charkowie lub Doniecku. Lwów na jedną trzecią pozostaje rosyjskojęzyczny po dziś dzień, mimo spadu liczby etnicznych Rosjan zgodnie ze spisem ludności 1989 roku od 16% do ok. 8%.

Industrializacja Lwowa w latach 60-80 ubiegłego stulecia przez nowe dzielnice sypialnie znacznie ukrainizowała Lwów i dziś granice miasta ciągną się do wiejskich okolic praktycznie we wszystkich kierunkach. Na porządku dziennym stroi kwestia rozszerzenia granic miasta i przyłączenie całego szeregu podmiejskich wsi do Lwowa. Jak marzyli kiedyś rosyjscy komuniści, zanikają różnice pomiędzy miastem i wsią. Zarówno na mapie, jak i w świadomości ludzi.

Tłumaczenie z języka ukraińskiego Iryny Duch

Źródło

tell a friend :: comments 0


Polsko-ukraińska spółka “Sarmatia” ogłosiła przetarg na wyznaczenie wykonawcy projektu zakończenia budowy ropociągu Odessa - Brody

Posted by admin on 2008-02-26 13:14:27 CET

Międzynarodowa spółka „Sarmatia” (Warszawa, Polska) oficjalnie ogłosiła przetarg na wyznaczenie wykonawcy projektu techniczno-gospodarczego Euroazjatyckiego korytarzu transportu ropy Odessa - Brody - Płock - Gdańsk.

Zgodnie z warunkami przetargu, wartość ogólna prac przygotowawczych projektu nie powinna przekraczać 2 miliony dolarów.


Spółki, które są zainteresowane wziąć udział w przetargu, powinny złożyć swoje propozycje w formie listu zwykłego oraz droga mailową nie późnej, niż do godz. 10.00 czasu środkowoeuropejskiego dnia 18 marca 2008 roku pod następującym adresem: MPR “SARMATIA” Sp. z o.o. Prima Court, floor 2 ul. Nowogrodska 68, 02-014 Warsaw, Poland.


Źródło

tell a friend :: comments 0


W czwartek ul. Turgieniewa we Lwowie może zmienić nazwę na ul. Bohaterów UPA

Posted by admin on 2008-02-26 13:12:29 CET

W czwartek, 28 lutego, w dużej Sali posiedzeń odbędzie się posiedzenie plenarne 8 sesji Rady Miejskiej

Do uzgodnienia przez korpus radnych złożona zostanie uchwała o zmianie nazwy ulicy Turgieniewa na ul. Bohaterów UPA.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Pracownicy milicji wszczęli postępowanie karne w sprawie aktu wandalizmu na Wzgórzu Sławy we Lwowie

Posted by admin on 2008-02-26 13:11:16 CET

23 lutego pracownicy milicji po zakończeniu gromadzenia niezbędnych materiałów w sprawie faktu wandalizmu na Wzgórzu Sławy we Lwowie wszczęli postępowanie karne na podstawie oznak przestępstwa, wymienionych w art. 298 Kodeksu Karnego Ukrainy (niszczenie lub kaleczenie zabytków historii i kultury).

Przypominamy, że w przeddzień dnia Obrońcy Ojczyzny oraz 90 rocznicy powstania Armii Radzieckiej, we Lwowie na Wzgórzu Sławy nieznane osoby zniszczyły girlandę z brązu.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwów będzie mieć mapę krajobrazową

Posted by admin on 2008-02-26 13:10:03 CET

27 lutego na posiedzeniu, poświęconym urbanistyce miasta, zostanie przedstawiona krajobrazowa mapa Lwowa. Na niej będzie przedstawione środowisko naturalne miasta. Jej projekt opracowała firma „Rutenia” wspólnie z Instytutem Urbanistyki Politechniki Lwowskiej.

Według kierownika Działu Zarządzania Urbanistycznego Wałerija Chyżniaka, mapa krajobrazowa zawiera osobliwości budowlane i przyrodnicze naszego miasta oraz projektuje jego najbliższą perspektywę.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Celnicy i pogranicznicy przed sądem za korupcję

Posted by admin on 2008-02-26 13:07:32 CET

Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się proces celników i funkcjonariuszy Straży Granicznej oskarżonych o korupcję. Mieli odstępować od kontroli granicznej w zamian za łapówki.


W sprawę zamieszanych jest ponad sto osób, ale na ławie oskarżonych zasiada blisko 60 z nich, ponieważ pozostali, którzy przyznali się do winy, dobrowolnie poddali się karze.

Prokuratura zarzuciła oskarżonym stworzenie przestępczej "spółdzielni" na granicy. Mechanizm jej działania polegał na tym, że celnicy wraz z pogranicznikami w zamian za łapówki odstępowali od kontroli granicznej oraz celnej i przepuszczali pojazdy z towarem bez jakiejkolwiek odprawy. Od kierowców pobierali za to opłaty. Wysokość stawek ustalali w zależności od rodzaju przewożonego towaru i wielkości pojazdu a potem dzielili się pieniędzmi. Za przepuszczenie bez kontroli auta osobowego mieli żądać 300-400 złotych, a za busa już 1,5 tys. zł. W ciągu doby jedna zmiana mogła w ten sposób zarobić nawet kilka tysięcy złotych. Oskarżonym zarzuca się, że przepuszczali transporty głównie z żywnością, sprzętem elektronicznym i samochodami.

Jak ustalono w toku śledztwa, proceder, który dotyczył głównie przejść granicznych w Kołbaskowie i Lubieszynie, trwał od początku 2001 roku do 1 maja 2004 roku.

tell a friend :: comments 0


Rosyjska armia przypilnuje NATO na Bałkanach

Posted by admin on 2008-02-26 13:05:50 CET

Rosja ma plan rozmieszczenia w Kosowie tysiąca swoich żołnierzy - pisze serbski dziennik "Press". Według informacji gazety, pomysł na wybudowanie w Kosowie rosyjskiej bazy wojskowej zaakceptował już sztab generalny w Moskwie.


Rosjanie twierdzą, że taką możliwość daje im rezolucja ONZ numer 12-44. To ten sam dokument, który Kosowo zinterpretowało jako międzynarodową zgodę na ogłoszenie niepodległości.

Gazeta "Press" twierdzi, że plany budowy bazy w Kosowie były jednym z głównych tematów wczorajszych rozmów kandydata na rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa z serbskim premierem i prezydentem w Belgradzie. Gazeta nie podaje informacji, kiedy rosyjskie bazy w Kosowie miałyby powstać.

tell a friend :: comments 0


Polski rząd uznaje Kosowo

Posted by admin on 2008-02-26 13:03:17 CET

Michał Kamiński powiedział rano w "Sygnałach Dnia", że jeżeli rząd podejmie decyzję ws. Kosowa, to prezydent ją uzna, choć pozostanie przy swoim zdaniu.


Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wyraził nadzieję, że uznanie niepodległości Kosowa, będzie "kamieniem milowym na drodze zarówno Serbii, jak i Kosowa w przyszłości, do struktur europejskich".

Ambasador Maciej Szymański powiedział około południa, że placówka wkrótce zakończy urzędowanie w tym dniu. W środę planuje normalną pracę, choć może to się zmienić, "w zależności od rozwoju sytuacji".

- Nie spodziewamy się takich przejawów wrogości, jakie miały miejsce wobec ambasad kilku państw w Belgradzie w zeszłym tygodniu - powiedział polski dyplomata. Dodał, że nastąpi zapewne reakcja oficjalna, czyli protest ze strony władz Serbii w reakcji na uznanie Kosowa przez Polskę.

tell a friend :: comments 0


Prezydent Ukrainy złożył życzenia na ręce zwierzchnika UKGK z okazji 75 rocznicy jego urodzin

Posted by admin on 2008-02-26 10:21:17 CET

Dzisiaj, 26 lutego, Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko złożył życzenia na ręce arcybiskupa większego Kijowsko-Halickiego, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego na Ukrainie, kardynała Lubomyra Huzara z okazji 75 rocznicy z dnia jego urodzin

Źródło

tell a friend :: comments 0


Lwowski teatr "Woskresinnia" pokaże w Moskwie przedstawienie "Hiob" według sztuki scenicznej papieża Jana Pawła I

Posted by admin on 2008-02-26 10:20:14 CET

Lwowski teatr "Woskresinnia" pokaże swoje przedstawienie "Hiob" na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym "Moskwa miastem świata". Przedstawienie "Hiob" zostało napisane według sztuki scenicznej Karola Wojtyły - papieża Jana Pawła II. Akompaniament muzyczny napisał lwowski kompozytor Myrosław Dacko.

"To przedstawienie teatr pokazywał w różnych krajach świata, mianowicie, w Egipcie, Serbii, Słowacji, Polsce, Litwie. Aktorzy pokazali go już ok. 260 raz. Niezmiernie się cieszę, że mamy okazję pokazać go także w Moskwie", - poinformował dyrektor teatru "Woskresinnia" Jarosław Fedoryszyn.

W Moskwie wystawa odbędzie się 5 marca na scenie Ukraińskiego Centrum Kulturowego.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Kto weźmie kresowe zamki

Posted by reporter on 2008-02-26 08:04:33 CET

Zabytki dawnej Rzeczypospolitej. Zamki i pałace na zachodniej Ukrainie mogą trafić w prywatne ręce.

Szefowie obwodów z zachodniej Ukrainy skierowali do prezydenta Wiktora Juszczenki list, w którym proponują przekazywanie niszczejących zabytków, zwłaszcza zamków i pałaców, w ręce prywatne.

– Konkursy będą otwarte. Nie będzie tak, że większe przywileje otrzymają inwestorzy z Polski czy też z Ukrainy. Ta sprawa znajdzie się w programie forum ekonomicznego, które odbędzie się w październiku we Lwowie – tłumaczy w rozmowie z „Rz” szef lwowskiej obwodowej administracji Myrosław Senyk, jeden z autorów listu. Wiadomo, że pomysłodawcom chodzi o zawieranie takich umów, które zapewniłyby właściwe wykorzystanie zabytków (np. w celach turystycznych), przy zachowaniu kontroli państwa.

– W ręce prywatnych inwestorów na pewno nie będą przekazane najbardziej znane pamiątki architektury, np. zamki w Złoczowie, Podhorcach czy w Olesku. Co innego – małe zameczki, których państwo nie jest w stanie wyremontować. Tak jest np. w Starym Siole pod Lwowem, gdzie z zamku pozostała tylko jedna ściana – mówi „Rz” Ihor Hułyk, były szef „Lwowskiej Gazety”.

Koncepcji prywatyzacji zabytków sprzeciwia się Myrosław Popowycz, członek społecznej Rady Konsultacyjnej ds. Kultury przy prezydencie Juszczence. – To fatalny pomysł. Cios w kulturę ukraińską. Po rewolucji październikowej zamki i pałacyki z XIX w. w naszym kraju można niemal policzyć na palcach jednej ręki. Państwo powinno znaleźć pieniądze na ich remonty i utrzymanie – twierdzi.

Chętni do przejęcia zabytków już są. Zamkiem spod Lwowa interesuje się Mykoła Azarow, wicepremier w poprzednim rządzie.

– W Polsce na pewno znaleźliby się zainteresowani ratowaniem zabytków dawnej Rzeczy-pospolitej – powiedział „Rz” Andrzej Novak–Zempliński, prezes stowarzyszenia Domus Polonorum. Według niego jest ważny warunek powodzenia całej akcji. – Muszą na siebie zarabiać. Bez zaplecza ekonomicznego nie będą miały szans – podkreśla.

Dorota Janiszewska z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wskazuje, że stan zamków, pałaców czy dworów na zachodniej Ukrainie jest często zły lub wręcz katastrofalny. – Konieczne byłoby zaangażowanie ogromnych nakładów finansowych. Ważne, aby obiekt był poddawany pracom remontowo–konserwatorskim z zapewnieniem właściwej ochrony substancji zabytkowej, i aby mógł, przynajmniej częściowo, być udostępniany do zwiedzania – powiedziała „Rz”. – Poszerzanie kontaktów gospodarczych z partnerami ukraińskimi może spowodować chęć zaangażowania się polskich podmiotów w projekty związane m. in. z dzierżawą i remontem budowli zabytkowych z przeznaczeniem ich na cele komercyjne – dodała.

Nasze Ministerstwo Kultury deklaruje pomoc dla niektórych placówek muzealnych, bibliotek i archiwów na Ukrainie. Przykładem – wsparcie remontu dawnej Biblioteki Baworowskich we Lwowie czy pałacu i parku w Podhorcach.

Źródło RZ

tell a friend :: comments 0


Juszczenko ma taką asystentkę!

Posted by reporter on 2008-02-26 08:02:57 CET

Takiemu to dobrze! Prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko (54 l.), ma nowego doradcę. I to takiego, od którego trudno oczy oderwać! Została nim śliczna Ludmiła Chariw. Ukradł ją swojemu największemu rywalowi - Wiktorowi Janukowyczowi (57 l.). Piękna Ukrainka była wcześniej rzecznikiem prasowym parlamentarnej frakcji Partii Regionów Janukowycza.


