Monday, December 31 2007

USSR WWII KIAs & MIAs

Posted by admin on 2007-12-31 20:59:27 CET

That is an invaluable source of data on Russian (USSR) soldiers
died or disappeared during WW II compiled by Russian Defense


The original documents are incredible! Some have photographs or
fingerprints. The language is Cyrillic, German and others possibly.

The address is http://www.obd-memorial.ru/

tell a friend :: comments 0


17 września: pro et contra

Posted by admin on 2007-12-31 20:45:20 CET

Szczerze mówiąc, chciałbym zacząć nie od 17 września 1939 roku, lecz od drugiej połowy 18 wieku, kiedy Imperium Rosyjskie toczyło wojnę z Imperium Atamańskim o te tereny, które dzisiaj są częścią południową Ukrainy. Oczywiście możemy przeklinać Katarzynę II.


A także generał-gubernatora Noworosji Grigorija Potiomkina i generała Tekelija, który zlikwidował Sicz Zaporoską; można organizować odpowiednie akcje wokół pomnika cesarzowej Katarzyny Wielkiej w Odessie - i będzie to na ogół całkiem sprawiedliwe... Ale zapraszam do innej refleksji. Do refleksji na temat wysiłków tysięcy Ukraińców, i nie tylko tych, którzy właśnie kolonizowali samo terytorium dla przyszłej Ukrainy w drugiej połowie 18 wieku. We wielkim czasie historii do składu Ukrainy weszły, zresztą, te tereny, które, zaczynając gdzieś od 11 wieku, należały do księstw słowiańskich. I w tym jest pewna absolutna sprawiedliwość.

Podobnie możemy mówić o wrześniu 1939 roku. Z jednej strony - to olbrzymia intryga stalinowska, bliska do straszliwych agresji III Rzeszy i skierowana przeciwko ówczesnej Polsce, z innej zaś strony - Ukraina chyba po raz pierwszy w swojej historii od ostatnich stuleci uzyska swoje terytorium jako całość. Jak śpiewamy w naszym hymnie - „od Sanu do Donu". Jest to nadzwyczaj ważne dla nas z wami.

Jeśli wyobrazimy sobie, że nie byłoby września 1939 roku, możemy sobie przypomnieć wydarzenia, dotyczące wyspy Zmijinyj w związku z pretensjami terytorialnymi sąsiedniej Rumunii, przypomnieć te lub inne sytuacje, które powstawały wokół tablicy pamiątkowej wybitnego poety rumuńskiego Eminescu w Czerniowcach... Kiedyś osobiście zobaczyłem tam pewne rumuńskie znaki polityczne. To znaczy, że jeszcze dziś ktoś nie potrafi pogodzić się z tym, że Czerniowcy - to miasto ukraińskie, a nie „stolica podrumuńskiej Bukowiny".

17 września 1939 roku - to było bardzo ważne wydarzenie. Dlaczego mówimy o intrygach Stalina, ale nie o milionach naszych wojaków, którzy zrobili to we wrześniu 1939 roku, na poziomie instynktownym, na poziomie oddalonej przyszłości? Zrobili to, co jest niezbędne dla historii naszego narodu ... Właśnie tak powinniśmy patrzeć na tę datę dzisiaj.

Najpierw mieszkańcy Galicji, Wołynia i Polesia odebrali przyjście Armii Czerwonej pozytywnie. Ponieważ ci ludzie mieli na myśli właśnie niepodzielność Ukrainy. Później Galicja za to wszystko zapłaciła. Ale dziś mamy już Ukrainę jako całość, która może być podstawą dla naszego dalszego rozwoju historycznego, a nawet przyszłego wzlotu. Szczerze mówiąc, już nic więcej nam nie pozostaje.

Czy możemy mieć pretensje terytorialne do naszych sąsiadów? Nie, w żadnym razie! Gra skończona! Gdyż zaistniała przekonująca terytorialna Ukraina. Oczywiście, jeśli ktoś bardzo pragnie i ma jakieś swoje wyobrażenia, można wysuwać pretensje do państw sąsiadujących. Gdyby to była pierwsza połowa ubiegłego stulecia, można byłoby poważnie zabrać się do tej kwestii.

Kiedyś zwolennicy ukraińskiej idei nacjonalistycznej marzyli o tym, że „Zielony klin" na Dalekim Wschodzie jest w pewnym sensie enklawą politycznej Ukrainy. To samo możemy powiedzieć w stosunku do Kubania. Niestety historia bardzo poważnie rozprawiła się z tymi tak zwanymi enklawami. W dzisiejszej sytuacji pozostaje tylko jedno: -na odpowiednim poziomie inteligentnie patronować te lub inne enklawy Ukraińców poza granicami Ukrainy. Pretensji już nie może być żadnych. Nic, oprócz skandalu, to już nie da. W takim samym stopniu dotyczy to pretensji naszych sąsiadów wobec Ukrainy. Świat się zmienił od tamtych czasów.

Możemy uważać, że Ukraina, w tym dzięki wydarzeniu 17 września 1939 roku, stała się państwem całościowym w sensie etnograficzno-geograficznym. Dlatego ta data jest w pewnym sensie pozytywna.

Co się tyczy braku spójnej oceny przez Galicjan września 1939 roku, to generacja, która zaznała niewyobrażalnie dużo upokorzeń oraz kłamstwa, ma na to prawo. Należy spokojnie odbierać takie humory i oceny na Ukrainie Zachodniej. Dlatego, że kiedyś one się skończą. A Lwów ostatecznie dojdzie do wniosku, że on wraz z Donieckiem i Kijowem, Odessą i Symferopolem tworzy jedyny system całości geopolitycznej - niezależną Ukrainę.



Tłumaczenie z języka ukraińskiego Iryny Duch

Wadym Skuratiwśkyj dla ZAXID.NET

tell a friend :: comments 0


Narodzeni we Lwowie

Posted by admin on 2007-12-31 20:43:17 CET

Już od ponad sześćdziesiąt lat nasze miasto pozbawione jest polskiej składowej, brutalnie wyrwanej z jego duchowego serca przez gwałtowników stalinowskich. Ta plaga stała się nieodwracalną utratą i dotychczas ma bolesny oddźwięk w życiu skaleczonego społeczeństwa. Spadkobiercy miasta, posiadającego wielką przeszłość, dotychczas cierpimy na amnezję, która wyraźnie zubaża przestrzeń naszej pamięci historycznej.


Stalinowcy patologicznie nienawidzili Polaków. Być może, w tym samym stopniu, co i Ukraińców. Po tym, jak drogą infernalnego Wielkiego Głodu komunistyczni zbrodniarze przebili grzbiet ukraińskiemu społeczeństwu Ukrainy Centralnej i Wschodniej, wzięli się za tamtejszych katolików obrządku łacińskiego. Liczba rozstrzelanych w ramach tak zwanej „Polskiej operacji" NKWD lat 1937-1938 dotyczy każdego czwartego Polaka (111 tysięcy spośród ok. 420 tysięcy polskich mieszkańców radzieckiej Ukrainy), a ponad trzydzieści tysięcy powędrowało w wagonach towarowych na Sybir. Później w wyniku czterech fal deportacji, które miały miejsce we wschodniej części okupowanej przez nazistów oraz komunistów Rzeczypospolitej w latach 1940-1941, na spotkanie ze śmiercią, z cierpieniem, poniewieraniem i upokorzeniem pojechało co najmniej trzysta tysięcy Polaków z terenów obecnej Ukrainy Zachodniej. Ale do „ostatecznego rozwiązania polskiej kwestii" paranoik z wyschniętymi rękami, który nie mógł wybaczyć zabrania Kijowa przez zjednoczoną armię Piłsudskiego oraz Petlury, a także późniejszej upokarzającej ucieczki armii bolszewickiej spod Warszawy w 1920 roku, dotarł w latach 1945-1946, kiedy to 800 tysięcy Polaków z Galicji i Wołynia zostało skazanych na wieczne wysłanie. Było wśród nich także ponad sto tysięcy Polaków ze Lwowa, którzy jesienią 1944 roku stanowili ok. 67% jego mieszkańców.

Stalinowscy zbrodniarze nazywali ten haniebny uczynek „repatriacją", to znaczy, „powrotem do ojczyzny". Ale jaką ojczyzną była dla moich rodaków ziemia, brutalnie oczyszczona od niemieckich aborygenów (przesiedleńców wysyłano głównie na Zachód obecnej Rzeczypospolitej Polskiej)? Prawdziwą ojczyzną dla lwowskich Polaków był tylko Lwów, gdzie przez ponad tysiąc lat mieszkała dynamiczna polska wspólnota.

Gorzkość utraty odczuło także w tym czasie ok. pół miliona Ukraińców z Polski, w tym mój dziadek, babcia i ojciec. Ojciec cierpiał najmniej, gdyż jego małą ojczyzną przez pierwsze sześć lat dzieciństwa była Bawaria. Co do reszty rodziny, oni nigdy nie pozbyli się szoku, spowodowanej utratą. Dlatego doskonale rozumiem ból moich polskich rodaków.

„W październiku 1945 roku nas czworo, to znaczy, moi rodzice, siostra i ja, - pisze w genialnym eseju „Dwa miasta" wybitny polski poeta współczesności Adam Zagajewski, który na czas przesiedlenia miał zaledwie cztery miesiące, - odbyliśmy tygodniową wycieczkę ze Lwowa do Gliwic. Groby bliskich nam osób pozostały na Wschodzie. Aniołowie-stróże zapewne długo się wahały przed tym, jak się zdecydować prowadzić nas w tej niepewnej wędrówce w wagonie towarowym. Duchy notariuszy, nauczycieli, lekarzy, szlachciców, wyjętych z siodła, którzy najczęściej wegetowali, żyjąc na czyjeś koszty. (...)

Mimo wszystko, z wojny i deportacji oni wynieśli pozostałości dawnych domów i mebli: wykonane z łozy krzesło, huculski dywan, akwarele i obrazy, zdjęcia, na których można było zobaczyć dam w gigantycznych kapeluszach oraz bardzo lubiane, już dawno nieżyjących psów i kotów. Żyli oni po rodzinnemu, lubili niedzielne, a szczególnie świąteczne obiady i kolacje, podczas których umieli wytwarzać pewny szczególny hormon ciepła rodzinnego, braterskiego, a także bliskości i zaufania. Wtedy oni rozmawiali o tym, co się odbywało w domach i na ojczyźnie. Podczas tych niekończących się poczęstunków wszystko, co dalekie i obce, stawało się nie rzeczywistym, istniało tylko to, co było własne i bliskie. (...)

W 1945 roku prawie cała rodzina pakowała walizy i skrzynie, przygotowując się pozostawić Lwów i jego okolice. W tym samym czasie pakowały się niezliczone niemieckie rodziny, które otrzymały rozkaz pozostawić swoje budynki i mieszkania na Śląsku, w Gdańsku, Szczecinie, Olsztynie i Królewcu. Miliony przyciskały kolanem uparte walizy, odbywało się to po spotkaniu trzech starszych panów w Jałcie.

W październiku tego roku okazaliśmy się w gorszym mieście - w Gliwicach (...) Moi cioci i wujkowie, ich znajomi i kuzyni ich znajomych, klany i rodziny - wszyscy wyjechali ze Lwowa i spotkali się - nie wszyscy, ale wielu z nich, - na ulicach Gliwic. (...)

Nowi mieszkańcy Gliwic przypominali pozornie zwykłych Europejczyków. Zostali oni deportowani głównie ze Wschodu; to byli „świeży" emigranci, którzy nigdy ni wyjeżdżali ze swego kraju. Po prostu kraj zmieścił się na Zachód, tylko tyle. A oni wraz z krajem. Po drugie, prawie wszyscy mogli postawić przed nazwą swego zawodu, powołania czy egzystencji cząstkę „eks- „. Byli to eks-sędziowie, eks-oficerowie, eks-profesorowie (nie wspominając już o eks-dzieciach), pozbawieni swoich poprzednich karier przez nowy system, który surowo egzaminował przeszłość każdego obywatela; warto zauważyć, że nawet osoby najmniej zamożne jakąś przeszłość miały). (...)

Ci ludzie (...) tylko po części należeli do rzeczywistości i współczesności, a poza tym raczej byli podobni do cieni. Żywe cienie, emigranci we własnym kraju, eks-profesorowie już nieistniejącego uniwersytetu, eks-oficerowie już nieistniejącej armii, wschodni akcent już nieistniejącego Wschodu, eks-doradcy i eks-adwokaci, stanowiska, przynależące do innej ery, po raz kolejny przeszyte płaszcze, buty z przedwojennej skóry, zblakłe kalosze z naszytymi atrybutami już nie istniejących firm. (...)

Ci spośród wygnańców, którzy zawędrowali do Gliwic, będąc w podeszłym wieku, już nie mieli siły, aby zmienić bodaj coś we własnych strojach, sposobie myślenia czy wypowiadania się. Oni nieśli w sobie tę dawność jak naftalinę. Starej mody kostiumy, dawne marynarki z krótkimi rękawami, zaprasowane na wieki nogawice spodni, buty, mające dwadzieścia lat; oni chodzili w nich ostrożnie, aby nie uszkodzić podeszwy, nie zdrapać powierzchni skóry. Oni chodzili po alejach parku, wypoczywali w cieniu poniemieckich kasztanowców i buków, profesorowie i adwokaci, szewcy i kurierze, urzędnicy i kierowcy tramwajów. Oni się nudzili, żyli na mizerne emerytury, krążyli miastem, statecznie krocząc po niemieckim bruku.

Nie wiedziałem, że to krążenie jest powolnym umieraniem. (...) Byli oni zaciągnięci umieraniem i zaskoczeni miejscem, w którym musieli umrzeć. Umierali z poczuciem braku zaufania, gdyż dobrze nie znali tej miejscowości, tego powietrza, tej ziemi. (...) Tracili pamięć. Na ogół z powodów zmian biologicznych, starości, jednak wydawało się, że niektórzy pragnęli sklerozy i zapomnienia, i chętnie wybierali mgłę, w której zlewały się epoki, osoby i daty. (...) Tracąc pamięć, oni wracali do utraconego miasta. Paradoks, a jednak, tracąc pamięć, oni wracali do niej, gdyż, jak wiadomo, osłabienie pamięci w wieku podeszłym oznacza utratę kontroli nad najnowszymi warstwami wspomnień i powrotu do wspomnień dawnych, których już nic nie potrafi wymazać z pamięci. Oni wracali do Lwowa".

Post stalinowskie reżimy komunistyczne zagładziły demokratyczne rewolucje końca XX wieku. Opisane przez Zagajewskiego dziadkowie i babcie już nigdy nie zobaczyli rodzimego miasta. Natomiast zobaczyli go i polubili ich potomkowie. Współczesny Lwów jest jeszcze bardzo oddalony od europejskich standardów bytowych, ale tego można nabyć i nie trzeba wątpić w to, że on osiągnie je w dość bliskiej perspektywie. Ta nadzieja wyrasta z pragmatycznego, sensu stricte, pragnienia dzisiejszych lwowian „sprzedawać" milionom turystów image miasta sławnego i bogatego na zabytki kultury i historii.

A mimo to są rzeczy, o których warto mówić, aby zdołać upartych demonów mroku, czatujących na nas w ciemnych szczelinach naszej egzystencji. Chodzi przede wszystkim o dyskursy, które apelują do ukrytej tradycji stalinowskiej, polegającej na „wykorzenieniu" z mego rodzimego miasta „całego polskiego duchu". Depolonizacja Lwowa, dokonana w ramach dobrze opanowanych przez komunistów legitymowanych strategii szowinistycznych, na ogół stała się trwała i skuteczna. Cząstka polskiego dziedzictwa została skutecznie wymazana z oznaczonej przestrzeni i z licznych obiektów materialnych i kulturowych, oraz, co najważniejsze, - ze społecznej pamięci historycznej dzisiejszych lwowian.

Wirus rzetelnie wpajanej przez komunistyczną propagandę nieprzyjaźni do narodu „panów" (adepci identyczności tłumu nie byli przyzwyczajeni słuchać ten banalny zwrot z ust nawet najbardziej przeciętnych osób, które w taki sposób stwierdzali swoją indywidualną godność oraz duchową odrębność!;) całkiem naturalnie został wrośnięty w molekularne tkanki naszego dzisiejszego myślenia o świece. Większość z nas żyje z nim, nawet nie zauważając tego zła, zwykle przekazywanego w ramach programów szkolnych i uczelnianych, w potocznej publicystyce, najbardziej ogólnymi modelami zachowania.

Katastroficznie mało mamy wiedzy o polskiej przeszłości Lwowa. Tutaj nie ma żadnej restauracji, gdzie można byłoby delektować się daniami „starolwowskiej polskiej kuchni". W świadomości społecznej miejsce genialnych uczonych i gospodarzy urbanistycznego organizmu zajęli barwni chuligani-batiary, którzy zubożyli obraz miasta Boja-Żeleńskiego, Banacha i Bartla, miasta sławnego Uniwersytetu i unikatowej tradycji intelektualnej, do poziomu złodziejskiej stolicy mętów społecznych. Ofiarą tego prymitywizmu zostały nawet tysiące reprezentantów ukraińskiej tradycji demokratycznej, - narodowcy, socjalistyczni demokraci czy po prostu demokraci, którzy trafili poza granice pamięci historycznej większości rodaków, zblaknąwszy na tle gloryfikacji plebejstwa i prymatu siły.

Tłumaczenie z języka ukraińskiego Ołeha Ducha

Andrij Pawłyszyn dla ZAXID.NET

tell a friend :: comments 0


Celnicy pomagali w przemycie papierosów

Posted by admin on 2007-12-31 20:39:16 CET

42 osoby, w tym 10 funkcjonariuszy Urzędu Celnego w Przemyślu, oskarżono o udział w grupie przestępczej zajmującej się przemytem papierosów z Ukrainy.


Skarb Państwa stracił w związku z tym około 900 tysięcy złotych.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, Elżbieta Kosior, akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany w poniedziałek do Sądu Okręgowego w Przemyślu.
Przywóz tych papierosów z zagranicy ułatwiali funkcjonariusze Urzędu Celnego w Przemyślu, pracujący na przejściu granicznym w Medyce, w zamian za udzielenie im korzyści majątkowych, które przyjmowali od członków grupy - mówiła Kosior.

O założenie i kierowanie grupą przestępczą prokuratura oskarżyła Marka Sz. Odpowie on też za udzielanie korzyści majątkowych funkcjonariuszom celnym. Celnikom prokuratura zarzuciła przyjmowanie łapówek w kwotach od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych w zamian za umożliwienie i pomoc w przemycie wyrobów tytoniowych.

Pozostałym oskarżonym prokuratura zarzuciła udział w grupie przestępczej i przemyt wyrobów tytoniowych bez znaków skarbowych akcyzy.

tell a friend :: comments 0


Ukraina 2007: "kraj nie posunął się do przodu"

Posted by admin on 2007-12-31 20:30:49 CET

Na Ukrainie najważniejszym wydarzeniem kończącego się roku były przedterminowe wybory parlamentarne. Ukraińscy politolodzy i historycy twierdzą jednak, że w 2007 roku kraj nie posunął się do przodu.


Waleryj Czałyj z Centrum imienia Razumkowa podkreśla, że trwające od wiosny spory polityczne doprowadziły do zastoju w polityce zagranicznej. Dotyczy to stosunków zarówno z Unią Europejską i NATO jak i z Rosją. Jednak zdaniem politologa Wołodymyra Fesenki, pod koniec roku - po wyborach parlamentarnych i powołaniu rządu Julii Tymoszenko, Ukraina zaczęła wychodzić z kryzysu politycznego.

Według historyków - Jarosława Hrycaka i Stanisława Kulczyckiego, przedterminowe głosowanie ma szanse znaleźć się w podręcznikach historii. W przyszłości będzie można też zapewne przeczytać o licznych katastrofach, do których doszło w tym roku: tragedii w kopalni imienia Zasad'ki, gdzie zginęło stu górników, czy wybuchu gazu w budynku mieszkalnym w Dniepropietrowsku, który pochłonął życie 23 osób. Jarosław Hrycak podkreśla, że te wydarzenia pokazują w jakich warunkach zmuszeni są żyć Ukraińcy. Podsumowując miniony rok, najpopularniejszy kanał telewizyjny Inter, podkreślił, że jedną z niewielu dobrych wiadomości było zdobycie prawa do organizacji Euro 2012 wraz z Polską. Jednak to wydarzenie wejdzie do podręczników historii dopiero za 5 lat.

tell a friend :: comments 0


Ukraińcy dopiero dziś dostają świąteczne prezenty

Posted by admin on 2007-12-31 20:29:09 CET

Na ulicach 3 tysięcy ukraińskich miast i miasteczek odbędą się sylwestrowe zabawy. Jednak dla większości Ukraińców Sylwester jest przede wszystkim świętem rodzinnym.


Dla 1/3 mieszkańców Ukrainy, Sylwester jest najbardziej oczekiwanym dniem w roku, a co czwartemu kojarzy się z dzieciństwem. Właśnie dzisiaj wieczorem, do domów przychodzi Dziadek Mróz z noworocznymi prezentami - większość Ukraińców, około 65 procent, zastanie w czasie spotkań z rodziną i bliskimi, jedynie co dziesiątego u znajomych.

Najpopularniejszym sylwestrowym napojem jest szampan, za nim wódka, wino i koniak. Ponieważ nie pić zamierza jedynie 13 procent Ukraińców, w gazetach, telewizji i radiu jest wiele porad dotyczących tego, jak dać sobie radę 1 stycznia. Wiceminister zdrowia Walerij Iwasjuk radzi, aby zjeść łyżkę miodu przed wyjściem na sylwestrową zabawę oraz po powrocie z niej. - Wtedy można być zdrowym, wesołym i uniknąć nieprzyjemnych sytuacji - mówi wiceminister.

tell a friend :: comments 0


Pomogli ukraińskim bibliotekarzom

Posted by admin on 2007-12-31 13:05:28 CET

Cztery publiczne punkty z bezpłatnym dostępem do internetu w ukraińskich miastach Równem, Dubnie, Ostrogu i Kostopolu - to efekt wspólnego projektu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie, Państwowej Biblioteki Obwodowej w Równem i Centralnej Biblioteki Bornholmu.


Współpraca olsztyńskich bibliotekarzy z ich kolegami z Ukrainy i Danii rozpoczęła się już na początku 2006 r. Ich wspólny projekt w sierpniu uzyskał akceptację polskiego MSZ, a jego głównym koordynatorem została Renata Pietrulewicz z WBP w Olsztynie. MSZ sfinansował zakup 20 komputerów, wideoprojektorów, ekranów, drukarek laserowych, poprawę łączy internetowych, a także remonty w budynkach, w których teraz mieszczą się publiczne punkty z dostępem do internetu.

Projekt pod hasłem "Realizujemy prawo do informacji" sfinansowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.


Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

tell a friend :: comments 0


Od 1 stycznia wizy tranzytowe dla Polaków podróżujących przez Białoruś

Posted by admin on 2007-12-31 13:04:10 CET

Od 1 stycznia wchodzi obowiązek posiadania białoruskiej wizyty tranzytowej dla obywateli Polski podróżujących przez Białoruś - przypomina ambasada Białorusi w Polsce.


Do 1 marca zachowane będzie prawo przejazdu tranzytem przez Białoruś bez wiz
tranzytowych, "w celu gwarancji powrotu przez przeszkód" do Polski, Litwy, Łotwy i Ukrainy dla obywateli Polski, mających ważne wizy lub stałe bądź czasowe pozwolenie na zamieszkanie w państwach członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw, Mongolii i Chinach

tell a friend :: comments 0


Gazowe problemy

Posted by admin on 2007-12-31 13:03:03 CET

Rozmowa z Januszem Steinhoffem, byłym ministrem gospodarki

RZ: Niedawno opublikowaliśmy list szefa jednej z najważniejszych firm należących do rosyjskiego Gazpromu, odpowiedzialnej za eksport gazu do Europy i m.in. kontakty z Polską. Zapewnia on, że nam ta współpraca przynosi wiele korzyści. Czy podziela pan taką opinię?

Janusz Steinhoff: List prezesa Miedwiediewa można traktować raczej jako próbę dotarcia do polskiej i europejskiej opinii publicznej, bo wizerunek Gazpromu, delikatnie mówiąc, nie jest najlepszy. Być może jest to też reakcja na działania polskiego rządu zmierzające do poprawy stosunków z Rosją. Ale niestety, niczego nowego nie wnosi, zawiera jedynie puste deklaracje i na dodatek niezgodne z prawdą informacje, jak choćby ta, iż Gazprom nigdy nie przerwał dostaw gazu dla swoich odbiorców. Gdyby ktoś mnie o to spytał dziesięć lat temu, rzeczywiście powiedziałbym, że to prawda, ale teraz, po przypadkach przykręcenia gazowego kurka Ukrainie i Białorusi, większość Europejczyków zdaje sobie sprawę z faktu, iż w warunkach konfliktu Gazprom nie szuka rozwiązania w arbitrażu, lecz sięga po najbardziej skuteczną broń, jaką jest ograniczenie czy też wstrzymanie dostaw. Przykładem wykorzystywania dominującej pozycji na lokalnych rynkach jest w ostatnim czasie uzależnienie dostaw gazu dla Polski przez kontrolowaną przez Gazprom spółkę RosUkrEnergo od zgody PGNiG na zmianę formuły cenowej dostaw gazu w ramach kontraktu jamalskiego. Gazprom stosuje podwójne standardy – jeden wobec siebie, gdy jego szefowie zapewniają, że jest to typowo giełdowa spółka dbająca o interesy swoich akcjonariuszy. A drugi na przykład wobec EuRoPol Gazu, gdy oczekuje, że ta polsko-rosyjska spółka będzie prowadziła działalność non profit. A skoro płacimy rynkową cenę za rosyjski gaz ziemny, to dlaczego Gazprom ma płacić nierynkowe stawki za jego tranzyt przez Polskę do Niemiec? Jedyny pozytywny sygnał płynący z listu prezesa Gazprom Eksportu to deklaracja wyjaśnienia spornych spraw ze stroną polską, lecz niektóre argumenty w nim zawarte nie nastrajają pozytywnie.

Przez ostatnie lata w kontaktach z Gazpromem ponieśliśmy przynajmniej dwie porażki – pierwsza to zgoda na zmianę wzoru cenowego w wieloletnim kontrakcie, druga to fakt, że rosyjski koncern płaci za tranzyt tyle, ile sam uznaje za stosowne. W kwestiach kluczowych dla wspólnej spółki EuRoPol Gaz praktycznie trwa pat – zarówno w sprawach kadrowych, jak choćby spłaty zadłużenia. Czy mamy szansę na szybką zmianę sytuacji?

Skoro obie firmy – Gazprom i PGNiG – przez ostatnie lata nie były w stanie dojść do porozumienia, to wydaje się, że w najbliższych miesiącach też to się nie uda. Sytuacja może zmienić się tylko w efekcie rozmów na szczeblu międzyrządowym. Takim forum mogłaby być komisja wspólna ds. handlu i współpracy gospodarczej. To powinny być poważne merytoryczne rozmowy w zaciszu gabinetów, bez otoczki propagandowej

Ale trudno wyobrazić sobie, że nagle Rosjanie zmienią zdanie i zrezygnują ze swoich oczekiwań wobec EuRoPol Gazu. A jeśli nawet nieco ustąpią, to znów będą oczekiwali czegoś w zamian.

List Miedwiediewa dowodzi, że faktycznie Rosjanie podtrzymują swoje stanowisko, ale są skłonni do rozmów bezpośrednich i to stwarza nadzieję na wolę kompromisu. Dla nas ich dotychczasowa postawa – zwłaszcza wobec EuRoPol Gazu – jest nie do przyjęcia. Nasze stanowisko w tym względzie jest po prostu racjonalne i zgodne z ogólnie przyjętymi w tej materii standardami.

Ale racjonalizm w tym przypadku nie ma wielkiego znaczenia. Gdyby chodziło tylko o to, to Gazprom nie kwestionowałby wyższych opłat za tranzyt gazu rurociągiem jamalskim przez Polskę. Jakie więc możemy mieć argumenty?

Przesłanki merytoryczne są po naszej stronie. Polska deklarowała otwartość i zainteresowanie projektami transportu energii z wykorzystaniem tranzytowego położenia naszego kraju. Bezpieczeństwo tranzytu powinno opierać się na regułach obowiązujących w UE. Dotyczy to z jednej strony kwestii związanych z materią regulacyjną, a z drugiej kwestii własnościowej infrastruktury przesyłowej i ewentualnego oddzielenia jej od dostawcy ropy czy gazu. Kierownictwo Gazpromu, firmy kontrolowanej przez rząd Federacji Rosyjskiej, powinno mieć świadomość, iż determinacja i tempo wprowadzenia regulacji podnoszących bezpieczeństwo dostaw w UE w znacznym stopniu wynika z praktyk stosowanych aktualnie przez rosyjskiego dostawcę. Mamy w tym przypadku do czynienia z eskalacją działań, przykładem niech będą próby przejęcia gazociągów ukraińskich czy białoruskich. Na uwagę zasługuje fakt, iż w planowanym gazociągu Nord Stream pomimo często deklarowanego międzynarodowego charakteru tego projektu Gazprom zapewnił sobie pakiet kontrolny, czyli pozycję, jakiej nie posiada w polskim odcinku gazociągu jamalskiego. Można przypuszczać, iż właśnie ten argument przesądził o realizacji tego z ekonomicznego punktu widzenia całkowicie nieracjonalnego projektu.
[...]

Więcej informacji w serwisie Rzeczpospolita

tell a friend :: comments 0


Rosjanie okazali się chytrzejsi

Posted by admin on 2007-12-31 13:00:19 CET

Ukraińskiej kompanii Naftogaz nie udała się próba zakupu uzbeckiego gazu z pominięciem rosyjskiego monopolisty, firmy Gazprom. W grudniu nowy prezes Naftogaz Ukrainy Oleg Dubina zaproponował uzbeckiej kompanii Uzbeknaftogaz rozpoczęcie w ramach dywersyfikacji dostaw na Ukrainę 7 mld m sześc. gazu.


Cena miała wynosić 170 USD za 1 tys. m sześc., czyli drożej niż za gaz uzbecki płaci RosUkrEnergo, rosyjsko-ukraińska spółka o nieprzejrzystym kapitale. Jednak po tych zabiegach strony ukraińskiej służba prasowa rosyjskiego Gazpromu powiadomiła, że monopolista dokonał już zakupu od strony uzbeckiej owych 7 mld m sześc. gazu. Cena kontraktu wyniosła 130 USD za 1 tys. m sześc. gazu w pierwszym półroczu i 150 USD w drugim półroczu 2008 roku. Z kolei gaz z Kazachstanu Rosja będzie kupować w cenie 150-180 USD za 1 tys. m sześciennych.
Wieloletnia zakulisowa walka Ukrainy z rosyjskim imperium gazowym nie daje żadnych konkretnych rezultatów. Nie bez wpływu na ten stan rzeczy wydaje się fakt, że większość ukraińskich oligarchów energetycznych jest uzależniona od dostaw energetycznych z Rosji.
Nowy rząd Julii Tymoszenko obiecuje zmniejszyć zużycie gazu na Ukrainie o 3 mld m sześc. rocznie. Ukraina w skali roku zużywa tyle gazu, ile Niemcy, których gospodarka jest nieporównywalnie potężniejsza od ukraińskiej. Jednak zarobki oligarchów ukraińskich zajmujących się dystrybucją gazu są nieporównywalnie większe od zarobków ich niemieckich kolegów.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


Sunday, December 30 2007

Małanka 2008 z BRACTWEM w GWINCIE !

Posted by admin on 2007-12-30 15:31:11 CET

Chcesz w gronie znajomych spędzić Sylwestra 2008?

Zapraszamy na Małankę 13 stycznia 2008r. w klubie Gwint w Białymstoku jest to hulanka - zabawa sylwestrowa z Bractwem Młodzieży Prawosławnej!

Potrzebujesz "swojej" dobrej muzyki?

Dobrą zabawę zagwarantuje DJ przy porywającą do tańca muzyce rosyjskiej, ukraińskiej, białoruskiej - i nie tylko!

Chcesz pobawić się z Bratczykami?
Chcesz poznać przyjaciół?

Aby podobnie jak w ubiegłym roku na naszej Małance było dużo znajomych twarzy (500 - 600 osób) przyłącz się do przekazywania tej informacji i zaproś swoich znajomych !

Nie masz pomysłu jak powitać 2008 rok?

Przyjdź i weź ze sobą znajomych a na pewno nie pożałujecie… Razem stworzymy klimat, którego nie ma na zwykłych imprezach.


Przewodniczący Bractw Parafialnych WSTEP WOLNY! (wymagany osobisty odbiór biletu w BMP)

Bilety:
- przedsprzedaż 10zł,
- w dniu imprezy 12 zł

Dochód z sylwestra przeznaczony będzie na cele statutowe Bractwa Młodzieży Prawosławnej w Polsce.

Szczegółowe informacje oraz rezerwacja stolików w sklepiku BMP DBG:
ul. Św. Mikołaja 4, Białystok
tel. (085)7424527 w godzinach od 9.30-16.30
oraz sklepie TANGO i klubie GWINT

Masz pytania pisz: bractwo_zc@poczta.onet.pl


ZAPRASZAMY! DO ZOBACZENIA W GWINCIE!

BMP ZC - Tomek Hanczaruk


Źródło: www.cerkiew.pl

tell a friend :: comments 0


Koncert Jury Poliszczuka

Posted by admin on 2007-12-30 15:28:08 CET

Ukraińska Agencja Artystyczna "Hamalija" zaprasza na koncert Jury Poliszczuka z Łucka na Ukrainie, który odbędzie się 12 stycznia (sobota) o godz. 20.00 w pubie Gryf w Białymstoku (ul. Suraska 1, wstęp wolny).


Jura Poliszczuk jest zawodowym muzykiem. Gra w orkiestrze w teatrze w Łucku. Był wykładowcą w Akademii Muzycznej. Występuje także w pubie "Maydan" w Łucku. Jest znany publiczności Białegostoku, jego zespół "Czorni Czereszni" grał kilkukrotnie "Małanki" w różnych restauracjach miasta. Jura gościł także na występach solowych w pubach.

Jego wykonawstwo on sam określa jako ukraińska muzyka miejska. Są to utwory ogólnoukraińskie, jak i jego własne kompozycje.

Zapraszamy do posłuchania, jak i wspólnego śpiewania z Jurą.

tell a friend :: comments 0


Sobór Biskupów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego

Posted by admin on 2007-12-30 15:25:55 CET

W piątek 21 grudnia 2007 r. w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej odbył się Sobór Biskupów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (w jurysdykcji Patriarchatu Moskiewskiego) - donosi www.cerkiew.pl. Wzięło w nim udział 50 hierarchów, czyli prawie wszyscy biskupi tego Kościoła.

W przededniu Soboru, w dniu św. Mikołaja 19 grudnia, odbyła się chirotonia kolejnego hierarchy UKP – 30-letniego biskupa perejasławskiego Aleksandra (Drabynko). Nowowyświęcony biskup jest sekretarzem zwierzchnika UKP metropolity Włodzimierza oraz redaktorem oficjalnej strony internetowej Kościoła (www.orthodox.org.ua). W chirotonii, której przewodniczył metropolita Włodzimierz, uczestniczyło 48 hierarchów. Jak zaznaczono na stronie internetowej UKP „Prawosławije w Ukrajini” (www.orthodoxy.org.ua) „tego dnia do nabożeństwa został wprowadzony element nabożeństwa autokefalicznego: zabrzmiały życzenia Wielu Lat (ukr. Mnoholittia) dla wszystkich zwierzchników Kościołów autokefalicznych, poczynając od Jego Świątobliwości Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja i kończąc na zwierzchniku UKP Wielce Błogosławionym Metropolicie Włodzimierzu” - relacjonuje dalej www.cerkiew.pl.

Sobór rozpoczął się molebnem w cerkwi Wszystkich Świętych (Prepodobnych) Peczerskich. Na wstępie zebrani hierarchowie zatwierdzili decyzje odbywających się w 2007 r. posiedzeń Synodu UKP, w tym powstanie trzech nowych diecezji. Sobór zatwierdził też nową redakcję Statutu Wewnętrznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego.

Na Soborze omawiano problemy, które pojawiły się w życiu diecezji chusckiej na Zakarpaciu. Zgromadzeni hierarchowie zatwierdzili decyzję Synodu UKP z 14 grudnia br. o przejściu w stan spoczynku dotychczasowego biskupa chusckiego i wynohradiwskiego Hipolita, uznając jego działalność za destrukcyjną.

Sobór krytycznie ocenił również działalność Związku Prawosławnych Obywateli Ukrainy, kierowanego przez Walerija Kaurowa. W specjalnej rezolucji stwierdzono, iż „działalność organizacji społecznej Związek Prawosławnych Obywateli Ukrainy nie ma nic wspólnego z Ukraińskim Kościołem Prawosławnym. Przewodniczący tej organizacji, pan Walerij Kaurow, nie ma prawa wyrażać stanowiska Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego oraz wypowiadać się w jego imieniu w jakiejkolwiek kwestii”. W tym kontekście Sobór potępił wprowadzanie w życie Kościoła haseł politycznych. Obradom Soboru towarzyszyły pikiety organizowane przez tę organizację.

Sobór zajął się również Apelem wystosowanym przez Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego i przekazanym dzień wcześniej na ręce metropolity Włodzimierza, a także listem skierowanym przez Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny. Sobór zdecydował o skierowaniu obu pism do Komisji do spraw przywrócenia jedności Ukraińskiego Prawosławia.

Oficjalny protokół posiedzenia Soboru Biskupów UKP: informuje www.cerkiew.pl

tell a friend :: comments 0


Międzynarodowa droga E-40 jest już przejezdna

Posted by admin on 2007-12-30 15:23:14 CET

Międzynarodowa droga E-40, prowadząca do przejścia granicznego z Ukrainą w Korczowej jest już przejezdna - poinformował Paweł Międlar z zespołu prasowego podkarpackiej policji.

Rano trasa ta była zablokowana po zderzeniu się samochodu osobowego z TIR-em na moście w Radymnie (Podkarpackie).

W wypadku ranni zostali czterej obywatele Niemiec - w tym dwaj ciężko - którzy podróżowali samochodem osobowym. Ranni trafili do szpitali w Przemyślu i Jarosławiu. Kierowcy TIR-a nic się nie stało.

Do zderzenia doszło na moście i nie było możliwości zorganizowania objazdów. Utworzyły się niewielkie korki, które - zdaniem Międlara - powinny szybko się rozładować.

tell a friend :: comments 0


Włamywacz ujęty na gorącym uczynku

Posted by admin on 2007-12-30 15:21:57 CET

Policjanci z Konstancina zatrzymali na gorącym uczynku mężczyznę, który włamał się do jednego z domów przy ul. Fabrycznej. Obywatel Ukrainy, mimo że miał prawie dwa promile alkoholu we krwi, wybił szybę i przez okno wszedł do środka. Gdy do domu wkroczyli policjanci, mężczyzna tłumaczył, że nie wie jak się tu znalazł, nie miał też przy sobie żadnych dokumentów. Trafił do policyjnego aresztu.

Dochodziła godzina 16.30 gdy policjanci z komisariatu w Konstancinie-Jeziornie otrzymali wezwanie na ulicę Fabryczną. Według informacji przekazanych przez dyżurnego, zaniepokojeni sąsiedzi zauważyli, że po jednej z posesji kręci się jakiś mężczyzna, którey nie jest jej właścicielem. Już po chwili funkcjonariusze byli na miejscu. Ustalili, że mężczyzna korzystając z chwilowej nieobecności właścicieli, postanowił włamać się do domu. Wybił szyby w oknie i wszedł do środka.

Policjanci bez chwili zwłoki ruszyli tą samą drogą, co włamywacz. Gdy weszli do wnętrza lokalu, zastali tam ledwo trzymającego się na nogach i mocno zdziwionego mężczyznę. W pomieszczeniu widoczne były ślady penetracji. Szafki i szuflady były pootwierane, a po całym pokoju chaotycznie porozrzucane różne przedmioty. Mężczyzna nie potrafił odpowiedzieć, czyje to mieszkanie i co on w nim robi, tłumaczył, że nie wie jak się tu znalazł. Jak się okazało, mężczyzna jest obywatelem Ukrainy, w trakcie zatrzymania nie miał przy sobie żadnych dokumentów.

Dziś zajmą się nim dochodzeniowcy. Czyn taki jest zagrożony karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KGP

tell a friend :: comments 0


Robotnicy ze Wschodu chcą u nas pracować

Posted by admin on 2007-12-30 15:20:36 CET

Rusza rekrutacja Białorusinów, Ukraińców i Rosjan do bydgoskich firm. - Niech się jednak nikt nie łudzi: nie zwerbujemy do miasta taniej siły roboczej. Będziemy współpracować tylko z przedsiębiorstwami, które naprawdę borykają się z brakiem rąk do pracy - zastrzegają pomysłodawcy projektu.

Bydgoskie przedsiębiorstwa, w ciągu ostatniego półrocza zatrudniły 101 Ukraińców, Białorusinów i Rosjan. Etaty dają im głównie duże firmy budowlane, m. in. Budopol. - Dla wielu pracodawców, którzy w regionie miesiącami szukają ludzi, robotnicy ze Wschodu to ostatnia deska ratunku - mówi Patrycja Klarkowska z Kujawsko-Pomorskiej Agencji Pracy APC, która uruchamia oficjalny serwis rekrutacyjny dla pracowników z Ukrainy, Białorusi i Rosji.

APC nawiązała już współpracę z pośrednikiem pracy z Ukrainy. - Inicjatywa wyszła od tamtejszych doradców zawodowych - mówi Klarkowska. - Na Wschodzie rąk do pracy nie brakuje, a na dodatek Ukraińcy chętnie zgłaszają gotowość wyjazdu do Polski. Sami zaproponowali, by ich pośrednik delegował ich do pracy u nas.

Agencja stworzy bazę danych Ukraińców, Białorusinów i Rosjan, którzy chcieliby mieć etat w Polsce. Jeśli jakaś bydgoska firma znajdzie wśród nich osoby odpowiadające ich wymaganiom, agencja skontaktuje je ze sobą, pomoże załatwić wszystkie formalności, a nawet znaleźć zakwaterowanie w Bydgoszczy.

APC zastrzega jednak, że będzie pracować wyłącznie dla dużych przedsiębiorców. - To oferta dla firm, które mają realny problem z ekipą - mówi Klarkowska. - Nie chcemy wspierać małych przedsiębiorców, zatrudniających trzy osoby, bo ci bez problemu znajdą ręce do pracy na miejscu. A chcąc ściągnąć pracownika z Ukrainy czy Białorusi, najprawdopodobniej liczą po prostu na tanią siłę roboczą.

Dotychczas firmy, które chciały posiłkować się robotnikami ze Wschodu, musiały sobie radzić same.

Pracodawca, który potrzebował na przykład budowlańca z Ukrainy na trzy miesiące, musiał to zgłosić w urzędzie pracy, wypełnić formularz i wysłać go do pracownika ze Wschodu. Ten szedł z dokumentem do konsulatu i dostawał wizę z pozwoleniem na pracę na trzy miesiące. Nasi sąsiedzi zza Buga chętnie z nowych przywilejów korzystają, bo normalnie zdobycie polskiej wizy wymaga koczowania w wielomiesięcznych kolejkach.

- Problem polegał jednak na tym, że bydgoskie firmy musiały wskazać dane osobowe takiego Ukraińca - mówi Tomasz Zawiszewski z Urzędu Pracy. - Niektóre mogły mieć problem z dostępem do takich informacji. Teraz będą mogli skorzystać z bazy APC.

Zainteresowanie zatrudnianiem pracowników ze Wschodu wzrosło po 20 lipca tego roku. Wówczas polski rząd, po apelach przedsiębiorców, którzy skarżyli się na brak rąk do pracy, ograniczył uciążliwe procedury do minimum.

Więcej informacji w serwisie Gazeta.pl

tell a friend :: comments 0


Od 1 stycznia wizy tranzytowe dla Polaków podróżujących przez Białoruś

Posted by admin on 2007-12-30 15:12:30 CET

Od 1 stycznia wchodzi obowiązek posiadania białoruskiej wizyty tranzytowej dla obywateli Polski podróżujących przez Białoruś - przypomina ambasada Białorusi w Polsce w komunikacie przekazanym PAP w niedzielę.


Jednocześnie - jak podkreślono w komunikacie - do 1 marca zachowane będzie prawo przejazdu tranzytem przez Białoruś bez wiz tranzytowych, "w celu gwarancji powrotu przez przeszkód" do Polski, Litwy, Łotwy i Ukrainy dla obywateli Polski, mających ważne wizy lub stałe bądź czasowe pozwolenie na zamieszkanie w państwach członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw, Mongolii i Chinach.

tell a friend :: comments 0


7 parlamentarzystów jedzie obserwować wybory w Gruzji

Posted by admin on 2007-12-30 15:11:04 CET

Siedmiu polskich parlamentarzystów będzie obserwatorami z ramienia Rady Europy i OBWE podczas wyborów prezydenckich w Gruzji 5 stycznia - poinformował PAP w niedzielę rzecznik marszałka Sejmu Jerzy Smoliński. W związku z tym marszałek Sejmu nie wydał zgody na wyjazd przedstawicieli sejmowej komisji spraw zagranicznych

W skład delegacji obserwatorów ma wejść dwóch posłów PO, dwóch posłów PiS, jeden poseł LiD i dwóch senatorów. Jak podkreślił Smoliński w komunikacie przekazanym PAP, posłowie ci są członkami delegacji parlamentarnej do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy: Tadeusz Iwiński (LiD), Danuta Jazłowiecka (PO), Karol Karski (PiS), Dariusz Lipiński (PO) oraz delegacji Sejmu do Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE: Marek Suski (PiS).

W związku wcześniejszą decyzją o wyjeździe grupy parlamentarzystów - podkreślił Smoliński - marszałek Bronisław Komorowski odmówił wyjazdu do Gruzji Pawłowi Kowalowi (PiS) i innym przedstawicielom sejmowej komisji spraw zagranicznych, o co zwracał się szef komisji Krzysztof Lisek (PO).
Marszałek nie wyraził zgody na ten wyjazd, uznając, że udział 7 polskich parlamentarzystów będzie wystarczającym wkładem polskiego parlamentu w obserwację gruzińskich wyborów - argumentował Smoliński.

Rzecznik marszałka zwrócił także uwagę, że Kowal zamierzał przebywać w Gruzji od 2 do 4 stycznia. - Jego wyjazd w charakterze obserwatora wyborów, których nie mógłby przecież rzeczywiście obserwować, gdyż odbędą się one w sobotę 5 stycznia od początku budził wątpliwości. Mógł się raczej kojarzyć z turystyką poselską prowadzoną na koszt polskiego podatnika - podkreślono w komunikacie.

Zdaniem Kowala, posłowie i senatorowie z Polski, którzy jadą w ramach organizacji międzynarodowych nie są reprezentantami polskiego parlamentu. - Moim zdaniem marszałek podjął błędną decyzję i do jej obrony używa różnych metod - dodał poseł PiS.

W jego ocenie, wybory w Gruzji można obserwować nie tylko będąc w punktach wyborczych. Kowal zaznaczył w rozmowie z PAP, że nikt nie spytał go o program jego wizyty w Gruzji, w ramach którego miał spotkać się m.in. z szefem gruzińskiego MSZ.

5 stycznia odbędą się w Gruzji wcześniejsze wybory prezydenckie. Na ich rozpisanie władze Gruzji zdecydowały się po burzliwych protestach opozycji i ogłoszeniu stanu wyjątkowego. Faworytem jest obecny prezydent Micheil Saakaszwili.

Najpoważniejszym z jego rywali jest były przedsiębiorca i prawnik Gaczecziladze, wybrany jako wspólny kandydat 10 partii, które zorganizowały listopadowe manifestacje. 43-letni Gaczecziladze, dawny sprzymierzeniec Saakaszwilego, oskarża go obecnie o zapędy autorytarne. Z kandydowania wycofał się najbogatszy Gruzin, miliarder Badri Patarkaciszwili, oskarżany o spiskowanie w celu obalenia rządu.

Z sondaży przedwyborczych wynika, że na Saakaszwilego chce głosować 20 procent badanych, którzy wybierali spośród siedmiu kandydatów.

tell a friend :: comments 0


wkrótce inwestor dla elektrowni atomowej

Posted by admin on 2007-12-30 15:09:15 CET

Litwa w ciągu najbliższego miesiąca zamierza powołać narodową spółkę inwestycyjną, która ma sfinansować litewską część budowy nowej elektrowni atomowej i dwóch mostów energetycznych: litewsko-polskiego i litewsko-szwedzkiego.


Do litewskiego parlamentu trafił w sobotę zaakceptowany przez rząd model inwestora narodowego, a także wymagane poprawki do ustawy o elektrowni atomowej.

Rząd liczy na to, że Sejm w trybie nadzwyczajnym podejmie odpowiednie decyzje i jeszcze w styczniu Litwa rozpocznie negocjacje z Polską, Łotwą i Estonią w sprawie wspólnego projektu budowy elektrowni atomowej w miejscu zamykanej w 2009 roku Ignalińskiej Elektrowni Atomowej.
Zgodnie z przyjętą w czerwcu bieżącego roku ustawą o elektrowni atomowej spółkę inwestycyjną miały utworzyć dwie państwowe firmy: Lietuvos Energia i Wschodnie Sieci Rozdzielcze oraz prywatne Zachodnie Sieci Rozdzielcze, których właścicielem jest NDX Energia. Ustawa zakładała też przewagę kapitału państwowego; spółka miała być tworzona na bazie Lietuvos Energia.

Po kilkutygodniowych negocjacjach z NDX Energia rząd zgodził się z żądaniem prywatnego przedsiębiorstwa, by narodowy inwestor był powoływany na bazie niezależnego przedsiębiorstwa, w którym państwo będzie dysponowało 61,7 proc. akcji, a NDX Energia 38,3 proc.

Taki model inwestora narodowego wymaga pilnej nowelizacji ustawy.

Spółka inwestycyjna o nazwie Leo LT (Lithuanian Electricity Organisation) ma być największym przedsiębiorstwem na Litwie z udziałem kapitału państwowego i prywatnego. Jej kapitał zakładowy ma wynosić 5 mld litów (prawie 1,5 mld euro).

tell a friend :: comments 0


Saturday, December 29 2007

Banderowskie szaleństwo

Posted by admin on 2007-12-29 16:05:21 CET

W Starym Samborze ma powstać w 2008 roku pomnik watażki OUN Stepana Bandery. Zostanie on odsłonięty w ramach przygotowania do obchodów 100-lecia urodzin zbrodniarza. Bandera był głównym organizatorem bestialskich mordów, dokonanych na tysiącach niewinnych Polaków na południowo-wschodnich kresach Polski w latach 1939-1947. W Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (byłe niezreformowane KGB) utworzono specjalną grupę roboczą dla zapoznania się z dokumentami archiwalnymi o działalności OUN i UPA, a także działalnością wybitnych aktywistów wyzwoleńczego ruchu Ukrainy - powiadomił rzecznik prasowy SBU.


Jak większość polsko-ukraińskic h kwestii historycznych jest to sprawa bolesna i drażniąca - ocenił w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dr Marcin Kwiecień, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Pomijając te wszystkie zaszłości, należy obiektywnie spojrzeć na postać Bandery. Wiadomo, iż każdy naród ma swoje tradycje i odwołuje się do swoich ludzi z przeszłości, ale stawianie pomnika takiej postaci jak Stepan Bandera jest pewną prowokacją - skonstatował.
- Na pewno na gloryfikacji tej postaci nie zależy oficjalnym czynnikom rządowym Ukrainy - stwierdził historyk. - Do głosu dochodzą jakieś małe, marginalne wręcz organizacje społeczne czy polityczne. Niepokojące jest jednak to, że bez względu na to, jak są to małe organizacje, to nikt z władz nie przeciwdziała tego typu inicjatywom - zauważył. Dodał, że chociaż w Polsce również żyją ludzie o różnych, skrajnych poglądach, to nikt nie upamiętnia zbrodniarzy, stawiając im pomniki.

Powstała grupa badająca OUN-UPA
Po przeprowadzeniu inspirowanych przez SBU obrad okrągłego stołu: "Aktywizacja wzajemnych wysiłków odnośnie do prawdziwego wyświetlenia działalności OUN i UPA na podstawie dokumentów archiwum SBU i innych materiałów", powołano specjalną komisję mającą z założenia zafałszowywać historię. Oprócz funkcjonariuszy SBU (KGB) w skład grupy roboczej weszli znani ukraińscy historycy: Roman Krucyk, Oleksandr Hajdamacha, Wołodymyr Werstiuk itd. Oprócz dokumentów archiwów ukraińskich grupa robocza SBU ma się zapoznać z archiwami: Polski, Rosji, Niemiec, USA i Wielkiej Brytanii. W planach tej ekipy "badaczy prawdy historycznej" jest wydanie wspólnie z żydowskim Yad Vashem zbioru dokumentów "Ukraińcy i Żydzi w OUN-UPA w okresie II wojny światowej". Szef SBU Walentyn Naływajczenko, komentując powołanie grupy roboczej, oświadczył: "Cel jest konkretny i szlachetny - wyjaśnienie, rozpowszechnienie i akceptacja prawdy historycznej z przeszłości narodu ukraińskiego".
Trudno przy tym oczekiwać, że nacjonalistycznie nastawieni historycy ukraińscy i byli funkcjonariusze KGB zachowają obiektywizm. Wydaje się niemalże pewne, iż dokumenty związane ze zbrodniami OUN-UPA rozpatrzą w sposób wybiórczy i daleki od rzetelnej krytyki tekstu źródłowego. Powołanie komisji ma służyć przede wszystkim wybieleniu i gloryfikacji OUN-UPA oraz jej nazistowskich watażków.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
Łukasz Sianożęcki

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


Juszczenko popiera członkowstwo Ukrainy w NATO

Posted by admin on 2007-12-29 16:03:49 CET

Najważniejszym zadaniem ukraińskiej polityki zagranicznej w przyszłym roku jest podpisanie nowego porozumienia z Brukselą. Prezydent Wiktor Juszczenko podkreślił też, że Ukraina powinna dołączyć do planu działania na rzecz członkostwa w NATO.


Wiktor Juszczenko zaznaczył, że w nowym rządzie MSZ powinno zajmować się koordynacją polityki zagranicznej. Najważniejsze zadania dotyczą kontaktów z Rosją, Unią Europejską oraz NATO. Już w kwietniu, na szczycie Sojuszu w Bukareszcie, Kijów powinien dołączyć do planu działania. W przyszłym roku ma też zostać podpisana umowa z Unią Europejską.

- Kontynuujemy dążenia naszego kraju do pełnej integracji Ukrainy ze Wspólnotą Europejską i NATO - powiedział prezydent. Kijów już raz był o krok od podpisania planu działania na rzecz członkostwa w NATO - we wrześniu 2006 roku. Ówczesny premier Wiktor Janukowycz stwierdził jednak, że Ukraina nie jest jeszcze do tego gotowa. Obecne władze też nie należą do entuzjastów członkostwa w NATO.

Zdaniem premier Julii Tymoszenko oraz ministra spraw zagranicznych Wołodymyra Ohryzko jest jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić. Nie oznacza to jednak, że z NATO nie należy ściśle współpracować.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko chce zmienić konstytucję

Posted by admin on 2007-12-29 16:02:13 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko powołał Narodową Radę Konstytucyjną w celu opracowania nowej redakcji konstytucji. Na czele Rady stanął prezydent. W pracach nad zmianami konstytucyjnymi wezmą udział przedstawiciele różnych opcji politycznych i społecznych, a także prawnicy-konstytucjoniści. Wszystkie propozycje odnośnie do kandydatur do Rady mają być składane do 15 stycznia 2008 roku.


Zdaniem części obserwatorów politycznych na Ukrainie, zmiany konstytucji będą dotyczyły przede wszystkim zwiększenia uprawnień prezydenckich i zmniejszenia roli parlamentu i premiera. W kraju rozpoczęło się już przygotowanie do nowych wyborów prezydenckich, które mają się odbyć na początku 2010 roku. Najpoważniejszymi rywalami Wiktora Juszczenki do prezydenckiego fotela są: bardzo popularna na Ukrainie Julia Tymoszenko oraz znany z prorosyjskich poglądów Wiktor Janukowycz. Prezydent liczy jednak na wygraną swojej kandydatury.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


Odprawa towarów zgłoszonych drogą elektroniczną

Posted by admin on 2007-12-29 16:00:33 CET

Państwowa Służba Celna Ukrainy wydała rozporządzenie (nr 800 z 26 września 2007r.) zatwierdzające tryb przeprowadzania kontroli i odprawy celnej towarów na podstawie deklaracji przedstawionej w formie elektronicznej. Rozporządzenie nabierze mocy prawnej 45 dni po oficjalnej publikacji (Oficjalny Dziennik Urzędowy Ukrainy nr 78 z 26 października 2007 r.).

Źródło : Rzeczpospolita

tell a friend :: comments 0


Ruszy budowa przejścia z Ukrainą

Posted by admin on 2007-12-29 15:59:30 CET

Wojewoda podkarpacki Mirosław Karapyta podpisał decyzję o wydaniu pozwolenia na budowę polsko - ukraińskiego, drogowego przejścia granicznego Budomierz - Hruszew.


Wniosek do wojewody skierowało starostwo powiatowe w Lubaczowie. Decyzja wojewody oznacza, że inwestycja rozpocznie się w przyszłym roku.

Władze powiatu lubaczowskiego i gmin z tego terenu liczą, że nowe przejście poprawi sytuację gospodarczą regionu.

Miasto Lubaczów i gmina Lubaczów, w związku z uruchomieniem przejścia, planują wspólnie powołać park inwestycyjny.

Miałby on przyciągnąć inwestorów i stworzyć nowe miejsca pracy.

tell a friend :: comments 0


TRK Ukraina z licencją na kanał Futbol

Posted by admin on 2007-12-29 15:58:00 CET

Ukraiński regulator medialny Nacionalnyj Sovjet udzielił spółce TRK Ukraina licencji na nadawanie kanału futbolowego drogą satelitarną. Podanie o udzielenie pozwolenia zostało złożone 28 listopada bieżącego roku. Nowy kanał będzie nazywać się Futbol i zacznie nadawanie w 2008 roku.


Kanał Futbol poświęcony będzie ukraińskiej piłce nożnej i przygotowaniom do Euro 2012.

Parametry techniczne głównego kanału TRK Ukraina:

Sirius 2 (5°E)

11,766 GHz, pol. H
SR 27500, FEC 3/4
DVB-S/MPEG-2

SID=6140
V PID=6141
A PID=6142

Kodowanie: Viaccess PC2.6.

tell a friend :: comments 0


Jak każą, to zrobią

Posted by admin on 2007-12-29 15:56:47 CET

Rozmowa z Andrijem Griszczenką (Ukraina)
W Polsce grał w Górniku Zabrze, Chemiku Police, Stomilu Olsztyn, Aluminium Konin, Stali Stalowa Wola, Górniku Polkowice, Górniku Łęczna, z którym awansował do ekstraklasy oraz Arce Gdynia. W połowie sezonu 2006/07 wrócił
na Ukrainę, do rodzinnego Korostenia. Dziś jest grającym trenerem tego zespołu. FK Korosteń występuje w trzeciej lidze.



• Za cztery lata Polska razem z Ukrainą zorganizuje piłkarskie mistrzostwa Europy. To będzie święto czy klapa?


- Moim zdaniem, święto. Futbol daje radość i tak będzie w 2012 roku. Wiadomo że nasze kraje musiały zaczynać niemal od zera, nie tak jak Belgia z Holandią czy Portugalia, gdzie infrastruktura była niemal gotowa.


• Ale cztery lata to wcale nie tak dużo. Zwłaszcza że wiele spraw jest jeszcze do zrobienia, od stadionów, przez drogi, hotele, lotniska.


- W UEFA też o tym wiedzieli, a mimo to zaryzykowali. Euro 2012 nie otrzymali Włosi, wciąż nawet na to liczący, tylko Ukraina i Polska. Proponuję zachować spokój, bo cztery lata, to też niemało.


• W Polsce pracy jest mnóstwo.


- A na Ukrainie to nie? Jednak nasz naród jest taki, że jak każą zrobić, to będzie zrobione. Zdążymy na czas. Drogi budowane są w bardzo mocnym tempie. Zresztą, do sprawy na Ukrainie podchodzimy kompleksowo, więc z pozostałymi kwestiami nie będzie gorzej. Na pewno od Polski nie będziemy odstawali.


• Stadiony.


- Na ich wygląd i wyposażenie kładzie się duży nacisk. Robi to nasza piłkarska federacja. Szkoda tylko że stara się dążyć do doskonałości czyimś kosztem. Niedawno dostaliśmy w klubie pismo, w którym zostaliśmy zobligowani do wykonania podgrzewanej płyty. W trzeciej lidze?! Wymogi cały czas są podnoszone, co ma poprawić ogólny wizerunek całego piłkarstwa na Ukrainie. Obiekty, na których mają być rozegrane mecze w mistrzostwach, będą na pewno zrobione na odpowiednią chwilę. Praktycznie już jest gotowy stadion w Dniepropietrowsku, a w szybkim tempie budują obiekt w Doniecku. A niedługo będzie rekonstruowany ten w Kijowie.


• Pozostaje jeszcze przekroczenie granicy. Polacy narzekają na ukraińskich celników.


- A Ukraińcy na polskich. Wszyscy u nas się martwią, bo wcześniej można było się swobodnie poruszać, a teraz, po wejściu Polski do strefy Schengen, trzeba płacić sporo za wizy. Nie wiem, jak to zostanie rozwiązane, ale tym niech się martwią nasze rządy, gdyż stracić mogą wszyscy.


• W Polsce przedsmakiem do Euro 2012 będą najbliższe finały, bo "biało-czerwoni” wywalczyli historyczny awans.


- Ukrainie, niestety, to się nie udało. Byliśmy w trudnej grupie, z Francją, Włochami i Szkocją, ale tym nie można tłumaczyć wszystkiego. Po prostu nasza reprezentacja była słaba. Andrij Szewczenko czy Serhij Rebrow, to już nie ci sami gracze, co przed kilku laty. I oni już nie będą zbawcami naszego zespołu narodowego. Wystarczy też popatrzeć na wyniki Szachtara Donieck i Dynama Kijów, które są coraz gorsze. Czas skończyć ze ściąganiem przeciętnych obcokrajowców, w dodatku za grube miliony. To żadne wzmocnienia.


• Nie żałujesz powrotu na Ukrainę? Przecież w Polsce miałeś jeszcze oferty.


- Miałem propozycje gry z Odry Wodzisław i Zagłębia Sosnowiec, ale mimo to postanowiłem wrócić do domu. Żeby też wszystko zacząć od początku, tak jak Ukraina. I uważam, że zrobiłem dobrze, w odpowiednim momencie. Mam bar, sklep, a do klubu przyszedł bogaty sponsor. Mój kraj się cały czas zmienia. Jeśli ktoś ma pieniądze, to nie odczuje różnicy między życiem w Polsce i na Ukrainie.



Rozmawiał Artur Ogórek

tell a friend :: comments 0


Rosjanie ubiegli Ukrainę

Posted by admin on 2007-12-29 15:54:55 CET

Kijów nie podpisze umowy na import gazu z Uzbekistanu. Przegrał rywalizację z Gazpromem. Dywersyfikacja dostaw miała uniezależnić Ukrainę od pośrednika – RosUkrEnergo



Rząd Julii Tymoszenko próbuje uniezależnić się od rosyjskich surowców. W czwartek państwowa spółka Naftogaz złożyła uzbeckiej firmie Uzbeknaftogaz oficjalną propozycję – kupno 7 mld m sześć. gazu po atrakcyjnej cenie – 170 dolarów za tys. m sześć. To więcej niż opłaty za gaz płacone pośrednikowi w sprzedaży rosyjskiego surowca na Ukrainę, spółce RosUkrEnergo (140 dol. za tys. m sześć.).

Moskwa szybko zneutralizowała ukraińskie próby uniezależnienia się od rosyjskiego pośrednika. Jeszcze tego samego dnia Gazprom wydał oficjalny komunikat: „Rozmowy w Taszkencie o warunkach importu uzbeckiego gazu ziemnego i jego tranzytu w 2008 r. są zakończone. Podpisaliśmy porozumienie w sprawie ceny, która odpowiada koniunkturze tamtejszego rynku”. Gazprom kupi 7 mld m sześć. gazu z Uzbekistanu w cenie zbliżonej do opłat za surowiec turkmeński (130 dol. w pierwszym półroczu 2008 r.) i kazachski (150 dolarów). Zdaniem niektórych kijowskich ekspertów umowa Gazpromu z koncernem Uzbeknaftogaz zamyka szanse Ukrainy na znalezienie w najbliższym czasie alternatywnych źródeł dostaw surowców energetycznych.

– Wpływ Rosji na gospodarkę uzbecką jest silniejszy, niż ma to miejsce w przypadku Ukrainy. Dlatego Taszkent poważnie traktuje ofertę Gazpromu. Z drugiej strony Rosjanie są zdeterminowani w poszukiwaniu źródeł gazu i ropy, bo syberyjskie złoża już się wyczerpują – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksandr Todijczuk, były szef spółki Ukrtransnafta, zarządzającej ukraińskimi gazociągami.

Informacje o fiasku rozmów ukraińsko-uzbeckich ujawnił w piątek wpływowy dziennik „Kommiersant-Ukraina”. „Negocjacje Gazpromu z Taszkentem w sprawie dostaw surowca trwały ponad miesiąc. Strony doszły do porozumienia tuż po tym, gdy swoją ofertę złożyli Ukraińcy” – napisała gazeta. Rozmówcy dziennika podkreślali, że porozumienie z Uzbekami byłoby korzystne dla Kijowa nie tylko ze względów politycznych (dywersyfikacja rosyjskich dostaw), ale także gospodarczych – importowany surowiec można byłoby reeksportować po znacznie wyższej cenie.

Władze w Kijowie już zapowiadają wznowienie rozmów w połowie roku. Uzbeków mogłaby skusić atrakcyjna cena.

Więcej w serwisie Rzeczpospolita

tell a friend :: comments 0


Euro 2012 in Ukraine; Yulia Tymoshenko; who is the Greatest Ukrainian?

Posted by admin on 2007-12-29 15:49:16 CET

On April 18, 2007, in Cardiff, Ukraine together with Poland have been selected as host countries for Euro 2012. Documentary movie with Vitali Klitschko's interview in Ukrainian language about this historic event and a lot more fun videos:
http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.one&id=10593&catid=19

Yulia Tymoshenko for the second time became a Prime Minister announcing a crusade against corruption in Ukraine and promised „no amnesty" to those found guilty of embezzlement or illegal transactions that had benefited them: http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.one&id=10564&catid=13

Ukrainian people were choosing their "Greatest Ukrainians" ever:
http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.one&id=10580&catid=14

UkrainaTV.com after one year testing and integrating launched its HD UTV service:
http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=hdutv.HDUTVDemo&categoryid=52

For 2008 let's wish Ukrainian National Team a very successful start for the World Cup 2010 qualifications and Yulia Tymoshenko to bring Ukraine into the European Union in the very near future.

We wish you Health, Happiness, Love, Success and Prosperity in 2008 and beyond!

If you get home sick during the Holidays, would like to visit famous places in Ukraine ( http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.list&catid=69) , would like to enjoy a great Ukrainian humor http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.list&catid=62 , or watch Ukrainian Music Videos http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.list&catid=9 remember UkrainaTV.com is just a click away in your living room.

Z Novym Rokom i Rizdvom Xrystovym!

Veselykh Sviat!

www.UkrainaTV.com

tell a friend :: comments 0


Akt wandalizmu na cmentarzu żydowskim w Augustowie

Posted by admin on 2007-12-29 15:40:56 CET

Kilka macew znajdujących się w miejscu byłego cmentarza żydowskiego w Augustowie (Podlaskie) zostało zbezczeszczonych m.in. przez umieszczenie na nich swastyk, poinformowała miejscowa policja. O szkodach doniosła funkcjonariuszom mieszkanka miasta.


Jak powiedział Andrzej Murawski, rzecznik augustowskiej policji, zbezczeszczono pięć ze znajdujących się w tym miejscu 16 kamieni nagrobnych. Jak mówił, sprawcy oblali je czarną farbą i umieścili na nich faszystowskie symbole, m.in. swastyki.

Policjanci zostali powiadomieni o zajściu przez mieszkankę Augustowa w piątek po południu, jednak, według Murawskiego, trudno powiedzieć, kiedy dokładnie doszło do zniszczenia macew. Dochodzenie już jest prowadzone w tej sprawie, a urzędnicy z miejskiego magistratu zajmą się usunięciem szkód.
Oprócz kilkunastu macew na tym niewielkim cmentarzu znajduje się pomnik ku czci augustowskich Żydów zamordowanych podczas II wojny światowej.

tell a friend :: comments 0


Po wejściu do strefy Schengen zmalał ruch na wschodniej granicy

Posted by admin on 2007-12-29 15:38:43 CET

Zmniejszenie ruchu na granicy z Rosją oraz wzrost nielegalnej migracji do Niemiec i Czech odnotowała Straż Graniczna w tydzień po wejściu Polski do strefy Schengen.


Jak powiedział p.o. rzecznik komendanta głównego Straży Granicznej Jacek Sońta, ruch na wschodniej granicy zmalał, a tym samym jest mniej kolejek na przejściach. Jednak zastrzegł, że dopiero za kilka tygodni można będzie porównać dokładne statystyki i ocenić, w jakim stopniu wejście Polski do strefy Schengen wpływa na ruch na granicach.

Dodał, że Straż Graniczna, która obecnie prowadzi kontrole na terenie całego kraju, odnotowała wzrost liczby zatrzymań Czeczenów, legalnie przebywających w Polsce, którzy próbują dostać się do Niemiec lub Czech. Osoby te mają dokumenty uprawniające do pobytu jedynie na terenie Polski, a nie mają wiz Schengen.
Jak poinformowała PAP rzeczniczka warmińsko-mazurskiej SG Agnieszka Golias, w czwartek na przejściu granicznym z Rosją w Gronowie na wjazd oczekiwało 255 aut osobowych, gdy dokładnie rok temu było ich 504. Na wyjazd na tym samym przejściu w piątek około południa czekało 296 aut, a rok temu - 583 samochody.

Identycznie sytuacja wygląda na dwóch pozostałych przejściach granicznych w Bezledach i Gołdapi. Na tym ostatnim przejściu ruch zmalał trzykrotnie w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Jak poinformował rzecznik Izby Celnej w Olsztynie Ryszard Chudy, znaczny spadek ruchu granicznego wiąże się m.in. z opłatami za wizy i opłatami za ubezpieczenie. Według Chudego, na mniejszy ruch graniczny na wschodniej granicy może mieć wpływ również większa liczba celników, co utrudnia przemyt.

Praktycznie bez kolejek można przekraczać granicę z Białorusią w województwie podlaskim. Tylko w Kuźnicy na wjazd do Polski autem osobowym trzeba czekać dwie godziny, na wyjazd cztery - poinformowała rzecznik podlaskiego oddziału SG Anna Wójcik. Według niej, ten spokój spowodowany jest okresem pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem. Funkcjonariusze podlaskiej SG w ostatnim tygodniu nie odnotowali prób nielegalnego przekroczenia granicy UE na przejściach polsko-białoruskich.

Także okresem świątecznym, a nie wejściem Polski do strefy Schengen, tłumaczy zmniejszenie długich kolejek TIR-ów na przejściach granicznych w Lubelskiem, rzecznik nadbużańskiego oddziału SG ppłk Andrzej Wójcik. - Większość ruchu u nas na granicy ma podłoże ekonomiczne. Wejście do strefy Schengen jak dotychczas nie zmieniło sytuacji; także nasza praca nie zmieniła się - dodał Wójcik.

Na polsko-ukraińskich przejściach granicznych na Podkarpaciu kolejki sięgają kilku godzin; kierowcy samochodów osobowych wjeżdżających do Polski muszą czekać na odprawę od 2 do 6 godzin na przejściach w Krościenku, Medyce i Korczowej. Nieco krócej czekają wjeżdżające do Polski ciężarówki. W Korczowej czekają do dwóch godzin, a w Medyce odprawiane są na bieżąco. Dłużej kierowcy ciężarówek oczekują na wyjazd z kraju; w Korczowej - około 4 godzin, w Medyce - 8.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa bieszczadzkiego oddziału SG w Przemyślu kpt. Elżbieta Pikor, w pierwszej dobie po wejściu Polski do strefy Schengen, SG zatrzymała w Bieszczadach dwóch nielegalnych imigrantów z Gruzji, którzy przekroczyli tzw. zieloną granicę. Stan jednego z mężczyzn był krytyczny. W święta w Krościenku zatrzymano natomiast dwóch obywateli Mołdawii, którzy także nielegalnie przekroczyli granicę; chcieli dotrzeć do Niemiec.

Natomiast na zachodniej granicy w Lubuskiem główne zmiany to wzrost nielegalnej migracji, spadek liczby ujawnianych przemytów i zatrzymywanych osób oraz brak kolejek na granicy.

Jak poinformował Andrzej Kamiński z lubuskiego oddziału SG, funkcjonariusze SG oraz policji federalnej z Niemiec odnotowali lawinowy wzrost nielegalnej migracji cudzoziemców legalnie przebywających w Polsce, w większości Czeczenów.

- Tylko w pierwszych dniach po otwarciu granicy w Lubuskiem zatrzymano już ponad 120 osób tej narodowości, które podróżowały do naszych zachodnich sąsiadów, głównie pociągami i autokarami - powiedział Kamiński.