W parze z urodą nowego doradcy prezydenta Ukrainy idą inteligencja, wykształcenie i pracowitość. Pani Ludmiła ukończyła dwa fakultety, oprócz ukraińskiego zna biegle rosyjski i węgierski. No i ma nie lada doświadczenie! Pracowała nie tylko w Partii Regionów, ale i jako sekretarz prasowy szefa ukraińskiego odpowiednika Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. A jako prezenterka telewizyjna prowadziła program "Piękne mieszkanie z Ludmiłą Chariw". Odważna sesja zdjęciowa pani Ludmiły na pewno również jest bardzo mocnym elementem jej CV.



Людмила Xарів

Prezydent Juszczenko lubi otaczać się ludźmi, którzy imponują nie tylko umysłem, ale i ciałem. Innym jego doradcą jest słynny bokser Witalij Kliczko (36 l.) znany jako "Dr Iron Fist", który oprócz żelaznych pięści może się pochwalić doktoratem z filozofii.

Źródło SE

tell a friend :: comments 0


Trudne sąsiedztwo

Posted by reporter on 2008-02-26 07:51:20 CET

Łukasz Kołtuniak

W 17 lat po odzyskaniu niepodległości ułożenie stosunków ze wschodnim sąsiadem wciąż jest jednym z głównych wyzwań stojących przed młodym państwem ukraińskim.


Wyłoniony we wrześniowych wyborach na Ukrainie gabinet Julii Tymoszenko otwarcie deklaruje wolę przystąpienia do NATO. Chociaż cel ten wydaje się na razie bardzo odległy, chociażby ze względu na bardzo silne nastroje antynatowskie w samym społeczeństwie ukraińskim, to i tak deklaracja ta wywołała nerwowe reakcje rosyjskich elit. Potencjalne reperkusje, jakie może wywołać przyjęcie przez Ukrainę jednoznacznie euroatlantyckiego kursu w stosunkach ze wschodnim sąsiadem stwarzają okazję by przyjrzeć się rozwojowi tych relacji po 1991 roku.

Tęsknoty za „sojuzem”

Rozpad ZSRR, który prezydent Putin określił mianem „największej geopolitycznej katastrofy XX wieku”, był dla wielu Rosjan bolesną traumą. Spora część rosyjskiego społeczeństwa święcie wierzyła, że „ich niezłomny związek republik swobodnych” będzie światowym hegemonem i to niekoniecznie tylko przez 1000 lat. Wydaje się, że wcześniej tylko na Bałtów byli oni skłonni patrzeć jak na odrębne narody. Ukraińców, czy Białorusinów traktowali tak jak my Polacy na przykład Kaszubów czy Ślązaków. Oczywiście istniała pewna grupa społeczeństwa rosyjskiego popierająca z wielkim zapałem aspiracje niepodległościowe zarówno satelickich państw Europy Środkowo – Wschodniej, jak i poszczególnych republik związkowych, ale była to znaczna mniejszość. Ogólnie można powiedzieć, że dla przeciętnego Rosjanina nazwanie Ukrainy państwem zagranicznym było niewypowiedzianą wręcz torturą.
W zdecydowanie bardziej złożony sposób kształtuje się kwestia postaw społecznych wobec rozpadu ZSRR na Ukrainie. Z pewnością upadek komunistycznego molocha wzbudził euforię w Galicji. To zawsze był oprócz republik bałtyckich najbardziej wywrotowy region „sojuza”. W większości innych guberni zachodniej Ukrainy radość z faktu odzyskania niepodległości również wydawała się bezsporna, podobnie jak w Kijowie, czy kilku innych obwodach centralnych. Obserwatorzy śledzący ostatnie wydarzenia na Ukrainie dojdą jednak zapewne do wniosku, że dla mieszkańców wschodnich i południowo – wschodnich obłasti (obwodów) była to taka sama tragedia jak dla Rosjan. No dobrze, ale jak w takim razie wytłumaczyć to, że w referendum w sprawie niepodległości pierwszego grudnia 1990 roku – 90 % Ukraińców powiedziało „Wilnej Ukrainie” tak. Gdy 8 grudnia 1991 roku Jelcyn, Krawczuk i Szuszkiewicz spotkali się w Białowieży rosyjski przywódca nie znający jeszcze wyników referendum opowiadał się za stworzeniem jakiejś postradzieckiej państwowości. Gdy prezydent Krawczuk odczytał mu wyniki referendum spytał skonsternowany: - jak to, nawet Donbas głosował „za”? Można oczywiście twierdzić, że taki wyniki referendum to tylko kwestia festiwalu populistycznych obietnic ze strony prezydenta Krawczuka, oraz ugrupowań postdysydenckich jak choćby „Ruch”. Ale z drugiej strony wydaje się, że nastroje antyradzieckie w końcowej fazie istnienia tego państwa były silne w całym społeczeństwie ukraińskim o czym świadczą choćby masowe strajki w Donbasie na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

Jedna, czy dwie drogi?

Dziś, gdy od rozpadu sowieckiego imperium mija 17 lat można już porównać transformacje rosyjską z ukraińską. Nie da się ukryć, że różnice w systemie społeczno-politycznym rzutują na stosunki między tymi państwami. Większość ekspertów uważa, że do roku 2004 przemiany w obydwu państwach przebiegały podobnie i radykalne różnice w modelu rozwoju tych krajów pojawiły się dopiero po „pomarańczowej rewolucji”, gdy Ukraina zaczęła zmierzać ku demokracji w wersji zachodniej, a w Rosji umacniała się demokracja sterowana. Źródeł tych różnic należy doszukiwać się już w pomimo wszystko różnym przebiegu transformacji ukraińskiej i rosyjskiej w latach dziewięćdziesiątych. Na pierwszy rzut oka w obu państwach w miejsce reżimu komunistycznego powstał system polityczny, w którym oficjalne życie polityczne było tylko fasadą dla różnego rodzaju nieformalnych powiązań żeby wręcz nie powiedzieć mafijnych układów (np. osławione ukraińskie klany doniecki, czy dniepropietrowski). Skala skorumpowania i kryminalizacji ukraińskiego życia politycznego była niewyobrażalna nawet dla obserwatorów z innych krajów postkomunistycznych jak choćby Polska, czy Wegry. Po obu stronach granicy doszło do spektakularnego załamania gospodarczego. Produkt Krajowy Brutto Ukrainy spadł z poziomu około 5500 USD do zaledwie 500 USD. Oznaczało to spadek z pozycji państwa średniozamożnego do poziomu mniej więcej Boliwii. Regres Rosji był równie spektakularny. Jednak na Ukrainie nigdy nie użyto czołgów przeciwko parlamentowi. Przez całe lata dziewięćdziesiąte mimo wszystkich ekscesów życia politycznego i prób tworzenia koncesjonowanej demokracji, trwała ożywiona debata publiczna. Po wybuchu afery związanej z zabójstwem Gieorgija Gongadze, gdy reżim Kuczmy coraz bardziej upodabniał się do wschodniej satrapii, zaczęły się pojawiać różne obywatelskie inicjatywy w rodzaju głośnej akcji „Ukraina bez Kuczmy”. Tymczasem rosyjska demokracja właściwie od początku miała nieco fasadowy charakter, a ograniczanie obywatelskich swobód w okresie kadencji Putina odbyło się bez większych oporów w społeczeństwie. Rok 2004 to przełom po którym rozejście się dróg Rosji i Ukrainy staje się już aż nadto widoczne. Podczas gdy społeczeństwo ukraińskie uwierzyło, że, nie jest skazane na rządy polityków o postsowieckiej mentalności i możliwa jest w ich ojczyźnie radykalna zmiana w życiu publicznym, Rosja w dalszym ciągu kontynuowała swój marsz ku autokracji.

Trudny rozwód

Nie da się ukryć, że jednym z poważniejszych problemów jakie musiała rozwiązać młoda państwowość ukraińska była kwestia ułożenia stosunków ze wschodnim sąsiadem. Wiadomo było, że w Rosji prędzej, czy później w takiej, czy innej formie pojawią się pomysły pewnego rodzaju odbudowy ZSRR, oczywiście z dominującą rolą Moskwy. Do tego pojawiła się kwestia nieuregulowania sprawy Krymu i Floty Czarnomorskiej.
Pierwszy ukraiński prezydent Leonid Krawczuk wywodził się z tzw. „narodowego skrzydła” partii komunistycznej. Odwoływał się głównie do patriotycznie nastawionego elektoratu. Jego polityka wobec Rosji była silnie nacechowana emocjonalnością, ale pozbawiona konkretnych rezultatów. Z drugiej strony rosyjskie elity nie mogły się uwolnić od patrzenia na Ukrainę jak na „państwo sezonowe”, zawdzięczające swe istnienie nieodpowiedzialności generała Janajewa. Dość szybko okazało się, że ułożenie stosunków z dawną metropolią będzie jednym z największych wyzwań jakie staną przed młodą państwowością ukraińską. Niezwykle dużym problemem była kwestia 11 – milionowej mniejszości na Ukrainie, a także sporej grupy zsowietyzowanych Ukraińców. Co prawda tak jak wspomniałem w referendum niepodległościowym 90 % społeczeństwa poparło ideę niepodległości, ale gdy w 1993 roku reaktywowano Komunistyczną Partię Ukrainy bez żenady głoszącą hasła odbudowy ZSRR i centralnie planowanej gospodarki z dnia na dzień stała się ona największą ukraińską partią polityczną, a jej lider Petro Symonenko w 1999 roku przeszedł do drugiej tury wyborów, w której rywalizując ze wspieranymi przez cały aparat państwowy Leonidem Kuczmą zdobył 37,5 %. Jeszcze bardziej radykalna liderka Postępowej Partii Socjalistycznej Natalia Witrenko długo wydawała się być realnym zagrożeniem dla samego Kuczmy dopóki jej szanse nie zostały ograniczone wskutek użycia typowo radzieckich metod. Twierdzenie, że na Wschód od Połtawy zaczyna się obszar zamieszkały głównie przez ludzi o tożsamości wyłącznie rosyjskiej bądź rosyjsko-sowieckiej nie jest zgodne z prawną. Potwierdzają to zresztą wyniki tych badań socjologicznych, które zostały przeprowadzone naprawdę profesjonalnie, a takie badania pojawiły się na Ukrainie w 1997 roku. Wskazują one na znaczny bo wynoszący aż 27% ogółu ankietowanych odsetek osób o podwójnej ukraińsko- rosyjskiej tożsamości. Poprzednie badania obarczone były typowo sowieckim błędem dzielącym społeczeństwo wzdłuż dychotomicznej osi Ukrainiec- Rosjanin. Dlatego też podtrzymuję swą tezę iż wyniki referendum z pamiętnego roku 1991 nie były dziełem tylko i wyłącznie szczęśliwego zbiegu okoliczności. Ale jeżeli na wschodzie Ukrainy był efektem jakiegoś patriotyzmu, czy nacjonalizmu to na pewno nie ukraińskiego a co najwyżej ekonomicznego, a więc przekonanie, że Ukraina bez eksploatacji jej bogactw przez Rosję poradzi sobie o wiele lepiej. Tym niemniej jest jednak bezsporne, że Ukraina do dziś pozostała państwem dramatycznie rozdartym. Dobrym przykładem sprzeczności jakie dzielą społeczeństwo ukraińskie, jest kwestia pamięci historycznej. Podczas gdy na Zachodzie kultową postacią stał się generał Bandera, na Wschodzie wciąż dominują monumenty Lenina, czy Feliksa Dzierżyńskiego. Gdy rok temu w Kijowie odbywał się mecz Dynama z Szachtarem Donieck zabezpieczały go wojska wewnętrzne. „Faszyści” - skandowali kibice Szachtara, na co miejscowi odpowiadali „Ruscy, Ruscy”. Nie ulega wątpliwości, że jeszcze długo kwestia wschodniej, głównie rosyjskojęzycznej części Ukrainy pozostanie istotną kartą przetargową w rękach rosyjskiej dyplomacji.
Praktycznie od samego początku stało się jasne, że rozpad wspólnej przestrzeni gospodarczej będzie o wiele boleśniejszy dla Kijowa niż dla Moskwy. O ile Moskwa mogła sobie poradzić bez towarów eksportowanych z Ukrainy, głównie spożywczych, to Ukraina okazała się całkowicie wręcz zależna od dostaw gazu i ropy, a także drewna i celulozy z Rosji. Moskiewska dyplomacja do dziś bardzo umiejętnie wykorzystuje ten problem i wydaje się wręcz, że z roku na rok czyni pod tym względem postępy. Od początku istniały także rozbieżności między Ukrainą a Rosją w kwestii postrzegania WNP. O ile Rosja widziała w niej coś na kształt konfederacji, Ukraina była skłonna traktować Wspólnotę co najwyżej jako luźną organizację międzynarodową.

Polityka check and balance

W 1994 roku na Ukrainie odbyły się wybory prezydenckie. W drugiej turze stanęli naprzeciw siebie urzędujący prezydent Leonid Krawczuk i Leonid Kuczma. Ten drugi odwołał się do socjalnie i prorosyjsko nastawionego elektoratu ze wschodu kraju. Ku konsternacji ukraińskich okcydentalistów i zachodniej opinii publicznej wygrał Kuczma. Jednak ci, którzy liczyli na to, że Ukraina dokona radykalnego zwrotu na Wschód, srodze się przeliczyli. Kuczma nie stał się zakładnikiem rusofilskiej części opinii publicznej. Miał swego rodzaju dar balansowania między różnymi skrajnościami w ukraińskim społeczeństwie. Parafrazując potrafił tego samego dnia być wzorowym człowiekiem radzieckim w Sewastopolu i żarliwym patriotą, żeby nie rzec nacjonalistą we Lwowie. W polityce zagranicznej lansował politykę „wielowektorowości”, która polegała na próbie umiejętnego balansowania między Zachodem a Rosją. W początkowym okresie rządu Kuczmy jeszcze w okresie gdy gospodarzem na Kremlu był Borys Jelcyn udało się uregulować wiele spornych kwestii w obustronnych relacjach jak choćby status Sewastopola i Floty Czarnomorskiej. W 1998 roku podczas pierwszej oficjalnej wizyty rosyjskiego prezydenta w Kijowie podpisano traktat o współpracy gospodarczej. Nową erę w stosunkach ukraińsko – rosyjskich otworzył rok 2000. Z jednej strony po słynnym odejściu Jelcyna wybory prezydenckie w Rosji wygrywa namaszczony przez niego Władimir Putin. Warto zaznaczyć, że wtedy sukces „operacji dziedzic” bynajmniej nie był czymś oczywistym. Większe szanse niż komuś namaszczonemu przez wyjątkowo niepopularnego Jelcyna dawano środowisku związanemu z byłym premierem Jewgienijem Primakowem i merem Moskwy Jurijem Łużkowem. W tym samym roku premierem Ukrainy został bardzo popularny Prezes Banku Narodowego Wiktor Juszczenko. Rozpoczął on serię liberalnym reform które sprawiły, że niepodległa Ukraina po raz pierwszy zanotowała wyraźny wzrost gospodarczy. Niestety wsparcie Zachodu i MFW długo nalegających na rozpoczęcie tychże reform okazało się zdecydowanie słabsze niż oczekiwano w Kijowie. Pomimo proreformatorskich poglądów premiera ukraińskie elity zniechęciły się do Zachodu. Następstwem tego była tzw. Doktryna Złenki, której głównym założeniem było istnienie tylko dwóch strategicznych partnerów dla Ukrainy: USA i Rosji. Tymczasem nowo wybrany rosyjski prezydent Władimir Putin próbował się początkowo zaprezentować zarówno rosyjskiej, jak i zagranicznej opinii publicznej jako reformator. Wydawało się, że nowa rosyjska administracja przyjęła wobec sąsiada pragmatyczny kurs i uznała jego pełną podmiotowość na arenie międzynarodowej.
Przełomowy dla obu państw był rok 2001. Na Ukrainie wybucha afera taśmowa związana z zabójstwem znanego dziennikarza Georgija Gonzadze. Tymczasem prezydent Putin powoli przestaje udawać modernizatora, nowego Piotra I i zaczyna tłamsić swobody obywatelskie. Tak więc w latach 2001 – 2004 po obu stronach granicy demokracja staje się jedynie fasadą. A coraz bardziej osamotniony na arenie międzynarodowej prezydent Kuczma mimo ciągle deklarowanej „wielowektorowości” i „europejskiego wyboru” ewidentnie dryfuje w stronę Rosji. Putin też przestaje udawać, że szanuje suwerenność Ukrainy i mianuje ambasadorem byłego premiera Wiktora Czernomyrdina określanego w Kijowie „namiestnikiem” bądź „gubernatorem”. Jednak różne były reakcje społeczne. Na Ukrainie doszło w 2004 roku do „pomarańczowej rewolucji”, w jakim kierunku podążyła Rosja niestety wszyscy wiemy.

[...]

Łukasz Kołtuniak

Więcej w serwisie Stosunki Międzynarodowe



Uniwersytet Jagielloński


tell a friend :: comments 0


Prezydent Azerbejdżanu z wizytą w Polsce

Posted by reporter on 2008-02-26 07:46:52 CET

Bezpieczeństwo energetyczne, projekty gospodarcze oraz zacieśnienie współpracy politycznej - będą tematami dwudniowej oficjalnej wizyty prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa, która rozpocznie się dziś.


Alijew przybędzie do Polski na zaproszenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pierwszy dzień spędzi w Warszawie, drugi w Gdańsku.

Jak poinformował dyrektor Biura Spraw Zagranicznych w Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik, prezydent Azerbejdżanu zostanie odznaczony przez L. Kaczyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. Celem wizyty jest zacieśnienie bliskich kontaktów Polski z Azerbejdżanem. - Polska traktuje Azerbejdżan jako strategicznego partnera zarówno w wymiarze gospodarczym i energetycznym, jak i uznaje rolę tradycyjnych przyjaznych stosunków politycznych - podkreślił Handzlik.

Jak zaznaczył, najważniejszym tematem rozmów będzie sprawa bezpieczeństwa energetycznego. W tym kontekście wymienił sprawę ropociągu Odessa-Brody-Płock-Gdańsk i projekt gazociągu Nabucco oraz spółki Nowa Sarmacja.

Handzlik powiedział, że rozmowy będą dotyczyć także współpracy w obszarze rolnictwa. - Polsce zależy na wejściu Azerbejdżanu do Światowej Organizacji Handlu (WTO) oraz wspieramy ten kraj w relacjach z UE, szczególnie jeśli chodzi o kwestie wolnego handlu - dodał dyrektor Biura Spraw Zagranicznych w Kancelarii Prezydenta.

Zwrócił uwagę, że Polska współpracuje z Azerbejdżanem także na forum GUAM (Azerbejdżan, Gruzja, Mołdowa i Ukraina). Jak podkreślił, ponieważ chcemy, by kontakty Polski z Azerbejdżanem były strategiczne, wizyta ta jest bardzo oczekiwana w naszym kraju.

Pytany, czy w rozmowach pojawi się sprawa Kosowa, Handzlik odparł, że jest to możliwe, choć nie przypuszcza, aby był to główny temat rozmów. Zaznaczył, że Polskę interesują głównie sprawy ekonomiczne.

W Warszawie Alijew spotka się także marszałkami Sejmu i Senatu - Bronisławem Komorowskim i Bogdanem Borusewiczem oraz z premierem Donaldem Tuskiem.

Handzlik mówił, że podczas wizyty w Gdańsku prezydenci oddadzą hołd poległym stoczniowcom, złożą wieńce pod upamiętniających stoczniowców pomnikiem, następnie udadzą się do Naftoportu. Planowany jest również obiad z udziałem władz wojewódzkich i miejskich w Gdańsku.

Prezydent Lech Kaczyński był w Azerbejdżanie na szczycie GUAM w czerwcu ub.r.

tell a friend :: comments 0


20 kg heroiny zatrzymano w Medyce

Posted by reporter on 2008-02-26 07:45:29 CET

W poniedziałek na przejściu granicznym w Medyce celnicy udaremnili przemyt 20 kg heroiny.

Jak poinformowała rzeczniczka Izby Celnej w Przemyślu Małgorzata Eisenberger-Blacharska, sprawę przejęła Komenda Główna Policji. Narkotyki prawdopodobnie znaleziono w samochodzie Polaka, powracającego z Ukrainy.

tell a friend :: comments 0


Odessa zamiast Lwowa?

Posted by reporter on 2008-02-26 07:40:48 CET

Lwów może stracić prawo do organizacji meczów finałowych Euro-2012 na rzecz Odessy, będącej dotychczas miastem rezerwowym - orzekły ukraińskie media, analizując wypowiedź przedstawiciela UEFA Mateo Gambuto.

"Odessa ma dziś największe szanse na uzyskanie statusu miasta głównego, ponieważ inne miasta mogą nie zdążyć z przygotowaniami" - powiedział Gambuto podczas wizyty delegacji UEFA w Odessie.

Nie wymieniając bezpośrednio Lwowa przedstawiciel UEFA mówił o problemach "innych miast" z przystosowaniem dla potrzeb mistrzostw Europy w 2012 roku lotnisk, stadionów i infrastruktury transportowej.

"Musimy być uczciwi i powiedzieć otwarcie: w innych miastach istnieją pewne problemy w przygotowaniach do Euro-2012" -podkreślił Gambuto.

Przedstawicielowi UEFA nie chodziło zapewne ani o stołeczny Kijów, ani o dwa inne miasta wytypowane do organizacji meczów piłkarskich mistrzostw Europy na Ukrainie - Dniepropietrowsk i Donieck. W tych miastach trwa budowa nowoczesnych stadionów, a niebawem ruszą prace wokół modernizacji Stadionu Olimpijskiego w Kijowie. Te trzy miasta posiadają także duże lotniska i rozbudowaną sieć transportu.

W tej sytuacji Lwów, jako czwarte miasto-organizator Euro, prezentuje się najgorzej. W lutym ogłoszono co prawda, że wybrano już wykonawcę i projekt nowego stadionu, lecz nadal nie wiadomo, kto ma finansować budowę tego obiektu. Na dodatek okazało się, że działka, którą lwowskie władze wydzieliły pod stadion, nie jest własnością miasta.

Poważnym problemem Lwowa jest także słaba infrastruktura. Najbardziej widoczne są dziurawe i wąskie ulice, ciągłe kłopoty z dostawami wody i mała liczba hoteli o standardzie zadowalającym potencjalnych gości polsko-ukraińskich piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r.

tell a friend :: comments 0


"Dlaczego nie uznajemy Republiki Naddniestrza?"

Posted by reporter on 2008-02-26 07:36:37 CET

Rząd Donalda Tuska zamierza dziś, bez dalszej zwłoki uznać niepodległość Kosowa. W polskiej opinii publicznej rodzi to jednak wątpliwości. Jakie są istotne przyczyny takiego stanowiska? Na to pytanie społeczeństwo polskie nie otrzymało odpowiedzi.


Mówi się, że tak chce społeczeństwo Kosowa, które wybrało swych przedstawicieli. Dlaczego więc nie uznajemy Republiki Naddniestrza, której społeczeństwo zrobiło to samo wiele lat temu? Mówi się, że Kosowo uznały już wszystkie ważniejsze kraje europejskie oraz USA i musimy trzymać się razem. Wielce oryginalna to zasada, gdyż polityka zagraniczna polegałaby na małpowaniu innych, nie na pilnowaniu interesu własnego. Ciekawe jednak, że tego typu argumenty zazwyczaj nie padają w innych sytuacjach. W większości krajów europejskich aborcja jest legalna, zapłodnienie in vitro refundowane, prawa pracownicze i prawa kobiet chronione o wiele lepiej niż w Polsce. Może to w tych przypadkach naśladownictwo byłoby bardziej wskazane? - docieka gazeta.

W Kosowie stacjonują polscy żołnierze i policjanci. Społeczeństwo powinno wiedzieć, po co tam są, czego im bronić kazano, w imię jakiego zrozumiałego interesu narażają życie i zdrowie, bo przecież nie tylko o żołd powinno chodzić. Oczywiście uwzględnić należy, jak ta czy inna dyplomatyczna decyzja wpłynie na warunki ich służby, polepszy je czy pogorszy, czy też uczyni misję skrajnie trudną do spełnienia. Należy wreszcie odpowiedzieć, po co w ogóle tworzy się drugie państwo albańskie i ile to będzie Unię Europejską - czyli także nas - kosztować? Istnieją bowiem poważne obawy, że nowe państwo nie jest zdolne do samodzielnego istnienia, a jego struktury są nie tylko niezdolne do efektywnego funkcjonowania, ale czysto fikcyjne, przeżarte korupcją, stanowiące emanację mafii. Wszystkie te pytania stawiają kompetentni przedstawiciele świata nauki i polityki. Pytania czekają na odpowiedź, nie na pośpiech - konstatuje "Trybuna".

Źródło Trybuna

tell a friend :: comments 0


Amerykanie złożą propozycję Polsce w sprawie Tarczy Antyrakietowej

Posted by reporter on 2008-02-26 07:30:23 CET

Amerykanie zgadzają się na pomoc w modernizacji polskiej armii w zamian za zgodę na budowę w naszym kraju bazy tarczy antyrakietowej. Jeszcze w tym tygodniu Stany Zjednoczone przedstawią nam oficjalnie swoją ofertę.


Na ten sygnał Warszawa czekała, od kiedy przeszło rok temu Amerykanie postanowili ulokować rakiety przechwytujące w Polsce. - W nocy z soboty na niedzielę sekretarz stanu Condoleezza Rice zadzwoniła do ministra Sikorskiego z zapewnieniem, że w najbliższych dniach Waszyngton przekaże nam na piśmie konkretną propozycję odnośnie wsparcia procesu unowocześnienia polskiego wojska - potwierdza "Dziennikowi" rzecznik MSZ, Piotr Paszkowski.