Z kolei najbardziej widoczną pozytywną zmianą jest brak kolejek na przejściach granicznych. Jedynie w Słubicach i Frankfurcie nad Odrą trzeba niekiedy poczekać na wyjazd lub wjazd do Polski.

Zniesienie kontroli wpłynęło także na znaczny spadek liczby zatrzymanych osób i ujawnianych przemytów. "Od 21 grudnia zatrzymaliśmy dwóch Polaków poszukiwanych listami gończymi. Przed otwarciem granicy każdej doby w nasze ręce wpadało po kilka takich osób" - powiedział PAP Kamiński. Strażnicy nie ujawnili też żadnego dużego przemytu papierosów, narkotyków czy nielegalnego transportu odpadów. Według Kamińskiego, nie można porównać prowadzonych obecnie wyrywkowych kontroli na drogach dojazdowych do granicy z tymi, jakie odbywały się na przejściach.

Zatrzymanie dwóch obywateli Czeczenii bez dokumentów i jednego Polaka poszukiwanego listem gończym oraz 5 tys. paczek papierosów z ukraińskimi, białoruskimi i rosyjskimi znakami akcyzy - to z kolei bilans pracy w ostatnim tygodniu mobilnych patroli SG w woj. zachodniopomorskim, o czym poinformował rzecznik prasowy pomorskiego oddziału SG w Szczecinie ppłk Jacek Ogrodowicz.

Także na dolnośląskim odcinku granicy ostatni tydzień minął spokojnie. Jak powiedziała rzeczniczka prasowa Łużyckiego oddziału SG kpt. Joanna Woźniak, w tym czasie zatrzymano 10 obcokrajowców, w większości Ukraińców nielegalnie przebywających na terenie Polski. Jak dodała, jest to liczba przeciętna, a okres świąteczny był raczej spokojny. - Obecnie trwa jeszcze przenoszenie sprzętu z placówek, gdzie wcześniej odbywała się kontrola, natomiast funkcjonariusze pełnią znacznie więcej patroli w strefie nadgranicznej - dodała Woźniak.

Poważniejszych incydentów nie odnotowano również w sudeckim oddziale SG. Strażnicy obserwują, że niektórzy kierowcy samochodów osobowych rozglądają się szukając punktów kontrolnych.

Natomiast w Gdańsku - jak poinformował rzecznik prasowy morskiego oddziału SG (MOSG) kmdr Grzegorz Goryński - funkcjonariusze SG zaprzestali przeprowadzania odpraw na promach kursujących wewnątrz UE, np. z Gdańska i Gdyni do Danii czy Szwecji. Zlikwidowano również dwa lądowe przejścia graniczne polsko-niemieckie w Świnoujściu i jedno morskie w Międzyzdrojach, które obsługiwało statki "białej floty".

- Obserwujemy wzmożony ruch na dotychczasowych przejściach granicznych, ale jest to z pewnością spowodowane okresem świąteczno-noworocznym - powiedział Goryński.

tell a friend :: comments 0


Friday, December 28 2007

Problemy ze zwrotem ziemi wileńskiej

Posted by admin on 2007-12-28 20:04:19 CET

Proces zwrotu ziemi na Wileńszczyźnie, którą w większości zamieszkują Polacy, wbrew obietnicom rządu sprzed roku nie zostanie zakończony do końca tego roku - uznali uczestnicy narady u premiera Litwy Gediminasa Kirkilasa.


Mogę jedynie powiedzieć, że nasze zobowiązanie do zakończenia procesu zwrotu ziemi znacznie przyśpieszyło ten proces - oświadczył premier po zakończeniu narady.

Proces zwrotu ziemi na Litwie, znacjonalizowanej przez władze radzieckie, rozpoczął się przed 17 laty. W niektórych rejonach kraju już się zakończył. Natomiast w rejonie wileńskim ziemię zwrócono tylko dla 70 proc. osób ubiegających się o jej zwrot, a w Wilnie jedynie 12 proc. Zarówno w rejonie wileńskim, jak i w Wilnie byłymi właścicielami ziemi są głównie Polacy.
Sprawa zwrotu ziemi jest jednym z największych problemów litewskich Polaków. Od lat jest to stały temat rozmów polityków Polski i Litwy. Przed rokiem socjaldemokratyczny rząd mniejszościowy Kirkilasa zobowiązał się, że do końca 2007 roku ziemia na Litwie, w tym na Wileńszczyźnie, zostanie zwrócona.

Zdaniem wileńskiego dziennikarza Zbigniewa Balcewicza, który od lat zajmuje się tematyką restytucji mienia, "deklaracje premiera były absolutnie bez pokrycia". - To było zwykłe populistyczne hasło - powiedział Balcewicz. On sam przewiduje, że proces ten potrwa jeszcze lata.

Powodów przedłużania się zwrotu ziemi na Wileńszczyźnie wymienia się kilka: brak ziemi (m.in. w wyniku przejęcia jej pod zabudowę i obiekty użyteczności publicznej), trwające procesy sądowe, korupcja, ale - jak zaznacza Balcewicz - "najbardziej skomplikowało ten proces to, że w 1997 roku sejmowa większość konserwatywna zezwoliła na przenoszenie odzyskiwanej ziemi z jednego miejsca na inne".

Zgoda na "przenoszenie" ojcowizny z jednego miejsca w inne umożliwiła osobom bardziej wpływowym na "zamianę" ziemi przodków w mało atrakcyjnych rejonach kraju na działkę w okolicach Wilna, nad morzem, czy np. w kurortach, gdzie ziemia jest znacznie droższa. W efekcie prawowici właściciele ziemi w atrakcyjnych rejonach utracili ją, gdyż została rozdana "przybyszom" z innych rejonów. M.in. w rejonie wileńskim ziemi zabrakło dla jej prawowitych właścicieli.

Jak poinformował w piątek premier Kirkilas, na początku stycznia odbędzie się kolejna narada w sprawie usprawnienia procesu zwrotu ziemi.

tell a friend :: comments 0


Prezydent Niemiec popiera Wypędzonych

Posted by admin on 2007-12-28 20:02:28 CET

Prezydent Niemiec Horst Koehler poparł ewentualny udział Związku Wypędzonych (BdV) w tworzeniu planowanej w Berlinie placówki mającej upamiętnić i dokumentować powojenne przesiedlenia



Prezydent Niemiec Horst Koehler

W wypowiedzi dla sobotniego wydania dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" Koehler zaznaczył, że nie istnieje dla niego "żaden przekonujący powód", by wyłączyć BdV z prac nad przewidzianym w niemieckiej rządowej umowie koalicyjnej "widocznym znakiem" pamięci o ucieczkach i wypędzeniach.

Zdaniem Koehlera, "ich (tzn. ziomkostw) kompetencja powinna być tutaj pomocna". Tekst wypowiedzi prezydenta redakcja gazety udostępniła w piątek agencji dpa. Koehler uznał za nieuzasadnione polskie żądania, by tworzenie placówki upamiętnienia wysiedleń odbywało się bez udziału przewodniczącej BdV Eriki Steinbach. Według niego, strona polska "z pewnością wykaże zrozumienie dla tego, że o niemieckich kwestiach personalnych rozstrzyga się w Niemczech".

Jak podkreślił niemiecki prezydent, nie istnieją żadne zasadnicze sprzeczności między planowanym w Berlinie "widocznym znakiem" pamięci o wysiedleniach i polską propozycją stworzenia w Gdańsku muzeum drugiej wojny światowej. Obie instytucje mogłyby stać się elementami europejskiej sieci przypominania, przyczyniającej się do pojednania między narodami - wskazał Koehler.

Niemiecki Bundestag przeznaczył w budżecie na przyszły rok 750 tysięcy euro na rozpoczęcie prac nad tworzeniem w Berlinie stałej placówki, której zadaniem ma być dokumentacja i upamiętnienie przymusowych przesiedleń Niemców po II wojnie światowej.

Powstanie "widocznego znaku" przypominającego o krzywdzie wypędzeń i piętnującego przymusowe przesiedlenia ludności jako instrument polityki zapisały w umowie koalicyjnej z listopada 2005 roku partie tworzące rząd kanclerz Angeli Merkel - CDU/CSU i SPD.

Zarząd Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) potwierdził na początku listopada, iż przy tworzeniu centrum upamiętnienia wypędzeń w Berlinie należy uczynić wszystko "dla zapobieżenia prowokacji", także w aspekcie personalnym - co było niewątpliwą aluzją do osoby Eriki Steinbach.

Czołowi politycy socjaldemokratyczni wypowiadali się już wcześniej przeciwko udziałowi przewodniczącej Związku Wypędzonych w realizacji centrum. Natomiast zdaniem współrządzącego bloku chadeckiego CDU/CSU, sam Związek powinien zadecydować, kogo do tego zadania oddeleguje.

tell a friend :: comments 0


Rada Najwyższa uchwaliła budżet na 2008 rok w pierwszym czytaniu

Posted by admin on 2007-12-28 19:57:31 CET

Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła budżet na 2008 rok w pierwszym czytaniu. Na tą decyzję zagłosowało 243 deputowanych.

Deputowani tez dali możliwość Gabinetowi Ministrów dopracować budżet.

tell a friend :: comments 0


Nie jedź do Schengen z wtórnikiem

Posted by admin on 2007-12-28 10:27:59 CET

Kierowcy, którym ukradziono lub którzy zgubili tablice rejestracyjne i zamiast nowych założyli duplikaty z takimi samymi numerami, narażają się na kłopoty, podróżując po krajach strefy Schengen. Państwa te nie uznają tak zwanych wtórników tablic, więc kierowcę, który ich używa, mogą potraktować jak... złodzieja - ostrzega dziennik "Polska".


"Duplikat wydajemy na życzenie kierowcy, ale zawsze radzę, by wymienił je na nowe. Dla własnego bezpieczeństwa" - mówi Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów Urzędu Miasta Łodzi. Poza tym wymiana trwa krócej, bo tylko jeden dzień, a koszty są prawie identyczne.

Kradzież nawet jednej tablicy trzeba natychmiast zgłosić do wydziału komunikacji w miejscu rejestracji auta. Jeśli decydujemy się na wtórniki, urząd zabiera nam dowód rejestracyjny i tę tablicę, która została. Później wysyła ją do producenta, który dorabia skradzioną. Rajmund Kądziela przestrzega także przed chałupniczym dorabianiem tablic, bo i takie sytuacje się zdarzają. "To wbrew prawu. Tablice mają hologramy pozwalające na identyfikację ich oryginalności" - wyjaśnia Kądziela.

Na czas produkcji brakujących tablic urząd wydaje kierowcy tymczasowe tablice i czasowe pozwolenie na prowadzenie samochodu. "Informację o tym, że tablice są wtórnikami, wpisujemy do dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu. Polskiej policji drogowej to wystarczy" - mówi Kądziela.

Drogówka w krajach strefy Schengen jest bardziej podejrzliwa. Kierowca z wtórnikami może zostać uznany za złodzieja między innymi w Niemczech, bo tam pojęcie wtórników tablic nie istnieje. W razie ich zgubienia kierowca wymienia dowód rejestracyjny i dostaje nowe numery. Dzięki temu przestępca niczego nie przeskrobie na cudze konto. W policyjnych kartotekach natychmiast pojawia się informacja, które tablice zostały skradzione.

Dlaczego Polacy tak chętnie wybierają wtórniki? Z wygody. Wymiana dowodu rejestracyjnego wymaga wizyty w urzędzie, wypełnienia kilku druków i odstania co najmniej pół godziny w kolejce. Ale to nie koniec. Po otrzymaniu nowego dowodu trzeba jeszcze odwiedzić ubezpieczyciela i dokonać zmian w umowie ubezpieczeniowej, czyli poświęcić kolejny dzień na bieganie po urzędach - przyznaje dziennik "Polska".

tell a friend :: comments 0


Rosja dostarcza Iranowi paliwo nuklearne

Posted by admin on 2007-12-28 10:24:50 CET

Rosja dostarczyła do Iranu kolejną partię paliwa atomowego, przeznaczonego dla budowanej przez Rosjan irańskiej elektrowni atomowej w Buszerze - podała agencja IRNA.


Irańska agencja cytuje wiceprzewodniczącego Organizacji ds. Energii Atomowej Iranu Ahmada Fajjazbaksza, który podał, że druga już dostawa rosyjskiego paliwa nuklearnego dotarła do Iranu w piątek, 28 grudnia. Pierwszą otrzymano 20 grudnia.

Według rosyjskich źródeł, cytowanych przez agencję Reutera, ostatnia dostawa paliwa dla Buszeru dotrze z Moskwy do Iranu w lutym przyszłego roku.

Rosyjskie władze zastrzegały wcześniej, że dostawy rozpoczęto dopiero po przekazaniu przez Iran dodatkowych pisemnych gwarancji, iż paliwo nuklearne do elektrowni nie będzie wykorzystywane nigdzie indziej.

Rosja buduje elektrownię w Buszerze od wczesnych lat 90. Prace odraczano wielokrotnie, tłumacząc przerwy względami technicznymi. W październiku rosyjski pierwszy wicepremier Siergiej Iwanow zapowiedział, że elektrownia w Buszerze będzie działać pod ścisłą kontrolą Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).

Kwestia irańskiego programu nuklearnego od dawna wywołuje niepokój. Zachód oskarża Iran, że jego program jądrowy zmierza do budowy bomby atomowej. Teheran odpiera zarzuty, twierdząc, że jego celem jest pokojowe wykorzystywanie energii jądrowej.

tell a friend :: comments 0


Prawo dzierżawy działki pod hotel obok stadionu do EURO 2012 zostanie sprzedane na aukcji

Posted by admin on 2007-12-28 05:45:55 CET

Cena startowa - 2 600 tysięcy dolarów

Radni Lwowskiej Rady Miejskiej liczbą 73 głosów uchwalili sprzedaż na aukcji prawa dzierżawy działki gruntowej przy ul. I. Sułymy - ul. Spokojnej (obok przyszłego stadionu). Na tej działce zaplanowano zbudować hotel do EURO 2012. Powierzchnia wspomnianej działki - 1,1508 ha, jej wartość - 2 128,67 hrywien za metr kwadratowy, a cena startowa sprzedaży - 12 988 696 hrywien.
Oprócz tego, na rozpatrzenie sesji wyniesiona została także kwestia, dotycząca dwóch pozostałych działek pod budowę hoteli do EURO 2012.

tell a friend :: comments 0


28 Czeczenów zatrzymano podczas przekraczania granicy

Posted by admin on 2007-12-28 05:42:24 CET

Śląscy pogranicznicy udaremnili próbę nielegalnego wyjazdu z Polski 28 Czeczeńów, w tym 12 dzieci. Czeczeni zostali zatrzymani podczas kontroli pasażerów pociągu "Polonia" z Warszawy do Wiednia - poinformował rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej major Cezary Zaborski.


Czeczeni przebywali w niestrzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców. Ich pobyt w Polsce jest legalny. Posiadają tymczasowe zaświadczenia tożsamości. Nie wolno im jednak opuszczać Polski - powiedział Zaborski.

Rzecznik dodał, że zatrzymanym postawione zostaną zarzuty bezprawnego przekroczenia granicy państwowej. - W stosunku do zatrzymanych osób wystąpiono z wnioskami do Sądu Rejonowego w Cieszynie o umieszczenie w ośrodku strzeżonym - powiedział. Zaborski powiedział, że w ostatnich dniach, po wejściu Polski do strefy Schengen, śląscy pogranicznicy zauważyli, że coraz więcej Czeczeńców stara się nielegalnie przekroczyć granicę z Republiką Czeską. Największa grupa - 48 osób -próbowała wyjechać w niedzielę pociągiem "Chopin" do Wiednia. Po wylegitymowaniu zrezygnowali z dalszej podróży.

tell a friend :: comments 0


poświąteczny spokój na granicy

Posted by admin on 2007-12-28 05:40:54 CET

Praktycznie bez kolejek można przekraczać granicę z Białorusią w województwie podlaskim. Na wjazd do Polski autem osobowym trzeba czekać po dwie godziny w Kuźnicy i Połowcach, nie ma kolejek w Bobrownikach.


Zmniejszenie ruchu nie ma na razie związku z wejściem Polski do strefy Schengen, ale jest naturalnym stanem obserwowanym od lat w okresie świąt Bożego Narodzenia - powiedziała rzecznik Podlaskiego Oddziału SG Anna Wójcik.

Jej zdaniem, dopiero za kilka tygodni będzie można powiedzieć, czy i w jakim stopniu wejście Polski do strefy Schengen ma wpływ na ruch z Białorusią.
Tuż przed tym wydarzeniem wielu Białorusinów przyjeżdżających w celach handlowych do województwa podlaskiego zapowiadało, że nieprędko wrócą, bo uważają, że nowe wizy są dla nich za drogie.

Straż Graniczna nie dysponuje danymi dotyczącymi ruchu na granicy z Litwą, bo - jak przypomina - tę granicę można teraz przekraczać praktycznie wszędzie.

tell a friend :: comments 0


barbarzyński atak na Bhutto

Posted by admin on 2007-12-28 05:37:04 CET

Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał "barbarzyńskim aktem terrorystycznym" zamach na byłą premier Pakistanu Benazir Bhutto, w którym oprócz tej opozycyjnej polityk zginęło wiele osób.

W kondolencjach przekazanych prezydentowi Pakistanu Pervezowi Musharrafowi Putin wyraził nadzieję, że organizatorzy tej zbrodni zostaną przykładnie ukarani.

Zdaniem prezydenta Rosji zamach, do którego doszło w czwartek w Rawalpindi, "jest wyzwaniem rzuconym przez siły terroru nie tylko Pakistanowi, lecz całej społeczności międzynarodowej". Wcześniej zamach potępił oficjalny przedstawiciel MSZ Rosji Michaił Kamynin. Wyraził nadzieję, że władze Pakistanu zdołają zagwarantować spokój i bezpieczeństwo w kraju.

- Mamy nadzieję, że władze państwowe zapewnią stabilność i nie dopuszczą do ponownych aktów terroru. Zdecydowanie potępiamy to, co się stało, i wyrażamy nasze współczucie - oświadczył Kamynin.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko o planach na rok 2008

Posted by admin on 2007-12-28 05:35:59 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wyraził nadzieję, że w roku 2008 jego kraj znajdzie się w Światowej Organizacji Handlu (WTO) i że zakończą się prace nad projektem nowego porozumienia z Unią Europejską.


Na podsumowującej kończący się rok konferencji prasowej zorganizowanej pod hasłem "Narodowe priorytety" Juszczenko powiedział, że "luty będzie ostatnim miesiącem, gdy Ukraina nie będzie jeszcze członkiem WTO".

Ukraina liczyła na wejście do WTO przed rokiem 2008.
Prezydent Juszczenko liczy też na zakończenie w drugiej połowie roku 2008 opracowania projektu nowego, ścisłego porozumienia między Ukrainą a Unią Europejską.

Na czwartkowej konferencji prasowej Juszczenko powiedział, że ma nadzieję, iż kwestia projektu nowego porozumienia z UE zakończy się w drugim półroczu roku 2008, gdy Unii będzie przewodniczyć Francja.

Juszczenko, jak pisze Interfax-Ukraina, powiedział, że wierzy, iż w nowym porozumieniu znajdzie się wzmianka o perspektywach udziału Ukrainy w Unii "jako stowarzyszonego partnera politycznego".

Prezydent Ukrainy powiedział, że po wejściu do WTO Ukraina rozpocznie rozmowy Unią Europejską o utworzeniu strefy wolnego handlu.

tell a friend :: comments 0


Duchowni pobili się w bazylice

Posted by admin on 2007-12-28 05:34:13 CET

Duchowni Kościoła ormiańskiego pobili się z duchownymi greckiego Kościoła prawosławnego podczas przedświątecznego sprzątania Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem w Autonomii Palestyńskiej.


W ruch poszły miotły i kamienie. Cztery osoby odniosły lekkie obrażenia.

Księża i sprzątacze czyścili bazylikę przed obchodzonym w styczniu przez Ormian i prawosławnych Bożym Narodzeniem. Do przepychanek doszło, gdy jeden z prawosławnych Greków wszedł do części ormiańskiej. Walczące strony musiała rozdzielić palestyńska policja.
Bazylikę Narodzenia Pańskiego wybudowano w biblijnym miejscu narodzin Jezusa. Administrowana jest wspólnie przez prawosławnych Greków, Ormian oraz rzymskich katolików (do tych ostatnich należy przylegający do bazyliki kościół św. Katarzyny.

tell a friend :: comments 0


Thursday, December 27 2007

Tymoszenko unieważniła Postanowienie Rządu o przekazaniu lwowskiego lotniska we własność komunalną miasta

Posted by admin on 2007-12-27 14:32:26 CET

Gabinet Ministrów Ukrainy uchwalił Postanowienie z dnia 24 grudnia 2007 roku nr 1403 O przekazaniu aktów Gabinetu Ministrów Ukrainy, których działanie zostało wstrzymane przez rozporządzenie Prezydenta Ukrainy.


Tym postanowieniem Gabinet Ministrów unieważnił Rozporządzenie Gabinetu Ministrów Ukrainy z dnia 6 września 2007 roku nr 705 „o przekazaniu całościowego kompleksu majątkowego przedsiębiorstwa państwowego „Międzynarodowe lotnisko „Lwów” we własność terytorialną miasta Lwowa.



Кабінет Міністрів України прийняв Постанову від 24 грудня 2007 р. №1403 Про скасування актів Кабінету Міністрів України, дію яких зупинено указами Президента України.
Цією Постановою Кабмін скасував Розпорядження Кабінету Міністрів України від 6 вересня 2007 р. №705 “Про передачу цілісного майнового комплексу державного підприємства “Міжнародний аеропорт “Львів” у власність територіальної громади міста Львова.

tell a friend :: comments 0


Як Яценюк ставав спікером (фоторепортаж;)

Posted by admin on 2007-12-27 14:28:19 CET

227 голосів - "за". Верховна Рада має голову - 33-річного Арсенія Петровича Яценюка. На шляху до результату були сумнозвісні інтриги в Нашій Україні, чисельні консультації в Секретаріаті і поза ним, розмови про "технічність" кандидата, супротив комуністів і регіоналів "аж до пошматування бюлетеня Кисельовим" і, думаємо, ще багато чого, відомого лише дуже вузькому колу людей...





Початок дня: перспективи примарні?...


Екзамен перед регіоналами Яценюк не склав."Я ніколи не даю прямих відповідей, не чекайте цього"- такою була реакція в.о. міністра на запитання про те, як він хоче обиратися: таємно чи відкрито


Союзники Тимошенко і Яценюк узгоджують позиції перед боєм


Голосування розпочалося: Турчинов веде облік, Тимошенко стежить за порядком


Лідер БЮТ знає результат ще до його оголошення лічильною комісією


No comments...


Момент тріумфу

tell a friend :: comments 0


Na festiwal filmowy „KinoŁewczyk” uczestnicy przysłali 105 filmów z różnych krajów świata

Posted by admin on 2007-12-27 14:10:24 CET

Od 28 grudnia do 22 stycznia o godz. 18.00 w klubie filmowym Muzeum Idei potrwa projekcja filmów, przysłanych na Pierwszy Międzynarodowy Festiwal Sztuki Filmowej „KinoŁewczyk”. „Na Festiwal Sztuki Filmowej „KinoŁewczyk” przysłano 105 prac z 21 krajów świata, w tym z Malezji oraz Brazylii”, - zaznaczył dziś, organizator festiwalu, dyrektor Muzeum Idei Ołeś Dzyndra.


Program festiwalu będzie się składać z następujących gatunków: film eksperymentalny, konceptualny, film muzyczny, poezja video, animacja. Autorzy najlepszych kompozycji filmowych otrzymają dyplomy i rzeźby ze szkła.

tell a friend :: comments 0


Program przygotowania Lwowa do EURO 2012 dziś nie zostanie zatwierdzony

Posted by admin on 2007-12-27 14:08:41 CET

Podczas sesji Lwowskiej Rady Miejskiej radni zagłosowali na wykluczenie z porządku dziennego kwestii, dotyczącej zatwierdzenia Programu przygotowania miasta Lwowa do przeprowadzenia finałów mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku.


Oprócz tego, radni wykluczyli kwestię reorganizacji Lwowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego „Dobrobyt - 401” oraz „Podzamcze - 404”.

Żadna z firm, które zgłosiły się budować we Lwowie stadion do EURO 2102, nie przedstawiła żadnych gwarancji finansowych budowy stadionu na 100 milionów euro, co jest zaznaczone w warunkach udziału w konkursie. Żadna z firm nie przedstawiła także ani kosztorysu budowy, ani biznes-planu. Bo nie może biznes-plan projektu na 800 milionów euro być opisany tylko na trzech stronach, to niepoważnie”, - powiedział dziś, 27 grudnia, w komentarzu dziennikarzom radny Lwowskiej Rady Miejskiej Wołodymyr Hirniak.


Według niego, wczoraj on miał prywatną rozmowę z dyrektorem Departamentu ds. EURO 2012 Ołehiem Zasadnym, który uznał, że złożone na konkurs projekty budowy stadionu nie mogą być realizowane, i że firmy-pretendenci maja złożyć jeszcze jeden pakiet dokumentów.

„Wczoraj miałem również rozmowę z kandydatem na stanowisko wicemera Lwowa ds. EURO 2012 Ołeksandrem Żarikowym. Okazuję się, że dotychczas nie widział propozycji firm, które chcą budować stadion do EURO 2012. Może dojść do tego, że EURO 2012 we Lwowie może wcale się nie odbyć”,- podkreślił Wołodymyr Hirniak.

Jako wyjście z sytuacji radny proponuje nie liczyć na inwestorów. „Miasto samo potrafi zbudować stadion do EURO 2012, a 30 ha ziemi wokół stadionu może po prostu sprzedać prywatnym strukturom, które wpłacą w ten sposób pieniądze do budżetu. Takie doświadczenie budowy stadionu ma wiele miast europejskich”, - podsumował W. Hirniak.

tell a friend :: comments 0


We Lwowie odbędzie się marsz "Pokój w każdym kraju"

Posted by admin on 2007-12-27 14:05:28 CET

1 stycznia 2008 roku o godz. 17.00 z błogosławieństwa arcybiskupa lwowskiego UKGK Ihora (Woźniaka) od cerkwi Przenajświętszej Eucharystii (Kościół Dominikański) we Lwowie rozpocznie się marsz pokoju "Pokój w każdym kraju"

Według członka wspólnoty świętego Idziego Andrija Zabawskiego, ten marsz został zorganizowany przez wspólnotę świętego Idziego w celu wsparcia pokoju i modlitwy o wszystkie kraje, wciąż cierpiące na skutek wojen i terroryzmu.

Zapraszani są wszyscy chętni.

tell a friend :: comments 0


Transferowa "bomba" Juszczenki

Posted by admin on 2007-12-27 14:02:26 CET

Wiktor Juszczenko oficjalnie przedstawił Rajisę Bohatyriową - czołową polityk opozycyjnej Partii Regionów - jako nowego szefa prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.


Rajisa Bohatyriowa należy do kierownictwa partii Wiktora Janukowycza i jest uznawana za osobę zbliżoną do sponsora tej siły Rinata Achmetowa. Wołodymyr Rybak z Partii Regionów powiedział w rozmowie z telewizyjnym Kanałem Piątym, że przyjęcie propozycji nie podoba się jej partyjnym kolegom. - Nie można być w opozycji i być jedną z pięciu najważniejszych osób w kraju. Rajisa Bohatyriowa musi wybrać - zaznaczył.

Prezydent Wiktor Juszczenko podkreśla, że zdecydował się na tę nominację, ponieważ Rajisa Bohatyriowa jest zdolna do konstruktywnej pracy, która jest potrzebna w tej instytucji. Zdaniem komentatorów, sekretariat prezydenta realizuje częściowo ideę szerokiej koalicji. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony będzie też w stanie kontrolować rząd Julii Tymoszenko, która dawała do zrozumienia, że zajmie się - nieuczciwym jej zdaniem - kupnem jednego z zakładów energetycznych przez Rinata Achmetowa.

tell a friend :: comments 0


Cyrankiewicz mógł współpracować z Gestapo

Posted by admin on 2007-12-27 10:30:41 CET

Józef Cyrankiewicz, jako więzień obozu w Auschwitz, handlował walutą i złotem zrabowanym przez Niemców więźniom - wynika z dokumentów IPN, do których dotarł wprost.pl. Zdaniem części historyków, potwierdza to hipotezy, że wykreowany przez propagandę PRL na twórcę oświęcimskiego ruchu oporu były premier kolaborował z Gestapo.


Według oficjalnej wersji, Cyrankiewicz do obozu trafił 2 września 1942 roku. Niemal od razu zaczął organizować obozowy ruch oporu. "Wprost" dotarł jednak do dokumentów IPN, które rzucają nowe światło na jego rolę w czasie II wojny światowej.

Chodzi o zapis przesłuchania Włodzimierza Lechowicza, komunistycznego działacza aresztowanego w 1948 roku w ramach walki Bolesława Bieruta z grupą Władysława Gomułki. W listopadzie 1948 roku, a wiec miesiąc po aresztowaniu, Lechowicz składał zeznania na temat Tadeusza Kochanowicza, współpracownika Cyrankiewicza z PPS.
O osobie sekretarza generalnego partii Józefa Cyrankiewicza Kochanowicz wyraża się z dużym niesmakiem. (…) Kiedyś wspominał mi, że podobno udział Cyrankiewicza w konspiracyjnej pracy politycznej w Auschwitz jest bardzo wątpliwy, ponieważ wiadomo, że Cyrankiewicz cały wolny czas w obozie przeznaczał na handel walutą i kruszcem – mówił podczas przesłuchania Lechowicz.

Najprawdopodobniej Cyrankiewicz miał dostęp do tzw. "Kanady", czyli magazynów, w których gromadzono precjoza i pieniądze zrabowane u więźniów. Mając parasol ochronny ze strony obozowego Gestapo, wymieniał zagrabione kosztowności z obozowymi funkcyjnymi, którzy nie mieli do nich dostępu.

Dzięki zdobywanym w ten sposób ubraniom i żywności, mógł łatwiej przeżyć w obozie – przypuszcza prof. Wiesław Jan Wysocki, dziekan Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych UKSW, autor biografii Rotmistrza Pileckiego.

Źródło: Wprost

tell a friend :: comments 0


premier może odwiedzić Ukrainę przed wizytą w Rosji

Posted by admin on 2007-12-27 10:27:11 CET

Niewykluczone, że premier Donald Tusk uda się z wizytą na Ukrainę, przed swoją wizytą w Rosji - powiedział w czwartek szef MSZ Radosław Sikorski.


Nie wykluczam, że premier pojedzie jeszcze na Ukrainę. Ja planuję być na Ukrainie w styczniu - powiedział Sikorski w radiu TOK FM, pytany dlaczego premier Tusk przed wizytą w Moskwie nie wybiera się na Ukrainę.

Tusk powiedział w poniedziałek w Gdańsku, że wstępną datą jego wizyty w Moskwie, zaproponowaną przez stronę rosyjską, jest 8 lutego 2008 r.
Sikorski zaznaczył, że w planowaniu wizyt zagranicznych "sporą rolę odgrywa przypadek", a na przykład w sprawie wizyty premiera Tuska w USA istotne znaczenie ma planowane na styczeń przemówienie prezydenta USA o stanie państwa i dlatego George Bush jest "wstrzemięźliwy w przyjmowaniu gości zagranicznych przez większość stycznia". - Tutaj bym się doszukiwał tych datowych koincydencji - powiedział szef MSZ.

Sikorski pytany o rosyjskie testy rakiet międzykontynentalnych powiedział, że to nie pierwsza taka próba. - Rosja wydaje ogromne sumy na zbrojenia. Dynamika wzrostu wydatków na obronność jest imponująca. To są wzrosty liczone w setkach procentów. I ma to praktyczny wymiar, że co jakiś czas nowe uzbrojenie jest testowane - zaznaczył.

We wtorek Rosjanie, w ramach ćwiczeń wojskowych, wystrzelili rakietę balistyczną ze znajdującego się w północnej części Morza Barentsa rosyjskiego atomowego okrętu podwodnego. Rakieta trafiła w wyznaczony cel na poligonie na Kamczatce.

Użyty we wtorkowej próbie pocisk RSM-54 Siniewa (Błękit) może w końcowej fazie lotu zmieniać trajektorię balistyczną na kurs manewrowy, by wprowadzać w błąd systemy antyrakietowe. Zachodnie oznaczenia tego pocisku to SS-N-23 lub Skiff. Poprzednia próba rakiety Siniewa odbyła się 17 grudnia, jej rezultat był również pomyślny.

Komentując sprawę wznowienia przez Rosjan lotów bombowców strategicznych, szef MSZ powiedział, że Rosja "w ten sposób komunikuje się ze światem zewnętrznym".

- Rosja w sensie wojskowym staje na nogi. Rosja zamawia nowy sprzęt, podjęła loty strategicznych bombowców, na które jej nie było stać w latach dziewięćdziesiątych - dodał Sikorski. Zaznaczył, że jest to możliwe dzięki wysokim cenom gazu i ropy.

Szef dyplomacji pytany, czy nie odbiera tego jako politycznych sygnałów, powiedział, że "Rosja ma ambicje bycia równoprawnym mocarstwem dla Zachodu i wie, że ma dwa elementy mocarstwowości, jeden to źródła, nośniki energii, a drugi to sprawy obronności w ogóle, a potencjału nuklearnego w szczególności" - powiedział Sikorski.

Duńskie i norweskie myśliwce F-16 musiały wystartować w czasie świąt Bożego Narodzenia w kierunku dwóch rosyjskich bombowców strategicznych Tu-160, które zbliżyły się do granic Danii i Norwegii. Pojawienie się w nocy z wtorku na środę zdolnych do przenoszenia broni jądrowej Tu-160, zasygnalizowało Duńczykom lotnictwo norweskie.

W środę rano rosyjski samolot wojskowy naruszył także fińską przestrzeń powietrzną od strony południowego wybrzeża.

Loty rosyjskich bombowców, znane z lat zimnej wojny i wznowione przed kilkoma miesiącami, prowadzą zwykle w kierunku W. Brytanii. W połowie drogi, nad Morzem Północnym, nadzór nad bombowcami przejmuje od Norwegów lotnictwo brytyjskie. Tym razem jednak Rosjanie zmienili trasę i skręcili w kierunku duńskich wybrzeży. Ostatni raz - jak podaje komunikat dowództwa duńskich sił powietrznych - podobne zdarzenie miało miejsce 30 października.

tell a friend :: comments 0


Premier Rosji krytykuje USA za sankcje gospodarcze wobec Białorusi

Posted by admin on 2007-12-27 05:54:47 CET

Premier Rosji Wiktor Zubkow ostro skrytykował USA za nałożenie sankcji gospodarczych na Białoruś, nazywając je naciskami "upolitycznionymi" i "nie do zaakceptowania" - poinformowały rosyjskie agencje informacyjne.


W listopadzie ministerstwo skarbu (finansów) USA zadecydowało o zamrożeniu aktywów białoruskiego koncernu naftowego i petrochemicznego Biełnieftiechim, "kontrolowanego przez autorytarnego prezydenta Alaksandra Łukaszenkę".

"Uważamy, że chodzi o decyzję polityczną. Oceniamy taką presję na Białoruś jako nie do zaakceptowania" - powiedział Zubkow na spotkaniu z białoruską delegacją w Moskwie - poinformowała AFP, powołując się na agencje Interfax i RIA-Nowosti. Rosyjski premier wezwał do zniesienia sankcji, zapewniając, że Moskwa wspiera Mińsk.
Ze swej strony podczas spotkania z Zubkowem premier Białorusi Siarhiej Sidorski ocenił, że amerykańskie sankcje są "nie do zaakceptowania z punktu widzenia prawa międzynarodowego".

Jak pisze AFP, Biełnieftiechim i jego przedstawicielstwa w Niemczech, na Ukrainie, Łotwie, w Rosji i Chinach, a także jego filia w Stanach Zjednoczonych zostały wpisane na listę podmiotów gospodarczych objętych sankcjami przez amerykańskie ministerstwo finansów. Oznacza to zamrożenie wszelkich aktywów i zakaz dokonywania transakcji z tymi podmiotami.

tell a friend :: comments 0


Gazprom przeciwny eksploatacji złóż przez obce koncerny

Posted by admin on 2007-12-27 05:53:35 CET

Przedstawiciel koncernu Gazprom opowiedział się przeciwko eksploatacji rosyjskich złóż surowcowych przez zagraniczne firmy. Rosyjskie ministerstwo ds. zasobów naturalnych przygotowuje poprawki do przepisów regulującym eksploatację takich złóż.


Jeśli chodzi o eksploatację złóż przez koncerny zagraniczne, nasze stanowisko jest negatywne - powiedział wiceprezes Gazpromu Aleksandr Ananienkow cytowany przez agencje Interfax i RIA- Nowosti.