Rokowania mają ruszyć z kopyta. - W krótkim czasie przedstawiciele amerykańskich i polskich władz rozpoczną rozmowy w sprawie pakietu nowego uzbrojenia, które Stany Zjednoczone przekażą naszej armii - potwierdza jeden z rzeczników Departamentu Stanu, Chase Beamer. Pierwsza runda rokowań została wstępnie wyznaczona na najbliższy piątek. Być może do czasu spotkania premiera Tuska z prezydentem Bushem w Białym Domu 10 marca uda się zarysować ramy porozumienia - przyznają polskie źródła dyplomatyczne. Do tej pory Amerykanie zwlekali z określeniem, w jaki sposób chcą pomóc we wzmocnieniu polskiej obrony przeciwlotniczej i innych rodzajów uzbrojenia. Choć trzy tygodnie temu podczas wizyty w Waszyngtonie Radosława Sikorskiego, Rice zapowiedziała ostrożnie, że taka pomoc nie jest wykluczona, żadne konkrety nie padły. To niepokoiło polskich dyplomatów tym bardziej, że warunki budowy samej bazy właściwie zostały z Amerykanami dogadane.

Czy tym razem Waszyngton zgodzi się na przekazanie Polsce systemów obrony przeciwlotniczej Patriot lub THAAD? Wczoraj Donald Tusk nie ukrywał optymizmu. - Jesteśmy blisko dobrego rozwiązania, chociaż chcemy do końca Amerykanów przekonywać, że to rozwiązanie musi być także z korzyścią dla Polski, a nie tylko dla Stanów - mówił premier w radiowych Sygnałach Dnia.

Ale źródła zbliżone do polskich negocjatorów studzą zbytnie oczekiwania: "To na pewno nie będzie propozycja, która całkowicie spełni nasze postulaty. Ale taka jest natura negocjacji: najpierw wyśrubowuje się żądania po to, aby potem móc choć w części je zrealizować".

Polska wystąpiła do USA o dostawy broni rozłożone na wiele lat i warte nawet kilkanaście miliardów dolarów. Amerykanie nie są gotowi na tak duże obciążenia finansowe. Obawiają się też, że jeśli z budową bazy będzie powiązany zbyt daleko idący program wsparcia polskiego wojska, to sprowokuje to Rosję do nowego wyścigu zbrojeń.

Do szukania kompromisu skłania też polskich negocjatorów wczorajsza zapowiedź premiera Czech Mirka Topolanka, że już w środę, podczas wizyty w amerykańskiej stolicy ogłosi zakończenie rokowań w sprawie budowy pod Pragą amerykańskiego radaru mającego współpracować z bazą w Polsce. Czesi nie wystąpili do Waszyngtonu o pomoc wojskową. Jednak jak przyznaje sam Topolanek, jeśli Warszawa nie przystanie na instalację amerykańskich silosów, także w Czechach budowa radaru nie będzie możliwa. Już teraz przeciwna temu projektowi jest przytłaczającą większość czeskiego społeczeństwa, a w praskim parlamencie rząd ma tylko minimalną większość - czytamy w "Dzienniku".

Źródło Dziennik

tell a friend :: comments 0


Monday, February 25 2008

Władze polsko-ukraińskiego pogranicza apelują do prezydentów

Posted by reporter on 2008-02-25 19:55:00 CET

Władze samorządowe polskich i ukraińskich miejscowości przygranicznych zaapelowały do prezydentów obu państw o polepszenie warunków przekraczania wspólnej granicy i uregulowanie zasad wydawania wiz dla obywateli Ukrainy - podało biuro prasowe rady miejskiej Lwowa.


Do spotkania samorządowców doszło na ukraińsko-polskim przejściu granicznym Szeginie-Medyka. Przyjechali tam przedstawiciele Lwowa, Drohobycza, Truskawca i Mościsk ze strony ukraińskiej oraz reprezentacja strony polskiej z Jarosławia, Przemyśla, Lubaczowa, Radymna i Ustrzyk Dolnych.

W apelu, adresowanym także do ministerstw spraw zagranicznych w Kijowie i Warszawie, polscy i ukraińscy samorządowcy proszą o modernizację istniejących przejść granicznych i zbudowanie nowych, dodatkowych przejść: Malhowice-Niżankowice i Mszaniec-Bystre.

W trakcie spotkania mówiono o konieczności utworzenia dodatkowych punktów konsularnych RP w miastach Ukrainy zachodniej, które odciążyłyby przepełnione konsulaty we Lwowie i Łucku. Starania o otwarcie polskiego konsulatu prowadzi obecnie Tarnopol.

Polskie placówki dyplomatyczne przyjęłyby u siebie również władze Winnicy i Iwano-Frankiwska (d. Stanisławów).

Podobna sytuacja panuje w Żytomierzu: o otwarcie konsulatu RP w tym mieście zaapelowała na początku lutego miejscowa Polonia. Jej przedstawiciele podkreślili, że prawie 50-tysięczna społeczność polska Żytomierszczyzny zmuszona jest do uzyskiwania wiz w oddalonym o ponad 250 km Łucku.

Od grudnia, kiedy Polska weszła do strefy Schengen, Warszawa zaostrzyła zasady wydawania wiz dla obywateli Ukrainy. Zamiast bezpłatnych i wielorazowych wiz muszą oni dziś płacić za nie 35 euro i mają prawo tylko do jednokrotnego przekroczenia granicy.

Uderzyło to nie tylko w tzw. mrówki, czyli osoby zajmujące się przemytem do Polski ukraińskiego alkoholu i papierosów. Z powodu nowych przepisów cierpią obywatele Ukrainy związani z Polską więzami rodzinnymi i sentymentalnymi. Szacuje się, że na Ukrainie mieszka ok. 300 tysięcy osób narodowości polskiej.

tell a friend :: comments 0


"Rzeka" papierosów na granicy

Posted by reporter on 2008-02-25 19:52:14 CET

W dni powszednie, a szczególnie w weekend, funkcjonariusze Straży Granicznej ujawniają w dalszym ciągu znaczne ilości papierosów pochodzących z przemytu. Warto również zaznaczyć, że po chwilowym spadku ruchu granicznego na początku 2008 roku, liczba osób odprawianych obecnie, na trzech lądowych przejściach Podkarpacia, sięga już 31 tysięcy osób na dobę.


Dla przykładu, w p.g. w Medyce, odprawiono w sobotę (23-02) - łącznie 18 tysięcy osób w ciągu doby, w tym 15 tysięcy obywateli Polski, a jedynie 3 tysiące ob. Ukrainy.

W sobotę (23 lutego) o godzinie 2.40, w trakcie kontroli składu pociągu towarowego na wjazd z Ukrainy do Polski, kontrolerzy z Placówki SG w Medyce, ujawnili ukryte w skrytkach konstrukcyjnych platform wagonów 960 paczek papierosów pochodzących z przemytu. Kontrabandę oszacowano na prawie 8 tysięcy złotych. Do ukrytych papierosów żaden z ukraińskich maszynistów składu pociągu towarowego się nie przyznał. Papierosy przekazano do Oddziału Celnego w Medyce.

Również kontrola funkcjonariuszy o godzinie 4.40 elektrowozu jadącego z Ukrainy do Polski, dała rezultat w ujawnieniu w skrytkach konstrukcyjnych 440 paczek papierosów oszacowanych na 3.542 złotych. w tym przypadku do przemytu przyznało się dwóch ukraińskich maszynistów. Papierosy uległy przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa, a w stosunku do maszynistów wszczęte zostało postępowanie karno - skarbowe. Na przejściu granicznym w Korczowej, kierowca tira wjeżdżającego z Ukrainy do Polski miał ukryte w kabinie 200 paczek papierosów. Inny kierowca samochodu ciężarowego schował w naczepie 320 paczek papierosów o wartości ponad 2,5 tysiąca złotych. Natomiast, na pieszym przejściu w Medyce, tuż przy siatce ogrodzeniowej, funkcjonariusz Straży Granicznej ujawnił porzucone torby pełne papierosów. Kontrabandę, do której nikt z podróżnych się nie przyznał, oszacowano na 2 tysiące złotych.

tell a friend :: comments 0


"Polska i Ukraina zorganizują bardzo dobre mistrzostwa"

Posted by reporter on 2008-02-25 19:50:15 CET

Jeżeli rzetelnie przepracujemy najbliższe cztery i pół roku, to Polska i Ukraina zorganizują bardzo dobre mistrzostwa - powiedział Marcin Herra, prezes spółki PL 2012 podczas roboczej wizyty w Poznaniu.


Przyjazd do stolicy Wielkopolski to jedno z pierwszych spotkań Marcina Herry, prezesa spółki PL 2012 koordynującej przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Herra wizytował m.in. Stadion Miejski, który będzie jedną z aren Euro 2012. Zapoznał się z obecnie istniejąca infrastruktura i planami jego przebudowy.

"Cieszę się, że mogłem złożyć wizytę na stadionie, który słynie z bardzo dobrej sportowej atmosfery. Stadion jest najważniejszym elementem w kontekście imprezy sportowej" - powiedział Herra. Szef spółki PL 2012 jest przekonany, że Polska i Ukraina zdążą odpowiednio przygotować się do piłkarskiego święta w 2012 roku. "Jeżeli rzetelnie przepracujemy najbliższe cztery i pół roku, to Polska i Ukraina zorganizują bardzo dobre mistrzostwa. To będzie impreza, która zakończy się dużym sukcesem" - podkreślił.

"Musimy pamiętać jednak, że każdy spektakularny sukces jest poprzedzony wieloma nie spektakularnymi działaniami. Podobnie jak w sporcie, gdzie każda strzelona bramka w meczu, to tysiące godzin spędzonych na siłowni i treningu. Dobra cechą Polaków jest to, że w trudnych momentach potrafimy się zmobilizować i wierzę, że i teraz tak będzie. Jednak ta mobilizacja nie może być krótkotrwała, ale musi jej starczyć na cztery i pół roku" - tłumaczył.

Herra dodał również, że bardzo ważna przy przygotowaniach będzie ścisła współpraca pomiędzy wszystkimi podmiotami, które zaangażowane są w organizację Euro 2012.

"Zbudowanie odpowiednich relacji i współpraca ze wszystkimi, którzy realizują wyzwanie polegające na przygotowaniu Polski do Euro 2012 - tak właśnie postrzegam koordynacyjną rolę spółki PL 2012" - podsumował.

tell a friend :: comments 0


Nowy zawodnik ŁKS

Posted by reporter on 2008-02-25 19:49:09 CET

Ukrainiec Kostiantyn Machnowskyj będzie trzecim bramkarzem w kadrze Łódzkiego Klubu Sportowego na rundę wiosenną sezonu 2007/08 Orange Ekstraklasy.

19-letni golkiper został wypożyczony do końca czerwca z Piotrcovii Piotrków Trybunalski.

tell a friend :: comments 0


Córki Alaksandra Kazulina - Olga i Julia - przystąpiły do głodówki w ramach protestu wobec niewypuszczenia ich ojca z zakładu karnego na pogrzeb zmarłej w sobotę jego żony Iriny.

Posted by reporter on 2008-02-25 19:46:28 CET

Będziemy prowadzić głodówkę dopóki nie zostanie wypuszczony nasz ojciec - poinformowały. - Wysłaliśmy list do prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki, w którym - jako człowieka i jako prezydenta - prosimy o zwolnienie taty - dodały.


Pogrzeb zmarłej w sobotę wieczorem Iriny Kazuliny zapowiadano z początku na poniedziałek. W związku z oczekiwaniem na zwolnienie opozycjonisty z kolonii karnej, jego córki nie potrafiły powiedzieć, kiedy uroczystości się odbędą. Na godzinę 18.00 zaplanowano jednak w centrum Mińska manifestację ku czci pamięci zmarłej. Uczestnicy zamierzają przynieść portrety Kazuliny, kwiaty i świece.

Tymczasem, jak podał portal "Biełorusskije Nowosti", naczelnik zakładu karnego w Witebsku, w którym przebywa Kazulin, Witalij Ahnistikou poinformował organy ochrony prawa, że nie zamierza udzielać osadzonemu żadnego krótkoterminowego zwolnienia. Zaznaczył przy tym, że zmieni decyzję, jeśli otrzyma odpowiednie rozporządzenie z Mińska.

Alaksandr Kazulin, lider Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej "Hramada", odbywa karę 5,5 roku pozbawienia wolności za poprowadzenie opozycyjnej demonstracji po wyborach prezydenckich z 2006 roku, w których zdobywając ponad 80 proc. głosów zwyciężył Alaksandr Łukaszenka. Kazulin także startował w tych wyborach.

Gdy dowiedział się o śmierci żony, a władze nie udzieliły mu zwolnienia okolicznościowego, rozpoczął strajk głodowy.

tell a friend :: comments 0


Rosjanie zagłosują nawet na plaży w Egipcie

Posted by reporter on 2008-02-25 19:44:23 CET



Rosyjskie władze robią wszystko, aby frekwencja w wyborach prezydenckich 2 marca była wysoka. Głosować będą mogli nawet rosyjscy turyści w Egipcie, nie wyjeżdżając z popularnych kurortów.

W mieście Szarm el-Szejk będzie można głosować w jednym z miejscowych hoteli. Zaś w Hurgadzie punkt wyborczy zostanie utworzony w miejscowym centrum turystycznym.