- Myślę, że jest to niedokładnie tak - oznajmił natomiast rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow w radiu Echo Moskwy, dodając, że były przykłady wspólnego wydobycia surowców. Wiceprezes Ananienkow podkreślił, że Gazprom nie chce powtórzenia się sytuacji, jaka powstała w związku z eksploatacją przez zagraniczne firmy złóż gazowych na Sachalinie, na Dalekim Wschodzie. Według niego przedsięwzięcia te napotkały trudności z licencjami na eksploatację.

Dodał, że ponadto cudzoziemcy "nie mają zamiaru zrobić nic dla odbiorców na rosyjskim Dalekim Wschodzie i chcą sprzedawać gaz za granicę".

W minionych miesiącach zagraniczne koncerny zostały zmuszone do zrzeczenia się pakietów większościowych akcji związanych z eksploatacją rosyjskich złóż. Brytyjsko-holenderski koncern Royal Dutch Shell musiał odsprzedać rosyjskim firmom udziały w projekcie na Sachalinie, a koncern British Petroleum sprzedał udziały w złożach w Kowykcie, w obwodzie irkuckim.

Gazprom przejął od Shella kontrolę nad złożami Sachalin-2. Shell odstąpił kontrolę nad nimi, kiedy władze Rosji nie wydały zezwoleń środowiskowych, niezbędnych do ukończenia inwestycji.

Trzej akcjonariusze początkowi musieli zgodzić się na zmniejszenie o połowę swoich udziałów: Shell z 55 do 27,5 proc, japońskie Mitsui z 25 do 12,5 i Mitsubishi z 20 do 10 proc.

Projekt eksploatacji Sachalin-1, kierowany przez koncern amerykański ExxonMobil, dwie spółki-córki rosyjskiego Rosnieftu oraz japońskie konsorcjum Sodeco i indyjski ONGC Videsh został skrytykowany przez rosyjski rząd, który zarzucił im stałe zwiększanie wydatków. Exxon zamierzał z Sachalina do Chin eksportować 8 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

W poniedziałek rosyjski minister ds. zasobów naturalnych Jurij Trutniew oznajmił, że obce koncerny będą mogły uczestniczyć w eksploatacji rosyjskich złóż strategicznych na warunkach określonych w przygotowywanych właśnie przez ministerstwo poprawkach do obecnych przepisów.

tell a friend :: comments 0


Planowano zamach na gruzińskiego opozycjonistę ?

Posted by admin on 2007-12-27 05:52:28 CET

Oligarcha i opozycyjny kandydat w styczniowych wyborach prezydenckich w Gruzji Badri Patarkaciszwili powiedział, że podczas wizyty w Londynie planowano na niego zamach.


Patarkaciszwili poinformował, że otrzymał nagranie, na którym funkcjonariusz gruzińskiego MSW namawia czeczeńskiego watażkę, żeby ten zabił opozycjonistę przebywającego w stolicy Wielkiej Brytanii. Patarkaciszwili spędza dużo czasu w Londynie.

- Myślę, że chcą mnie zabić. Rozumieją, że jestem jedyną osobą, która ma możliwości, by zostać prezydentem Gruzji... i zrobią wszystko, żeby usunąć problem - powiedział Patarkaciszwili w rozmowie z agencją Associated Press.

Nie wiadomo, czy faktycznie i kiedy ewentualnie miałoby dojść do zamachu.

Patarkaciszwili powiedział, że przekazał nagranie Scotland Yardowi. Brytyjska policja nie chciała od razu odnieść się do zarzutów Gruzina.

Zastępca prokuratora generalnego Gruzji Nika Gwaramia powiedział, że jego biuro zbada zarzuty. Zastrzegł jednak, że mogą one być pretekstem dla Patarkaciszwilego, by nie przyjeżdżać do Gruzji.

Patarkaciszwili jest jednym z siedmiu kandydatów w wyborach i zarazem jednym z głównych rywali dotychczasowego szefa państwa Micheila Saakaszwilego. Uchodzi za najbogatszego człowieka w Gruzji; finansuje opozycję i kontroluje wraz z należącą do koncernu News Corp. Ruperta Murdocha prywatną telewizję Imedi TV.

Władze Gruzji zdecydowały się na rozpisanie wcześniejszych wyborów prezydenckich po burzliwych protestach opozycji i ogłoszeniu stanu wyjątkowego.

Wprowadzony 7 listopada stan wyjątkowy, który wywołał falę krytyki ze strony Zachodu, zniesiono 16 listopada.


tell a friend :: comments 0


Wednesday, December 26 2007

opozycjonistka sekretarzem Rady Bezpieczeństwa

Posted by admin on 2007-12-26 20:10:54 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko oficjalnie przedstawił Raisę Bohatyriową z opozycyjnej Partii Regionów Ukrainy, jako sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO).


Juszczenko dokonał prezentacji na posiedzeniu nowego rządu złożonego z ugrupowań mających swe korzenie w pomarańczowej rewolucji. Masowe demonstracje z listopada i grudnia 2004 roku przeciwko sfałszowanym wyborom prezydenckim wyniosły do władzy Juszczenkę, którego rywalem wyborczym był kierujący Partią Regionów były premier Wiktor Janukowycz.

Janukowycz początkowo sprzeciwiał się nominacji Bohatyriowej, jednak ostatecznie wyraził zgodę, by przedstawicielka jego partii zajęła tak wysokie stanowisko w najbliższym otoczeniu Juszczenki.
Zgodnie z konstytucją przewodniczącym RBNiO jest prezydent Ukrainy, a jej bieżącymi pracami kieruje sekretarz. Rada zajmuje się strategicznymi problemami dotyczącymi szeroko pojmowanego bezpieczeństwa państwa.

Po wyborach parlamentarnych z 30 września Juszczenko publicznie popierał stworzenie rządu, na którego czele stanęła sojuszniczka prezydenta z czasów pomarańczowej rewolucji Julia Tymoszenko. Jednak ostatnio Juszczenko wyraził przekonanie, że również przedstawiciele opozycji powinni zajmować wysokie stanowiska w strukturach władzy państwowej. Według Juszczenki ma to zmniejszyć rozbieżności między proeuropejskimi zachodnimi i centralnymi regionami kraju, gdzie dominują tzw. pomarańczowe ugrupowania, oraz prorosyjskim wschodem Ukrainy, gdzie największe wpływy ma Partia Regionów.

Reuter pisze, powołując się na analityków, że mianując Bohatyriową Juszczenko być może chciał doprowadzić też do podziałów wśród swoich oponentów. Nowa sekretarz RBNiO uchodzi bowiem za osobę zbliżoną do najbogatszego Ukraińca Rinata Achmetowa, który choć również jest z Partii Regionów, to nie ma najlepszych kontaktów z liderem ugrupowania Wiktorem Janukowyczem.

Partia Regionów Ukrainy zwyciężyła we wrześniu w przedterminowych wyborach parlamentarnych na Ukrainie, zdobywając 175 miejsc w 450- osobowej Radzie Najwyższej. Partii nie udało się jednak stworzyć większości i ostatecznie po miesiącach sporów politycznych 18 grudnia został powołany gabinet Julii Tymoszenko. Ma on poparcie 228 deputowanych z bloku noszącego imię nowej premier i proprezydenckiego sojuszu Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona.

tell a friend :: comments 0


Янукович: Партия регионов будет действовать жестко, но по закону

Posted by admin on 2007-12-26 20:05:57 CET

Если действия нынешней власти будут деструктивными, то Партия регионов будет действовать жестко. Об этом сказал в интервью телеканалу «Интер» лидер фракции Партии регионов Виктор Янукович.

По его словам, Партия регионов будет прибегать к действиям, «которые предусмотрены законом», и добавил, что «мы - законопослушные люди».




В то же время Янукович сказал, что недавно услышал реплику от своих друзей по поводу того, что «вы пытаетесь играть шахматами с вашими оппонентами, а ваши оппоненты берут доску из-под этих шахмат и бьют вас по голове». Он отметил, что «мы на это обратим внимание», передает УНИАН.

Янукович заявляет, что какие-либо радикальные действия «никогда не шли на пользу государству». «Мы всегда были против радикальных действий», - сказал он.

Лидер Партии регионов заявил, что не завидует сегодня ни правительству, ни коалиции, поскольку «эта коалиция нежизнеспособная».

В то же время он отметил, что «мы не будем ставить никаких преград на пути работы этой коалиции, если она будет предлагать реальный путь развития страны и не будет таких громких популистских лозунгов, а будут реальные шаги».

Янукович отказался прогнозировать срок действия нынешнего правительства и только напомнил, что опыт показывает, что правительства меняются ежегодно.

tell a friend :: comments 0


26 грудня в історії

Posted by admin on 2007-12-26 19:49:07 CET

26 грудня в історії

• 1918 — Проголошено відновлення УНР.

• 1979 — Радянські війська захопили Кабул, столицю Афганістану

tell a friend :: comments 0


Dorohusk: Gigantyczna kolejka tirów czeka na odprawę

Posted by admin on 2007-12-26 19:45:31 CET

Aż 17 godzin muszą czekać na odprawę ciężarówki przed wyjazdem z Polski na Ukrainę w Dorohusku. Niestety scenariusz powtarza się co roku – święta, koniec roku, kontrakty i terminy powodują ogromne kolejki.

W najbliższych godzinach ośmiokilometrowy sznur samochodów ciężarowych powinien się skrócić ze względu na obowiązujący od godz. 8 do 22 zakaz poruszania się ciężarówek.

Wielką niewiadomą jest to, ile tirów z powodu zakazu ruchu, utknęło na parkingach w Polsce. Te ciężarówki zaczną pojawiać się w Dorohusku jutro nad ranem.

tell a friend :: comments 0


ШКОЛА ОУН В ЗАПОРІЖЖІ

Posted by admin on 2007-12-26 19:42:52 CET

23 грудня 2007 обласний провiдник ОУН на Запорiжжi Михайло Буряк прочитав слухачам школи лекцію "ОУН - iсторичний досвiд нацiї". Пiсля її обговорення були обговорювалися питання подальшого функціонування школи та складено план проведення лекцій на наступний місяць.

30.12.2007р.-"Степан Бандера-народжений для боротьби" читає В.Подлобнiков

6.01.2008р.-"Дивiзiя Галичина-погляд у минуле" читає М.Буряк

13.01.2008р.-"Практична психологiя"

20.01.2008р.-"Свiтоглядовi основи української традицiйної релiгiї"

27.01.2008р.-"День Соборностi України"-урок по пiдготовцi i виголошенню промов.

Заняття в Запорiзькiй Школi ОУН проводяться щонедiлi з 16 до 17.00 за адресою: м. Запорiжжя, вул. 40 рокiв Радянської України, буд. 58а, в канцелярiї Запорозького козацтва. Tелефон для довiдок: 80989185344
oun-zp@email.ua ICQ 447732532

Iнформацiйно-пропагандивна служба Запорiзької ОО ОУН

tell a friend :: comments 0


СТЕПАН БАНДЕРА - НАЦІОНАЛЬНИЙ ГЕРОЙ

Posted by admin on 2007-12-26 19:40:30 CET

1 січня 2008 року о 18-00 Українська громада Києва проведе акцію "Степан Бандера - національний герой", присвячену 99-ій річниці з Дня народження Провідника Організації Українських Націоналістів (революційної;) Степана Бандери та усім воїнам ОУН і УПА, які присвятили своє життя боротьбі за Україну.

Акція розпочнеться о 18-00 біля пам'ятника Тарасу Шевченку в однойменному парку, після чого сформована колона зі смолоскипами рушить бульваром Шевченка та Хрещатиком до Майдану Незалежності.

О 19-00 - мітинг на Майдані Незалежності.

Українська громада Києва

tell a friend :: comments 0


Dzisiaj Gabinet Ministrów zatwierdził projekt budżetu państwa na rok 2008

Posted by admin on 2007-12-26 19:37:21 CET

Na posiedzeniu Gabinetu Ministrów Minister Finansów Wiktor Pynzenyk prezentował projekt budżetu państwa na 2008 rok, przygotowany przez jego resort.

Po zakończeniu posiedzenia Premier-Minister Ukrainy Julia Tymoszenko poinformowała dziennikarzy, iż Gabinet Ministrów proponuje Radzie Najwyższej Ukrainy zatwierdzić dochody o wysokości 215,359 miliardów hrywien, wydatki - 235,427 miliardów hrywien, a deficyt - 18,5 miliardów hrywien.

tell a friend :: comments 0


W ciągu trzech lat władze miejskie Lwowa mają zamiar zakupić 50-60 trolejbusów

Posted by admin on 2007-12-26 19:34:46 CET

W ciągu trzech lat władze miejskie Lwowa mają zamiar zakupić 50-60 trolejbusów”, - poinformował podczas konferencji prasowej kierownik Departamentu ds. Transportu i Łączności Lwowskiej Rady Miejskiej Mykoła Szkurhan.


„W ubiegłym roku myśmy zakupili 15 trolejbusów. W tym roku - 4. Planowaliśmy, jednak, nabyć ich 6, jednak nie dostaliśmy z budżetu państwa 1,8 milionów hrywien. Jeżeli nie będziemy zakupywać trolejbusów, to będzie problem, ponieważ stare w krótkim czasie wyjdą z użytku”, - dodał Mykoła Szkurhan.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko przedstawił Bohatyriową oraz zażądał uchwalenia budżetu państwowego do 1 stycznia

Posted by admin on 2007-12-26 19:33:15 CET

Prezydent Wiktor Juszczneko bierze udział w poszerzonym posiedzeniu Gabinetu Ministrów Ukrainy. Na początku posiedzenia Juszczenko dokonał oficjalnego przedstawienia nowego sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rajisy Bohatyriowej. Prezydent podkreślił również, iż do 1 stycznia 2008 roku należy uchwalić budżet państwowy na następny rok.

Juszczenko podkreślił, że w razie nie uchwalenia budżetu w nowym roku kraina otrzyma nowy deficyt, który nie potrafi zwalczyć. „W celu rozpoczęcia nowego roku budżetowego, zawierającego nową skorygowaną bazę finansową, musimy wszystko zrobić, aby w tym tygodniu ten budżet został uchwalony w pierwszym, drugim oraz końcowym czytaniu”, - podkreślił Wiktor Juszczenko.

tell a friend :: comments 0


Komuniści mogą poprzeć budżet Tymoszenko

Posted by admin on 2007-12-26 19:31:31 CET

Stanowisko frakcji Komunistycznej Partii Ukrainy wobec budżetu państwowego Ukrainy na 2008 rok będzie zależeć od jego wskaźników, - powiedział poseł Rady Najwyższej, członek frakcji Komunistycznej Partii Ukrainy Ołeksandr Hołub.

Nie wykluczam, że możemy go poprzeć", - zaznaczył O. Hołub.

Jak wynika z jego słów, projekt budżetu państwowego na 2008 rok powinien zawierać ekonomiczną składową i odpowiadać obiecankom wyborczym tych partii, które trafiły do parlamentu. "W razie, gdy podobne warunki zostaną stworzone, istnieją szanse na uchwalenie budżetu państwowego do końca 2007 roku", - zaakcentował O. Hołub.

tell a friend :: comments 0


Z okazji obchodów 15 rocznicy założenia Wydział Historyczny Uniwersytetu Pedagogicznego w Drohobyczu otrzymał 100 tomów książek

Posted by admin on 2007-12-26 14:53:43 CET

Niedawno Wydział Historyczny Uniwersytetu Pedagogicznego w Drohobyczu obchodził 15 rocznicę założenia. Od 1940 do 1956 roku uczelnia kształtowała historyków, następnie tę specjalizację zlikwidowali. A 15 lat temu w strukturze tej uczelni pojawił się wydział historyczny. W tym okresie wydział, w ramach którego funkcjonuje pięć katedr, został potężnym centrum naukowym. Od 1992 roku na tym wydziale swoje prace obroniło 16 doktorów.

Z okazji jubileuszu ukazało się czasopismo naukowo-informacyjne „Wydział historyczny Uniwersytetu Frankowego w Drohobyczu 1940 - 2007”. Książka zawiera wiadomości o historii wydziału, jego katedrach, biografii wykładowców oraz naukowców.

Na uroczystości przybyło dużo gości z głównych ośrodków ukraińskiej nauki historycznej, a także koledzy z Polski.

Według dziekana Wydziału Historycznego Łeonida Tymoszenki, najcenniejszy prezent zrobił Uniwersytet Narodowy im. Iwana Franki we Lwowie - 100 tomów książek o tematyce historycznej. Ich przybliżona wartość stanowi pięć tysięcy hrywien.

tell a friend :: comments 0


Jutro Wiktor Juszczenko odpowie na pytania lwowskich dziennikarzy

Posted by admin on 2007-12-26 14:52:09 CET

27 grudnia o godz. 18.00 w lwowskim Ukraińskim Domu rozpocznie się podsumowująca ubiegły rok konferencja prasowa Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki pod tytułem „Priorytety Narodowe”.

Format konferencji prasowej przewiduje odpowiedzi głowy państwa na pytania akredytowanych przedstawicieli mediów bezpośrednio w Ukraińskim Domu, przedstawicieli regionalnych środków masowego przekazu podczas bezpośrednich telemostów pomiędzy Symferopolem, Lwowem, Donieckiem oraz Połtawą, a także odpowiedzi na pytania internatów, którzy zwyciężyli w konkursie „Zapytaj Prezydenta Ukrainy”, zorganizowanego przez portal internetowy „Ukraińska prawda”, „Hlawred”, „LIGAbiznesinform” oraz „Korespondent.net”.

Konferencja prasowa będzie nadawana na żywo w pierwszym programie telewizyjnym, „5 kanale”, 24 programie oraz innych programach radiowych i telewizyjnych.

tell a friend :: comments 0


Ukraina wydała zakaz sprowadzenia jaj inkubacyjnych z Polski

Posted by admin on 2007-12-26 14:50:43 CET

Zakaz obejmuje sprowadzenie z Polski na terytorium Ukrainy drobiu, produkcji i surowca z niego. Zakaz został wydany w związku z utrudnieniem sytuacji epizootycznej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej z powodu zachorowania drobiu na ptasią grypę.

Sprowadzenie na terytorium Ukrainy z Polski (z wyjątkiem województwa mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego oraz warmińsko-mazurskiego) jaj inkubacyjnych oraz dobowego młodego drobiu jest możliwe wyłącznie pod warunkiem dokonania kontroli sanitarno-weterynaryjnej ze strony inspektorów państwowych medycyny weterynaryjnej Ukrainy w kraju eksportującym oraz na podstawie pisemnego zezwolenia Państwowego Komitetu Medycyny Weterynaryjnej Ukrainy.

Przypomnimy, że 13 grudnia br. Ukraina wydała zakaz na sprowadzenie z Polski drobiu, produkcji drobiowej oraz surowca, z wyjątkiem jaj inkubacyjnych oraz dobowego młodego drobiu.

tell a friend :: comments 0


Ukraiński Uniwersytet Katolicki zaprosi ok. 100 lwowian na wigilję

Posted by admin on 2007-12-26 14:48:56 CET

W niedzielę, 6 stycznia, Ukraiński Uniwersytet Katolicki zaprosi ok. 100 lwowian, którzy nie mają rodzin lub z różnych powodów pozbyli się swoich domów, na Wigilię, podczas której jej uczestnicy będą się modlić, śpiewać kolędy oraz spożywać dwanaście postnych dań. Na święto przyjedzie wertep z podmiejskiej miejscowości Obroszyno, który już od wielu lat aktywnie współpracuje z organizatorami tej akcji.

Zaproszenie na Uroczystą Kolację Wigilijną tradycyjnie można będzie otrzymać w cerkwiach Lwowa, których proboszczowie troszczą się o to, aby osoby najbardziej potrzebujące mogły zobaczyć pierwszą gwiazdkę wigilijną w rodzinnej atmosferze. Jak powiedział jeden z koordynatorów akcji, student III roku studiów Wydziału Filozoficzno-Teologicznego Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego Stepan Dubas, wspierają ją także lwowscy przedsiębiorcy. Ta inicjatywa studencka otrzymała błogosławieństwo duchowieństwa Uniwersytetu, do niej dołączyli również alumni Lwowskiego Seminarium Duchownego, a także pracownicy oraz wykładowcy uczelni.

Wigilijna Kolacja dla osób potrzebujących rozpocznie się oski godz. 15.00 w budynku Wydziału Filozoficzno-Teologicznego Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego przy ul. Chutoriwka, 35.

tell a friend :: comments 0


Truskawiec zestarzał się o 42 lata

Posted by admin on 2007-12-26 14:47:10 CET

Do niedawna uważano, że Truskawiec został założony 538 lat temu, gdyż w źródłach popularnonaukowych pierwsza wzmianka o miejscowości w tym miejscu uzdrowiskowym jest datowana 1469 rokiem. Okazało się, że ta wersja była mylna.

Niedawno historyk Łeonid Tymoszenko, dziekan wydziału historycznego Uniwersytetu w Drohobyczu udowodnił, ze pierwsza pisemna wzmianka o Truskawcu pojawiła się w 1427 roku w pierwszym dokumencie fiksacyjnym szlachcica Stanisława Korytki, który był właścicielem posiadłości Truskawiec. Tak, więc, uzdrowisko zestarzało się o 42 lata.

Swoim odkryciem profesor Tymoszenko podzielił się podczas międzynarodowej konferencji historycznej „Trzej bohaterowie z Truskawca”, poświęconej 65 rocznicy UPA oraz 75 rocznicy z dnia śmierci W. Biłasa oraz D. Danyłyszyna.

tell a friend :: comments 0


Rosyjski test morskiej rakiety balistycznej

Posted by admin on 2007-12-26 08:47:49 CET

Rakieta balistyczna, wystrzelona ze znajdującego się w północnej części Morza Barentsa rosyjskiego atomowego okrętu podwodnego, trafiła w wyznaczony cel na poligonie na Kamczatce - podały rosyjskie władze wojskowe.

Start rakiety z okrętu podwodnego odbył się w ramach ćwiczeń wojskowych. Głowica rakiety osiągnęła poligon w wyznaczonym czasie - głosi komunikat rosyjskiego ministerstwa obrony.

Użyty w próbie pocisk RSM-54 Siniewa (Błękit) może w końcowej fazie lotu zmieniać trajektorię balistyczną na kurs manewrowy, by wprowadzać w błąd systemy antyrakietowe. Zachodnie oznaczenia tego pocisku to SS-N-23 lub Skiff.
Rakietę wystrzelono z okrętu podwodnego "Tuła", należącego do serii siedmiu jednostek klasy Delfin (oznaczenie zachodnie Delta- IV). Każdy z tych okrętów ma wyrzutnie dla 16 pocisków balistycznych.

Poprzednia próba rakiety Siniewa odbyła się 17 grudnia, jej rezultat był również pomyślny.

tell a friend :: comments 0


Wigilie pierwszych chrześcijan

Posted by admin on 2007-12-26 08:45:28 CET

Temat brzmi jak zapowiedź opisu zwyczajów i praktyk, tymczasem zacząć trzeba od tego, że pierwsi chrześcijanie w ogóle ich nie znali.Chyba że do pierwszych chrześcijan doliczymy także ludzi żyjących w IV wieku, kiedy Boże Narodzenie zaczęto obchodzić w Rzymie.

Dlaczego tak późno? Odruchowe zdziwienie podszyte dobrym samopoczuciem, że jesteśmy przecież lepsi o to mocne wpisanie tak ważnego święta w nasz religijny, kulturowy i cywilny kalendarz, warto nieco przyhamować.

Historia zbawienia, rozważana w ciągu roku kościelnego zaczynając od Adwentu, pulsuje równocześnie gęstszym rytmem tygodni, z których każdy zaczyna się niedzielą. W tym dniu, „nazajutrz po szabacie", zmartwychwstał Jezus i dlatego, już od apostolskich czasów, w owym Dniu Pańskim jego wyznawcy gromadzili się na Łamaniu Chleba (zob. Dz 20, 7; 1 Kor 16, 2).

Pojmowanie tych spotkań, wyrażone w towarzyszących im komentarzach i hymnach, utrwaliły spisane w drugiej połowie I wieku teksty Nowego Testamentu. Eucharystia była dla jej uczestników epifanią obecności żyjącego pośród nich Chrystusa i antycypacją jego przyjścia ostatecznego na wieczną ucztę z wiernymi.

Coniedzielne eucharystyczne świętowanie paschalnego misterium to praźródło i synteza wszystkich świąt chrześcijańskich, jakie kiedykolwiek miały się pojawić. Wszystkie one bowiem miały wyrażać, wysławiać i eucharystycznie uobecniać tego samego Chrystusa z całym jego dziełem zbawienia. Prawda o Wcieleniu, Śmierci i Zmartwychwstaniu brzmi w Credo w niedzielę zwykłą tak samo jak na Pasterce i na sumie wielkanocnej, mimo że dobrane czytania i pieśni skupiają uwagę świętujących na jakimś fragmencie historii zbawienia czy uczestniczącej w niej postaci. Cześć dla żadnej z nich nie jest w chrześcijaństwie autonomiczna, jak ongiś w politeizmie, lecz ma swój sens tylko wtedy, gdy okazywana jest ze względu na związek owej persony z Bogiem.

Wydarzenia z życia Chrystusa i tematykę Jego nauczania podzielić można na dowolną ilość odcinków, wpisując je w nabożeństwa i różańce, by łatwiej było je ogarnąć w rozważaniu czy świętowaniu. Jeśli jednak nie ma to być tylko powtarzany w kółko serial biograficzny, którego bohater rodzi się znów w grudniu, cierpi w marcu, umiera w kwietniu, by w maju wstąpić do nieba, to na każdym etapie tego wspominania musi to być osobiste, choć we wspólnocie, spotkanie z żyjącym i czynnym, chwalebnym teraz Chrystusem.

Parcelacja historii zbawienia na odcinki ma bowiem nie tylko dobre strony. Porównać ją trzeba nie do archipelagu, lecz kontynentu.

Podobnie jak związek poszczególnych słów i przypowieści z całym przesłaniem Ewangelii. Można ją bowiem zniekształcić przez eksploatowanie tylko wybranych pod jakimś kątem fragmentów, zostawiając pozostałe w cieniu.

Pastuszkowie z hipermarketu

Czy nie podobnie jest z przeżywaniem i świętowaniem najważniejszych wydarzeń i prawd wiary?

Podstawowym wskaźnikiem miar i proporcji w życiu całkiem pierwszych chrześcijan są cztery Ewangelie. Wiele w nich miejsca poświęcono męce i zmartwychwstaniu Pańskiemu, trochę – i to tylko u Mateusza i Łukasza – jego dzieciństwu, śladowa wzmianka o latach młodości, najwięcej o publicznym nauczaniu.

Jego treści miały ograniczony udział w inspirowaniu dawnej pieśni kościelnej poszczególnych okresów roku liturgicznego. Dwa centra tegoż – bożonarodzeniowe i paschalne (w ciągu wieków część pasyjna przesłaniała zdecydowanie rezurekcyjną;) – zostały z czasem tak poszerzone i obudowane nieoficjalnymi śpiewami, że przy wczesnej (jak np. w 2008 r.) Wielkanocy między ostatnią kolędą śpiewaną 2 lutego a copiątkową Drogą Krzyżową i pieśnią „Wisi na krzyżu" upływa zaledwie kilka dni.

Możemy tylko zgadywać, co powiedziałby św. Paweł, oglądając co poniektóre historyczne realizacje chrześcijańskiego świętowania tajemnicy Wcielenia czy Paschy w ich szopkowo-pastorałkowym, czy cierpiętniczym wydaniu.

Obrońcy tzw. pobożności ludowej włączyliby mu zaraz swą ulubioną płytę o inkulturacji i teologii serca równoprawnej z tą oficjalną, jako że chrześcijaństwo jest nie tylko dla mędrców ze Wschodu czy Zachodu, ale i dla pastuszków czy innych maluczkich.

Co rzekłszy triumfalnie i zaraz o tym zapomniawszy, przeszliby zapewne do ulubionych biadań nad współczesną sekularyzacją i komercjalizacją świąt, jakby ta nie miała nic a nic wspólnego z błogosławieństwem dla ich wielowiekowego rozcieńczania na masowy użytek i godzenia się na ich folkloryzację, a w niej na mieszanie tego, co sakralne, z tym, co ludyczne. Co jednakże nie ma być narzekaniem na cudze narzekania, jeno propozycją, by obwiniając jakichkolwiek „onych" za panujący dziś społecznie styl świętowania Bożego Narodzenia przez mnóstwo chrześcijan, widzieć w tym również późne rachunki za dawne beztroskie upraszczanie orędzia wiary, byle przyspieszyć jej jak najszersze przyjęcie. Jakby rzekę dało się jednocześnie poszerzać i pogłębiać.

Urodzony 6 stycznia

Najstarsza wzmianka o obchodzeniu święta Bożego Narodzenia w Rzymie pochodzi z 336 r.

Zaprowadzenie tego święta historycy liturgii wiążą z motywem dziękczynienia Kościoła za zwycięstwo Konstantyna Wielkiego nad Maksencjuszem w 313 r. Jest to jednocześnie rok edyktu mediolańskiego, który przyniósł chrześcijanom wolność wyznawania swej wiary, a potem jakże brzemienny w skutki status religii panującej związanej z tronem.

Nie mając pewności co do dnia narodzenia Chrystusa, nie przyjęto żadnej z paru jego przypuszczalnych dat, lecz obliczono ją w zgoła dowolny sposób, odliczając mniemany wiek Ukrzyżowanego od mniemanej daty Jego śmierci.

Wyszło na to, że urodził się 6 stycznia: Kościół Wschodni pozostał przy tym terminie, Zachód umieścił tam Epifanię, czyli święto Objawienia (z czasem potocznie zwane świętem Trzech Króli, choć tak o ich liczbie, jak i królewskości w Piśmie głucho). Na dzień Pańskiego Narodzenia wybrano zaś datę wyłącznie symboliczną, w czasie zimowego przesilenia, kiedy to poganie świętowali narodziny boga Słońca. Tym bowiem narodzinom pragnęli przeciwstawić narodzenie Jezusa Chrystusa, prawdziwej „światłości świata" (J 8, 12), nazwanego już przez proroka „Słońcem sprawiedliwości" (Mal 3, 20).

Niektórzy chrześcijanie, znalazłszy w apokryfach datę poczęcia Chrystusa (25 marca), dochodzili do tego samego wniosku co do dnia Jego narodzenia. I tak już zostało. A słowa „dziś się narodził" rozbrzmiewają ciągle wdzięcznie w liturgii tego dnia i w kolędzie. Co i dobrze, bowiem rzecz nie w precyzyjnej rachubie czasu czy równych rocznicach, lecz w stałej a codziennej aktualności orędzia nadziei niesionego nieustannie śmiertelnym przez słowo, co stało się Ciałem dla naszego zbawienia.

Źródło: Tygodnik Powszechny ks. Jan Kracik


tell a friend :: comments 0


W pierwszym roku spodziewanych jest 200 tys. wniosków o Kartę Polaka

Posted by admin on 2007-12-26 08:39:32 CET

W pierwszym roku obowiązywania ustawy o Karcie Polaka spodziewanych jest około 200 tys. wniosków - podało Centrum Informacyjne Rządu, powołując się na dane przekazane przez konsulów.

Karta Polaka, która wejdzie w życie z końcem marca 2008 roku, wprowadza ułatwienia i przywileje dla Polaków, zamieszkałych na Wschodzie, gdyż nie jest tam uznawane podwójne obywatelstwo. Karta umożliwia m.in. refundację wizy schengenowskiej, dostęp do polskich szkół i uczelni oraz ułatwienia w uzyskiwaniu stypendiów, a także podejmowanie pracy i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce.

10 zł za jedną Kartę

Karta Polaka jest wydawana przez konsula, ma być ważna przez 10 lat od momentu jej przyznania i może być przedłużana na wniosek zainteresowanego. - Trwają przygotowania do przetargu na druk. W opracowaniu jest graficzny projekt Karty - podało Centrum Informacyjne Rządu. Karty będą drukowane w Warszawie i przesyłane do konsulatów.

Koszt wyprodukowania jednej karty szacowano na 10 zł. Przy założeniu, że refundacji podlegałyby rocznie wizy dla 100 tys. osób - około 24 mln zł. Dofinansowanie kosztów przejazdów (wprowadzenie 37-proc. zniżki dla posiadaczy Karty Polaka) to koszt 2 mln 664 tys. rocznie. Ogółem wszystkie koszty wprowadzenia Karty szacowano na 60-80 mln zł rocznie.

Osoby ubiegające się o Kartę Polaka muszą wykazać swój związek z polskością - w tym przynajmniej bierną znajomość języka polskiego, wykazać, że jedno z rodziców lub dziadków bądź dwoje pradziadków było narodowości polskiej, bądź przedstawić zaświadczenie organizacji polonijnej o działalności na rzecz kultury i języka polskiego.

Posiadacze Kart w centralnym rejestrze

Dane osób, które otrzymają Kartę, umieszczone będą w centralnym rejestrze prowadzonym przez Radę do Spraw Polaków na Wschodzie. Ustawa o Karcie Polaka wchodzi w życie 29 marca przyszłego roku.

Prace nad Kartą Polaka trwały blisko 10 lat. Kilka lat temu został opracowany projekt i skierowany do Sejmu, ale wówczas Sejm nad nim nie głosował. Rozwiązania podobne do Karty Polaka funkcjonują na Słowacji, w Grecji i na Węgrzech.

Za wschodnią granicą najwięcej Polaków mieszka na Ukrainie (około 1 mln); głównie w obwodzie żytomierskim, chmielnickim, lwowskim i kijowskim. Na Litwie mieszka około 325 tys. Polaków; od stuleci Polacy mieszkają na terenie południowo-wschodniej Litwy; głównie w Wilnie i rejonie wileńskim.

W Federacji Rosyjskiej mieszka - jak wynika z danych organizacji polonijnych - 350 tys. Polaków; najwięcej w obwodzie moskiewskim, w St. Petersburgu i na Syberii.



tell a friend :: comments 0


Tuesday, December 25 2007

Ющенко ввел Богатыреву в СНБО

Posted by admin on 2007-12-25 20:44:10 CET

Президент Украины Виктор Ющенко ввел Раису Богатыреву в состав Совета национальной безопасности и обороны Украины



Ющенко ввел Богатыреву в состав СНБО

Об этом идет речь в Указе “О внесении изменений в Указ Президента Украины от 11 сентября 2006 года №749 "О составе Совета национальной безопасности и обороны Украины".

Текст Указа от 25 декабря 2007 года размещен на Официальном сайте главы государства.

Напомним, Виктор Янукович сегодня заявил, что Партия регионов не согласилась на назначение Раисы Богатыревой на должность секретаря СНБО.

«Политсовет партии отказал в предоставлении согласия Богатыревой на назначение секретарем СНБО», - сказал он, подчеркнув, что считает недопустимым представительство оппозиции в органах государственного управления.

Напомним, что вчера Президент подписал указ о назначении Богатыревой секретарем Совета национальной безопасности и обороны Украины. В то же время лидер Партии регионов Виктор Янукович заявил, что Богатырева не давала согласия на назначение ее секретарем СНБО.

В то же время, регионал Василий Хара заявил, что Раиса Богатырева знала о возможном ее назначении секретарем Совета национальной безопасности и обороны, но не успела это обсудить с Януковичем.

Как сказал Хара, "она приняла самостоятельное решение относительно должности СНБО и имеет время подумать до утра". Теперь все зависит от ее личного решения, прибавил депутат.

tell a friend :: comments 0


Тимошенко смирилась с назначением Богатыревой

Posted by admin on 2007-12-25 20:41:08 CET

Премьер Юлия Тимошенко прокомментировала назначение Раисы Богатыревой на должность главы СНБО, отметив, что это является компетенцией Президента. В то же время, лидер ПР после встречи с Тимошенко сказал, что его партия на данное назначение не согласилась.
В частности, Тимошенко заявила, что настроена на конструктивное сотрудничество с Президентом и не намерена возражать против его кадровых решений.

«В наших двух командах, которые создали коалицию, существует договоренность о размежевании ответственности по тем или другим уровням власти. В соответствии с Конституцией является очевидным, что назначение секретаря СНБО является компетенцией Президента, и для этого ему не нужно никаких согласований и визирования», - сказала Тимошенко.

Премьер подчеркнула, что настроена на сотрудничество со всеми руководителями, которых назначает Президент Украины. «Я хочу завершить любые противостояния между разными ветвями власти», - сказала она.

В то же время Виктор Янукович сегодня после завершения встречи с Тимошенко сказал, что Партия регионов не согласилась на назначение Раисы Богатыревой на должность секретаря СНБО. «Политсовет партии отказал в предоставлении согласия Богатыревой на назначение секретарем СНБО», - сказал он, подчеркнув, что считает недопустимым представительство оппозиции в органах государственного управления.

При этом, по словам словам Януковича, Богатырева пока не приняла решения о переходе на должность секретаря СНБО. Теневой премьер считает, что все вопросы, связанные с дальнейшим членством Богатыревой в Партии регионов, будут обсуждаться только после того, как она официально объявит о своем окончательном решении.