W tych miejscowościach Rosjanie posiadający odpowiednie zaświadczenia będą mogli głosować przedterminowo 28 lutego. Dzień później będą mogli głosować w dwóch największych miastach Egiptu - Kairze i Aleksandrii. Egipt jest jednym z ulubionych miejsc odpoczynku Rosjan. W ostatnich latach odpoczywało w tym kraju mniej więcej po milion rosyjskich turystów. W wielu hotelach język rosyjski dominuje.

tell a friend :: comments 0


W marcu odbędzie się Pierwszy lwowski slam poetycki

Posted by reporter on 2008-02-25 19:38:24 CET

29 marca we Lwowie w Muzeum Idei odbędzie się Pierwszy lwowski slam poetycki. Na razie już zagłosowało 12 osób. O tym dziś, 25 lutego, poinformował organizator i kurator imprezy Anatol Kukuła.


„Lwowski slam poetycki będzie podobny nie tyle do literackich czytań, ile do przestawienia teatralnego. Udział w nim wezmą uczestnicy i zwycięzcy innych slamów, wśród których będą Pawło Korobczuk oraz Artem Koliżaka. Geografia uczestników, którzy będą uczestniczyć w tym slamie jest dość obszerna: Chmielnicki, Kijów, Lwów, Łuck, Charków, Donieck, być może także Czerniowce”, - zaznaczył Anatol Kukuła.

Według niego, w Pierwszym lwowskim slamie poetyckim udział weźmie nie więcej, niż 20 osób.


Slam poetycki to skrzyżowanie poezji i performance'u, swoisty festiwal słowa mówionego, podczas którego używanie jakichkolwiek rekwizytów, bądź instrumentów jest zabronione. Jury wybierane jest z publiczności, każdy uczestnik ma 3 minuty na zaprezentowanie swojego utworu, a zwycięzcy otrzymują nagrody pieniężne (Wikipedia)


Źródło

tell a friend :: comments 0


We Lwowie wystartuje festiwal “Dni filmów dokumentarnych o prawach człowieka”

Posted by reporter on 2008-02-25 19:36:32 CET

20 lutego - 4 marca we Lwowie odbędą się „Dni filmów dokumentarnych o prawach człowieka”. Zwycięzcy IV Festiwalu Międzynarodowego „Dni filmów dokumentarnych o prawach człowieka” otrzymał w ubiegłym roku nagrodę w Kijowie. Po wyznaczeniu zwycięzców pojechaliśmy po wielu miastach Ukrainy, aby pokazać najlepsze filmy festiwalu. To festiwal wędrujący”, - powiedział pracownik Katedry Teorii i Historii Państwa i Prawa Lwowskiego Uniwersytetu Państwowego Spraw Wewnętrznych Rusłan Topołewskyj dziś, 25 lutego, podczas konferencji prasowej.


Organizatorem festiwalu jest organizacja społeczna „Centrum współczesnych technologii informacyjnych oraz sztuki wizualnej”.

„Lwów - to ostatnie miasto, w którym wyświetlamy filmy. Wcześniej byliśmy w Charkowie, Dniepropietrowsku, Krzywym Rogu, Doniecku. 28 marca - 4 kwietnia w Kijowie odbędzie się już piąty festiwal”, - dodał on.

Festiwal we Lwowie rozpocznie się 29 lutego w Muzeum Idei o godz. 17.00 wyświetleniem filmów „Idiota” oraz „Doświadczenie krzyża”, które zyskały nagrody festiwalu. 1 marca w Organizacji Miejskiej „Opora” przy ul. Chopina 4 można będzie obejrzeć filmy „20 lat po Czarnobylu” oraz „Bracia lasu. Litewski rozłam”. Seanse rozpoczną się o godz. 17.00.

2 marca w ośrodku „Opory” odbędzie się wyświetlenie filmów „Pod otwartym niebem”, „Dlaczego biały ptak jest z czarnym znakiem”, „Skazani na przeżycie”.

3 marca na Uniwersytecie Narodowym im. Iwana Franki we Lwowie o godz. 18.00 można będzie obejrzeć filmy „Liza” oraz „Moje sny zawsze się sprawdzają”.

4 marca na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim o godz. 16.00 będzie okazja obejrzeć dwa filmy - „Tajemnica Wileńskiego getta” oraz „Wolność albo śmierć”.

Źródło

tell a friend :: comments 0


W Umowie o małym ruchu granicznym pozostał do uzgodnienia jeden punkt

Posted by reporter on 2008-02-25 19:35:04 CET

25 lutego, w Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej odbyła się narada, poświęcona reżimu wizowemu oraz Umowie o małym ruchu granicznym, w której udział wzięli mieszkańcy rejonów przygranicznych obwodu lwowskiego. Zastępca przewodniczącego Obwodowej Administracji Państwowej Taras Batenko poinformował, że dziś miało miejsce spotkanie z zastępcą ministra spraw zagranicznych RP Janem Borkowskim, podczas którego strony doszły do porozumienia w sprawie tego, że szerokość pasa granicznego będzie stanowić 50 kilometrów i że prawo korzystania z uproszczonego systemu przekroczenia granicy będą mieć mieszkańcy tych miejscowości, których terytorium w całości znajduje się w granicach pasa granicznego.

Taras Batenko podkreślił również, że w ukraińsko-polskim porozumieniu pozostał do uzgodnienia tylko jeden punkt - o porządku odszkodowań wydatków, związanych z korzystaniem z usług medycznych uczestnikom miejscowego ruchu granicznego na terytorium państwa drugiej strony negocjującej.

Zastępca przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Zinon Kotyk zwrócił się do mieszkańców strefy przygranicznej obwodu lwowskiego z prośbą o wyrozumiałe traktowanie sytuacji, która powstała. On zapewnił, że Lwowska Obwodowa Administracja Państwowa robi wszystko, aby rozwiązać ten problem.

„Na dzień dzisiejszy rozwiązanie problemu, związanego z uchwaleniem ukraińsko-polskiej umowy międzyrządowej przebywa na końcowym etapie. Prosimy w należyty sposób ocenić sytuacje oraz nie zaostrzać jej, stosując siłę. Będziemy informować o etapach podpisania umowy”, - powiedział Zenon Kotyk, zwracając się do mieszkańców strefy przygranicznej. Zinon Kotyk także podkreślił konieczność opracowania programu ogólnopaństwowego w sprawie aktywizacji procesów rozwoju gospodarczego terytoriów przygranicznych.


Narada odbyła się z udziałem zastępców przewodniczącego Obwodowej Administracji Państwowej Zinona Kotyka oraz Tarasa Batenki, zastępcy Lwowskiej Rady Obwodowej Łewa Zacharczyszyna, przedstawiciela MSZ Ukrainy we Lwowie Ihora Dowhaniuka, kierowników rejonowych administracji państwowych Mościsk, Jaworowa, Żółkwi, Starego Sambora.


Źródło


tell a friend :: comments 0


Blok Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona przygotowuje się do przedterminowych wyborów

Posted by reporter on 2008-02-25 19:33:35 CET

Lider frakcji Naszej Ukrainy - Ludowej Samoobrony Wjaczesław Kyryłenko ma wątpliwości co do efektywności dzisiejszego okrągłego stołu w nie wyklucza dalszych rund negocjacji, a także przedterminowych wyborów parlamentarnych.


„Proszę bardzo, będziemy podejmować decyzję: albo przyszliśmy zademonstrować chęć wzajemnego porozumienia, albo zadeklarować polityczne platformy swoich sił politycznych”.

„Licznik został już włączony z 13 lutego, - przypomniał Kyryłenko, - W tym czasie zaktualizujemy … nasz obecny program przedwyborczy, porozmawiamy w naszej koalicji na ten temat i, myślę, że przygotujemy się do tego, że będziemy mieć nie 227 głosów, a więcej”, - powiedział lider frakcji Naszej Ukrainy - Ludowej Samoobrony .

Źródło



tell a friend :: comments 0


Komunistyczna Partia Ukrainy nie widzi możliwości rozpoczęcia pracy w Radzie Najwyższej

Posted by reporter on 2008-02-25 19:32:02 CET

Komunistyczna Partia Ukrainy nie widzi możliwości rozpoczęcia pracy w Radzie Najwyższej, ponieważ polityczna umowa nie rozwiązuje problemów, które powstały.

Adam Martyniuk przypomniał, że frakcja Komunistycznej Partii Ukrainy proponuje w najbliższym czasie zorganizować referendum co do NATO. Poseł podkreślił, że frakcja komunistów proponuje uchwalić projekty ustaw, dotyczących zwrotu na własność państwa majętności głównych branży gospodarstwa narodowego, proklamacji Ukrainy krajem pozablokowym, przedłużenia moratorium na sprzedaż ziemi o przeznaczeniu rolniczym, a także unieważnienia zakazu kary śmierci.

Adam Martyniuk zaznaczył, że w zaproponowanej umowie politycznej przewidziano, mianowicie, iż wszystkie 5 frakcji zobowiązują się wykonywać umowę koalicyjną, podpisaną przez Blok Julii Tymoszenko oraz Naszą Ukrainę - Ludową Samoobronę. Przedstawiciel Komunistycznej Partii Ukrainy uważa ten fakt dziwnym, gdyż umowę podpisały tylko dwie siły polityczne.

Źródło

tell a friend :: comments 0


25 lutego 1948 r. władze komunistyczne powołały Powszechną Organizację "Służba Polsce".

Posted by reporter on 2008-02-25 14:50:11 CET

Miała ona charakter paramilitarny i prowadziła wśród młodzieży obowiązkowe przysposobienie zawodowe oraz wojskowe, a także indoktrynację ideologiczną. Wykorzystywani do prostych i ciężkich prac "junacy" zapewniali państwu armię prawie bezpłatnej siły roboczej.


Powszechna Organizacja "Służba Polsce" utworzona została przez władze komunistyczne 25 lutego 1948 r. na podstawie ustawy o powszechnym obowiązku przysposobienia zawodowego, wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego młodzieży.

Zakres jej działań obejmował młodzież pomiędzy 16 a 21 rokiem życia. Do zadań utworzonej organizacji należało m.in. wojskowe szkolenie młodzieży, organizacja prac na wielkich budowach przemysłowych i w rolnictwie, a także indoktrynacja ideologiczna.
Strukturę organizacyjną "Służby Polsce" tworzyły komendy wojewódzkie, powiatowe, miejskie i gminne. Hufce zajmowały się organizowaniem w poszczególnych miejscowościach szkoleń, prowadzeniem działalności kulturalno-oświatowej i sportowej. Prowadziły także werbunek do szkół przysposobienia zawodowego.

"Służba Polsce" zbudowana została w oparciu o zasady wojskowe i przy wsparciu oddelegowanej do niej kadry oficerskiej. Patronat nad nią objęło Ministerstwo Obrony Narodowej. Pierwszym komendantem głównym "Służby Polsce" został płk Edward Braniewski. W praktyce jednak organizacja kierowana była przez aparat PZPR i ZMP.

Pierwsze brygady "Służby Polsce" ruszyły do pracy 1 maja 1948 r. Ich członkowie mieli specjalne mundury i obowiązywała ich dyscyplina wojskowa. Wykorzystywani do prostych i ciężkich prac "junacy" zapewniali państwu armię prawie bezpłatnej siły roboczej. Młodzież pracowała w brygadach bez wynagrodzenia. Państwo gwarantowało jedynie wyżywienie, zakwaterowanie i umundurowanie.

W 1949 r. działania "Służby Polsce" obejmowały ok. 1,2 mln osób.

Brygady "Służby Polsce'" pracowały m.in. przy budowie Nowej Huty, odbudowie Warszawy, osuszaniu Żuław, a także w Państwowych Gospodarstwach Rolnych.

Do specjalnych brygad "Służby Polsce", tzw. nadkontyngentowych, pracujących w bardzo ciężkich warunkach w kopalniach i kamieniołomach, reżim komunistyczny wcielał młodzież, której nastawienie polityczne uznawał za wrogie wobec "władzy ludowej".

Prof. Wojciech Roszkowski opisując okoliczności powołania "Służby Polsce" zwracał uwagę na to, iż: "Przymus pracy i indoktrynacja polityczna w warunkach skoszarowania młodzieży miały być +szkołą+ nowych stosunków społecznych".

Powszechna Organizacja "Służba Polsce" rozwiązana została uchwałą Rady Ministrów 17 grudnia 1955 r.

tell a friend :: comments 0


Topolanek - w czasie wizyty w Waszyngtonie dojdzie do sfinalizowania umowy o tarczy antyrakietowej

Posted by reporter on 2008-02-25 14:46:26 CET

Doszliśmy do etapu, na którym jesteśmy w stanie zakończyć rozmowy podczas mojej wizyty w USA - poinformował premier.


Czeskie media spekulują, że do podpisania umowy o umieszczeniu elementów tarczy antyrakietowej w Europie może dojść na szczycie NATO w kwietniu w Bukareszcie. Czesi podkreślają jednak niezdecydowanie i "lawirowanie" Polski w tej sprawie. W ramach tarczy antyrakietowej USA chcą umieścić w Czechach bazę radarową, a w Polsce - 10 rakiet przechwytujących.

tell a friend :: comments 0


Neonaziści z Żywca staną przed sądem

Posted by reporter on 2008-02-25 14:44:36 CET

Za propagowanie ustroju faszystowskiego i nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych stanie przed sądem dwóch młodych mieszkańców Żywiecczyzny - poinformowała bielska prokuratura okręgowa.