«Руководство Партии регионов не было поставлено в известность о возможном назначении Богатыревой. Это было неожиданным для нас, и никто об этом не знал», - подчеркнул Янукович.

Напомним, что вчера Президент подписал указ о назначении Богатыревой секретарем Совета национальной безопасности и обороны Украины. В то же время лидер Партии регионов Виктор Янукович заявил, что Богатырева не давала согласия на назначение ее секретарем СНБО.

В то же время, регионал Василий Хара заявил, что Раиса Богатырева знала о возможном ее назначении секретарем Совета национальной безопасности и обороны, но не успела это обсудить с Януковичем.

tell a friend :: comments 0


BOHATYRIOWA ZGODZIŁA SIĘ NA STANOWISKO SEKRETARZA RADY BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO

Posted by admin on 2007-12-25 20:33:27 CET

Dziś Prezydium Partii Regionów poparło pozycję lidera partii Wiktora Janukowycza, polegającą na tym, że gdy jesteśmy w opozycji, nie możemy pracować we władzy i brać udziału w organach rządzących państwa”. Tak posłanka parlamentu, przedstawiciel Partii Regionów Hanna Herman skomentowała decyzję Prezydium partii w sprawie powołania Rajisy Bohatyriowej na stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.


„Rajisa Bohatyriowa podjęła decyzję - ona zgodziła się na stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego”, - dodała posłanka.

Odpowiadając na pytanie, czy oznacza wybór Rajisy Bohatyriowej ewentualne jej wykluczenie z Partii Regionów, Hanna Herman powiedziała: „Kiedy ktoś podejmuję decyzję, z którą nie zgadza się partia, to taka osoba musi zdawać sobie sprawę, jakiego wyboru dokonuje”.

tell a friend :: comments 0


Drewno z karpackich lasów będzie wywożone do Grecji

Posted by admin on 2007-12-25 20:32:13 CET

We wrześniu br. na zaproszenie Fundacji „Partenon” oraz Asocjacji Przedsiębiorstw Budowlanych Lwowa do nas przyjeżdżał z wizytą Ambasador Ukrainy w Grecji Wałerij Cybuch. Podczas spotkania omówiona została także kwestia dostawy drewna z regionu karpackiego do Grecji. W tym celu już powstało wspólne przedsiębiorstwo.

„Chcemy, aby n Ukrainę wpływały greckie inwestycje, a w tym celu należy stworzyć jak najlepsze warunki. Planujemy, mianowicie, że inwestycje wpłyną również w branżę turystyczną. Zamierzamy otworzyć we Lwowie Przedstawicielstwo Handlowe Ukraina - Grecja przy wsparciu naszej fundacji, chcemy również stworzyć stronę, która zawierałaby informacje dla potencjalnych greckich inwestorów”, - powiedział W. Krechowćkyj.

tell a friend :: comments 0


We Lwowie powstanie Konsulat Honorowy Grecji

Posted by admin on 2007-12-25 20:30:50 CET

We Lwowie powstanie Konsulat Honorowy Grecji, - powiedziała, podczas konferencji prasowej dyrektor Fundacji Dobroczynnej „Partenon” Łarysa Fedoriw.


Mimo to ona nie potrafiła powiedzieć, kiedy sam pomysł zostanie wcielony. Wiadomo tylko, że obecnie trwają techniczne procedury, związane z przygotowaniem dokumentów.

„Na Konsula Honorowego, moim zdaniem, należałoby wybrać prezesa zarządu Fundacji Wołodymyra Krechoweckiego”, - dodała ona.

Wołodymyr Krechowećkyj jest wiceprezydentem Asocjacji Przedsiębiorstw Budowlanych obwodu lwowskiego, radny Lwowskiej Rady Obwodowej.

tell a friend :: comments 0


Leo zrezygnował ze mnie

Posted by admin on 2007-12-25 15:33:41 CET

Nie wiem dlaczego Leo Beenhakker zrezygnował ze mnie. Przecież regularnie gram w klubie, jako obrońcy zdarza mi się strzelać gole" - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" zawodnik ukraińskiego Metalista Charków Seweryn Gancarczyk.


"Tymczasem selekcjoner dał mi tylko jedną szansę w meczu towarzyskim z Danią. Byłem jeszcze w Moskwie na spotkaniu z Rosją, ale źle to się skończyło. Selekcjoner nawet mi nie wyjaśnił, dlaczego jako jedyny z powołanych wylądowałem wtedy na trybunach. A wcale się na to nie zanosiło. Normalnie trenowałem z resztą zawodników, w dzień meczu Beenhakker wziął nas na odprawę na stadion. Podał skład, ławkę rezerwowych i ja dowiedziałem się, że spotkanie oglądam z wysokości trybun" - dodał Gancarczyk, który sceptycznie ocenia swoje szanse na wyjazd na Euro 2008.

"Może jak zmienię klub i ruszę się z Charkowa, gdzieś na zachód? Tak, żeby sztab szkoleniowy miał bliżej, aby przyjechać i zobaczyć jak się prezentuję. Z jednej strony nie narzekam na grę w Metaliście, ale z drugiej po kilku latach spędzonych na Ukrainie dobrze byłoby zmienić klimat. Mam już 26 lat i przydałoby się jeszcze spróbować czegoś nowego" - podkreślił obrońca.
Metalist wycenia Gancarczyka na milion euro. "Ale to chyba cena do negocjacji. Do Metalista przyszedłem jako wolny zawodnik, więc dlaczego niby mam teraz kosztować tyle pieniędzy" - zakończył Gancarczyk.

tell a friend :: comments 0


kierowcy ciężarówek w 36-godzinnych kolejkach

Posted by admin on 2007-12-25 15:31:56 CET

Wśród ponad 600 kierowców tirów, którzy czekają na odprawę w 36-godzinnych kolejkach w Dorohusku wielu jest Białorusinów i Ukraińców. Dla nich to jeszcze przedświąteczny czas. Ale wielu to Polacy, którym przyszło Wigilię spędzić czekając w kolejce.


Nie narzekają, choć mówią, że to jedne z najsmutniejszych świąt. Wielu podkreśla, że to pierwsza i mają nadzieję ostatnia taka Wigilia.

Zgodnie z tradycją czekają na nich wolne miejsca przy wigilijnych stołach mieszkańców Dorohuska, ale nikt nie odejdzie z wielokilometrowej kolejki.

Jutro w nocy, po 36 godzinach czekania, granicę przekroczą także kierowcy tirów czekających w Koroszczynie. Najszybciej, bo za trzy godziny na Ukrainie będą kierowcy, którzy stoją przed przejściem granicznym w Hrebennem

tell a friend :: comments 0


Obcokrajowcy mieszkający w Krakowie też zasiądą do wigilii

Posted by admin on 2007-12-25 15:30:25 CET

Pochodzą z Armenii, Japonii, Mongolii, Ukrainy, Rosji czy dalekich Chin. Choć w większości nie są katolikami, święta Bożego Narodzenia spędzą zgodnie z polską tradycją. Będą śpiewać kolędy, dzielić się opłatkiem, jeść barszcz z uszkami i szukać prezentów pod choinką.

Trzeba szanować obyczaje kraju, w którym się mieszka - podkreślają obcokrajowcy mieszkający w Krakowie. Hua Yang z Szanghaju bardzo lubi polskie święta Bożego Narodzenia. Smuci go tylko, że na wigilijnym stole nie ma zupy ogórkowej ani jego ulubionego żurku z jajkiem i kiełbasą wiejską. - Ubóstwiam wszystkie polskie zupy - zdradza Hua.

Wigilię Hua Yang spędzi jak co roku ze swoją koleżanką, współwłaścicielką chińskiej restauracji w domu studenckim "Piast". Kucharz z Szanghaju czeka z niecierpliwością na Boże Narodzenie. - Bo to są bardzo ciepłe święta - podkreśla. - Zawsze wzruszam się, gdy dzielę się opłatkiem i składam życzenia - dodaje.

Maria Rogińska z Kijowa mile wspomina swoją Wigilię sprzed czterech lat... na porodówce w szpitalu im. Czerwiakowskiego. 23 grudnia urodziła syna Dańkę, a następnego dnia na obiad dostała czerwony barszczyk z uszkami i karpia. Maria jest prawosławną, jej mąż Nikita Kuzniecow z Petersburga - katolikiem, a więc mają w domu dwie wigilie.

Hiroshi Turosaki, pianista z Japonii, przyjechał do Krakowa tylko na rok, a mieszka już 16 lat. Po raz ósmy Hiroshi spędzi święta Bożego Narodzenia w Polsce. - Jak każdy Polak - mówi pianista. - W gronie najbliższych przy wspólnym stole. Podzielimy się opłatkiem, zjemy potrawy wigilijne - wymienia Hiroshi. Japoński pianista ma małżonkę z Polski i 13-miesięczną córkę Julcię. - Trudno mi zignorować to najważniejsze święto dla mojej rodziny - zaznacza. Hiroshi lubi wszystkie potrawy wigilijne, poza karpiem. Nie przypada za nim, jak zresztą wszyscy jego rodacy.

Otkongela Sodnoma z Mongolii, doktorant na wydziale prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, wybiera się na święta do Warszawy do kolegów, swoich krajanów. Zjedzą kolację. - Nie, nie polską, tylko naszą mongolską - śmieje się. - I usiądziemy przed telewizorem, by oglądać, jak Polacy spędzają święta.

Sergiej Aleksanian przyjechał do Krakowa z Armenii - kraju wygasłych wulkanów i tragicznych trzęsień ziemi . W Polsce mieszka z bratem i mamą już dziesięć lat. I jak sami twierdzą, zdążyli stać się Polakami z ormiańską duszą. Dlatego katolickie święta też obchodzą. Na stole będą polskie potrawy, nie zabraknie oczywiście ormiańskich. Podzielą się opłatkiem i złożą sobie życzenia w trzech językach: polskim, ormiańskim i rosyjskim.

Margułan Bajmukhan jest muzułmaninem z Kazachstanu. Ale to absolutnie nie przeszkadza mu organizować kolacji wigilijnej. Na gwiazdkę obdarowuje prezentami całą rodzinę i wszystkich znajomych. - Mieszkam w Polsce i szanuję wasze tradycje - mówi Margułan Bajmukhan, radca prawny w ambasadzie Kazachstanu. Nie ukrywa, że chętnie nuci nasze kolędy i zaopatruje się w kościele w opłatek. - Nie ma w tym nic nadzwyczajnego - mówi. - Mój syn, też Kazach i też muzułmanin, ale chętnie pisze listy do świętego Mikołaja i 6 grudnia czeka na prezenty. Na gwiazdkę też dostanie. Bo tradycje i obyczaje kraju, gdzie mieszkamy, trzeba szanować - kwituje Margułan Bajmukhan.

Źródło: Anna Górska - POLSKA Gazeta Krakowska

tell a friend :: comments 0


Europę czeka zastój w bankowych fuzjach

Posted by admin on 2007-12-25 15:29:07 CET

Alessandro Profumo, prezes UniCredit Group, w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" o rosnącym znaczeniu Nowej Europy, swych planach wobec Pekao na Ukrainie, przerwanej erze fuzji w europejskiej bankowości, skutkach kryzysu kredytowego i o chińskich bankach

Maciej Samcik: UniCredit to dziś trzecia-czwarta pod względem kapitalizacji grupa bankowa w Europie. Jakie znaczenie dla jej rozwoju ma tzw. nowa Europa, czyli kraje leżące na wschód od Niemiec i na południe od Austrii? Obecnie w 17 krajach rozwijających się osiągacie ok. 20 proc. wszystkich swych zysków operacyjnych. Czy w najbliższych latach ten odsetek znacznie się zwiększy?

Alessandro Profumo: Udział zysków generowanych w "nowej" Europie powinien rosnąć. Wzrost gospodarczy w tych krajach jest znacznie szybszy niż w Europie Zachodniej. Wydaje mi się, że w ciągu czterech-pięciu lat grupa UniCredit będzie czerpała z "nowej" Europy 25-30 proc. dochodów.

W ostatnich latach grupa UniCredit była bardzo aktywna w zakupach nowych banków w Europie Środkowej i Wschodniej. Tylko w tym roku kupiliście banki na Ukrainie i w Kazachstanie. Staliście się największą grupą bankową w regionie. Czy przewiduje pan kolejne przejęcia banków w naszej części Europy?

- W tej chwili nie przewiduję. Proszę pamiętać, że rozwijamy się bardzo szybko, w ciągu trzech lat otworzymy w tym regionie ponad 1000 nowych placówek. Teraz skupimy się na wzroście organicznym w oparciu o aktywa, które już posiadamy.

Jednak nie we wszystkich krajach tzw. nowej Europy macie tak silną pozycję jak w Polsce, gdzie dzięki Pekao oraz przejęciu części aktywów BPH kontrolujecie 20 proc. rynku. W których krajach uważa pan pozycję rynkową UniCredit za jeszcze niezadowalającą?

- Już dziś jesteśmy graczem numer jeden w Polsce, Chorwacji, Bośni i Hercegowinie oraz w Bułgarii. W kilku innych krajach - w Turcji, Czechach, Rumunii i na Słowenii - mieścimy się w pierwszej trójce lub tuż za nią. I to jest nasz cel na wszystkich rynkach "nowej" Europy, na których jesteśmy obecni - być jednym z trzech największych banków.

Kiedy zakończy się restrukturyzacja grupy banków UniCredit w "nowej" Europie i osiągnie ona zadowalającą efektywność?

- Sądzę, że za dwa-trzy lata. Już dziś w wielu segmentach działalności osiągamy bardzo dobre efekty, np. jeśli chodzi o zarządzanie aktywami czy bankowość inwestycyjną. Chcemy lepiej wykorzystać np. kredyty konsumenckie. Dziś nasze banki w poszczególnych krajach prowadzą w ich zakresie własną politykę. Będziemy chcieli ujednolicić jej zasady.

Jakie znaczenie mają w strategii Unicredit kraje położone na wschód od Polski, w tym Ukraina i Rosja? Wasze udziały rynkowe są tam relatywnie niewielkie...

- Ukraina i Rosja to kraje, w których UniCredit w ostatnim czasie najwięcej inwestuje w otwieranie nowych placówek. Wartość naszych aktywów w samej tylko Rosji to 9 mld dol. To już bardzo dużo. W Rosji mamy 1,8 proc. rynku, ale i tak jesteśmy szóstym największym graczem na tamtejszym, bardzo rozdrobnionym rynku. Chcemy przekroczyć 2 proc. Na Ukrainie po zakończeniu transakcji zakupu Ukrsocbanku będziemy mieli 6,2 proc. rynku i chcemy ten udział powiększyć. Zauważamy też mniejsze rynki na wschodzie Europy, kupiliśmy przecież bank w Kazachstanie.

A Białoruś? To na mapie inwestycji UniCredit jedyna biała plama w naszej części Europy.

- I tak na razie zostanie. Nie planujemy żadnej inwestycji na Białorusi.

Pekao jest największym bankiem UniCredit w "nowej" Europie. Czy bierze pan pod uwagę przekazanie do Pekao całej działalności na Ukrainie? Dziś Pekao rozwija tam HVB Ukraina, a UniCredit kupił niedawno za 2 mld dol. Ukrsocbank.

- Ukrsocbank jest bardzo dużą inwestycją, która nie mogła być realizowana przez Pekao. W przyszłości w zarządzaniu operacjami ukraińskimi zamierzamy wykorzystać kompetencje Pekao i jego znajomość tego regionu Europy

Pomówmy o całym rynku bankowym w Europie. UniCredit przedstawia się jako "pierwszy prawdziwie europejski bank". Czy to oznacza, że konsolidacja na Starym Kontynencie dopiero się rozkręca i powstawanie paneuropejskich grup finansowych nabierze w najbliższych latach tempa?

- Są już w Europie grupy bankowe które działają w wielu krajach i zajmują istotną pozycję: hiszpański Santander, austriackie Erste i Raiffeisen, francuski Société Générale czy brytyjski HSBC. W dłuższym horyzoncie czasowym mogą się nasilić tendencje konsolidacyjne, ale w najbliższym czasie warunki nie będą sprzyjały konsolidacji

Skąd ten sceptycyzm? Ostatnie lata były dość obfite w bankowe fuzje.

- Ale teraz potencjalnym kandydatom do konsolidacji coraz trudniej będzie uzgadniać jej warunki. Kryzys na rynku kredytów subprime sprawił, że wyceny wielu banków znacząco spadły i są trudne do zaakceptowania dla potencjalnych sprzedających. Wszyscy chętni do konsolidacji będą teraz czekali. Na szczęście my już mamy za sobą etap intensywnych zakupów, więc ten problem nas nie dotyczy.

Jak długo według pana potrwa kryzys na rynku kredytów subprime?

- Moim zdaniem jeszcze kilka miesięcy. Sytuacja na rynku powinna się zacząć poprawiać po II kwartale przyszłego roku.

W jakim stopniu na całym zamieszaniu ucierpią banki europejskie?

- W każdym kraju jest trochę inaczej, ale generalnie wpływ będzie znacznie mniejszy niż w przypadku banków amerykańskich. A to dlatego, że w Europie banki na znacznie mniejszą skalę angażowały się w inwestycje oparte na papierach dłużnych związanych z kredytami subprime. My nie utworzyliśmy żadnych nadzwyczajnych rezerw i nie planujemy tego. Nasze zyski netto w trzecim kwartale 2007 r. - pomijając jednorazowe wydarzenia - wzrosły o 20 proc.

Czy to oznacza, że zamieszanie związane ze złymi kredytami nie odbije się wcale na cenach kredytów i ratach płaconych przez europejskich kredytobiorców?

- Koszty pieniądza na rynku rosną. A jeśli wyższa jest cena "surowca", to i produkt finalny kosztuje więcej. Ale banki amortyzują nieco wzrost ceny pieniądza mniejszymi marżami kredytowymi.

Czy nie odnosi pan wrażenia, że w ostatnich latach mamy do czynienia z marginalizacją europejskich banków na arenie światowej? Myślę zwłaszcza o tzw. Europie kontynentalnej. Jeśli spojrzymy na ranking dziesięciu największych na świecie grup bankowych, to znajdą się tam trzy banki amerykańskie, trzy chińskie, dwa z Wielkiej Brytanii i - w zależności od przyjętego kryterium - zaledwie jeden z Hiszpanii, Francji lub Włoch.

- Nie jest aż tak źle. W końcu Wielka Brytania też leży w Europie. Ale rzeczywiście, można odnieść wrażenie, że jako Europejczycy wciąż za często myślimy w perspektywie narodowej, a za rzadko w europejskiej. Powinniśmy poświęcać więcej uwagi temu, by tworzyć lepsze warunki do konsolidacji: ujednolicać przepisy, stworzyć wspólne prawo, spójny system ochrony konsumentów. Dzięki temu będziemy mogli lepiej wykorzystać efekt skali naszego kontynentu. To konieczność, zwłaszcza jeśli zdamy sobie sprawę, że cała Europa liczy ok. 450 mln konsumentów, podczas gdy jedne tylko Chiny to ponad 1,2 mld konsumentów!

Wspomniał pan o Chinach. To wschodząca potęga, także w bankowości. W ostatnich dniach chińskie instytucje finansowe informowały o zakupie sporych pakietów akcji w amerykańskich bankach - Citigroup i Morgan Stanley. Czy to jednostkowe przypadki, czy początek nowego trendu?

- Zdecydowanie to drugie. W Azji zgromadzono ogromne bogactwo i te pieniądze szukają dobrych inwestycji. Na razie azjatyckie instytucje finansowe kupują jedynie pakiety akcji amerykańskich banków w celach inwestycyjnych.

Czy zainteresowanie chińskiego kapitału dotrze też do Europy?

- Zapewne tak. Przecież już dziś chiński kapitał pojawił się np. w brytyjskim banku Barclays.

UniCredit

to jedna z największych grup bankowych w Europie. W Polsce jest właścicielem banków Pekao i BPH (ten ostatni po przejęciu większości aktywów przez Pekao ma być sprzedany amerykańskiemu GE Money). UniCredit działa w 23 krajach Europy, w 10 tys. placówek obsługuje ponad 40 mln klientów. Zarządza portfelem kredytów wartym 540 mld euro i 360 mld euro depozytów. Kapitalizacja giełdowa grupy przekracza 70 mld euro (w Europie więcej warte są akcje tylko brytyjskiego HSBC i hiszpańskiej grupy Santander). UniCredit jest notowany na parkietach w Mediolanie, we Frankfurcie oraz od zeszłego czwartku także w Warszawie. Alessandro Profumo ma 50 lat, urodził się w Genui. Grupą UniCredit zarządza od 1997 r. Wcześniej pracował głównie w firmach doradczych, m.in. w McKinsey & Company.

Rozmawiał Maciej Samcik

(źródło: Gazeta.pl Gospodarka, 24.12.2007)

tell a friend :: comments 0


We Lwowie odsłonięto tablicę pamiątkową Wiaczesława Czornowiła

Posted by admin on 2007-12-25 15:23:09 CET

Na ścianie budynku Państwowej Kompanii Radiowej i Telewizyjnej we Lwowie została odsłonięta tablica pamiątkowa. W ten sposób pracownicy telewizji uczcili pamięć wybitnego działacza narodowego, który w latach 1960-1963 pracował jako redaktor naczelny programów młodzieżowych lwowskiej telewizji.

Udział w odsłonięciu tablicy pamiątkowej wziął Dyrektor Generalny Państwowej Kompanii Radiowej i Telewizyjnej we Lwowie Jarosław Kłymowycz oraz wicegubernator obwodu lwowskiego Taras Batenko.
Jak powiedział dziennikarzom Jarosław Kłymowycz, na wykonanie tej tablicy środki finansowe z budżetu państwowego przeznaczone nie były. „Wszystko zrobiliśmy wysiłkiem naszych współpracowników, niektóre osoby nawet zrezygnowały z miesięcznego honorarium. Oprócz tego, wsparli nas sponsorzy”

tell a friend :: comments 0


Adam Martynik został powołany na stanowisko pierwszego wiceprzewodniczącego parlamentu

Posted by admin on 2007-12-25 15:19:58 CET

Jeszcze wczoraj została zatwierdzona kandydatura Adama Martyniuka na stanowisko pierwszego wiceprzewodniczącego parlamentu. Co więcej, jego kandydaturę poparła Partia Regionów. Otóż, myślę, że głosowanie odbędzie się w spokojnej atmosferze”, - oświadczył poseł parlamentu, członek Komunistycznej Partii Ukrainy Ołeksandr Hołub.


Dodał również, że ostatecznie wszystko stanie na swoich miejscach dopiero dzisiejszym otwarciu posiedzenia Rady Najwyższej. „Zobaczymy, czy sprawnie funkcjonuje Centralna Komisja Wyborcza”, - podsumował poseł.

tell a friend :: comments 0


Dzisiaj postawimy Bohatyriową przed wyborem - albo z nami, albo we władzy, - Hanna Herman

Posted by admin on 2007-12-25 15:17:54 CET

Około południa odbędzie się narada Partii Regionów, podczas której rozpatrzona zostanie kwestia ewentualnego zajęcia przez Rajise Bohatyriową stanowiska Przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

„Pozwolimy Rajisie Bohatyriowej dokonać wyboru - albo pozostanie z nami, albo przyjmie propozycję i zacznie pracować w organach władzy wykonawczej. Jeżeli bliższą będzie dla niej druga decyzja - chętnie ją przyjmiemy. Chociaż w gruncie rzeczy nic się nie zmieniło. Partia Regionów pozostaje w opozycji”, - podkreśliła posłanka.

Odpowiadając na pytanie, czy oznacza taki wybór ewentualne wykluczenie Bohatyriowej z partii, Hanna Herman powiedziała: „Nie myślę, ze to tego dojdzie”.

Ponadto posłanka jest przekonana, że Rajisa Bohatyriowa już dokonała wyboru. „Myślę, że ona spróbuje swoich sił we władzy wykonawczej”, - podsumowała Hanna Herman.

tell a friend :: comments 0


Przemyt słoniny

Posted by admin on 2007-12-25 15:16:07 CET

W punkcie celnym Krakowiec udaremniono próbę przemytu 1,8 słoniny

Podczas odprawy celnej samochodu Mercedes, którego kierowcą był obywatel Ukrainy, celnicy ujawnili słoninę w bagażniku.

Mężczyzna sprowadzał tę produkcję na Ukrainę bez wymaganej deklaracji.

tell a friend :: comments 0


Pracownicy Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego przekazali ukraińskim muzeom skonfiskowane kosztowności

Posted by admin on 2007-12-25 15:14:32 CET

Z okazji obchodów dnia pracowników zakładów archiwalnych na międzynarodowym przejściu granicznym Rawa Ruska pracownicy Zachodniej Celni Regionalnej przekazali ukraińskim muzeom kosztowności, posiadające wartość historyczną i kulturową.

Muzeum Historycznych Kosztowności Ukrainy w Kijowie uzyskało komplet sztućców, 42 elem., próba srebra 800 - Austria, Wiedeń, koniec XIX - pocz. XX wieku,.

Dla muzeum historycznego Ukrainy we Lwowie celnicy przekazali dwie ikony końca XVIII - pocz. XIX wieku oraz czteroczęściowy poliptyk, przedstawiający 16 głównych świąt prawosławnych. Sukienkę wykonano na początku XIX wieku. Również Centralnemu Archiwum Państwowemu we Lwowie przekazano 40 stron różnych dokumentów (które są datowane, zaczynając od 1012 i kończąc na 1854 roku).

Wszystkie te przedmioty zostały skonfiskowane po udaremnieniu próby ich przemytu za granicę.

tell a friend :: comments 0


Jewhen Czerwonenko przewodniczącym Agencji Narodowej ds. EURO 2012 na Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-25 15:12:40 CET

Gabinet Ministrów Ukrainy powołał na stanowisko przewodniczącego Agencji Narodowej ds. Przygotowania i Przeprowadzenia na Ukrainie Finałów Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012, przewodniczącego zaporoskiej obwodowej administracji państwowej Jewhena Czerwonenkę.

Oprócz tego, wczoraj na przewodniczącego Państwowej Administracji Podatkowej Ukrainy wybrano posła parlamentu, członka Bloku Julii Tymoszenko Serhija Buriaka, na kierownika Państwowej Służby Celnej Ukrainy - Wałerija Choroszkowskiego, na prezesa zarządu kompanii „Naftogaz Ukrainy” - Ołeha Dubynę.

tell a friend :: comments 0


Monday, December 24 2007

Do kolejek na granicy polsko-ukraińskiej przyczyniają się kierowcy, pragnący uniknąć odprawy celnej, - SBU

Posted by admin on 2007-12-24 19:40:13 CET

W związku ze skoordynowanym działaniem organów policji oraz innych organów kontroli, mającej na celu zwalczenie przemytu oraz zgodnie z wymogami dokonania opłat celnych do budżetu państwowego obok szeregu punktów celnych na granicy polsko-ukraińskiej zgromadziła się duża liczba pojazdów, które nie podążają do przodu w kolejce, lecz znajdują się poza nią

Obywatele, wracający z Polski na Ukrainę informują, że na przejściu granicznym Korczowa - Krakowiec stoi ok. 400 ciężarówek, w pobliżu przejścia Medyka - Szeginie - 150 ciężarówek. Oprócz tego, znaczna liczba samochodów ciężarowych zgromadziła się na parkingach niedaleko granicy.

Państwowa Służba Graniczna Ukrainy oraz Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podkreślają, iż różnego rodzaju przedsięwzięcia, realizowane na granicy państwowej, są skierowane na zapewnienie legalnego przekroczenia granicy oraz dokonanie przewidzianych w ustawodawstwie Ukrainy opłat celnych.

Organy policji oraz inne organy, sprawujące kontrolę, wciąż sprawdzają pojazdy na posiadanie niezbędnych dokumentów, wymaganych przez Ustawodawstwo Ukrainy.

W związku z tym pragniemy poinformować przewoźników oraz przedsiębiorców, że nie warto czekać ewentualnego uchylenia się od dokonania opłat celnych. Polecamy nie powodować sztucznych kolejek i korków w pobliżu przejść granicznych, lecz dokonać odpowiednich opłat oraz nadal swobodnie prowadzić swoją działalność na legalnych zasadach.

tell a friend :: comments 0


BOHATYRIOWA SEKRETARZEM RADY BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO I OBRONY UKRAINY

Posted by admin on 2007-12-24 19:38:37 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wydał Rozporządzenie, zgodnie z którym powołał Rajisę Bohatyriową na stanowisko Sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy

Rajisa Bohatyriowa jest posłanką Rady Najwyższej Ukrainy, członkiem Partii Regionów

tell a friend :: comments 0


Polak usiłował przemycić 7500 hrywien oraz 9560 euro

Posted by admin on 2007-12-24 19:37:24 CET

Przez punkt celny Rawa Ruska - Hrebenne wracał do domu samochodem Mitsubishi obywatel Rzeczypospolitej Polskiej. W deklaracji celnej zaznaczył, że ma tylko 700 złotych oraz 150 euro, które przedstawił do kontroli

Po zatwierdzeniu deklaracji celnej w torbie podróżującego pracownicy celni ujawnili nie zadeklarowanych 9560 euro oraz 7500 hrywien. Sporządzono protokół o naruszeniu przepisów celnych, walutę skonfiskowano.

tell a friend :: comments 0


W biurze mera Lwowa zostało zapalone Betlejemskie światło pokoju

Posted by admin on 2007-12-24 19:35:42 CET

Lwowscy płastuni uroczyście przekazali merowi Lwowa Andrijowi Sadowemu Betlejemskie światło pokoju. „Przekazanie do Lwowa Betlejemskiego światła - to dobra tradycja. Jest ono symbolem początku świąt. Przez cały okres świąt Bożego Narodzenia światło, przekazane przez płastunów, pozostanie w moim biurze. Pracownicy Departamentu ds. Polityki Humanitarnej przynieśli świece, aby rozpowszechnić go po wszystkich biurach Urzędu Miejskiego”, - zaznaczył podczas briefingu mer Lwowa.


Jak wynika ze słów naczelnika lwowskiego oddziału Płastu we Lwowie Jurija Hwozdowycza, płastuni już przekazali Betlejemskie światło pokoju do Mołdawii, trwają również negocjacje w sprawie jego przekazania także do Rosji.

Na Ukrainę po raz pierwszy Światło trafiło jeszcze w 1992 roku, kiedy zostało przekazane na przejściu granicznym. Odtąd na granicy polsko-ukraińskiej w punkcie Rawa Ruska - Hrebenne przedstawiciele Związku Harcerstwa Polskiego przekazują Betlejemskie Światło Pokoju naczelnictwu Płastu. Następnie, stojąc razem w tradycyjnym kole, płastuni i harcerze kolędują.


tell a friend :: comments 0


Juszczenko odwołał z zajmowanego stanowiska kierownika Urzędu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Lwowskim

Posted by admin on 2007-12-24 19:33:14 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podpisał Rozporządzenie o odwołaniu Serhija Ratijewa ze stanowiska kierownika Urzędu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Lwowskim

Jednocześnie Prezydent powołał Serhija Ratijewa na stanowisko kierownika Urzędu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Ługańskim.

tell a friend :: comments 0


Lwów - to drugie miejsce na Ukrainie, jeśli chodzi o cenę ziemi

Posted by admin on 2007-12-24 19:31:48 CET

W tym roku od sprzedaży piętnastu działek ziemi do budżetu Lwowa wpłynęło 43 522 tys. hrywien. W tym najdroższe było prawo dzierżawy przy ul. Fedorowa, gdzie planowana jest budowa hotelu. Cena metra kwadratowego działki gruntowej stanowi 9 tys. hrywien

Na ogół, cena ziemi we Lwowie stanowi 2 tys. hrywien za metr kwadratowy,- dodał Mychajło Bokało. - Jest to mniej więcej drugie miejsce po Kijowie, tylko czas od czasu wyprzedza nas Odessa. Cena ziemi każdego roku rośnie dwukrotnie”.

Mychajło Bokało także poinformował, że w 2007 roku w Urzędzie Rady Miejskiej ds. Resursów Przyrodniczych i Regulowania Kwestii Ziemi rozpatrzono ok. 4 tysięcy podań, złożonych przez osoby fizyczne i prawne w celu zawarcia umów, dotyczących użytkowania ziemi. Na posiedzenie Lwowskiej Rady Miejskiej przygotowano ponad 760 umów. Także 693 działek gruntowych przeznaczono w dzierżawę, 690 zostało prywatyzowanych pod zagospodarowanie indywidualne oraz 28 - pod ogrodnictwo. 50 działek gruntowych oddano w użytkowanie przedsiębiorstwom komunalnym.

tell a friend :: comments 0


Demer czyli wspomnienia o tych, co odeszli

Posted by admin on 2007-12-24 14:49:10 CET

Już przed świętami Bożego Narodzenia osaczają ją wspomnienia. Zawsze zaprasza gości na Wigilię, bo nie chce być w tym dniu sama. Stara się nie myśleć o tych, co odeszli, ale gdy bierze do ręki opłatek, mówi: pomyślmy o bliskich, których już z nami nie ma. Pani Mirosława Danecka-Kalicka, opowiada Barbarze Szczepule o swoim długim i niełatwym życiu.


Jest rok 1983. Córka z mężem przyjeżdża z Krosna do Sopotu na święta, więc ona krząta się, gotuje barszcz, do tego pampuszki, czyli pieczone pierożki z drożdżowego ciasta, takie, jakie robiła jej matka, babka i prababka, właściwie ma je już gotowe, zamrożone. Kisiel z mleczkiem migdałowym i kutia oczywiście być musi, nie z ryżem, ale prawdziwa, z pszenicą, bo Nika po prostu przepada za kutią. Bakalie przygotowane, nastała się w kolejkach, ale skoro córka przyjechała, wszystko musi być takie, jak w jej dzieciństwie, takie, jak lubi.
Mąż jeszcze słaby po naświetlaniach, po chemii, ale cieszy się, że Nika jest z nimi, nagadać się nie mogą.
– Wszystko będzie dobrze tatusiu, pociesza go, przymila się, obejmuje, całuje, nie choruj już, prosi, jakby to od niego zależało. Ładnie wygląda ta nasza córeczka – cieszą się oboje, tak bardzo kochają swoją jedynaczkę. Mieszka daleko, aż w Krośnie, no, ale dobrze, że przyjechała na parę dni. Wieszają razem ozdoby na choince, Mirka wsuwa sianko pod obrus, Nika rozkłada sztućce.
- A opowiadałam ci Nikusu – mówi do córki Mirka otrzepując ręce z mąki – jakie to wspaniałe Święta u dziadziusia Oktawiana na Ukrainie bywały?
- Znacie? No to posłuchajcie! - śmieje się mąż, a ona opowiada po raz kolejny o stosach ubitych z okazji świąt kur i indyków, o biednych prosiętach przerobionych na szynki, o spiżarniach wypełnionych ciastami rozmaitymi, bo do stołu we dworze dziadziusia Oktawiana Szostakowskiego siadało kilkadziesiąt osób. O saniach, którymi jechało się do kościoła, a mróz był trzaskający, dochodził nieraz do czterdziestu stopni, więc wszyscy mieli filcowe walonki na nogach, przykryci byli baranicami, a dzieciom głowy owijano baszłykami z wielbłądziej sierści. Mama, piękna i elegancka w szykownym futrze i tata, Roman Szostakowski, dziedzic fortuny. A przede wszystkim dziadkowie: Oktawian i Julia. Babunia Julcia była trzecią żoną Oktawiana. Pierwsza, Aniela dała mu syna Romana i dwie córki, druga, hrabina Mieleszko-Mieleszkiewicz, zwana Lulą, okropnie nieszczęśliwa była, kilkanaście lat leżała spraliżowana i cztery Horpyny zmieniały się przy niej co kilka godzin. Woził ją dziadunio po całej Europie, do najlepszych lekarzy. Bezradnie rozkładali ręce. Ale umysł Lula miała jasny, Oktawian wszystko z nią konsultował, omawiał, bardzo ją kochał.
- A opowiadałam, jak ją poznał? – pyta Mirka córkę, męża i zięcia, którzy wiedzą, że mama lubi tę historię opowiadać, więc zachęcają, żeby mówiła. Skandal z Lulą wstrząsnął całym milieu, całą okolicą, hen po sam Kijów. Wydano ją za mąż, gdy miała lat siedemnaście za dobiegającego sześćdziesiątki hrabiego, który czas głównie spędzał w Paryżu. Dobra miał wielkie, pałac ogromny, jak Wilanów niemal. - A dziedzica jak nie było, tak nie ma, zamartwiała się rodzina. W noc poślubną hrabia nie pojawił się jednak w sypialni Luli. O następcy tronu chyba jednak pomyślał, bo przysłał młodego i przystojnego Kozaka. Kozak uśmiecha się, pierś umięśnioną wypina i pyta zalotnie, czy czegoś jaśnie pani hrabinie nie trzeba, nie dziękuję, mówi zdumiona nieco Lula. Noc spędza sama, następne także, mąż mieszka w drugim skrzydle pałacu, jej tam wchodzić nie wolno, spotykają się podczas obiadów, kolacji, czasem spacerują po parku - i tyle. Luli to nie przeszkadza, bo nikt jej nie powiedział, co robią małżonkowie w nocy. Ale któregoś wieczora zrywa się burza, ach te ukraińskie burze, gwałtowne były i dzikie, wiatr przewraca lampę, firanka zajmuje się ogniem, po chwili pokój płonie jak pochodnia. Przerażona młoda hrabina biegnie boso, w samej koszulce tylko, przez ciemny pałac szukać ratunku w ramionach męża. Wpada do jego sypialni, widzi starego człowieka bez sztucznej szczęki, bez peruki, wokół niego pląsają młodzi, roznegliżowani Kozacy. Pada zemdlona.
Unieważnianie małżeństwa w Rzymie trwało kilka lat. Gdy już je otrzymała, miała lat dwadzieścia osiem i zszarganą opinię. Przechadzała się pewnego dnia po parku przed dworkiem, który na otarcie łez podarował jej ten łobuz hrabia, i wtedy, w liliowej sukni, stosownej rozwódkom i wdowom, zobaczył ją Oktawian, już zaawansowany w latach, ale całkiem do rzeczy. Dobrze, że był wdowcem, bo Lula, choć jej małżeństwo nie zostało skonsumowane, jako rozwódka nie mogłaby wyjść za mąż za kawalera. Jak on ją kochał! Specjalnie dla Luli sprowadził z Paryża nowe meble. Hebanowe, macicą perłową wykładane.
Którejś zimy wracał dziadunio przez pola saniami do dworu i nagle mówi do córki: - Stefa, słyszysz, marsz żałobny Chopina gdzieś grają. - Jezus Maria, co tatuś opowiada, przecież tu na kilka wiorst wokoło żadnych zabudowań nie ma. Może to wiatr tak szumi?
- Grają Stefa, grają.
Podjeżdżają pod pałac, a klucznica i lokaj już biegną i krzyczą, że pani hrabina nie żyje.
Babcia Julcia, trzecia żona Oktawiana miała sześćdziesiąt lat, gdy się pobrali. I także dziewicą była.
*

Mirka z rodzicami oraz starszym rodzeństwem, Basią i Jarosławem mieszkali nieopodal dziadunia, w Owsiannikach nad rzeką Roś. Ojciec tam na dzierżawie siedział. Gdy po rewolucji świat się zatrząsł w posadach, musiał uciekać, natomiast żona z dziećmi, zabrała fortepian, biżuterię, trochę złotych rubli, konie, kilka krów oraz świnek i przeniosła się do pobliskiego miasteczka Pohrebyszcze, by przeczekać. Co przeczekać? Nikt nie wiedział. Wynajęła piętro willi i patrzyła jak przez wielki kraj przewalała się dziejowa zawierucha. Ukraińcy poważali dziedzica Szostakowskiego i jego rodzinę, więc choć ziemię zabrali, meble ze dworu podzielili między siebie, to do nich osobiście pretensji nie mieli. Ale katastrofa goniła katastrofę: najpierw kucharz zmarł na tyfus, potem służąca została zgwałcona i zmarła przy porodzie, a na koniec lokaja wzięto do wojska. Kolejna władza zarekwirowała konie, potem krowy, na koniec tylko jedna Krasula im została.
Mirka pamięta tamte czasy jak przez mgłę. Urodziła się w 1913, więc w 1918, czy 1919 roku coś niecoś już rozumiała. Przypomina sobie Rosjanina-nauczyciela z vis á vis i jego córki: Nataszę, Maszę, Luboczkę i Aniutkę z którymi się bawiła, a także Żydówkę, która mieszkała obok z dwójką malutkich dzieci. Codziennie przychodziła do mamy po mleko.
A przede wszystkim zapamiętała pogrom. Mama zabroniła dzieciom podchodzić do okien, ale i tak słyszały najpierw strzały, potem rozdzierające krzyki. Jakaś banda złych ludzi wpadła do miasteczka, rabowała i zabijała, opowiadała Mirce przejęta, starsza od niej o osiem lat, Basia.
Potem wszystko ucichło. I nie była to dobra cisza. Przez szparę w zasłonie wyjrzały na ulicę. Jeden za drugim jechały wozy. Na wozach leżały trupy. Duże, małe, mężczyźni, kobiety i dzieci. Tu sterczała ręka, tam noga, ówdzie głowa.
Także ich sąsiadkę i jej dzieci zabito, a potem jeden z Ukraińców przyszedł do mamy i powiedział: - Ty dawała za darmo mleko tej Żydówce, a ona pod łóżkiem miała dwa garnki złota! Ej głupia ty, głupia. Innej Żydówce udało się uratować, bo wpadła do nich do kuchni, zawiązała głowę chustką na ukraińską modłę, przepasała się fartuchem, chlusnęła wodą na podłogę i dalejże szorować. Zmyliła prześladowców, bo wszyscy wiedzieli, że Żydówka nie może sprzątać u goja.
Wiosnę 1920 roku Mirka pamięta już całkiem dobrze. Gdy wjechało do Pohrebyszcz polskie wojsko, płakali ze szczęścia. Wszystkie kwiaty z okolicy poszły na bukiety dla żołnierzy.
*

Po wojnie miało już być dobrze, ale nie było. Rodzice się rozwiedli. Mama nigdy ojca nie kochała, zawsze bardziej interesowała ją muzyka, niż mąż i dzieci, żeby nie wiem co się działo, wojna, rewolucja, burza z piorunami, grała na fortepianie po sześć godzin dziennie. Wydano ją za mąż wbrew woli, teraz postanowiła zacząć inne życie. Tata wziął Jarka, mama – Basię, a Mirka została bez przydziału. Mama spojrzała na nią, jakby dziwiąc się jej obecności i zapytała: - Z kim chcesz zostać, z mamusią, czy z tatusiem? Osiemdziesiąt lat minęło, a pani Mirka słyszy to pytanie wyraźnie. Wkręca się jej w głowę, przebija mózg, rozsadza go, świdruje. Z kim chcesz zostać? Z kim chcesz zostać?
- Z mamusią i tatusiem – płacze, ale już wie, że przegrała, wysyłają ją do szkoły pod Kowlem prowadzonej przez Niepokalanki. Rodzice osiadają w Warszawie, każde osobno, ma się rozumieć, a Mirka na święta i na wakacje jeździ nie do nich, a do krewnych, dalszych i bliższych. Najczęściej do brata babci Uziębłowej, wuja Olesia Zapolio-Zapolskiego, do majątku Różyszcze. Żoną wuja Olesia była baronówna Kira de domo von Meck, z bajecznie bogatej rodziny z Odessy, wyklęta przez swoich rodziców za mezalians. Mirka słyszała jak Kira żaliła się którejś ciotce: - Już trzeci rok chodzę w tym samym futrze. Wuja nie stać było na nowe futro dla żony, ale Mirkę na święta i wakacje przyjmował. *
Jest rok 1940. Mirka wychodzi za mąż za Bolesława Daneckiego. Wkrótce rodzi się Bożenka. Co za szczęście, jest taka milutka, taka śliczna! Mirka, cierpiała z powodu braku miłości matki, chce otoczyć małą uczuciem jak kokonem.
Bożenka, moja Bożenka.
Po ośmiu miesiącach Bożenka umiera na chorobę zakaźną, nawet nie wiadomo dokładnie, jaką.
Dlaczego inne dzieci żyją, a moja Bożenka nie? Dlaczego Bóg na to pozwala?
I wtedy przypomniała sobie tę wróżbę. Miała dziewiętnaście lat, spędzała wakacje pod Warszawą, w majątku wujostwa. Przebywała tam też pani Gebethner, tak, z rodziny tych wydawców. Poszły na spacer w pole. – Daj rękę, powróżę ci – przyjrzała się dłoni Mirki.
- Będziesz miała troje, nie - dwoje dzieci…
- Dwoje mi wystarczy – uśmiechnęła się Mirka.
- Jedno umrze, a drugie… – zacisnęła rękę Mirki w pięść i powiedziała szybko: - To tylko głupstwa.
*

Jest rok 1943. Święta Bożego Narodzenia w Kraśniku. Do Wigilii siadają we trójkę, z Tadeuszem, który się u nich ukrywał. Piją kawę, jedzą makowiec. Nagle szklanka Mirki z hukiem rozpada się na pół. Rano przychodzi depesza od Basi: Ojciec nie żyje.
*
- Co ja za smutne historie wam opowiadam – zżyma się sama na siebie Mirka i sieka bakalie uderzając szybko nożem z deskę. - Pomówmy o czymś wesołym. - Kto mi pomoże kroić te bakalie do kutii?
Nika wychodzi z ojcem do drugiego pokoju, a zięć mówi szeptem:
- Nikusi zostało jeszcze tylko parę dni życia. Nowotwór. Proszę nic nie mówić, ona nie wie, co jej jest.
- Mamo, pierwsza gwiazdka, siadamy do wieczerzy – woła Nika z drugiego pokoju. – Gdzie opłatek? Tatusiowi życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia…
Nika umiera po paru dniach, 3 stycznia 1984 roku. Ma lat czterdzieści.
*

„Gorzkie łzy padają z oczu bolesnych Demeter na ziemię. Polami idzie dniem i nocą, nie znajdując snu ni wytchnienia, bezradosna bogini w zgrzebnej szacie i szuka swojej utraconej córki. A gdzie przejdzie smutna Matka, tam zieleń blednie i żółknie i usycha kwiat i kłos pszeniczny czernieje, łamią się i kruszą łodygi, dotąd napęczniałe zielonym sokiem, a szarość, żar i pustka unoszą się nad ziemią. Bo ziemia, czując ból Matki i jej tęsknotę za ukochaną córką, z żalu płacze…”. (Demeter i Kora – Mity Greckie, Wanda Markowska)
*

Mirce śni się córka. Swoimi pięknymi dłońmi wyjmuje z pieca żarzące się węgle.
- Córeczko, co robisz? – krzyczy.
- Wygaszam ognisko domowe.
Bolesław Danecki zmarł osiem miesięcy po śmierci córki.

Barbara Szczepuła - POLSKA Dziennik Bałtycki

tell a friend :: comments 0


Powstanie Akademia Polsko-Ukraińska

Posted by admin on 2007-12-24 14:46:38 CET

Prezydent RP skierował do Sejmu projekt ustawy powołującej Akademię Polsko-Ukraińską. Powstanie szóstej publicznej uczelni w Lublinie jest bliższe niż kiedykolwiek wcześniej


Tworzy się z dniem 1 lipca 2008 r. uczelnię publiczną pod nazwą Akademia Polsko - Ukraińska w Lublinie, zwaną dalej "Akademią". - to pierwszy artykuł prezydenckiego projektu ustawy. W piątek prezydent Lech Kaczyński skierował go do Sejmu. Kiedy będą głosować nad nim posłowie, jeszcze nie wiadomo. Nowa wyższa uczelnia ma prowadzić studia oraz badania naukowe ze szczególnym uwzględnieniem stosunków Polski z Ukrainą oraz innymi państwami na wschodzie. W praktyce, efektem ustawy jest przekształcenie w szkołę wyższą Europejskigo Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów. Ta placówka powołana przed siedmiu laty przez UMCS, KUL i trzy uczelnie ukraińskie nie ma osobowości prawnej, co w przeszłości często powodowało jej kłopoty finansowe. Mimo tego do tej pory kolegium ukończyło, broniąc swoich rozpraw doktorskich na lubelskich uczelniach, 72 słuchaczy, w większości z Ukrainy.
[...]

Więcej informacji w serwisie gazeta.pl

tell a friend :: comments 0


Komunikat MSZ: Minister Spraw Zagranicznych R. Sikorski składa gratulacje ministrowi spraw zagranicznych Ukrainy Wołodymyrowi Ohryzko i potwierdza termin swojej wizyty

Posted by admin on 2007-12-24 14:44:36 CET

W dniu 24 grudnia 2007 r. odbyła się rozmowa telefoniczna Ministra SZ RP, Pana Radosława Sikorskiego, z Ministrem SZ Ukrainy, Panem Wołodymyrem Ohryzko. Minister R. Sikorski złożył gratulacje z okazji mianowania Pana W. Ohryzko na stanowisko ministra spraw zagranicznych Ukrainy i potwierdził 17 stycznia br. jako termin swojej wizyty oficjalnej na Ukrainie.




Piotr Paszkowski
Rzecznik Prasowy MSZ


tell a friend :: comments 0


Spotkanie przy wigilijnym stole

Posted by admin on 2007-12-24 14:42:40 CET

Barszczem z uszkami, pierogami z grzybami oraz gołąbkami uczniowie z VIII Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie ugościli swoich rówieśników z Ukrainy. Tradycyjna polska wigilia - z opłatkiem i kolędami - zakończyła ich pobyt w Polsce.

Uczniowie ze szkoły w Białej Cerkwi na Ukrainie przyjechali do Rzeszowa w ramach projektu "Razem - wymiana młodzieży". Rzeszowskie liceum uczestniczy w nim po raz drugi. Młodzi Ukraińcy zwiedzili Rzeszów, byli również w Teatrze Starym w Krakowie. Uczniowie z VIII LO przygotowali specjalnie dla gości spektakl "Opowieść wigilijna". - Przedstawienie było piękne, a dekoracje zapierały dech w piersiach. Jesteśmy bardzo zadowolenie i szczęśliwi z pobytu u was - mówi Swietłana, nauczycielka i opiekunka młodzieży z Ukrainy.

14-osobową grupę przez pięć dni gościli w swoich domach rzeszowscy licealiści. Przyjazd uczniów z Ukrainy i wizytę rzeszowian w Białej Cerkwi udało się zrealizować dzięki Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI.


Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

tell a friend :: comments 0


Janukowycz obawia się represji politycznych

Posted by admin on 2007-12-24 14:41:38 CET

W całej Ukrainie można zaobserwować prowadzenie politycznej lustracji. Na różnych szczeblach władzy zwalnia się urzędników powiązanych z Partią Regionów Ukrainy - zaalarmował w wywiadzie dla telewizji "Rosja" były premier i lider opozycji Wiktor Janukowycz.

Opozycja zapowiada, że jeżeli w najbliższym czasie "pomarańczowi" nie zaprzestaną represji politycznych, to rozpocznie ona na szeroką skalę akcje protestacyjne wymierzone przeciwko bezprawiu władzy. Janukowycz, który już sformował rząd opozycyjny, zapewnił, że jego ugrupowanie będzie kontrolować każde posunięcie koalicji rządzącej i proponować alternatywne rozwiązania dla polityczno-gospodarczych problemów w kraju. - Będziemy tworzyć szeroki ruch opozycyjny nie tylko w parlamencie. Jeżeli koalicja będzie pracować efektywnie, to nasza reakcja będzie odpowiednia. W sytuacji destrukcyjnej będzie ona ostra i zdecydowana - podkreślił w wywiadzie dla telewizji "Rosja" lider ukraińskiej opozycji.
Obawy byłego premiera Ukrainy, że w państwie rozpocznie się proces lustracji, są przedwczesne, gdyż na Ukrainie nikt o tym poważnie nie mówi. Dawne KGB, a obecnie SBU, to struktura siłowa, która tak samo jak MSW Ukrainy funkcjonuje według wzorców sowieckich. Po ostatnich wyborach w kraju odbywa się tylko kolejna rotacja klanów finansowo-oligarchicznych z komunistycznym rodowodem.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


24 грудня в історії

Posted by admin on 2007-12-24 14:39:43 CET

• 1917 — Проведено за вказівкою з Москви Загальноукраїнський
"більшовицький" з'їзд Рад у Харкові. Проголошення маріонеткової, так званої Української Радянської республіки УНР. Далекоглядно заготований проект з назвою, що в абревіатурі ідентична назві Української Народної Республіки використано під час мирних переговорів 1918 року у м. Берестя.

• 1979 — СРСР почав окупацію Афганістану...

• 1982 — Дослідний зразок найбільшого серійного вантажного літака у світі Ан-124 «Руслан» здійснив перший політ.

tell a friend :: comments 0


23 грудня 2007 р.Б. відбулася всеукраїнська акція "Дзвони пам’яті" присвячена до 75 річниці Лицарської смерті Героїв Української Нації Василя Біласа та Дмитра Данилишина.

Posted by admin on 2007-12-24 14:38:31 CET

В ході акції була проведена пропагандивна робота серед громад та священицтва на теренах Київщини, Тернопільщини, Січеславщини, Львівщини, Житомирщини. Також у згаданих областях в багатьох українських церквах відбулися служіння на честь Лицарського Чину Героїв.

tell a friend :: comments 0


Polacy obchodzą Święta na Syberii

Posted by admin on 2007-12-24 14:36:15 CET



Polacy mieszkający na Syberii starają się święta Bożego Narodzenia obchodzić zgodnie z tradycjami narodowymi.

Sergiusz Fiel, prezes polskiego stowarzyszenia „Latarnik" działającego w obwodzie tiumeńskim, podkreśla, że dla tamtejszych Polaków święta są okazją do spotkań rodzin rozrzuconych po różnych regionach Rosji.

W rozmowie z Polskim Radiem Sergiusz Fiel zaznaczył też, że dla Polakow mieszkających na Syberii ważnym elementem tradycji świątecznej jest oczywiście wieczerza wigilijna. Jak dodał, na stołach są dania postne, a ich liczba powinna być nieparzysta. Jedno nakrycie zawsze pozostawia się dla niespodziewanego gościa.

W Tiumeniu po pasterce Polacy spotykają się w swoim gronie. Starsi ludzie dzielą się z młodymi swoimi wspomnieniami związanymi z obchodami świąt Bożego Narodzenia.

tell a friend :: comments 0


We Lwowie zamierzają zbudować pięć hoteli oraz trzy podziemne parkingi

Posted by admin on 2007-12-24 13:01:58 CET

W 2008 roku Lwowska Rada Miejska zamierza sprzedać prawo dzierżawy na pięć działek pod budowę we Lwowie hoteli oraz trzy - pod parkingi do EURO 2012.

Przetarg na sprzedaż prawa dzierżawy działek pod hotele Rada Miejska zamierza ogłosić już pod koniec stycznia - na początku lutego. Sprawa dotyczy następujących działek: przy ul. Sułymy- Spokojnej, Stryjskiej-Zaryckich, - Alei Lipowej - Stusa. Staryckiego oraz Szczyreckiej. Według Mychajła Bokała, cena na wspomniane działki zostanie zatwierdzona na posiedzeniu Lwowskiej Rady Miejskiej.
Co dotyczy podziemnych parkingów, już pojawiło się zainteresowanie inwestorów tymi działkami, „Jednak sprawa się przewleka z powodu tego, że Lwów - to pierwsze miasto na Ukrainie, które proponuje podobne działki na konkurs oraz opracowuje odpowiednią dokumentację”, powiedział Mychajło Bokała.

tell a friend :: comments 0


Przedstawiciele mniejszości narodowych na Ukrainie będą mogli zdawać maturę w języku ojczystym

Posted by admin on 2007-12-24 12:57:57 CET

rzedstawiciele mniejszości narodowych na Ukrainie, zaczynając od tego roku akademickiego, będą mogli zdawać maturę w języku ojczystym.

"Jednocześnie pojawia się problem, gdyż ten system ocen został ułożony w celu dostania się młodzieży na studia wyższe uczelni ukraińskich”, powiedziała Łarysa Serediak dyrektor Lwowskiego Centrum Regionalnego Badań Jakości Edukacji.

„W obwodzie lwowskim już są takie osoby, które się wpisały na specjalną listę, aby zdawać maturę w języku rosyjskim albo polskim”, - dodała L. Serediak.

Odpowiednio do rozporządzenia Ministerstwa Oświaty i Nauki Ukrainy z dnia 13 lipca 2007 roku dostanie się na studia wyższe w 2008 roku jest możliwe tylko drogą udziału w niezależnej ocenie zewnętrznej.
Jej wyniki, potwierdzone przez Ukraińskie Centrum Badania Jakości Edukacji są uwzględniane przy egzaminach wstępnych na uczelniach wyższych.

tell a friend :: comments 0


Президент України поклав квіти до пам’ятника В’ячеславові Чорноволу

Posted by admin on 2007-12-24 12:54:10 CET



Президент України Віктор Ющенко сьогодні зранку взяв участь у церемонії покладання квітів до пам’ятника видатному національному діячеві В’ячеславу Чорноволу в Києві.





Участь у заході також взяли дружина В. Чорновола пані Атена Пашко, Прем’єр-міністр України Юлія Тимошенко, перший віце-прем'єр-міністр Олександр Турчинов, віце-прем`єр-міністр Іван Васюник, міністр закордонних справ Володимир Огризко, міністр оборони України Юрій Єхануров, міністр внутрішніх справ України Юрій Луценко, інші урядовці, народні депутати, представники київської міської влади.

Цими днями в Україні відзначають 70-річчя від дня народження В.Чорновола.

В’ячеслав Чорновіл народився 24 грудня 1937 року.



tell a friend :: comments 0


Juszczenko złożył kwiaty pod pomnikiem Czornowiła

Posted by admin on 2007-12-24 12:49:20 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wziął udział w ceremonii złożenia kwiatów pod pomnikiem wybitnego działacza narodowego Wiaczesława Czornowiła w Kijowie

W uroczystościach uczestniczyli także: małżonka W. Czornowiła Atena Paszko, premier Ukrainy Julia Tymoszenko, pierwszy wicepremier Ołeksandr Turczynow, wicepremier Iwan Wasiunyk, minister spraw zagranicznych Wołodymyr Ohryzko, minister obrony Ukrainy Jurij Jechanurow, minister spraw wewnętrznych Ukrainy Witalij Łucenko, inni urzędnicy, posłowie parlamentu, przedstawicieli władz miejskich Kijowa.

Obecnie na Ukrainie trwają obchody 70 rocznicy urodzin W. Czornowiła. Urodził się on 24 grudnia 1937 roku.

tell a friend :: comments 0


Na granicy ukraińsko-polskiej kolejek już nie ma

Posted by admin on 2007-12-24 12:47:59 CET

„Kolejek na granicy ukraińsko-polskiej już nie ma. Sytuacja się ustabilizowała”, - powiedział dziś, kierownik służby prasowej Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego Roman Makar, który obecnie przebywa na przejściu granicznym Rawa Ruska - Hrebenne.


Przypomnimy, że w ubiegły weekend na granicy ukraińsko-polskiej oraz ukraińsko-węgierskiej odnotowano długie kolejki samochodowe. Kierowcy musieli stać na granicy po 30 godzin.

Korki można wytłumaczyć tym, że od niedawna obywatele Ukrainy, pragnący wyjechać do wspomnianych krajów, muszą posiadać wizy Schengen. Jak wynika z informacji, podanych przez odpowiednie polskie służby, podobna sytuacją może być związana również z obchodami świąt Bożego Narodzenia według tradycji łacińskiej.

tell a friend :: comments 0


Rosjanie budują "czołg przyszłości"

Posted by admin on 2007-12-24 12:41:28 CET

Rosyjska prasa opisuje problemy tamtejszej armii z produkcją nowego czołgu T-95, który ma w przyszłości stać się podstawą wyposażenia wojsk pancernych w tym kraju.


"Niezawisimaja Gazeta" przypomina, że w ubiegłym tygodniu wiceminister obrony Rosji Nikołaj Makarow wyznaczył 2009 rok jako datę wejścia nowego rodzaju uzbrojenia do użytku w armii.

Generał Makarow powiedział, że będzie to „czołg, zbudowany według całkiem nowej koncepcji. Maszyna będzie wyposażona w nowy napęd, system kierowania ogniem i nowe uzbrojenie. „Niezawisimaja Gazeta" podkreśla, że już na starcie mogą pojawić się problemy przy produkcji maszyny. Rosjanie muszą opracować nowoczesny silnik, nowy rodzaj działa oraz zaopatrzyć pojazd w elektronikę. Gazeta podkreśla, że już obecnie rosyjska broń sprzedawana za granicę zawiera dużą ilość importowanych elementów precyzyjnych.

„Eksperci podejrzewają , że legendarny T-95 będzie jedynie długo trwającą modernizacją czołgu T-90"-podsumowuje zapowiedzi ministerstwa obrony Rosji „Niezawisimaja Gazeta".



tell a friend :: comments 0


Miejska wigilia w Białymstoku

Posted by admin on 2007-12-24 08:10:25 CET

Kilkaset osób przyszło na miejską wigilię, zorganizowaną po raz pierwszy w Białymstoku. Potrzebujący otrzymali paczki świąteczne, katoliccy i prawosławni hierarchowie wystosowali przesłanie do mieszkańców. Kuchnia polowa wydawała postne posiłki.


Wigilia była częścią dorocznej akcji "Pierwsza gwiazdka", organizowanej przez miejscowe Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie "Droga". Współorganizatorem były władze Białegostoku.

Spotkanie miało miejsce na placu przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie od dwóch tygodni stoi żywa szopka "Drogi", z osiołkiem i owieczkami. Wszyscy, którzy tam w niedzielę przyszli, mogli podzielić się opłatkami, a także skosztować posiłków postnych z kuchni polowych, np. barszczu czy bigosu.Stowarzyszenie przygotowało kilka tysięcy paczek dla potrzebujących rodzin, którymi się opiekuje. Paczki rozdawano w miejscu organizacji wigilii, część już kilka dni wcześniej przekazano ośrodkom pomocy społecznej, za pośrednictwem których trafią do rodzin w potrzebie spoza Białegostoku.

Akcja "Pierwsza Gwiazdka" ma już ponad 10-letnią tradycję. Pieniądze na żywność i potrzebne rzeczy do paczek zbierane są (bo akcja jeszcze trwa) m.in. ze sprzedaży kilkudziesięciu tysięcy ozdób i drobiazgów związanych z Bożym Narodzeniem, przygotowanych przez wolontariuszy organizacji.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski złożył wszystkim życzenia i podkreślał, że to spotkanie z tymi osobami, którym na co dzień brakuje spotkania z drugim człowiekiem, a może nawet powszedniego chleba.

W przesłaniu do zebranych metropolita białostocki abp Edward Ozorowski powiedział, że radość Bożego Narodzenia skierowana jest do wszystkich, także tych, którzy są chorzy lub w niedostatku materialnym.

Prawosławny biskup białostocko-gdański Jakub zwrócił uwagę, że ciągle są potrzebujący pomocy. Podkreślił, że należy dziękować tym, którzy potrzebującym pomagają, w tym organizacjom, które w tych dniach starają się pamiętać o biednych.

tell a friend :: comments 0


Polskie tradycje podczas Świąt na Litwie

Posted by admin on 2007-12-24 08:08:45 CET

Na Litwie tradycja łamania się opłatkiem zachowała się nie tylko wśród Polaków, ale także wśród Litwinów i Ukraińców wyznania katolickiego. W tym roku opłatki pochodzą przede wszystkim z Polski. Znacznie mniej będzie opłatków wyrabianych na miejscu.


Ostatnie badania opinii publicznej wykazały, że stare tradycje wigilijne kultywuje większość Litwinów. 83 procent respondentów twierdzi, że podczas wigilijnej wieczerzy tradycyjnie spożywa 12 potraw; 58 procent - zgodnie z litewskim zwyczajem - pozostawia na stole pokarm dla dusz zmarłych. Na Pasterkę wybiera się 22 procent badanych.

Dla wielu mieszkańców Litwy Wigilia jest wieczorem czarów i wróżb. Najczęściej wróży się z siana wyjętego spod obrusa. Długie i proste źdźbło oznacza długie i szczęśliwe życie.

Najbardziej charakterystycznym daniem wieczerzy wigilijnej na Litwie są pieczone kulki drożdżowe, podawane w makowym mleku. Litewska nazwa wigilii - "kuczios" - pochodzi od kutii, czyli popularnej na Wschodzie potrawy z gotowanej pszenicy z makiem, miodem, orzechami i rodzynkami.

tell a friend :: comments 0


Sunday, December 23 2007

Polscy eksperci w ukraińskich kopalniach

Posted by admin on 2007-12-23 20:30:07 CET

Po Nowym Roku na Ukrainę pojadą pierwsi górniczy eksperci z Polski. Będą badać przyczyny ostatnich tragicznych wypadków w tamtejszych kopalniach - informuje "Dziennik Zachodni".

18 listopada w Doniecku, w kopalni im. Zasiadki, w wyniku wybuchu metanu zginęło 101 górników. 2 grudnia - kolejnych pięciu, a 66 osób zostało rannych. W międzyczasie gazem podtruło się tam 50 osób. Rząd Ukrainy postanowił szukać pomocy u najlepszych, czyli u Polaków.

- Wicepremier Waldemar Pawlak zlecił nam przygotowanie i koordynowanie misji ukraińskiej. Oprócz naszych specjalistów w pracach wezmą udział naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Śląskiej, Głównego Instytutu Górnictwa i Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, wyjaśnia Piotr Buchwald, szef Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Eksperci będą badać przyczyny wybuchów metanu w kopalni w Doniecku, a także zjawiska gazowe w innych zakładach. W ukraińskich kopalniach warunki są zbliżone do naszych. Eksploatacja prowadzona jest na niskich poziomach. Występują tam w stopniu maksymalnym wszystkie zagrożenia.

Misja ukraińska, na którą pieniądze obiecał przekazać premier Donald Tusk, będzie przypominać pracę komisji, która badała wypadek w Halembie, choć spektrum jej zainteresowań nie będzie aż tak szerokie.

tell a friend :: comments 0


Leszek Czarnecki kupuje bank na Białorusi

Posted by admin on 2007-12-23 14:59:57 CET

Holding należący do Leszka Czarneckiego w piątek podpisał umowę na zakup białoruskiego banku Sombelbank. Transakcja będzie sfinalizowana do 31 marca 2008 roku.


piątek wieczorem przedstawiciele Getin International podpisali umowę na zakup kolejnego banku na Wschodzie, tym razem Sombelbank na Białorusi. Wartość transakcji pozostaje tajemnicą. Sfinalizowana ma ona zostać do 31 marca 2008 r.. Na zakup 75 proc. udziałów banku zielone światło dał już Narodowy Bank Białorusi.

Władze Getin International nie obawiają się o sytuacji politycznej w kraju. - Potencjał rynku oraz sytuacja gospodarcza na Białorusi stwarzają korzystne warunki do rozwoju biznesu w tym kraju - zaznacza Bernard Afeltowicz, prezes Getin International.

- Oczywiście bierzemy pod uwagę sytuację polityczną na Białorusi - mówi Krzysztof Małecki z Getin Holding. - Niemniej jednak uważamy, że jest na tyle stabilna, że możemy i będziemy potrafili tam zainwestować.

Getin International nie wyklucza zakupu kolejnych firm z sektora bankowego na Białorusi.

Sombelbank z siedzibą w Mińsku ma siedem oddziałów na Białorusi. Świadczy usługi dla ponad 26 tysięcy klientów indywidualnych oraz kilkuset przedsiębiorstw. Getin chce na początku oferować za jego pośrednictwem kredyty gotówkowe i pożyczki. W przyszłości ma oferować również inne usługi, między innymi kredyty hipoteczne.

Holding prowadzi też zaawansowane rozmowy związane z nabyciem banku w Rosji. W tym kraju ma już spółkę leasingową Carcade.

Leszek Czarnecki coraz szerzej rozwija swoją działalność na Wschodzie Europy, a równocześnie prowadzi negocjacje z dużymi bankami na sprzedaż swojego finansowego imperium w Polsce - Getin Holding. Jednym z najpoważniejszych kupców jest hiszpańska La Caixa. Analitycy, z którymi rozmawialiśmy, przewidują, że Czarnecki za sprzedaż swoich udziałów w Getin Holding może otrzymać nawet 8,5 mld złotych.

tell a friend :: comments 0


Druhowie z ZHR zawieźli paczki na Ukrainę

Posted by admin on 2007-12-23 14:57:43 CET

Ma ich integrować z krajem oraz przypominać ojczystą kulturę i historię.

- Setki harcerek i harcerzy ZHR z całej Polski dziesiątkami autokarów zawiozły do wspólnot Polonii na Wschodzie tysiące paczek żywnościowych oraz świąteczne życzenia - mówi Marek Zalotyński z ZHR w Mielcu. - Wśród harcerzy było blisko 40 druhów z podkarpackich struktur ZHR.

Zebrane w społecznych zbiórkach produkty żywnościowe zawieziono do polskiej parafii w Kołomyi. Stamtąd odebrali je cierpiący niedostatek Polacy.

Ośmiu młodych mielczan za własne pieniądze zawiozło do Kołomyi dary zebrane głównie od parafian Św. Mateusza.

- Harcerze pomimo zimna i wizji trudnej podróży pojechali by osobiście złożyć życzenia - dodaje Zalotyński, podkreślając, że tak młodzi ludzie już rozumieją potrzeby bliźnich. Żyją w poszanowaniu narodowej tradycji.

Dawid i Piotr, harcerze Mieleckiej "Czternastki”, podkreślają, że wyprawa była ogromnym przeżyciem. - Szczególnie sobotnia wieczorna msza św. z kołomyjską Polonią. Ważna była także wędrówka po Przełęczy Tatarskiej, na której we wrześniu 1939 roku żołnierze Polscy żegnali się z Ojczyzną, udając się na emigrację.

Uderzyło ich otwarcie tamtejszych Polaków i fakt, że charakterystyczna śpiewna mowa została zachowana przez pokolenia.

Harcerze odwiedzili również m.in. Nadwórną, w której ostatnie lata kapłańskiej posługi wypełniał urodzony w 1895 r. w Rzochowie ks. Józef Smaczniak. W drodze powrotnej mielczanie odwiedzili także kilka innych miejsc związanych z historią Polski - Stanisławów, Jaremcze i Przełecz Tatarską.

tell a friend :: comments 0


Wycieńczeni Gruzini uratowani w Bieszczadach

Posted by admin on 2007-12-23 14:55:14 CET

Stan zdrowia dwóch Gruzinów, którzy nielegalnie przekroczyli polsko-ukraińską granicę w Bieszczadach, jest określany przez lekarzy jako stabilny.


Wczoraj skrajnie wyczerpanych i przemarzniętych mężczyzn znaleziono w rejonie Wołosatego. Przebywają w szpitalu w Ustrzykach Dolnych i ich życiu już nic nie grozi.

Policja została powiadomiona przez jednego z mieszkańców o dziwnym telefonie. Do zgłaszającego zadzwonił obcy mu mężczyzna i po rosyjsku opowiedział, że wraz z kolegą zabłądził w górach. Podał oznaczenie słupka granicznego, przy którym się znajdują i wyjaśnił, że nie mają siły iść dalej.

Policjanci przekazali informację do Straży Granicznej i GOPR-u. W podany rejon wysłano ratowników, którzy odnaleźli mężczyzn i tym samym uratowali ich życie.

tell a friend :: comments 0


900 tirów czeka na granicy na odprawę

Posted by admin on 2007-12-23 14:53:35 CET

Dziewiętnastokilometrowa kolejka samochodów ciężarowych przed przejściem granicznym w Dorohusku. Na odprawę czeka około 900 tirów.

To oznacza, że ostatni w kolejce granicę przekroczą za 28 godzin. Także około 30 godzin muszą czekać kierowcy samochodów ciężarowych na wyjazd w Koroszczynie.

Mniej, bo 10 godzin w Hrebennem. Według danych bialskiej Izby Celnej nie ma kolejek przy wjeździe tirów do Polski.

Samochody osobowe i autokary na wszystkich przejściach są odprawiane na bieżąco.

tell a friend :: comments 0


Uwzajemnienie: na ile to możliwe?

Posted by admin on 2007-12-23 14:41:55 CET

Jakiś czas temu byłem uczestnikiem seminarium, poświeconego tolerancji, które odbyło się w monasterze uniowskim na terenie obwodu lwowskiego. Przełożonym tego klasztoru był niegdyś brat metropolity Andrzeja Szeptyckiego ? Klemens Szeptycki.




Wadym Skuratiwśkyj


Zebrali się tam przedstawiciele tych narodowości, które przeszły piekło Drugiej wojny światowej, a właśnie ich potomkowie, żeby dojść między sobą do porozumienia. Zobaczyłem, jak nowa generacja ludzi porozumiewa się tym samym językiem. Rzeczywiście, w tym kierunku nawet nie potrzeba większych wysiłków, w tym też intelektualnych. Ci ludzie gotowi do tego, aby współdziałać w pozytywnym kierunku. Chodzi mi o Ukraińców, Polaków oraz Żydów.

Chociaż, szczerze mówiąc, myślę, że powodem ku temu jest to, że tam zgromadzili się młodzi ludzie, którzy dobrze opanowali retrospekcję tych wydarzeń. Oni są intelektualistami. Oni znają bardzo dobrą literaturę, poświęconą temu okresowi, i dla tego bez większych wysiłków komunikują się pomiędzy sobą.