Oskarżeni mają 18 i 20 lat. Według Prokuratury Rejonowej w Żywcu Gabriel P. naklejał na mostach i przystankach nalepki o treści faszystowskiej i antyżydowskiej. Paweł B. robił to także w halach produkcyjnych jednej z żywieckich firm. Młodym neonazistom grozi kara do dwóch lat więzienia.

Obaj oskarżeni zostali zatrzymani przez policję w październiku ubiegłego roku. Mieszkają w Żywcu i Wieprzu. Policjanci po zatrzymaniu przypomnieli, że w połowie września na ścianach budynków i przejściu podziemnym przy żywieckim dworcu kolejowym nieznani sprawcy namalowali symbole faszystowskie.

tell a friend :: comments 0


Szwecja przeprasza za "nazistowski Katyń"

Posted by reporter on 2008-02-25 14:42:16 CET

Największy dziennik szwedzki "Dagens Nyheter" zamieścił sprostowanie zamieszczonego w niedzielnym wydaniu stwierdzenia, iż zbrodnia katyńska była dziełem nazistów.

W sprostowaniu redakcja podaje, iż w krótkim opisie nominowanego do Oscara filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy "przytrafił się niestety błąd. To Stalin, przywódca Związku Radzieckiego, był tym, który zarządził masakrę polskich oficerów w Katyniu w 1940 roku."

Ukazanie się w "Dagens Nyheter" nieprawdziwej informacji można złożyć na karb ignorancji i nierzetelności jednej osoby, a nie złej woli redakcji. W tym samym bowiem dzienniku, kilka dni wcześniej - 15 lutego ukazał się dłuższy tekst prezentujący film Wajdy, po jego projekcji na festiwalu w Berlinie. Tekst ten w sposób prawidłowy relacjonuje treść filmu, stwierdzając m.in. iż pokazuje on: "Jak na rozkaz Stalina mordowano strzałami w tył głowy polskich oficerów, a w ostatnich scenach jak przy pomocy maszyn zasypywano ziemią ich masowe groby".

W związku z opublikowaniem sprostowania, ambasada RP w Sztokholmie zrezygnowała z zapowiadanej interwencji w sprawie niedzielnej publikacji.

tell a friend :: comments 0


Lwowscy malarze Kaufman i Sawczenko wezmą udział w Lviv Fashion Week

Posted by admin on 2008-02-25 14:07:47 CET

8-9 marca po raz pierwszy odbędzie się Lviv Fashion Week/Lwowski Tydzień Mody w centrum wystawowym „LEMBERG”. W hali przed podium malarze Włodko Kaufman i Serhij Sawczenko zaprezentują zwiedzającym swój konceptualny projekt „Pole’. O tym dziś, 25 lutego, powiedziała podczas konferencji prasowej jedna z organizatorów Lviv Fashion Week Wałentyna Syneńka.

Według niej, projekt będzie mieć dość duże rozmiary - 5 x 7 metrów. „Projekt ma symboliczna nazwę „Pole”, gdyż ma na celu pokazać zwyrodniały instynkt konsumpcyjny. Główna idei polega na tym, iż należy wyrwać się z tego konsumpcyjnego kręgu i częściej wybierać pokarm duchowy. Taki, jakim jest Lviv FAshion Week”, - zaznaczyła Wałentyna Syneńka.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Pierwszy Lviv Fashion Week potrwa dwa dni

Posted by admin on 2008-02-25 14:06:44 CET

8 oraz 9 marca tego roku odbędzie się pierwszy Lviv Fashion Week/Lwowski Tydzień Mody. Kolekcje będą prezentowane w dwa etapy: najpierw młodzi projektanci, później - renomowani. O tym dziś, 25 lutego, powiedział podczas konferencji prasowej przewodniczący komitetu organizacyjnego Lviv Fashion Week Petro Nesterenko-Łańko.

„Lwowski Tydzień Mody - to nowy projekt o formacie międzynarodowym, skierowany na współpracę ze znanymi projektantami krajów Europy Wschodniej i Południowej. Lviv Fashion Week będzie odbywać się dwa razy w roku - wiosną i jesienią”, - zaznaczył Petro Nesterenko-Łańko.

Jak wynika z jego słów, na podium o długości 43 metry swoje kolekcje zaprezentują projektanci z Białorusi, Mołdawii, Polski, Rosji, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji, krajów bałtyckich oraz Ukrainy.

Jak zapewnili organizatorzy, w sobotę Tydzień Mody rozpocznie się o godz. 16.00 i potrwa do godz. 22.00, w niedzielę kolekcje będą prezentowane od godz. 15.00 do godz. 21.00. Każdego dnia wszyscy chętni będą mieli okazję obejrzeć zarówno kolekcje młodych projektantów, jak i po cztery prezentacje odzieży od renomowanych mistrzów.

Cena karnetu jednodniowego (wszystkie prezentacje) - 120-130 hrywien.

Lviv Fashion Week został stworzony na podstawie poprzedniego projektu „Halickie sezony mody Fashion line”, który zmienił nazwę i format. Dziś jest to nowy projekt, którego cel - to prezentacja Lwowa jako centrum mody w regionie wschodnioeuropejskim, a główny pomysł - wsparcie młodych projektantów.


Źródło

tell a friend :: comments 0


Na granicy ukraińsko-polskiej udaremniono przemyt produkcji mięsnej

Posted by reporter on 2008-02-25 12:48:03 CET

Pracownicy Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego w ubiegły weekend udaremnili przemyt 4 288 kg produkcji mięsnej o łącznej wartości 60 tys. hrywien

Przez przejście graniczne Rawa Ruska - Hrebenne własnymi samochodami jechało na Ukrainę dwóch obywateli Ukrainy oraz dwóch obywateli RP. Wszyscy czterej wybrali uproszczony pas kontroli (tak zwany "zielony korytarz"), więc automatycznie zaświadczyli, że nie mają nic do oclenia. Ale pracownicy punktu celnego podczas odprawy celnej ujawnili w pomieszczeniach pasażerskich i bagażnikach samochodów 4 288 kg różnego rodzaju produkcji mięsnej.

Zgodnie z art. 339 Kodeksu Karnego Ukrainy sporządzono protokoły o łamaniu przepisów celnych. Produkcję mięsną o łącznej wartości 60 tys. hrywien wyłączono

Źródło

tell a friend :: comments 0


Sekretariat Prezydenta wie, kto jest zainteresowany blokowaniem parlamentu

Posted by reporter on 2008-02-25 12:46:48 CET

Zastępca Przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta Ukrainy - przedstawiciel Prezydenta w Radzie Najwyższej Oksana Slusarenko nie wyklucza, że w dalszym blokowaniu działalności parlamentu może być zainteresowana nie tylko mniejszość, ale także części koalicji - frakcja Bloku Julii Tymoszenko.

Jej zdaniem, wysiłki większości, których ona dołożyła w celu rozwiązania sytuacji w Radzie Najwyższej nie są do końca przekonujące, co daje podstawy przypuścić, iż istnieją ukryte motywy takiej „wątłej aktywności”. „Na porządku dziennym parlamentu - przyjęcie ważnych dla państwa projektów ustaw. Niektórzy z nich wywołują, skromnie mówiąc, powściągliwy optymizm wewnątrz Bloku Julii Tymoszenko. Przede wszystkim jest to Ustawa „O gabinecie Ministrów”, którego zaproponowana redakcja wiadomo dlaczego nie zadowala tę siłę polityczną.

Jednak, według O. Slusarenko, Ustawa o Gabinecie Ministrów powinna koniecznie być uchwalona, co jest przewidziane w aktualnej umowie konstytucyjnej. Uchwalenie tego dokumentu nie powinno przeszkodzić uchwaleniu pozostałych ustawodawczych aktów, przede wszystkim, wniesieniu zmian do budżetu państwowego na ten rok i uchyleniu nietykalność poselskiej.

Zastępca Przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta także przypuściła, ze nieaktywna Rada Najwyższa z politycznego punktu widzenia odpowiada Bloku Julii Tymoszenko: liderka bloku jesz szefową rządu, zatwierdzenie programu działalności Gabinetu Ministrów przesuwa się na nieokreśloną perspektywę, w razie ewentualnego rozwiązania Rady Najwyższej wszyscy ministrowie pozostają na swoich stanowiskach, a sama siła polityczna liczy na wzrost popularności podczas wyborów. Według O. Slusarenko, taka logika Bloku Julii Tymoszenko chowa się za działalnością opozycji.

„Blok Julii Tymoszenko, jak i cała koalicja musi zrozumieć, że pewna część odpowiedzialności za blokowanie działalności Rady Najwyższej leży na nim. Taka sytuacja powinna stymulować szukanie efektywnych leków przeciwko paraliżowi parlamentarnemu. Już się nie da nadal tak czynić i starać się pokazywać, że chaos w ścianach Rady znajduje się w interesach opozycji”, - podkreśliła zastępca przewodniczącego Sekretariatu Prezydenta.

Źródło

tell a friend :: comments 0


Tegoroczne wybory będą farsą ?

Posted by reporter on 2008-02-25 12:44:59 CET

Białoruska opozycja twierdzi, że tegoroczne wybory parlamentarne w tym kraju będą farsą. Centralna Komisja Wyborcza uzgodniła termin na 28 września. Prezydent zapowiedział, że oficjalnie potwierdzi tę datę na początku lipca.

W lipcu powinna rozpocząć się kampania wyborcza. Tymczasem lider opozycji, Aleksander Milinkiewicz uważa, że wyborów w rozumieniu zachodniej demokracji w ogóle nie będzie. Dla opozycji będzie to po prostu okazja swobodniejszego głoszenia poglądów i dotarcia do ludzi.

Lider ruchu "Za Wolność" jest przekonany, że jeden, może dwóch kandydatów opozycji ma szansę zdobycia mandatu w parlamencie. Jego zdaniem białoruskie władze pozwolą na to, by państwa Zachody uznały ważność wyborów. Aleksander Milinkiewicz podkreślił, że każdy opozycjonista w parlamencie zwiększa szanse pojawienia się głosu partii alternatywnych w mediach.

tell a friend :: comments 0


Po zniesieniu granic rośnie handel przygraniczny

Posted by reporter on 2008-02-25 12:44:02 CET

Po rozszerzeniu strefy Schengen znacznie zaktywizowała się przygraniczna wymiana handlowa między Polską a Litwą.

Litewska prasa donosi, że Polacy kupują na Litwie benzynę, która jest średnio o 60-80 groszy na litrze tańsza. Kupują też litewski ser i czarny chleb. Z kolei Litwini jadą do Polski po tańsze materiały budowlane, wyroby mięsne i towary gospodarstwa domowego.

Do sklepów w przygranicznym miasteczku Mariampol codziennie przyjeżdża kilkudziesięciu obywateli Polski. Mieszkańcy Suwałk mówią że tak dobry sklep jak w litewskim Mariampolu jest dopiero w Warszawie. Zdarza się także, że niektóre polskie towary na Litwie są tańsze niż w Polsce. Z Mariampola do Suwałk jest zaledwie 50 km. Teraz, kiedy państwową granicę przekracza się nawet nie zmniejszając szybkości auta - Litwini również często jadą do Polski na zakupy. Twierdzą, że jest tam większy wybór obuwia, konfekcji damskiej i zabawek dla dzieci. W niektórych polskich sklepach pojawiły się już informacje handlowe i ulotki po litewsku.

tell a friend :: comments 0


Na Wzgórzu Sławy we Lwowie zorganizowano kolejny akt wandalizmu

Posted by reporter on 2008-02-25 11:09:04 CET

W nocy z 22 na 23 lutego na cmentarzu wojskowym „Wzgórze Sławy” przy ul. Pasicznej we Lwowie nieznane osoby zniszczyły girlandę z brązu, umieszczoną w pobliżu grobów Bohaterów Związku Radzieckiego.

„Ten umyślny akt wandalizmu inaczej potraktować nie możemy. Jeszcze wczoraj girlanda nie była uszkodzona, a dziś podczas ceremonii złożenia wieńców na Wzgórzu Sławy ujawniliśmy zniszczone resztki zabytku memoriałowego, o czym poinformowaliśmy pracowników milicji. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że ten haniebny uczynek najprawdopodobniej nie będzie potępiony, zarówno jak i wszystkie poprzednie akty wandalizmu na Wzgórzu Sławy i na Monumencie Sławy we Lwowie”, - zaznaczył Ołeksandr Kałyniuk, pierwszy sekretarz Lwowskiego Komitetu Obwodowego Komunistycznej Partii Ukrainy Ołeksandr Kałyniuk.





Źródło

tell a friend :: comments 0


Rocznica zagłady Huty Pieniackiej

Posted by admin on 2008-02-25 10:15:09 CET

28 lutego br. minie 64. rocznica zagłady Huty Pieniackiej na Kresach Wschodnich II RP dokonanej przez ukraińską 14. Dywizję SS "Galizien". W niedzielę w Babicach koło Głubczyc, gdzie mieszkają pochodzący stamtąd Kresowianie, odbyły się uroczystości pod tablicą upamiętniającą te wydarzenia. Czy jednak można myśleć jeszcze o ukaraniu winnych tamtych zbrodni - zastanawia się Stanisław Wodyński*


W Hucie Pieniackiej zginęło ponad 1100 jej mieszkańców, uciekinierów z okolicznych wiosek, 20 ukrywających się tam Żydów i dwóch rannych partyzantów sowieckich. Ta zbrodnia ludobójstwa i okoliczność uczestniczenia w nim zorganizowanej formacji niemieckiej, w której służyli Ukraińcy zwerbowani do walki z Armią Czerwoną, spowodowała, że śledztwo, by ustalić sprawców zbrodni oraz pełną listę ofiar, rozpoczęło się w Polsce dopiero w drugiej połowie lat 80.