Wspomniane przeze mnie narodowości tak pokłóciły się niegdyś, iż zdawało się, że nie ma wyjścia z tej sytuacji. A tak naprawdę wyjście jest. Trzeba wiedzieć o tym, co się kiedyś odbywało, wiedzieć o tym, iż odbywało się to w bardzo ciężkich okolicznościach. Ale z tego okresu trzeba wychodzić w kierunku jakiegoś podstawowego ludzkiego istnienia bez mitów, co ich nagromadzili Ukraińcy, Polacy i Żydzi. Mitów w trybie granicznego „nieuwzajemnienia".

Jest taki profesor z diaspory ukraińskiej - Żyła, który zaproponował pojęcie „uwzajemnienia". W dziwny sposób jego wcześniej nie spotkałem. Odwołując się do tego profesora, chcę powiedzieć, że ci młodzi ludzie, którzy wzięli udział w „seminarium tolerancji" w Uniowie, przebywali właśnie w trybie „uwzajemnienia".

Ze Lwowa, a właśnie z Uniowa, wróciłem do Kijowa. I zobaczyłem tych, i drugich, i trzecich w trybie granicznego „nieuwzajemnienia".

Weźmy dla przykładu pana Rabinowicza, który około pół roku temu sprzedał czasopismo „Stolicznyje nowosti" innej sile politycznej. To jest jego prawo. Ale teraz to czasopismo bez przestanku drukuje materiały, które kompromitują tak zwanych „banderowców". Przy tym te materiały od jednego numeru do drugiego faktycznie opierają się na radziecką propagandę z lat 50-70. ubiegłego stulecia, kiedy mówiono o żołnierzach UPA jako o bandytach. Oczywiście, nie byli oni aniołami, ale był to ruch partyzancki, który bronił godności narodu ukraińskiego, a nawet więcej, jego prawa na egzystencję. Od tego trzeba zacząć.

Z innej strony, mamy pana Bokija z Socjalistycznej Partii Ukrainy, który w czasopiśmie „Silśki wisti" swego czasu nadrukował o Żydach takie rzeczy, o których nawet nie warto wspominać. Rzekomo pod czas Drugie wojny światowej Żydzi okupowali Ukrainę.

W tym kontekście warto wspomnieć współczesną Polskę, która w osobie swych przywódców politycznych, zaczynając od Lecha Wałęsy, a kończąc dzisiejszymi premierem i prezydentem, próbuje znaleźć wspólny język z Ukrainą polityczną. Tak to jest. A jednocześnie, gdzieś w podświadomości utrwaliło się dużo mitów, a także innych głupot, a nawet elementarnego strachu przed obrazem „Ukraińca rezuna", obrazem, który wytworzyła świadomość masowa. I tak to się robiło w ciągu dziesięcioleci w Polsce ludowej przy pomocy różnych sposobów. A przed tym, w ciągu wielu stuleci przy pomocy jeszcze innych. Kiedy marszałek Piłsudski, który był pozytywnie nastawiony do Ukraińców, szedł w 1920 r. ze swoim wojskiem i Petlurą na wschód, ten ostatni mu powiedział: „Pańscy oficerowie obrażają moich". Na co Piłsudski mu powiedział: „Co mam zrobić, Panie Otamanie, nie ja wychowywałem moich oficerów, lecz Sienkiewicz i jego powieść „Ogniem i mieczem".

Otóż, ja mówię, że trzeba wychodzić poza ramy tej głupoty - ukraińsko-polsko-żydowskiej. I każdy powinien uznać swoją winę przed innym w trybie tego „nieuwzajemnienia". Teraz należy iść w kierunku innego wymiaru i w odpowiedni sposób działać. Póki co tak robi właśnie ta młodzież, zgromadzona na tym seminarium w Uniowie.

Ale oprócz tej młodzieży są jeszcze rzeszy ludzi, na których każdego dnia narzuca się ta lub inna mitologia. Trzeba im objaśnić, co to jest. I wreszcie, tłum okaże się w tym samym trybie światopoglądowym, co i młodzi ludzie na seminarium w Uniowie.

Tłumaczenie na język polski Ołeha Ducha

Wadym Skuratiwśkyj dla ZAXID.NET

tell a friend :: comments 0


Saturday, December 22 2007

W Sylwestra zostaną wyłączone wszystkie windy

Posted by admin on 2007-12-22 20:29:27 CET

W Kremenczuku na Ukrainie w Sylwestra zostaną wyłączone wszystkie windy. Powodem są wandale, którzy w ostatni dzień roku wykazują się nadzwyczajną aktywnością.

Prezes przedsiębiorstwa Kremenczuklift zajmującego się konserwacją miejskich wind, Ołeksandr Antynpenko poinformował, że najczęściej w Sylwestra dźwigi tracą drzwi i przyciski, niszczone są też kabiny. Stąd wyłączenie wind w ostatni dzień roku wydaje się koniecznością.

Sylwester w Kremeczuku pod Połtawą wymaga zatem dobrego przygotowania fizycznego, szczególnie jeśli ktoś ma zamiar odwiedzić swoich znajomych mieszkających na wyższych piętrach. Miejscowe władze na razie nie poinformowały o zamknięciu klatek schodowych, które też przecież narażone są na zniszczenie.

tell a friend :: comments 0


Impel założył na Ukrainie spółkę

Posted by admin on 2007-12-22 20:27:54 CET

Impel, największa w Polsce grupa firm usługowych, zawiązała na Ukrainie spółkę Griffin Group, która na tamtejszym rynku będzie świadczyła usługi sprzątania.

Większościowym udziałowcem Griffin Group została Impel Cleaning Sp. z o.o., obejmując 61 proc. udziałów w kapitale nowopowstałej spółki.

Wartość udziałów objętych przez Impel Cleaning wynosi 15.219,50 zł. Pozostałe udziały, stanowiące równowartość 9.131,7 zł, należą do osób prywatnych.

Transakcja została zrealizowana ze środków z emisji Impel SA.

tell a friend :: comments 0


Po wejściu Polski do strefy Schengen zaostrzono kontrole na granicy z Białorusią, Rosją i Ukrainą.

Posted by admin on 2007-12-22 20:26:37 CET

Po rozszerzeniu strefy Schengen, dzięki obowiązującej już dwustronnej umowie o tzw. małym ruchu granicznym, obywatele Ukrainy mogą poruszać się na obszarze do 30 km w głąb Polski bez konieczności posiadania wizy schengenowskiej. Ta nie uprawnia ich jednak do przekraczania granic Polski z innymi krajami Schengen.


Straż Graniczna od kilku lat przygotowywała się do wzmocnienia kontroli w związku z wejściem naszego kraju do strefy Schengen. Regularnie zwiększano obsadę etatową funkcjonariuszy, wyposażano ich w nowoczesny sprzęt, a także rozbudowywano infrastrukturę przejść, aby dostosować je do rygorystycznych wymogów Unii Europejskiej.

Z polsko-ukraińskich przejść granicznych w Medyce i Korczowej codziennie korzysta kilka tysięcy osób. Na pierwszym z nich odprawiani są nie tylko pasażerowie samochodów, autobusów i pociągów, ale również podróżni pieszo idący przez granicę.

- Dysponujemy przydatnymi w codziennej pracy urządzeniami do wykrywania podrobionych wiz i paszportów - wylicza kapitan Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. - Mamy dostęp do europejskiego Systemu Informacyjnego Schengen (SIS), który jest na bieżąco aktualizowany przez służby krajów należących do strefy Schengen.

W SIS umieszczane są dane o skradzionych samochodach, paszportach, wizach schengenowskich, tablicach rejestracyjnych pojazdów. Ponadto widnieją w nim informacje o osobach poszukiwanych, podejrzanych, niepożądanych w UE.

- Dzięki dostępowi do wspomnianego systemu nasi funkcjonariusze skutecznie zwalczają przestępczość - dodaje kpt. Pikor.

tell a friend :: comments 0


Ukraina będzie gloryfikować zbrodniarzy OUN-UPA

Posted by admin on 2007-12-22 20:25:03 CET

Ostatnie płynące z Moskwy apele w sprawie gloryfikacji przez Kijów zbrodniarzy OUN-UPA spotkały się z ostrą odpowiedzią Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy. Nowo mianowany minister Wołodymyr Ohryzko, będący zwolennikiem skrajnych nacjonalistów ukraińskich, 21 grudnia na spotkaniu z akredytowanymi na Ukrainie dyplomatami oświadczył w swoim przemówieniu, iż te sygnały ze strony władz rosyjskich świadczą o zmianie kursu politycznego Kremla. Ohryzko traktuje wypowiedź rosyjskiego prezydenta Władimira Putina z 18 grudnia o specyficznym traktowaniu historii przez ukraiński rząd jako mieszanie się do spraw wewnętrznych państwa ukraińskiego. Ukraina gloryfikuje zbrodniarzy wojennych, którzy kolaborowali z nazistami hitlerowskimi.


Z kolei prezydent Putin uważa, że podejmowane przez Ukrainę próby zafałszowania historii mogą poważnie zaszkodzić rosyjsko-ukraińskim relacjom. Także wojna z pomnikami sowieckich żołnierzy, którzy oddali życie, aby uwolnić świat od brunatnej dżumy, i ich rujnowanie, rozłam w Cerkwi prawosławnej i dyskryminacja języka rosyjskiego w niektórych regionach Ukrainy nie służą dobrym stosunkom obu krajów - napisał prezydent Putin w liście do prezydenta Wiktora Juszczenki.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


Dzieci Juszczenki w szkole łamiącej prawo

Posted by admin on 2007-12-22 20:22:35 CET

Skandal w prestiżowej szkole w Kijowie, gdzie kształcą się dzieci prezydenta Wiktora Juszczenki. Na lekcjach historii uczniowie dziesiątej klasy musieli się wcielać w postać Hitlera.



Młodzież miała także za zadanie znaleźć 60 argumentów na obronę Adolfa Hitlera i narysować agitacyjny plakat z jego podobizną. Najlepszymi pracami z napisami „Wybieraj Hitlera” i „Praca daje miskę zupy” udekorowano korytarze gmachu, w którym, oprócz córek Juszczenki (sześcioletniej Chrystynki i ośmioletniej Sofijki) uczą się dzieci wielu innych ukraińskich polityków i zachodnich dyplomatów. Sprawa wyszła na jaw dzięki uczennicy, która nie chciała udawać Hitlera i poskarżyła się ojcu, a ten zawiadomił o zajściu telewizję STB.Incydentem zajęło się Ministerstwo Oświaty i Nauki w Kijowie. Specjalna komisja resortu stwierdziła, że w zajęciach dotyczących nazizmu, stalinizmu czy Holokaustu szkoła popełniła „poważne błędy metodyczne”.

– Jej szefowie usłyszeli warunek: w ciągu najbliższych dwóch tygodni muszą podjąć decyzję w sprawie nauczyciela historii Irlandczyka Kierana Shinkinsa. Liczymy na konstruktywną współpracę – mówi „Rzeczpospolitej” Ludmyła Frołowa, rzeczniczka ministerstwa.Międzynarodowa szkoła nie ma licencji placówki oświatowej. Jest spółką z o. o., zarejestrowaną przez Brytyjczyków. Wydaje świadectwa nieakceptowane przez ukraińskie wyższe uczelnie.

Były dziennikarz telewizji Kanał 5 Ihor Slusarenko ujawnił na początku września, że nauka córek Juszczenki w tej placówce kosztuje rocznie 12 tysięcy dolarów. Kilka dni później popularny prezenter został poproszony o odejście ze stacji należącej do wieloletniego współpracownika prezydenta Petra Poroszenki.


Więcej informacji w serwisie rp.pl

tell a friend :: comments 0


Kolejki na polsko-ukraińskich przejściach granicznych

Posted by admin on 2007-12-22 20:15:12 CET

Nawet 30 godzin muszą czekać ciężarówki, wyjeżdżające z Polski przez polsko-ukraińskie przejście graniczne w Korczowej (Podkarpackie).


O połowę krótszy czas oczekiwania odnotowano dla ciężarówek wyjeżdżających na Ukrainę przez przejście w Medyce.

Jak poinformowała rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału, Straży Granicznej w Przemyślu kpt. Elżbieta Pikor, na odprawę muszą także czekać ciężarówki wjeżdżające przez te przejścia do Polski - w Korczowej - 14 godzin, w Medyce - 4.

Na przekroczenie granicy po kilka godzin muszą czekać także kierowcy aut osobowych. Wyjeżdżający z Polski przez Medykę czekają 5 godzin, ale wjeżdżający przez to przejście odprawiani są na bieżąco. Natomiast w Korczowej auta osobowe jadące w obie strony czekają 4 godziny, a w Krościenku - 2. W Medyce i Korczowej na odprawę czekają też autokary wyjeżdżające na Ukrainę - po 2 i 3 godziny.

Pikor podkreśliła, że znaczne nasilenie ruchu, które odnotowano na granicy, spowodowane jest głównie zbliżającymi się świętami. Ponadto Ukraińcom wolno wjeżdżać do Polski jeszcze na podstawie starych, bezpłatnych wiz, do wygaśnięcia ich ważności.

"A wielu z nich o wizy starało się jeszcze dzień przed wejściem do strefy Schengen. Zatem ich wizy są nadal ważne i w związku z tym jest olbrzymi ruch" - wyjaśniła.

tell a friend :: comments 0


Białoruś tworzy swoje "Schengen" dla Polski

Posted by admin on 2007-12-22 20:12:25 CET

Białoruś wprowadziła nowe wyższe stawki opłat za wizy dla obywateli Polski. Od 1 stycznia obywatele Polski udający się przez Białoruś do Rosji, Chin, Mongolii i innych krajów powinni mieć białoruskie wizy tranzytowe.


Białoruska agencja prasowa "Biełta" poinformowała, że dla obywateli Polski białoruska wiza tranzytowa kosztuje 10 euro. Natomiast za zwykłą jednokrotną białoruską wizę trzeba zapłacić 25 euro, za dwukrotną 35 euro, a wielokrotną 60 euro. Od opłat są zwolnione dzieci do 6 lat, uczniowie, studenci i aspiranci, którzy podróżują w celach edukacyjnych oraz uczestnicy imprez kulturalnych, sportowych i naukowo-technicznych.

Wizy mają być wydawane w ciągu 5 dni roboczych, a w wyjątkowych sytuacjach w ciągu 3 dni. Przewidziane są również wizy błyskawiczne, gdy sprawa dotyczy śmierci czy choroby.

Białoruś wprowadziła dla Polaków nowe zasady wizowe po poszerzeniu strefy Schengen, gdy zmieniły się zasady wydawania wiz dla samych Białorusinów przez nowych członków Schengen, w tym Polskę. Obecnie dla Białorusina polska wiza na strefę Schengen kosztuje 60 euro, a polska krajowa 35 euro.

tell a friend :: comments 0


Tanie wczasy w Zakopanem

Posted by admin on 2007-12-22 08:03:07 CET

W tym roku w polskich górach można spędzić święta i sylwestra dużo taniej niż w latach poprzednich. Spadają ceny w pensjonatach i pokojach gościnnych. Wszystko dlatego, że z zimowych wczasów rezygnują goście z Rosji, Ukrainy i Białorusi - wyjaśnia "Dziennik Zachodni".

Polskie góry były dla nich tak samo atrakcyjne jak Alpy, ale dużo tańsze. Wejście Polski do strefy Schengen spowodowało, że trudniej jest zdobyć polską wizę. W dodatku kosztuje ona niemało - od 35 do 60 euro. Górale załamują ręce i szukają nowych klientów. Cieszą się natomiast rodzimi turyści.

Goście ze Wschodu przyjeżdżali w Tatry i Beskidy najczęściej zaraz po Nowym Roku, czyli w czasie prawosławnego Bożego Narodzenia. To ich zasobne portfele podbijały ceny w Zakopanem i okolicach. Nie tylko jeździli na nartach, ale też zwiedzali Wieliczkę i Kraków. Brali udział w kuligach połączonych z ogniskiem i pieczeniem kiełbasek. Uwielbiali biesiady w góralskich karczmach. - Kochają Polaków, bo łączy nas słowiańska dusza, fantazja i... mocna głowa - tłumaczą właściciele pensjonatów.

Do Centrum Szkoleń i Wypoczynku Fero w Korbielowie w styczniu miało przyjechać 35 Rosjan. Tydzień temu rezerwację anulowano. - Dostaliśmy mejla z informacją, że nie udało im się załatwić wiz. Organizatorka nie wpłaciła zaliczki i mamy problem - mówi Aleksandra Górny z Fero. Ireneusz Pilch, specjalista do spraw promocji i marketingu w hotelu Gołębiewski w Wiśle, także twierdzi, że gości ze Wschodu będzie w te święta mniej. - Nie odczujemy tego, bo na wolne miejsce natychmiast pojawia się kolejny chętny. Straty poniosą za to pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne, restauratorzy i handlowcy - mówi Pilch.

Jego zdaniem część turystów ze Wschodu zniechęcają formalności przy załatwianiu wiz. - Do osób, które zarezerwowały u nas pobyt, wysyłamy potwierdzenia na firmowym papierze, z pieczątkami. Są one potrzebne dla urzędników w konsulatach. Wszystkim przybyło pracy w związku z nowymi przepisami - opowiada Pilch.

Na "wschodnie pieniądze" nie liczy Jacek Pokusa, właściciel szkoły narciarskiej Vertigo Reaktywacja w Korbielowie. - Zapowiada się na totalną klapę - mówi zrezygnowany. - Nie da się ukryć, że w tym roku zainteresowanie Rosjan i Ukraińców przyjazdem w polskie góry znacznie zmalało. Hotele puste nie stoją. Ale straty będzie można ocenić dopiero po sezonie - wyjaśnia Lidia Roszkowska z grupy biur podróży z Zakopanego.

W 2006 roku, według danych Polskiej Izby Turystyki, z Ukrainy przyjechało do nas 2,5 mln turystów, z Białorusi - 1,5 mln, z Federacji Rosyjskiej - ponad 700 tys. W sumie zostawili w Polsce ponad miliard dolarów. Po wejściu Polski do strefy Schengen i wprowadzeniu drogich wiz te wpływy zmaleją. O ile? Może nawet 20 proc., szacują górale.

tell a friend :: comments 0


38 nowych Polaków

Posted by admin on 2007-12-22 08:02:02 CET

Tylu obywateli przybyło w piątek naszemu krajowi. Wśród nich są tybetański lekarz i niepełnosprawna pisarka, która tańczy na wózku salsę

Nowi Polacy trafili do naszego kraju z Rosji, Armenii, Jordanii, Szwecji, Ukrainy, Niemiec, a nawet z Mali. W piątek z rąk wojewody mazowieckiego otrzymali ozdobne zaświadczenia o uzyskaniu polskiego obywatelstwa. A do tego po pięknej, czerwonej róży.

Wśród nowych obywateli wyróżniał się łysy jak kolano i ubrany w tradycyjny buddyjski strój dr Ven. Tenzin Jangchub. Do Polski przyjechał osiem lat temu prosto z Tybetu pod wpływem uznania dla Jana Pawła II, który cieszył się wielkim szacunkiem Dalajlamy. Jako jeden z jego osobistych ochroniarzy osobiście poznał papieża. Tenzin Jangchub jest bowiem dyplomowanym lekarzem medycyny tybetańskiej. Ma własny gabinet na Żoliborzu. - Polacy coraz bardziej interesują się buddyzmem i naszą medycyną - mówi. O podjęcie praktyki lekarskiej w Polsce prosił go sam Dalajlama. - Równowaga, dużo snu, pozytywne podejście i dobre odżywianie - to jego zimowe rady dla nowych rodaków.

Zdrowie było przyczyną, dla której nad Wisłę przybyła Olesia Koronienko, 32-letnia Rosjanka na wózku inwalidzkim. Choruje na dziecięce porażenie mózgowe. - W Rosji takich ludzi chowa się przed światem. Nie mają szans na jakiekolwiek życie, rehabilitację, a nawet naukę - opowiada. Wraz z mamą postanowiły zmienić kraj - osiadły w Polsce. - Ze względów finansowych, ale również przez język i bliską kulturę - tłumaczy jej chłopak Paweł. W Polsce zdała maturę i zaczęła studia dziennikarskie na UW. Zbiera nagrody w konkursach poetyckich i malarskich. Wydała kilka tomików opowiadań, pisze też wiersze. Przechodzi rehabilitację. Jednym z jej elementów jest taniec. - Zakochałam się w salsie. Zdobyłam trzy złote i cztery srebrne medale w konkursach tańca na wózku - chwali się. Razem z mieszkającym w Krakowie partnerem tworzyła jedyną w Europie parę mieszaną tańczącą salsę. W Polsce ceni też to, że może uprawiać wspinaczkę skałkową - co roku jeździ na obozy rehabilitacyjne w Jurę Krakowsko-Częstochowską.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

tell a friend :: comments 0


burzliwa debata nad Gazociągiem Północnym

Posted by admin on 2007-12-22 07:54:56 CET

Większość uczestników dzisiejszej debaty w szwedzkim parlamencie na temat rosyjsko-niemieckiego projektu Gazociągu Północnego domagała się odpowiedzi, dlaczego inwestor chce prowadzić go po dnie Bałtyku, a nie trasą lądową.


W gorącej debacie parlamentarnej brali udział przedstawiciele siedmiu partii oraz minister ochrony środowiska Andreas Carlgren.

Reprezentant głównej rządzącej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej obarczył winą za akceptację trasy podmorskiej m.in. poprzedni rząd szwedzki. Tworzyła go i popierała dzisiejsza opozycja, niechętna gazociągowi. Znajdując się u władzy nie wyrażała wobec koncepcji Gazociągu Północnego zastrzeżeń i nie wspominała o alternatywnej trasie lądowej.
Mówca reprezentujący współrządzącą Ludową Partię Liberałów tłumaczył decyzję wyboru drogi omijającej państwa nadbałtyckie i (głównie) Polskę złym stanem stosunków między Warszawą a Moskwą. Dlatego wzywał dyplomację szwedzką do zaangażowania się i doprowadzenie wszelkimi sposobami do "normalnego poziomu zaufania" między Polska i Rosją. Dopiero wówczas - jego zdaniem - będzie można myśleć o drodze lądowej dla rurociągu.

Inny dyskutant ze strony opozycji oświadczył: "Państwa nadbałtyckie i Polska nie obawiają się domagać zbadania koncepcji trasy lądowej, dlatego i my (Szwecja) powinniśmy też zdobyć się na taką odwagę". Miałoby to według niego świadczyć ponadto, że Szwecja naprawdę jest zainteresowana ochroną ekologiczną Bałtyku.

Stanowisko to poparł przedstawiciel opozycyjnej Partii Ochrony Środowiska - Zielonych, który stwierdził: "Zamiast wspierać interesy Polski i państw bałtyckich nasz rząd wybiera pełne ostrożności stanowisko. W ten sposób popiera tak naprawdę wyłącznie interesy Rosji i Niemiec".

tell a friend :: comments 0


Rosja dopuściła sześć polskich firm na swój rynek

Posted by admin on 2007-12-22 07:53:44 CET

Rosjanie przesłali do Warszawy listę przedsiębiorstw, które pomyślnie przeszły kontrole i będą mogły eksportować swoje produkty zwierzęce za wschodnią granicę.

Na liście znalazło się sześć polskich zakładów mogących dostarczać wieprzowinę i wołowinę oraz dziewięć drobiarskich. Zgodę Rosyjskiej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego otrzymało również dwadzieścia mleczarni oraz jedno przedsiębiorstwo wytwarzające produkty z jaj.

19 grudnia służby weterynaryjne Polski i Rosji podpisały memorandum umożliwiające wznowienie dostaw produkcji zwierzęcej do Rosji.

tell a friend :: comments 0


Friday, December 21 2007

Większe haracze za wjazd do Polski

Posted by admin on 2007-12-21 21:08:27 CET

Im bliżej do Schengen, tym trudniej wracało się z Ukrainy. Tamtejsi pogranicznicy, wyłuskiwali z kolejki i przepuszczali tylko swoich rodaków.

Polakom kazali czekać. I płacić więcej niż zwykle.

O tym, że po stronie ukraińskiej z dnia na dzień wzrosły "opłaty” poinformowali nas nasi czytelnicy. - To wcale nie chodzi o narodową solidarność - denerwuje się Sławomir, który od lat wozi z Ukrainy papierosy. - Pogranicznicy od swoich też ściągają haracz. Problem w tym, że od nas żądają coraz więcej. W kolejce biorą nas na zmęczenie.

Jeszcze niedawno ukraińscy strażnicy zadowalali się sumą 10-20 hrywien. Teraz, zdaniem naszego informatora, kręcą nosem nawet na 150 hrywien (około 100 zł;). Kto nie płaci, godzinami tkwi w kolejce. Choćby stał tuż przed szlabanem. O swoje dopominają się też tamtejsi celnicy. Aby dostać się na stronę polską, zwykle trzeba trzy razy sięgać do portfela. Ewentualny protest grozi cofnięciem na koniec kolejki lub skierowaniem samochodu do gruntownej kontroli na kanale.

Na temat korupcji po stronie ukraińskiej polscy pogranicznicy nie chcą rozmawiać.

- Nie zamierzam komentować tego zjawiska - mówi ppłk Andrzej Wójcik, rzecznik prasowy komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. - Mogę jedynie powiedzieć, że my po naszej stronie od lat wdrażaliśmy różne systemy i rozwiązania antykorupcyjne. Dorobiliśmy się wypróbowanych i skutecznych sposobów zapobiegania temu zjawisku i eliminowania nieuczciwych funkcjonariuszy.

W Polsce przyjęcie łapówki wiąże się już z ryzykiem utraty pracy i odpowiedzialności karnej.

Dlatego nasi funkcjonariusze zwykle odmawiają przyjmowania takich dowodów wdzięczności, a o próbie przekupstwa natychmiast informują swoich przełożonych. Dla podróżnego, który chciał ich skorumpować kończy się to fatalnie. W trybie przyspieszonym trafia do sądu, gdzie najczęściej dobrowolnie poddaje się karze pozbawienia wolności w zawieszeniu. Płacą też grzywnę w wysokości od kilkuset do ponad tysiąca złotych. Przepada też, traktowana jako dowód w sprawie, łapówka.

JACEK BARCZYŃSKI

Źródło: Dziennik Wschodni

tell a friend :: comments 0


"Czekałem w kolejce od 7 rano!"

Posted by admin on 2007-12-21 21:05:10 CET

Długa kolejka TIR-ów wyjeżdżających na Ukrainę oczekiwała na odprawę przed przejściem granicznym w Dorohusku (Lubelskie) w noc wejścia Polski do strefy Schengen.

To jedno z najbardziej obleganych przejść na wschodniej, zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.

Wielogodzinne oczekiwanie przed granicą to codzienność w podróży na wschód, zwłaszcza pod koniec roku. W czwartek czas oczekiwania na wyjazd z Polski dla samochodów ciężarowych sięgał w Dorohusku 17 godzin.

Wejście do strefy Schengen dla nas niewiele zmienia, ta granica musi być jeszcze bardziej szczelna - mówili strażnicy graniczni i celnicy. Podróżni natomiast obawiają się, że kolejki na wschodniej granicy mogą się zwiększyć.

"Nie świętujemy dziś, normalnie pracujemy, jak zawsze. Nasza robota nie zmienia się, rośnie odpowiedzialność" - powiedział rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej ppłk Andrzej Wójcik.

Zapewnił, że granica jest dobrze chroniona. Przygotowania trwały wiele lat, straż graniczna zwiększyła obsadę kadrową, ma więcej placówek granicznych, nowoczesny sprzęt pozwalający na pełny monitoring ruchu granicznego. "Mamy teraz dostęp do systemu informatycznego Schengen i to ułatwi kontrolę" - dodał Wójcik.

Kierowcy wjeżdżający na przejście są znużeni oczekiwaniem. "Czekałem w kolejce na drodze od siódmej rano. Nie pracuję i nie odpoczywam. Warunki okropne - nie ma toalet, nie ma gdzie się umyć. Co to za Europa?" - powiedział ukraiński kierowca, który podjechał TIR-em do odprawy w czwartek około północy.

"Wiem, że Polska przystąpiła do strefy Schengen, będzie łatwiej na innych granicach, ale tu na wschodzie kolejki będą jeszcze dłuższe" - dodał.

Dorohusk po modernizacji w ostatnich latach to duże nowoczesne przejście, z kilkunastoma pasami odpraw w obie strony. Jednak przejść na wschodniej granicy jest za mało, a ruch szybko rośnie. W końcu roku, gdy firmy finalizują kontrakty, często na odprawę w Dorohusku trzeba nawet czekać dobę i więcej.

"Wejście do strefy Schengen nie wpłynie na sytuację na granicy z Ukrainą" - mówi rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej Marzena Siemieniuk. "Droższe wizy dla Ukraińców być może zmniejszą ruch przygraniczny, ale to jeszcze trudno przewidzieć" - dodała.

"Będziemy przyjeżdżać tak samo, jak dotąd" - zapewnił mężczyzna, który podjechał na granicę niewielką ciężarówką. "Jestem z Kowla na Ukrainie, często przyjeżdżam do Polski po części samochodowe. To się opłaca. Jeszcze nie wiem, jakie teraz potrzebne będą wizy, ale załatwię to" - mówi z przekonaniem.

Podobnie uważa inny podróżny na granicy, który - jak opowiada - zajmuje się sprowadzaniem samochodów z Polski na Ukrainę. Używane auta kupuje w Szczecinie, zostawia je na parkingu po polskiej stronie granicy i autostopem wraca na Ukrainę, aby tam znaleźć kupca. "Na pewno będę nadal tak jeździł. Jak będzie trzeba, to zapłacę więcej za wizę" - powiedział.

Układ z Schengen został podpisany 14 czerwca 1985 roku (był modyfikowany w późniejszych latach). W nocy z czwartku na piątek przyłączyło się do niego dziewięć nowych krajów Unii (z wyjątkiem Cypru, Bułgarii i Rumunii). Obecnie należą do niego 24 kraje.

tell a friend :: comments 0


Ukraińcy na granicy nie obawiają się Polski w Schengen

Posted by admin on 2007-12-21 21:03:53 CET

W noc wejścia Polski do strefy Schengen obywatele Ukrainy oczekujący na przekroczenie granicy ukraińsko-polskiej w Uściługu nie obawiali się związanych z tym komplikacji.



Damy sobie radę. Jeździliśmy do Polski i będziemy jeździć. Wiele się nie zmieni - mówili dziennikarzowi kolejkowicze.

Zdaniem większości z nich największym kłopotem związanym z przystąpieniem Polski do Schengen będzie teraz dłuższe oczekiwanie na wizy. Wprowadzenie opłaty wizowej w wysokości 35 euro odstrasza natomiast niewielu.

Mam nadzieję, że opłaty za wizy ograniczą trochę liczbę przemytników. Robię w Polsce poważne interesy, a przez ich papierosy i wódkę tylko tracę czas na granicy - powiedział 40- letni mężczyzna z położonego nieopodal granicy z Polską Łucka.

Dwie nieco starsze od niego kobiety jeżdżą do Polski na zakupy. U was prawie wszystko jest tańsze, więc pomimo opłat za wizy i tak będzie się opłacało przyjeżdżać - wyznały korespondentowi PAP.

Na pytanie, czy cieszą się, że w nocy z czwartku na piątek dla ich polskich sąsiadów otworzyły się granice wewnętrzne Unii Europejskiej, Ukraińcy odpowiadali twierdząco. Już jesteście prawdziwymi Europejczykami - śmiali się życzliwie.

Niektórzy głośno zastanawiali się, czy sami mają szanse wejścia do UE i do strefy Schengen.

Z tego przejścia do Schengen jeszcze bardzo daleko. Niby to już po drugiej stronie granicy, w Zosinie (Lubelskie), ale póki dotrze do nas, minie dużo czasu - powiedział jeden z ukraińskich kolejkowiczów.

Inny obawiał się natomiast, że wstępując do Schengen, Polska może odizolować się od Ukrainy. Tylko nie stawiajcie nam na granicy muru - zażartował.

Zdaniem kapitana Leszka Surmacza, komendanta placówki Straży Granicznej w Hrubieszowie, o żadnym murze nie może być mowy.

Procedury schengeńskie wprowadzane są już od kilku miesięcy, więc nie oznacza to, że właśnie dziś zaczęliśmy stosować jakieś ostrzejsze metody kontrolowania. Ruch przez granicę odbywa się płynnie, tak jak każdego dnia i żadnych zmian praktycznie nie ma - powiedział Leszek Surmacz.

tell a friend :: comments 0


Ambasador RP o planach zniesienia wiz dla Ukraińców

Posted by admin on 2007-12-21 21:02:26 CET

Ambasador Polski w Kijowie Jacek Kluczkowski powiedział, że Unia Europejska powinna rozpatrzyć w latach 2009-2010 zniesienie wiz dla obywateli Ukrainy.



Na spotkaniu w Kijowie pod hasłem "Łączy nas Europa" ambasador RP powiedział, że za rok czy dwa okaże się, na ile efektywnie można chronić granice i czy osoby, otrzymujące wizy schengeńskie, nie dopuszczają się nadużyć.

Zdaniem Kluczkowskiego kolejnym krokiem będzie kwestia całkowitego zniesienia obowiązku wizowego dla Ukraińców. Ambasador podkreślił, że w tym celu konieczne jest zapewnienie bezpieczeństwa granic.

Przypomniał, że od 21 grudnia Polska przyłącza się do strefy Schengen, co dla Ukraińców będzie pewnym utrudnieniem. Wizy będą płatne, będą wymagać dodatkowych dokumentów i będzie trzeba na nie dłużej czekać (do 10 dni), bo bardziej złożony będzie proces sprawdzania danych obywateli ukraińskich.

Ambasador Kluczkowski oświadczył, że dopracowywane jest porozumienie o tzw. małym ruchu granicznym, co ułatwi Ukraińcom przemieszczanie się w regionach przygranicznych z Polską.

Jacek Kluczkowski podkreślił ponownie, że Polska wspiera Ukrainę w jej dążeniu do integracji z UE i zapewnił, że po przystąpieniu Ukrainy do Unii Ukraina i Polska staną się "bardzo wpływowym tandemem w Europie".

tell a friend :: comments 0


Kolejka TIR-ów na przejściu z Ukrainą w noc wejścia do strefy Schengen

Posted by admin on 2007-12-21 21:01:20 CET

Długa kolejka TIR-ów wyjeżdżających na Ukrainę oczekiwała na odprawę przed przejściem granicznym w Dorohusku (Lubelskie) w noc wejścia Polski do strefy Schengen.

To jedno z najbardziej obleganych przejść na wschodniej, zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.

Wielogodzinne oczekiwanie przed granicą to codzienność w podróży na wschód, zwłaszcza pod koniec roku. Dziś czas oczekiwania na wyjazd z Polski dla samochodów ciężarowych sięgał w Dorohusku 17 godzin.

Wejście do strefy Schengen dla nas niewiele zmienia, ta granica musi być jeszcze bardziej szczelna - mówili strażnicy graniczni i celnicy. Podróżni natomiast obawiają się, że kolejki na wschodniej granicy mogą się zwiększyć.

"Nie świętujemy dziś, normalnie pracujemy, jak zawsze. Nasza robota nie zmienia się, rośnie odpowiedzialność" - powiedział rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej ppłk Andrzej Wójcik.

Zapewnił, że granica jest dobrze chroniona. Przygotowania trwały wiele lat, straż graniczna zwiększyła obsadę kadrową, ma więcej placówek granicznych, nowoczesny sprzęt pozwalający na pełny monitoring ruchu granicznego. "Mamy teraz dostęp do systemu informatycznego Schengen i to ułatwi kontrolę" - dodał Wójcik.

Kierowcy wjeżdżający na przejście są znużeni oczekiwaniem. "Czekałem w kolejce na drodze od siódmej rano. Nie pracuję i nie odpoczywam. Warunki okropne - nie ma toalet, nie ma gdzie się umyć. Co to za Europa?" - powiedział ukraiński kierowca, który podjechał TIR-em do odprawy w czwartek około północy.

"Wiem, że Polska przystąpiła do strefy Schengen, będzie łatwiej na innych granicach, ale tu na wschodzie kolejki będą jeszcze dłuższe" - dodał.

Dorohusk po modernizacji w ostatnich latach to duże nowoczesne przejście, z kilkunastoma pasami odpraw w obie strony. Jednak przejść na wschodniej granicy jest za mało, a ruch szybko rośnie. W końcu roku, gdy firmy finalizują kontrakty, często na odprawę w Dorohusku trzeba nawet czekać dobę i więcej.

"Wejście do strefy Schengen nie wpłynie na sytuację na granicy z Ukrainą" - mówi rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej Marzena Siemieniuk. "Droższe wizy dla Ukraińców być może zmniejszą ruch przygraniczny, ale to jeszcze trudno przewidzieć" - dodała.

"Będziemy przyjeżdżać tak samo, jak dotąd" - zapewnił mężczyzna, który podjechał na granicę niewielką ciężarówką. "Jestem z Kowla na Ukrainie, często przyjeżdżam do Polski po części samochodowe. To się opłaca. Jeszcze nie wiem, jakie teraz potrzebne będą wizy, ale załatwię to" - mówi z przekonaniem.