W 1988 r. prokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Krakowie Włodzimierz Konarski apelował do osób, które coś na temat tych tragicznych wydarzeń wiedzą.

Ocalałem z rzezi...

Bardzo poruszyła mnie ta wiadomość. Należę do tych osób, które ocalały z rzezi przygotowanej Polakom, zamieszkującym tamte tereny przez hordy banderowskich oprawców - dlatego, że miały gdzie się ukryć i w porę to uczyniły. Mieszkałem z rodzicami w Pieniakach, miejscowości oddalonej o kilkanaście kilometrów od Huty Pieniackiej. Z powodu narastającego już od 1942 r. zagrożenia skrytobójczych morderstw, jakie były dokonywane najczęściej pod osłoną nocy na ludności polskiej, Polacy opuszczali miejsca zamieszkania. Chronili się przed nacjonalistami ukraińskimi w miastach i większych wiejskich skupiskach ludności polskiej. Ojciec mój pracował w administracji utworzonego przez Niemców na majątku Pieniaki (własność rodziny Cieńskich) na przymusowym zarządzie, ale mama z nami zamieszkała w Złoczowie. Byłem wtedy bardzo małym dzieckiem, ale moja (potem świadoma) pamięć chłonęła i utrwalała w sobie wszystko, co dotyczyło tamtych czasów.

Na apel krakowskiego prokuratora opublikowałem na łamach lokalnej gazety w styczniu 1989 r. list pt. "Ocalałem z rzezi zgotowanej Polakom". Opisałem tam moje kontakty z osobami, które w Hucie Pieniackiej utraciły najbliższych krewnych. Była to uczennica mojej mamy - pani Janina Inorowiczowa z domu Jarymkiewiczówna, której w Hucie Pieniackiej zamordowano 22-letniego brata Pawła i 19-letnią siostrę Annę. Podała mi nazwiska innych osób, które według niej w Hucie zostały zabite - mieszkańca Pieniak Tymerkiewicza, żonę i dzieci Jackowskiego, stolarza Jana Broszczakowskiego. Nieżyjąca dzisiaj pani Janina potwierdziła tragedię i mojej najbliższej rodziny - bestialskie zamordowanie siostry mojego ojca Wandy Wolaninowej z domu Wodyńskiej i jej małej córeczki. Zginął też z rąk ukraińskich opryszków jej mąż, mój wuj - kierownik pieniackiej gorzelni. Ciotka wraz z moją małą kuzyneczką została przez rozpasanych zbirów zapędzona do sadzawki, gdzie strzelano do nich z brzegu i nim zginęły, otrzymały wiele ran. Wuja zabito w gorzelni, wrzucając go do rozpalonego kotła.

Upominają się o pamięć

Początkowo beznadziejna sprawa ustalenia i pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców zbrodni ludobójstwa nabrała rozgłosu po ujawnieniu latem 2002 r. faktu, że w Wielkiej Brytanii schroniło się wielu członków 14. Dywizji SS "Galizien". Ukryli swoją przestępczą przeszłość, uzyskali brytyjskie obywatelstwo i przez blisko 60 lat żyli w dobrobycie.

W podobnym czasie nawiązało ze mną kontakt Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z Wrocławia, Fundacja im. św. Andrzeja Boboli, wydawca kwartalnika "Na Rubieży". Stowarzyszenie prowadzi benedyktyńską pracę zbierania dokumentacji dowodowej na temat zbrodni dokonanych na Kresach Wschodnich. Upomina się o pamięć ofiar. Oczekuje ustalenia sprawców i ich ukarania, jest strażnikiem prawd i faktów, często niewygodnych, przeszkadzających coraz to liczniejszym inicjatywom "pojednania", które chcą nie tyle wybaczyć, co zapomnieć! Bo, czy w martyrologii narodowej ma być tylko wyostrzona pamięć zbrodni dokonanych przez Niemców lub rodzimych antysemitów z niemieckiego podpuszczenia na obywatelach pochodzenia żydowskiego? A o obliczanych na 200 tys. istnień ludzkich ofiar eksterminacji ludności polskiej na Wschodzie ma się mówić z zakłopotaniem, ostrożnie, tak, aby nie urazić ukraińskiego sąsiada?


* Stanisław Wodyński - urodzony w Złoczowie, wychowany w Wadowicach - spędził na Opolszczyźnie 45 lat. Po skończeniu Państwowej Szkoły Medycznej był terapeutą w zakładzie psychiatrycznym w Branicach. Działacz Komitetów Obywatelskich oraz "Solidarności" Rolników Indywidualnych. Wieloletni samorządowiec: były wójt Branic oraz przez dwie kadencje członek zarządu powiatu głubczyckiego. Jednak jego największą dumą jest napisanie "Przewodnika kajakowego po Dniestrze".
[...]


Więcej informacji w serwisie Gazeta Wyborcza Opole

tell a friend :: comments 0


Studenci pomogą dzieciom z Ukrainy

Posted by admin on 2008-02-25 10:06:29 CET

Samorząd studencki Politechniki Rzeszowskiej organizuje charytatywną "Akcję wielkanocną" na rzecz dzieci z ośrodka w Załuczy na Ukrainie. Zabawki, koce, pościel, słodycze oraz odzież będzie można już od poniedziałku wrzucać do specjalnych koszy ustawionych na terenie uczelni.

W Dziecięcym Internacie w Załuczy na Ukrainie przebywają dzieci z chorobami popromiennymi, które są skutkiem katastrofy w Czarnobylu. Mieszka tam około 120 dzieci, m.in. z zespołem Downa oraz porażeniem mózgowym. Połowa z nich jest przykuta do łóżek. - Po udanej akcji mikołajkowej na Dom Dziecka w Żyznowie postanowiliśmy zorganizować kolejną zbiórkę. Tym razem pomoc chcemy skierować na Ukrainę, gdzie brakuje organizacji wspierających dzieci. O Załuczu opowiedział nam zaprzyjaźniony ksiądz i nie mieliśmy wątpliwości, że właśnie ten ośrodek chcemy wspomóc - mówi Wojciech Goclon z samorządu studenckiego Politechniki Rzeszowskiej.

Począwszy od poniedziałku 25 lutego, przez trzy tygodnie w każdym budynku oraz akademiku Politechniki Rzeszowskiej będzie można wrzucić do specjalnych koszy różne artykuły potrzebne ośrodkowi: pościel, koce, środki chemiczne, a także zabawki, ubrania, obuwie i słodycze dla dzieci.

Dodatkowo na początku marca pieniądze na ten cel wolontariusze będą zbierać podczas kwest na terenie politechniki oraz na ulicach miasta. Swoją pomoc zaproponował również Rzeszowski Bank Żywności, który podczas własnej zbiórki 7 i 8 marca odda studentom z Politechniki to, co uda się zebrać w trzech punktach. - Jeszcze na dobre nie wystartowaliśmy, a już mamy pierwsze pieniądze od sponsorów, za które kupimy pościel oraz środki czystości - cieszy się Goclon.

Jak podkreśla, wszystkie zebrane podczas akcji pieniądze zostaną wydane na miejscu, tak by na Ukrainę pojechały tylko dary rzeczowe. Studenci wierzą w hojność swoich kolegów, wykładowców oraz mieszkańców miasta, ale w dalszym ciągu poszukują firm, które pomogą im przetransportować dary do Załuczy.

Przebieg akcji

od 25 lutego do 14 marca - zbiórka darów na terenie Miasteczka Akademickiego Politechniki Rzeszowskiej

5 marca - zbiórka pieniędzy na terenie Politechniki Rzeszowskiej

6 marca - kwesta na terenie miasta

7-8 marca - zbiórka żywności wspólnie z Rzeszowskim Bankiem Żywności

14 marca - podsumowanie akcji


Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

tell a friend :: comments 0


Polsko-ukraińskie studia on-line

Posted by admin on 2008-02-25 10:05:25 CET

Boomu na internet ciąg dalszy. Od przyszłego roku zacznie działać pierwszy w Polsce i Europie wirtualny uniwersytet polsko-ukraiński. Będzie można na nim zdobyć magisterium i skończyć studia podyplomowe.

Tworzeniem uczelni zajmuje się Fundacja Młoda Demokracja z Lublina, która wspiera inicjatywy międzynarodowe z Unii Europejskiej i Ukrainy. Prace nad projektem trwają już przeszło cztery lata. W ciągu ostatnich dwóch latach w kursach on-line wzięło udział ponad dwa tysiące Ukraińców. Poszło na to 230 tys. euro z tzw. Norweskiego Mechanizmu Finansowego, źródła bezzwrotnej pomocy zagranicznej dla nowych państw członkowskich Unii Europejskiej. - Chcący odbyć szkolenie nie muszą mieć dostępu do internetu we własnym domu - zapewnia Paweł Bobołowicz, prezes Fundacji Młoda Demokracja.

Na Ukrainie już teraz działa 15 ośrodków fundacji, m.in. w Łucku, Doniecku i we Lwowie, w każdym jest punkt dostępu do internetu. Korzystają z nich mieszkańcy 44 ukraińskich miast. - Dotychczasowe szkolenia mają charakter podwyższania kwalifikacji, np. z zakresu administracji publicznej - tłumaczy Bobołowicz. Od początku 2009 r. ma się to zmienić.

Powstanie platforma internetowa, na której polskie i ukraińskie szkoły wyższe będą zamieszczały swoje materiały szkoleniowe. - Nie ukrywam, że będą to głównie uczelnie prowadzące kierunki humanistyczne - wyjaśnia Bobołowicz. Jako pierwsza w projekt wirtualnej uczelni zaangażowały się Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej z Warszawy i Narodowy Uniwersytet im. Łesi, Ukrainki z Łucka. Program studiów będzie obejmował m.in. zagadnienia z zakresu systemów zarządzania jakością, służby zdrowia, ekologii i organizacji samorządu terytorialnego.

Według Bobołowicza nie będzie problemów z uzyskaniem magisterium. - Studenci dostaną dyplomy tych uczelni, które będą uczestniczyły w projekcie - wyjaśnia. Będą uznawane na terytorium Polski, ale już nie na Ukrainie. - Zamierzamy zachęcać studentów z Ukrainy do równoległego studiowania w ich ojczyźnie, w ten sposób wykształcenie będzie uznane w obu państwach.

Wszelkie egzaminy i zaliczenia będą odbywały się również na odległość. - Pracownicy naszych punktów na Ukrainie sprawdzą tożsamość osoby siadającej przed komputerem, zanim przystąpi ona do zdawania - informuje Bobołowicz.

- To byłaby dobra alternatywa dla idei akademii polsko-ukraińskiej, z utworzeniem której borykamy się od kilku lat. Do tego niewymagająca zaangażowania politycznego - uważa Włodzimierz Osadczy, kanclerz Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów.

Problemem mogą być jednak pieniądze. Na start potrzeba ok. pięciu milionów euro. - Przygotujemy już kolejne wnioski grantowe do Norweskiego Mechanizmu Finansowego - mówi Bobołowicz.

Nauka na studiach uzupełniających magisterskich i podyplomowych początkowo będzie bezpłatna. - Kiedy skończą nam się źródła finansowanie, zaczniemy pobierać opłaty od studentów, ale nie będą one tak wysokie, jak na uczelniach polskich - podkreśla prezes Fundacji Młoda Demokracja.

[...]

Wiecej informacji w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


W obwodzie lwowskim zostanie otwarty Wielki pałac

Posted by admin on 2008-02-25 09:54:22 CET

18 maja odbędzie się otwarcie Wielkiego pałacu XVII wieku, który wchodzi do zespołu zamku Złoczowskiego, - zawiadomił 23 lutego podczas podpisania deklaracji o ogłoszeniu 2008 roku Rokiem zamków i pałaców Ukrainy Zachodniej - dyrektor Lwowskiej Galerii Sztuki Borys Woznyćkyj.

„Będzie to ekspozycja, na której zwiedzający będą mieli okazję zobaczyć byt, który był w tym zamku - gabinety, sypialnie, jadalnię. Prace restauratorskie zostały przeprowadzone przy wsparciu posła Rady Najwyższej Ukrainy Petra Pysarczuka”, - powiedział B. Woznyćkyj.

Według niego, w ubiegłym roku zamek Złoczowski zwiedziło 92 tysięcy turystów, jedna trzecia z nich - cudzoziemcy.

Źródło

tell a friend :: comments 0


W październiku Świrski zamek zostanie wystawiony na przetarg

Posted by admin on 2008-02-25 09:52:43 CET

W październiku podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego we Lwowie, które tym razem będzie poświęcone innowacjom, dotyczącym zachowania zamków i pałaców lwowszczyzny, odbędą się przetargi z przekazania w koncesję zamku Świrskiego”,poinformował kierownik Departamentu Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Wasyl Iwanowśkyj.


„Po to, aby wszystko było zgodne z prawem, należy przeprowadzić szereg zmian ustawodawczych. Odpowiednia umowa zatwierdzi dostęp turystów do zabytku i jego konserwację”, - dodał.

Gabinet Ministrów Ukrainy postanowił wnieść dwa zamki i jeden pałac lwowszczyzny na listę obiektów prawa własności państwowej, które mogą być objęte koncesją. Taka decyzja znajduje się w postanowieniu Gabinetu Ministrów nr 1338 z dnia 21 listopada 2007 roku.. Na liście obiektów własności państwowej, które mogą być objęte koncesją, wniesiono następujące obiekty: zamek (1484 rok) - zabytek architektury we wsi Świrż rejonu przemyślańskiego, zamek (XVI-XVII) - zabytek architektury o znaczeniu krajowym we wsi Stare Seło rejonu pustomyckiego, pałac (XIX) - zabytek architektury o znaczeniu krajowym we wsi Tartakiw rejonu sokalskiego.



Źródło

tell a friend :: comments 0


Як творилася легенда про Nachtigall

Posted by reporter on 2008-02-25 09:06:58 CET

Автор: Володимир В’ЯТРОВИЧ (кандидат історичних наук, Український інститут національної пам’яті)

Згідно з каноном радянської пропаганди антисемітизм був одним із базових елементів ідеології та практики Організації українських націоналістів. Таким чином намагалися не лише сформувати шовіністичний образ ОУН, а й максимально наблизити його до уявлення про нацистів, обґрунтувати безглузде формулювання «українсько-німецькі буржуазні націоналісти».



Рій вояків «Нахтігалю», літо 1941 р.


Відповідно, членів ОУН називали мало не основними винуватцями «остаточного розв’язання єврейського питання». Радянські пропагандисти зумисне не помічали тих положень ідеології та програми ОУН, в яких ішлося про рівність прав усіх національних меншин; оминали своєю увагою тих євреїв, котрі в лавах Української повстанської армії боролися за незалежну Україну. На жаль, так роблять багато й сучасних публіцистів та істориків, які і досі розглядають українську історію крізь окуляри «агітпропу». Одним з найпоширеніших звинувачень проти українських націоналістів є твердження про їхню участь в антиєврейських погромах у Львові на початку липня 1941 року. Отож спробуємо розібратися із цим, спираючись на документальні джерела.

Нищення єврейського населення на окупованих територіях було реалізацією нацистських ідеологічних засад: спеціальні «айнзацгрупи» виловлювали і вбивали євреїв; створювалися табори смерті, постійно «вдосконалювалися» засоби масового вбивства. На момент вступу на українські землі в 1941 році німецькі «айнзацгрупи» вже мали досвід у реалізації таких заходів. Тож коли 1 липня вони ввійшли до Львова, то, реалізуючи свої жахливі завдання, діяли впевнено: заарештували кілька тисяч євреїв та представників польської інтелігенції. Більшість із них майже відразу розстріляли, інших запроторили до щойно створеного гетто, мешканців якого винищили дещо пізніше. У подальшому жертвами «айнзацгруп» стали десятки тисяч євреїв.

Одним із методів реалізації завдань «айнзацгруп» було провокування місцевого населення до погромів. Так вони діяли в Польщі, Прибалтиці, Західній Україні. У Львові як привід для такої провокації використано масові вбивства українських політв’язнів, вчинені НКВД перед відступом радянської влади з міста. Убитих оголосили жертвами «жидо-більшовизму», а населення закликали помститися тим євреям, що залишилися у Львові. У результаті в місті почався спровокований нацистами погром, у якому брали участь місцеві українські та польські люмпени.

Тривалий час побутували різноманітні спекуляції щодо участі ОУН та вояків «Нахтіґалю» в його організації та проведенні. Виявлені нещодавно в Галузевому державному архіві Служби безпеки України матеріали не тільки чітко відбивають ситуацію влітку 1941 року, а й чудово показують, як творилася легенда про участь українського батальйону «Нахтіґаль» у єврейських погромах.





Серед цих матеріалів знайдено документ «З книги фактів», що є по суті хронікою діяльності ОУН протягом березня—вересня 1941 року. «Представники прибувших до Львова у великому числі відділів гештапа, — читаємо тут про початок липня 1941, — звернулися різними дорогами до українських кругів, щоб українці урядили триденний погром жидів. «Замість уряджувати маніфестаційні похорони політв’язнів, помордованих большевиками, — говорили вони, — краще зробити велику відплатну акцію на жидах». Німецькі ані поліційні, ані військові власті не будуть в цьому перешкоджати. Керівні чинники ОУН, довідавшись про те, подали до відома членам, що це є німецька провокація, щоби скомпрометувати українців погромами, щоби дати претекст до вмішування і «роблення порядку, і найважніше, щоби відтягнути увагу й енергію українського загалу від політичних проблєм боротьби за державну самостійність на слизьку дорогу анархії злочинів та грабіжництва». Цікаво, що цей документ як конфіскат містився в агентурній справі на членів проводу ОУН під кодовою назвою «Берлога». А це означає, що він потрапив до рук НКВД у ході ліквідації котрогось із керівників підпілля, і, найголовніше, що керівники цієї структури чітко знали про непричетність ОУН чи «Нахтіґалю» до погромів.

Зрештою, про це знали не тільки в НКВД. Слідство про перебіг масових убивств євреїв та поляків у Львові в перші дні німецької окупації почалося відразу після завершення Другої світової війни. Радянські органи створили Надзвичайну державну комісію, яка встановила факт злочину і навіть назвала його виконавців. В українських архівах, а саме Центральному дер­жавному архіві вищих органів влади України та Центральному державному архіві громадських об’єднань, а також у Державному архіві Львівської області є великі масиви документів цієї комісії. Серед її матеріалів — доповідні, протоколи та записи свідчень очевидців подій. У жодному документі немає згадки про участь вояків «Нахтіґалю» в антиєврейських акціях чи ліквідації польських професорів.

Підсумком роботи комісії стало спеціальне видання «Про злочинства німців на території Львівської області. Повідомлення Надзвичайної Державної Комісії по встановленню і розслідуванню злочинств німецько-фашистських загарбників», опубліковане в Києві у 1945 році. Отож у згаданій брошурі організаторами та виконавцями злочину названі: генерал-губернатор Польщі Франк, генерал-майор поліції Ляш, губернатор Галичини Вехтер, начальник поліції Кацман, гауптштурмфюрер Гебауер, гаупштурмфюрер СС Варцок, обер-штурмфюрер СС Вільгауз, лейтенант СС Шейнбах, обер-лейтенант СС Сіллер, штурмфюрер СС Райс, штурмфюрер Веске, обер-штурм­фюрери СС Рокіта, Урман, Шульц, обер-лейтенант СС Векне, шарфюрер СС Колінко, шарфюрер СС Гейне, унтер-штурмбанфюрер Гайніш, гауптштурмбанфюрер СС Гжімік, шеф зондеркоманди №1005 Шерляк, гауптштурмбанфюрер Раух, шарфюрер СД Елітко, шарфюрер СД Прайс, керівник «бригади смерті» Ейфель, шарфюрери СД Райс і Майєр, обер-вахтмейстери СД Клік і Вольф, капітан Блют, майор Сідорен, майор Рох, обер-фельдфебелі Міллер і Пер, комісари в справах євреїв Енгель, Зейс, Укварт, Леонард, шарфюрери СС Еріх, Хан, Блюм, Верет, Біттерман та інші.

Результати діяльності цієї комісії були підтверджені Міжнародним трибуналом у Нюрнберзі на засіданнях 15 лютого і 30 серпня 1946 року. Зокрема головний обвинувач з радянської сторони генеральний прокурор Роман Руденко, виступаючи на процесі, заявив: «Загони гестапівців ще до захоплення Львова мали складені за наказом німецького уряду списки найвидатніших представників інтелігенції, призначених до знищення. Одразу після захоплення міста Львова почалися масові арешти і розстріли». У цьому ж виступі є й такі слова: «Вбивства радянських громадян здійснювалися не випадковими бандитськими групами німецьких офіцерів і солдатів, а згідно із затверд­женими планами німецькими військовими з’єднаннями, поліцією та СС».



Теодор Оберлендер, у 1941 р. — зв’язковий офіцер «Нахтігалю», у 1959-му міністр у справах біженців ФРН


Факти, встановлені комісією, побутували як незаперечні в історіографії, зокрема й радянській, до прес-конференції східнонімецького професора Альберта Нордена 24 жовтня 1959 року. Професор зробив сенсаційне «відкриття»: масові вбивства у Львові організували й здійснили… українці, вояки спеціального батальйону «Нахтіґаль». Проте, як виявилося згодом, основною мішенню його звинувачень були не стільки українці, як його колега професор Теодор Оберлендер, котрий у 1941 році був німецьким зв’язковим офіцером в українському батальйоні.

Почалася активна робота зі збору матеріалів і свідчень, які б дозволили обґрунтувати тезу про причетність «Нахтіґалю» та Оберлендера до нацистських злочинів у Львові. Цією справою зайнявся Комітет німецької єдності, що базувався в Німецькій Демократичній Республіці (НДР). Усі докази зібрали надзвичайно швидко — протягом листопада 1959 року. Проте набралося їх лише дев’ятнадцять. При перегляді обвинувальних матеріалів впадає в око одна деталь — свідків шукали по всьому світі, тільки не у Львові, де «Нахтіґаль» з Оберлендером мали чинити свої «злочини». З усіх знайдених свідків лише троє до війни були корінними жителями Львова, інші опинилися в місті випадково, тимчасово, проїздом тощо. Можливо побоювалися, що свідки-львів’яни зможуть згадати не тільки вбитих у липні євреїв і поляків, а й десятки тисяч замордованих НКВД українців, залишених у тюрмах Західної України після відступу Червоної армії.

Допомогу в пошуку потрібних матеріалів і свідків надав всесильний тоді КҐБ. Як це робилося — можемо дізнатися із таємних документів, знайдених в ГДА СБУ.





Отож операція із компрометації Оберлендера почалася 2 жовтня 1959 року, коли Друге управління КҐБ УССР отримало вказівку з Москви від заступника начальника Другого управління КҐБ СССР Щербака щодо збору матеріалів про участь Теодора Оберлендера та батальйону «Нахтіґаль» в організації масового знищення єврейського населення у Львові в липні 1941 року. Як зазначено в документі, вказівка була зумовлена тим, що Оберлендера, тодішнього міністра у справах переміщених осіб західнонімецького уряду, обвинувачували в злочинах «наші німецькі друзі» (очевидно, йдеться про східнонімецьку розвідку «штазі»).

Власне з того часу починається інтенсивний пошук «свідків», який зачепив Львівську, Тернопільську та Хмельницьку області, де мали б пам’ятати про «злочини» «Нахтіґалю». Перша отримана КҐБ інформація була не особливо втішною для цієї структури. У довідці з Хмельницької області від 16 жовтня 1959 року читаємо: «Встановлено, що в першій половині липня 1941 року із Західної України через Сатанів по шосейній дорозі до Хмельницька рухався на велосипедах та автомобілях озброєний загін українських націоналістів у німецькій формі. Загін в Сатанові не затримувався. Розстрілів ним радянського партійного активу та їх сімей не встановлено».

Незабаром надійшла інформація із Тернопільського КҐБ, в якій ідеться про те, що створена ще в 1945 році Надзвичайна державна комісія виявила низку фактів про звірства німців на території області. Зокрема детально розповідається про табір для військовополонених та скоєні в ньому злочини: «Ніяких інших офіційних документів, що підтверджували б звірства німецьких окупантів у Тернопільському таборі радянських військовополонених не знайдено, — читаємо в документі, — в актах Надзвичайної дер­жавної комісії, що констатували злочини німців на території Тернополя і Тернопільської області, батальйон «Нахтіґаль» і, зокрема, Оберлендер не згадуються».

Очевидно, такі відповіді не могли задовольнити керівництво КҐБ, яке просить повторно провести пошук потрібної інформації. Проте цього разу чітко вказується, як має відбуватися цей пошук. Отож цитата з іще одного секретного документа — інструкції з Москви від заступника начальника Другого управління КҐБ СССР Щербака: «Встановлених свідків злочинів «Нахтіґалю» слід підготувати для допиту працівниками прокуратури, про що будуть дані вказівки прокуратурою СРСР. При підготовці до допитів свідків слід використовувати опубліковані статті про злочини «Нахтіґалю». Отже, для доказу злочину слід було використовувати пропагандистські матеріали, написані на замовлення обвинувачів. Сюжет знайомий багатьом, хто читав про репресії 1937 року.

Зрозуміло, що після таких вказівок «очевидці» врешті почали давати потрібні свідчення. Згодом у рамках інформаційної кампанії вони були опубліковані в окремій брошурі «Криваві злочини Оберлендера», яка вийшла у світ чималим накладом і багатьма мовами.

Не всі «свідки» виявилися свідомими радянськими громадянами і часом навіть наважувалися просити за свої «послуги» відповідних преференцій з боку КҐБ. Так, в одній із довідок КҐБ за 19 жовтня 1959 року зазначено, що професор Сокольницький, який готовий виступити свідком на прес-конференції в Берлінo