Podobnie uważa inny podróżny na granicy, który - jak opowiada - zajmuje się sprowadzaniem samochodów z Polski na Ukrainę. Używane auta kupuje w Szczecinie, zostawia je na parkingu po polskiej stronie granicy i autostopem wraca na Ukrainę, aby tam znaleźć kupca. "Na pewno będę nadal tak jeździł. Jak będzie trzeba, to zapłacę więcej za wizę" - powiedział.

Układ z Schengen został podpisany 14 czerwca 1985 roku (był modyfikowany w późniejszych latach). W nocy z czwartku na piątek przyłączyło się do niego dziewięć nowych krajów Unii (z wyjątkiem Cypru, Bułgarii i Rumunii). Obecnie należą do niego 24 kraje.

tell a friend :: comments 0


Promoskiewscy prawosławni ostrzegają przed ewentualną autokefalią Kościoła

Posted by admin on 2007-12-21 20:59:02 CET

Przed negatywnymi skutkami ewentualnej autokefalii (niezależności) Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (UKP) ostrzegli przedstawiciele promoskiewskich organizacji prawosławnych na Ukrainie. Według nich, "wszelkie próby oddzielenia UKP od Kościoła rosyjskiego jeszcze bardziej pogłębią rozłam cywilizacyjny Ukrainy, sprowokują dodatkową konfrontację wśród jej ludności i postawią pod znakiem zapytania integralność jej obecnego terytorium ".


Ostrzeżenia te zawarto w uchwale nadzwyczajnego zjazdu Związku Prawosławnych Bractw Ukrainy (ZPBU), przekazanej rosyjskiej agencji prasowej "Interfax ". Jej autorzy wezwali kierownictwo UKP, aby nie ustępowało przed wysuwanymi przez władze świeckie żądaniami "zerwania wielowiekowej kanonicznej więzi z Kościołem rosyjskim ".

Przypomnieli, że obecne władze prezydenckie "stale podnoszą zagadnienie utworzenia na Ukrainie tzw. jednego Kościoła lokalnego ".

Według członków ZPBU, w odniesieniu do kanonicznego Kościoła prawosławnego [jakim jest UKP - KAI] postawa ta wynika "z niepohamowanego dążenia władz ukraińskich do wciągnięcia kraju w zachodnie struktury cywilizacyjne NATO i Unii Europejskiej ". W tym celu usiłuje się "zerwać duchową, historyczną i kościelną więź dwóch bratnich narodów Ukrainy i Rosi, wyznających tę samą wiarę, przede wszystkim drogą zniszczenia jedności kanonicznej Kościołów prawosławnych " obu narodów.

Sprawa autokefalii, czyli całkowitej niezależności administracyjnej i organizacyjnej prawosławia na Ukrainie ma długą historię. Zagadnienie to rozważano już np. na Soborze Lokalnym w Rosji w latach 1917-18, na którym m.in. przywrócono instytucję patriarchatu w prawosławiu rosyjskim.

29 maja 1918 Sobór oficjalnie udzielił autonomii Kościołowi na Ukrainie pod warunkiem zachowania przezeń jedności jurysdykcyjnej z Kościołem Rosji.

Jednakże prześladowania religijne, do jakich już wówczas zaczęło dochodzić w całej ówczesnej Rosji sowieckiej, sprawiły, że decyzja Soboru, podobnie jak wiele innych, pozostała na papierze, a zwolenników odrębności kościelnej, podobnie jak niezależności państwowej Ukrainy traktowano jak nacjonalistów i kontrrewolucjonistów i bezwzględnie zwalczano.

Sprawa odżyła po rozpadzie ZSRR i utworzeniu 1 grudnia 1991 niepodległej Ukrainy. Wkrótce zaczęły się tam tworzyć, częściowo z grona emigrantów, którzy wracali do kraju, niezależne władze kościelne, działające równolegle do struktur podległych Patriarchatowi Moskiewskiemu.

W wyniku różnych czynników na Ukrainie powstały i działają do dzisiaj co najmniej trzy niezależne od siebie, a nawet wrogo do siebie nastawione Kościoły prawosławne: Patriarchatu Kijowskiego, Autokefaliczny i Patriarchatu Moskiewskiego. Charakter kanoniczny, czyli uznawany przez świat prawosławny, ma tylko ten ostatni, który też ma najwięcej wiernych.

W 1992 Kościół rosyjski udzielił autonomii UKP, choć z drugiej strony nie jest ona tak szeroka jak w wypadku Finlandii czy Japonii, w których Kościoły prawosławne są niemal całkowicie niezależne od swych Kościołów macierzystych.

W ostatnich latach władze polityczne w Kijowie dążą coraz usilniej do utworzenia jednego (a nie trzech, jak obecnie) lokalnego Kościoła prawosławnego - autokefalicznego lub przynajmniej autonomicznego, ale mimo wszystko niezależnego od Moskwy. W wypadku autonomii Kościołem macierzystym byłby Konstantynopol. Kościół rosyjski nie chce do tego dopuścić, gdyż na Ukrainie ma prawie połowę swych parafii, ponadto właśnie tam jest najwięcej powołań kapłańskich i najintensywniej życie religijne.

Źródło: KAI

tell a friend :: comments 0


Na wschodzie bez zmian

Posted by admin on 2007-12-21 20:57:53 CET

Przejście graniczne z Ukrainą w Dorohusku. Tutaj wejście Polski do strefy Schengen budzi małe emocje. Obywatele Ukrainy narzekają na powolną pracę polskich celników.


Kilka sekund po północy 25-letni handlarz z Ukrainy Vladimir Shushmaruk przekroczył polską granicę. Był pierwszym, który na przejściu granicznym w Dorohusku wjechał do naszego kraju po wejściu do strefy Schengen. - Przejścia graniczne znikają tylko na zachodzie. Tutaj wszystko zostaje po staremu - mówił rozżalony.

W nocy z czwartku na piątek Polska i osiem innych państw Unii Europejskiej weszła do strefy Schengen. Znikły kontrole paszportowe. Polska granica stała się granicą UE. Jednak obywatele Ukrainy, Białorusi i Rosji muszą mieć dokumenty, by wjechać do naszego kraju.

- Jestem inżynierem, przyjechałem do pracy w firmie telekomunikacyjnej. Nigdy wcześniej nie byłem w Polsce - mówi Andriy Korniychuk. Mężczyzna doskonale mówi po polsku. Jego dziadkowie - obywatele polscy - zostali przesiedleni na Ukrainę podczas drugiej wojny światowej. Autobus, którym Andriy przyjechał do Polski stał na przejściu granicznym w Dorohusku ponad pięć godzin. Straż graniczna drobiazgowo sprawdzała każdego pasażera. Nie podobało się to Ukraińcom. W poczekalni leża fragmenty butelki po wódce, którą ktoś chwilę wcześniej rozbił ze zdenerwowania.

Więcej informacji w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


Białoruś chce kupić rakiety od Rosji

Posted by admin on 2007-12-21 20:55:24 CET

Białoruś jest zainteresowana kupnem rosyjskich systemów rakietowych S-400. Ujawnił to ambasador Rosji na Białorusi.


Aleksander Surikow w wywiadzie dla rosyjskiej gazety "Wremia Nowostiej" powiedział, że Rosja dostarczyła Białorusi w ubiegłym roku systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe S-300. Teraz Mińsk jest zainteresowany nabyciem ulepszonej wersji - S-400.

Ambasador powiedział, że Rosja jest gotowa sprzedawać Białorusi broń po wewnętrznych, a więc niższych niż światowe cenach. Surikow zwrócił też uwagę, że współpraca wojskowa Mińska i Moskwy rozwija się dobrze. Podziękował Białorusi za poparcie stanowiska Rosji w sprawie planów rozmieszczenia w Europie elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

tell a friend :: comments 0


Rosyjski gaz zacznie omijać Polskę od 2011r.

Posted by admin on 2007-12-21 20:54:00 CET

Rosyjsko-niemiecka spółka Nord Stream, która projektuje oraz będzie budować i eksploatować Gazociąg Północny po dnie Bałtyku podała, że dostawy gazu tą drogą rozpoczną się wiosną roku 2011.




Wiązka kabli sterujących gazociągiem Rosja – Niemcy.TVN24


Rozpoczęcie prac polegających na układaniu rur pierwszej nitki części morskiej gazociągu zaplanowano na lato roku 2009, zakończenie - na rok 2010.

Gazociąg Północny ma przebiegać po dnie Bałtyku od tłoczni na brzegu zatoki Portowaja koło Wyborga, w rejonie Petersburga, a kończyć - w Greifswaldzie, w pobliżu granicy niemiecko-polskiej.

Całkowita długość gazociągu - 3 tysiące km, przepustowość dwóch nitek to 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Druga nitka powinna wejść do eksploatacji w 2012 roku.

tell a friend :: comments 0


JANUKOWYCZ STWORZYŁ GABINET CIENI

Posted by admin on 2007-12-21 20:47:49 CET

Dziś, odbyło się pierwsze posiedzenie opozycyjnego rządu. Na jego czele stanął lider frakcji Partii Regionów Wiktor Janukowycz. Na posiedzeniu opozycyjnego rządu został również zatwierdzony jego skład. Na razie na stanowisko ministra kultury nikt nie został powołany.

tell a friend :: comments 0


Informacje wizowe

Posted by admin on 2007-12-21 20:37:24 CET

Od dziś, 21 grudnia, osoby, ubiegające się o wizy Schengen, powinny złożyć następujące dokumenty:
• 2 aktualne kolorowe fotografie na białym tle, o wymiarach 3,5x4,5cm, 70-80% powierzchni zdjęcia powinna zajmować głowa,
• aktualny paszport zagraniczny, ważny co najmniej 3 miesiące od daty zakończenia wizy oraz kserokopia pierwszej strony paszportu,
• aktualny dowód osobisty oraz kserokopie stron z danymi personalnymi i meldunkowymi,
• oryginał i kserokopia numeru identyfikacyjnego,
• zaświadczenie z miejsca pracy o zarobkach i zajmowanym stanowisku,
• kopia książeczki pracy,
• dokumenty świadczące o posiadaniu środków pieniężnych,
• medyczna polisa ubezpieczeniowa, obejmująca czas pobytu wskazany w ankiecie wizowej. Konsul może zażądać dostarczenia innych dodatkowych dokumentów, które mogą być wymagane zgodnie z prawodawstwem Porozumienia Schengen. Cena wizy wynosi 35 EUR. Z dniem 1 stycznia 2008 roku cena wizy wyniesie 60 euro, gdyż na razie nie została ratyfikowana umowa pomiędzy Ukrainą a EU.

tell a friend :: comments 0


Dziś do konsulatu RP we Lwowie po wizy Schengen zwróciło się 300 osób

Posted by admin on 2007-12-21 20:34:56 CET

21 grudnia, do konsulatu RP we Lwowie dokumenty na otrzymanie wizy Schengen złożyło ok. 300 osób.

Czy wszyscy otrzymają wizy - zobaczmy jutro, ale myślę, że wszystko będzie w porządku i żadne problemy pojawić się nie powinny”, - powiedział Konsul Generalny Konsulatu Generalnego RP we Lwowie Wiesław Osuchowski, komentując przebieg pierwszego dnia, od kiedy Ukraińcy mogą otrzymać w konsulatach RP wizy Schengen.

Dodał również, że na razie ciężko jest prognozować, ile wiz w ciągu dnia będzie wydawać konsulat lwowski. “Jest to nowa sytuacja, warunki bardzo się zmieniły, teraz proces wydania wiz nie jest automatyczny, każdy wniosek rozpatruje konsul. Dlatego na razie zobaczymy, ile osób będzie ubiegać się o wizy Schengen i mniej więcej za miesiąc będziemy w stanie powiedzieć, ile wydajemy wiz w ciągu jednego dnia”

tell a friend :: comments 0


Najwięcej dla gospodarki Ukrainy zrobił Władimir Putin

Posted by admin on 2007-12-21 20:29:32 CET

Moim zdaniem, do rozwoju gospodarki Rosji najbardziej przyczynił się Bush oraz Husajn. Rozpocząwszy wojnę, przyczynili się ono do podniesienia ceny gazu. Jednocześnie najwięcej dla gospodarki Ukrainy robi Władimir Putin, gdyż podnosząc ceny gazu, zmusza szukać alternatywne źródła paliwa i rozwiązania, związane z oszczędnością energii” powiedział podczas posiedzenia Kolegium Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej gubernator obwodu lwowskiego Petro Olijnyk.


Petro Olijnyk wyznaczył podstawowe wezwania gospodarcze, które stoją przed gospodarką obwodu lwowskiego. „Pierwsze wezwanie - inflacyjne, gdyż wzrost cen dotyczy przede wszystkim ubogich warstw społecznych. Drugie wezwanie - to tak zwana polityzacja-dolaryzacja, bo dziś ludzie chodzą po drugą „emeryturę” do banków. Trzecie wezwanie - to wzrost ceny surowców energetycznych. Biorąc pod uwagę wybory w Rosji, ceny gazu niedługo sięgną 220-230 dolarów. Czwarte wezwanie - to spadek eksportu w obwodzie lwowskim. Przez brak działalności rządu Janukowycza, bazary są wypełnione towarem z Chin lub Słowacji. Piąte wezwanie - to sytuacja demograficzna. W tym roku w obwodzie lwowskim do szkoły poszło mniej dzieci, niż na studia wyższe. I wreszcie, ostatnie wezwanie - to brak fachowych pracowników. Mamy totalny brak pracowników”, - podkreślił Petro Olijnyk.

Według niego, aby podjąć te wyzwania, gospodarka obwodu lwowskiego powinna wziąć za punkt wyjścia konkretny punkt rozwoju. Zdaniem gubernatora obwodu lwowskiego, takim punktem może być realizacja projektów do EURO 2012, kontynuowanie podstawowych projektów inwestycyjnych kompanii międzynarodowych (na przykład, „Leoni”, „Henkel”, „Hałyczyna” i in), rozwój infrastruktury transportowej, przeformatowanie infrastruktury wsi, rozwój technologii oszczędności energii oraz szukanie alternatywnego paliwa. „Należy również zaprzestać chamskiego zachowania organów zarządzania państwowego w części rozwoju małego i średniego biznesu. Polecam zapisać w kalendarzu czerwonym długopisem, że przedstawiciele małego i średniego biznesu zawsze mają rację”, - reasumował P. Olijnyk.

tell a friend :: comments 0


Czasopismo “Fokus” opublikowało listę 200 najbardziej wpływowych Ukraińców.

Posted by admin on 2007-12-21 20:27:12 CET

Czasopismo „Fokus” po raz pierwszy opublikowało listę 200 najbardziej wpływowych Ukraińców. Na nią trafili tylko obywatele Ukrainy. Wybrani zostali według następujących kryteriów: wpływ na podjęcie decyzji państwowych, skala biznesu oraz wpływ na procesy gospodarcze w kraju, wpływ na opinię publiczną, procesy sądowe oraz związki rodzinne.

Najbardziej wpływowym, jak uważa czasopism, jest Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Drugie miejsce zajmuje premier Ukrainy Julia Tymoszenko, trzecie - Rinat Achmietow, czwarte - Wiktor Janukowycz, piąte - Wiktor Bałoha. Do pierwszej dziesiątki trafili również: Ihor Kołomojskyj, Wiktor Pinczuk, Arsenij Jaceniuk, Jurij Łucenko oraz Wołodymyr Łytwyn. Były prezydent Ukrainy Łeonid Kuczma zajął dwunaste miejsce.
Jeżeli chodzi o lwowian albo osób, pochodzących z tego regionu, za najbardziej wpływową osobę uznano wiceprzewodniczącego Sekretariatu Prezydenta Iwana Wasiunyka, który zajął 67 miejsce. Wpływowymi osobami także są: posłanka Hanna Herman (Partia Regionów) (nr 72), zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego kardynał Lubomyr Huzar (nr 97), zwierzchnik Kościoła Rzymskokatolickiego na Ukrainie kardynał Marian Jaworski (nr 98), gubernator obwodu lwowskiego Petro Olijnyk (nr 115), prezydent Klubu Piłkarskiego „Karpaty” Petro Dyminśkyj (nr 116), poseł Taras Czornowił (Partia Regionów) (nr 118), lider zespołu „Ocean Elzy”, poseł Swiatosław Wakarczuk (nr 121), artysta ludowy Ukrainy Bohdan Stupka (nr 171), dyrektor generalny kompanii radiowej i telewizyjnej ICTV Ołeksandr Bohućkyj (nr 187).

„Fokus zaznacza, że na Ukrainie w znacznym stopniu wzrósł wpływ przedstawicieli elit regionalnych. Zarówno spośród pierwszej setki, jak i spośród drugiej, są osoby, reprezentujące obwód doniecki, dniepropietrowski, odeski, lwowski, Krym. Są to ludzie, którzy maja poważny wpływ nie tylko na poziomie lokalnym, ale także na skalę całego kraju.

tell a friend :: comments 0


W 2008 roku średnia wynagrodzenia w obwodzie lwowskim będzie stanowić 1 340 hrywien

Posted by admin on 2007-12-21 20:24:23 CET

Nie mniej, niż 55,5 tysięcy nowych miejsc pracy, średnia wynagrodzenia 1340 hrywien oraz 19 milionów dolarów inwestycji zagranicznych - takie wskaźniki będą całkiem rzeczywiste dla gospodarki obwodu lwowskiego w razie wykonania zatwierdzonego dziś, 21 grudnia, podczas posiedzenia Kolegium Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Programu społeczno-gospodarczego oraz rozwoju kulturowego obwodu lwowskiego na 2008 rok.


Zgodnie z tym programem, istnieją projekty, dotyczące zatrudnienia w następnym roku ponad 51,5 tysięcy osób, zwiększenia dochodów o 18%, zwiększenia liczby obiektów małego biznesu do 18,7 tysięcy jednostek oraz zwiększenie eksportu towarów o 14,3%, czyli będzie on stanowić 1051,2 milionów dolarów.

W Programie przewidziano także zwiększenie objętości detalicznego obiegu towarów organizacji handlowych oraz przedsiębiorstw wszystkich form własności - o 19,6%, a także zwiększenie podatków, które mają wpłynąć do budżetów wszystkich poziomów- o 6,1%, w tym do budżetu państwowego - o 1,8%.

tell a friend :: comments 0


"Nie jesteśmy sąsiadami Europy"

Posted by admin on 2007-12-21 13:18:21 CET

Nowy szef MSZ Ukrainy Wołodymyr Ohryzko uznał za priorytet polityki zagranicznej kraju przygotowanie nowego, ścisłego porozumienia między Ukrainą i Unią Europejską - poinformowały ukraińskie media.


Zdaniem Ohryzki, porozumienie to powinno być długofalowe, innowacyjne i odzwierciedlać nową jakość stosunków jego kraju z UE.

- Doceniamy politykę sąsiedzką, ale nie uważamy siebie za sąsiadów Europy. Nie jesteśmy sąsiadami, tylko integralną częścią Europy i swoją przyszłość widzimy jako europejską, nie sąsiedzką - oznajmił Ohryzko na spotkaniu z ambasadorami akredytowanymi na Ukrainie. Minister zwrócił uwagę, że ważnym zadaniem jest rozwijanie strategicznych więzów Ukrainy z USA, Polską i Gruzją. Jak powiedział, należy opracować "mapę drogową" stosunków amerykańsko- ukraińskich, co powinno zintensyfikować dwustronny dialog polityczny i gospodarczy, a poza tym Ukraina zdecydowanie zamierza umacniać strategiczne więzy partnerskie z Polską i Gruzją.

Dodał, że za jedno z zadań na najbliższą przyszłość uważa rozpoczęcie prac nad tworzeniem strefy wolnego handlu między Ukrainą i UE. Jego zdaniem, należy do nich przystąpić od razu po wstąpieniu Ukrainy do Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Zdaniem Ohryzki mówienie o przystąpieniu Ukrainy do NATO byłoby na razie przedwczesne. - Na dzień dzisiejszy nie może być mowy o wstąpieniu do NATO, to byłoby niepoważne, powinniśmy przejść wszystkie etapy, poprzedzające to wydarzenie - oznajmił minister.

Jednakże według niego realizacja obecnych planów współpracy z NATO może znacznie przyśpieszyć ten proces. Jak zaznaczył, Ukraina dąży do jak najszybszego przystąpienia do Planu Działań na rzecz Członkostwa w NATO.

tell a friend :: comments 0


Pierwszym krokiem ministra oświaty Iwana Wakarczuka będzie wprowadzenie niezależnych testów

Posted by admin on 2007-12-21 13:13:35 CET

„Pierwszym moim krokiem będzie wprowadzenie niezależnych testów dla osób, które chcą się dostać na studia wyższe. Włożę wszystkie wysiłków, aby zrealizować reformy, zadeklarowane przez naszego Prezydenta, przez działalność rządu naszego państwa przed wyborcami, przed całym narodem ukraińskim”, - zaznaczył wczoraj, nowy minister oświaty i nauki Ukrainy Iwan Wakarczuk.

Nowego ministra przedstawił pracoenikom ministerstwa wicepremier Ukrainy ds. humanistycznych Iwan Wasiunyk, a przekazał mu swoje pełnomocnictwa były minister oświaty i nauki Stanisław Nikołajenko.

Wicepremier zaznaczył: „Iwan Ołeksandrowycz jest zwolennikiem systemowego zarządzania, a ministerstwo - to instytucja, która powinna zapewniać zarządzanie. Nie tyle kierownictwo, administrowanie operacyjne, lecz zarządzanie procesami oświaty”.

Iwan Wasiunyk nazwał sprawą honoru całego ministerstwa oraz jednym z zadań priorytetowych, które ma rozwiązać nowy minister, doprowadzenie do skutku kwestii niezależnej oceny zewnętrznej. „Gdyż jest to krok systemowy, który odpowiada standardom światowym, i należy dokonać tego w sposób uczciwy, i nikt, i nic nie może stanąć tutaj na przeszkodzie”.

Wicepremier podziękował Stanisławowi Nikołajenkowi za aktywną pracę oraz profesjonalizm. W swoją kolej były minister wymienił kilka podstawowych, jego zdaniem, zadań, które zapewnią normalne traktowanie branży oświatowej przez państwo.

tell a friend :: comments 0


Tymoszenko wezwała wszystkich do jedności

Posted by admin on 2007-12-21 13:11:58 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko podczas wczorajszego przemówienia telewizyjnego do narodu ukraińskiego wezwała wszystkich do jedności. „Tworzymy jedyny naród, jedyny kraj. Nie powinniśmy nic dzielić. Natomiast mamy wspólnie rozwiązywać te zadania, które stoją dziś przed krajem. Bez porozumienia między ludźmi, bez konsolidacji wysiłków będzie to nadzwyczaj trudne”, - zaznaczyła premier.

117 lat temu wybitna pisarka Łesia Ukrainka napisała: „Contra spem spero”. Ja z kolei mam nadzieję i pewność. Niech państwo spokojnie budują swoje życie. Wszystko będzie dobrze w naszym Ukraińskim Domu.

Mamy wszystko, aby osiągnąć sukces. Już za kilka lat będziemy dumni z tego, iż mieszkamy w Wielkim Kraju”, - zaznaczyła Julia Tymoszenko.

tell a friend :: comments 0


chaosu w kraju więcej nie będzie, będzie porządek, powiedziała Julia Tymoszenko

Posted by admin on 2007-12-21 13:10:09 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko podczas wczorajszego przemówienia w telewizji do narodu ukraińskiego ogłosiła początek Ogólnoukraińskiej Ekspertyzy Antykorupcyjnej

„Dosłownie od pierwszego dnia działalności nowego Gabinetu Ministrów rozpoczęliśmy Ogólnoukraińską Ekspertyzę Antykorupcyjną - rewizję podejrzanych operacji byłej władzy. Powinniśmy dobrze wiedzieć, co oni zdążyli uczynić. Gwarantuję, że sprawdzimy każdy stracony grosz, każdy tender, każdą licencję, każdy akt prywatyzacji, który jest niezgodny z prawem. Niech nikt nie ma wątpliwości - za wszystkie nielegalne uczynki trzeba będzie odpowiedzieć.

Wszyscy ministrowie i urzędnicy, którzy teraz przyszli do władzy, także powinni wiedzieć, że każda ich decyzja również będzie poddana antykorupcyjnej ekspertyzie. U nas nie będzie „swoich” nietykalnych polityków i urzędników, którzy, jak może się wydawać, maja prawo pracować poza Konstytucjąi wbrew ustawodawstwu. Od urzędników, powołanych na stanowiska przez nasz rząd, będziemy wymagać znacznie więcej i w sposób bardziej surowy, niż wcześniej. Mam nadzieję, że w tej kontroli nad władzą demokratyczna pomoże nam opozycja. A my, przedstawiciele `władz, udzielimy opozycji dla tej kontroli i odpowiednich działań jak najszersze pełnomocnictwa.

Chaosu w kraju więcej nie będzie. Będzie porządek. Moja etyka premiera jest prosta i zrozumiała: kto chce pracować - będzie to robił, kto chce kraść - będzie odpowiadał. To wszystko, żadnej alternatywy nie istnieje”, - zaznaczyła Julia Tymoszenko.

tell a friend :: comments 0


Pierwsze deklaracje powyborcze Tymoszenko

Posted by admin on 2007-12-21 08:05:20 CET

Julia Tymoszenko obiecała, że jej rząd będzie dążył do integracji z Unią Europejską. W swoim pierwszym orędziu do narodu nowa premier zapewniła także, że Ukraina będzie miała dobre stosunki z sąsiadami.

Julia Tymoszenko powiedziała, że jej rząd rozpocznie proces oczyszczenia ukraińskiej polityki. Nowa premier jest przekonana, że jej Rada Ministrów odniesie sukces, a Ukraina niedługo zostanie członkiem Światowej Organizacji Handlu, będzie dążyła do integracji z Unią Europejską oraz zorganizuje, a może nawet wygra, Euro 2012.

- Nic nam nie przeszkodzi, aby mieć harmonijne i przyjazne stosunki z naszymi sąsiadami - dodała w swoim wystąpieniu nowa szef rządu. Julia Tymoszenko zapowiada także zmianę kodeksu podatkowego tak, aby był on korzystny dla przedsiębiorców i inwestorów. Premier chce też spełnić dwie najbardziej kontrowersyjne obietnice wyborcze: zlikwidować pobór do armii oraz w ciągu dwóch lat oddać Ukraińcom pieniądze, które trzymali w radzieckiej kasie oszczędnościowej, a które przepadły w momencie upadku ZSRR.

Zdaniem ekspertów, ich realizacja grozi bezpieczeństwu państwa i stabilności finansowej Ukrainy.

tell a friend :: comments 0


Zamiast wolności kolejny wyrok

Posted by admin on 2007-12-21 08:04:15 CET

Jeden z liderów białoruskiego "Młodego Frontu", 21-letni Artur Finkiewicz, zamiast wyjść na wolność z kolonii karnej, otrzymał nowy wyrok - poinformował portal "Biełorusskije Nowosti".


Sąd w Mohylewie skazał go na dalsze półtora roku pozbawienia wolności - podała BiełaPAN. Finkiewicz miał się przyznać do popełnienia przestępstwa z artykułu 415 białoruskiego kodeksu karnego, a więc uchylania się od odbywania kary pozbawienia wolności.

Podczas procesu oskarżony zwrócił się do sądu o wynikający z kodeksu najlżejszy wymiar kary, czyli sześć miesięcy odsiadki, motywując to trudną sytuacją rodzinną i chorobą, której nabawił się podczas pobytu w kolonii karnej. Prokurator natomiast domagał się, by Finkiewicza zamknąć na dwa lata. Gdy odczytano wyrok skazujący opozycjonistę na 18 miesięcy, z sali sądowej rozległy się okrzyki: "Hańba!". Po rozprawie przed wejściem do sądu zebrało się około 40 osób skandujących "Niech żyje Białoruś!".

W reakcji na postanowienie sądu działacz białoruskiej opozycji Pawał Siewiaryniec powiedział agencji BiełaPAN, że w najbliższym czasie zbierze się komitet ds. uwolnienia Finkiewicza. Rozpatrzy on możliwości dalszego działania.

Milicja zatrzymała Artura Finkiewicza w nocy 30 stycznia 2006 roku w Mińsku za namalowanie na murze graffiti z tekstem "Chcemy nowego!". 10 maja 2006 miński sąd uznał go za winnego "chuligaństwa" i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności w kolonii karnej w Mohylewie. W czerwcu 2007 roku odmówiono mu zwolnienia warunkowego.

Nowe zarzuty przeciwko młodemu opozycjoniście sformułowano już 30 października. Ich przyczyną - jak piszą "Biełorusskije Nowosti" - była duża liczba upomnień dotyczących naruszenia warunków odbywania kary.

tell a friend :: comments 0


Szlabany i kontrole zniesione - Polska weszła do strefy Schengen

Posted by admin on 2007-12-21 08:02:48 CET

O północy Polska weszła do strefy Schengen. Tym samym otwarte zostały szlabany i zniesione kontrole graniczne na przejściach z Niemcami, Litwą, Słowacją i Czechami.






Równocześnie wzmożone będą kontrole na tzw. granicy zewnętrznej Schengen czyli z Ukrainą, Białorusią i Rosją.

Polskie służby zapewniają, że są przygotowane do tego wydarzenia. Jako dowód podają m.in. to, że już od września korzystają z Systemu Informacyjnego Schengen (SIS) i mają na swoim koncie liczne zatrzymania osób, których dane znalazły się w tej bazie. W przypadku Straży Granicznej mowa jest o ok. 4 tys. takich "trafień" (dotyczących nie tylko ludzi ale też np. kradzionych samochodów), w przypadku policji o ok. 190. Co to oznacza dla zwykłego obywatela?

Wejście Polski do Schengen oznacza dla zwykłych Polaków przede wszystkim zniesienie kontroli paszportowych na granicach z naszymi schengenowskimi sąsiadami. Otwarte, a później zdemontowane, zostaną szlabany. Z niektórych przejść znikną też placówki SG a na ich miejsce powstaną inne w głębi kraju - tak będzie np. w Legnicy, Jeleniej Górze czy Gorzowie Wlkp.

Mimo to przekraczając granicę trzeba będzie mieć przy sobie dowód osobisty lub paszport - strażnicy graniczni z przejść przeniosą się bowiem m.in. na trasy międzynarodowe i tam będą wyrywkowo sprawdzać dokumenty.

W sytuacjach nadzwyczajnych - np. związanych z zagrożeniem terrorystycznym czy Euro 2012 - kontrole będą przywracane na przejścia graniczne.

Nadal też obywatele Schengen, a więc także Polacy będą kontrolowani na lotniskach. Zmieni się to 31 marca i tylko na kierunkach do krajów Schengen.

Strażnicy graniczni zajmą się innymi rzeczami

Strażnicy graniczni, którzy dotąd pracowali na granicy z Litwą, Czechami, Słowacją i Niemcami, będą również patrolować trasy dojazdowe do niej, targowiska, dworce, pociągi, hotele czy akademiki - wszystko po to by wykrywać i przeciwdziałać nielegalnej imigracji. Jak podkreślają, istnieje bowiem obawa, że niektórzy cudzoziemcy, którzy są już w Polsce lub przyjadą tu, będą chcieli nielegalnie przedostać się na Zachód. Jeśli zostaną tam zatrzymani, będą przekazywani Polsce na zasadzie readmisji.

Takimi kontrolami mają zajmować się m.in. tzw. grupy mobilne czyli zespoły patrolowo-interwencyjne, których zadaniem będzie sprawdzanie prawdziwości dokumentów czy legalności pobytu cudzoziemców.

Pracę strażników będą usprawniać tzw. schengen-busy, pełniące rolę "przewoźnych przejść granicznych". Są to specjalne samochody wyposażone w sprzęt niezbędny do przeprowadzania kontroli - np. komputer podłączony do SIS zawierającej m.in. informacje o osobach poszukiwanych, urządzenia do sprawdzania odcisków palców, czy mini laboratoria do wykrywania narkotyków. W nowym roku SG ma zakupić 6 takich pojazdów a docelowo - 40.

Na granicy wewnętrznej będą też wprowadzane wspólne międzynarodowe patrole wzorowane na tych działający już na odcinku polsko-niemieckim.

Jednym z zadań funkcjonariuszy służących na tych odcinkach granicy będzie też nadal zapobieganiem próbom przemytu także papierosów czy alkoholu - rozszerzenie strefy nie oznacza bowiem wolnego przepływu towarów akcyzowych. Generalnie będzie można przewieźć np. 800 sztuk papierosów, 10 litrów spirytusu, 20 litrów wina o zwiększonej zawartości alkoholu czy 60 litrów wina musującego.

Walka z przestępczością

Wejście Polski do Schengen to też nowe możliwości w walce z przestępczością. Zgodnie z regulacjami zawartymi w Konwencji Wykonawczej, policje krajów członkowskich mają możliwość zatrzymywania osób, które uciekając, przekraczają granice wewnętrzne strefy i które można przekazać rodzimemu krajowi na podstawie ekstradycji lub europejskiego nakazu aresztowania.

Polska uzgodniła z Niemcami, Czechami i Słowacją, że taki pościg będzie prowadzony bez ograniczeń czasowych i w zasięgu. Warunkiem będzie jednak poinformowanie o nim rodzimej policji. Litwa wprowadziła natomiast ograniczenia - do 100 km w głąb państwa lub przez godzinę.

Innym zapisem, który ma ułatwić przeciwdziałanie przestępczości, jest też obserwacja transgraniczna. Polega ona na przyznaniu prawa do obserwowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa, które przebywają na terenie innego państwa. Jest jednak określona lista zarówno funkcjonariuszy jak i urzędów uprawnionych do prowadzenia takich czynności.

Na granicy wewnętrznej otwierane są też tzw. punkty kontaktowe z mieszaną np. polską-niemiecką obsługą (ich celem będzie wymiana informacji) i punkty wydalania cudzoziemców - czyli readmisji.

Zniesienie kontroli na granicy wewnętrznej oznacza ich wzmożenie na granicy zewnętrznej Schengen czyli polsko-rosyjskiej, ukraińskiej i białoruskiej. W tej chwili służy tam ok. 10 tys. strażników granicznych i nadal mają być przyjmowani nowi. Same placówki SG są tak rozmieszczone, by każda z nich mogła ochraniać odcinek ok. 20 km. Otwierane mają być też kolejne przejścia graniczne - jedno już niedługo na odcinku polsko-rosyjskim w miejscowości Grzechotki, trzy - na odcinku polsko-ukraińskim.

Strażników w walce z nielegalna imigracją ma tu wspomagać sprzęt m.in. specjalne busy z kamerami termowizyjnymi (jest ich obecnie 68, kolejnych 12 ma zostać zakupionych) oraz czujniki rejestrujące odgłos bicia serca, czy stężenie dwutlenku węgla.

SG ma również w Przemyślu i Kętrzynie strzeżone ośrodki dla cudzoziemców. Od pierwszego stycznia 2008 r. kolejne mają powstać w Białymstoku i Białej Podlaskiej, tam też planowane jest otwarcie dwóch kolejnych aresztów, w których cudzoziemcy będą oczekiwać na wydalenie.

Sytuacja na wschodniej granicy

Generalnie dla Polaków jadących na Wschód sytuacja zmieni się niewiele; Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini będą się jednak musieli liczyć ze wzrostem kosztów i utrudnieniami. Obywateli Białorusi wiza schengenowska kosztować będzie 60 euro, Rosjan i Ukraińców nieco taniej, bo 35 euro (te dwa kraje zawarły bowiem z UE umowy o readmisji, czyli przyjmowaniu osób, które z ich terenu nielegalnie przedostały się do Unii).

Na tych odcinkach granicy będą też obowiązywać dwustronne umowy o tzw. małym ruchu granicznym. Dzięki nim obywatele tych krajów będą mogli poruszać się na obszarze do 30 km w głąb Polski bez konieczności posiadania wizy "schengenowskiej". Takie zezwolenie nie będzie jednak uprawniało do przekraczania granic Polski z innymi krajami Schengen.

Układ z Schengen został podpisany 14 czerwca 1985 roku (był modyfikowany w późniejszych latach). Należały do niego dotychczas prawie wszystkie z państw UE - poza Wielką Brytanią i Irlandią - a także Norwegia oraz Islandia, nie wchodzą w skład Wspólnoty. W nocy z czwartku na piątek przyłączy się do niego dziewięć nowych krajów Unii (z wyjątkiem Cypru, Bułgarii i Rumunii) - w tym Polska. Do strefy należeć będą więc w sumie 24 kraje.

tell a friend :: comments 0


Na Łysej Polanie świętowano wejście do Schengen

Posted by admin on 2007-12-21 07:58:49 CET

O północy w czwartek na przejściu granicznym Łysa Polana - Javorina marszałek Małopolski Marek Nawara i wiceprzewodniczący słowackiego Kraju Preszowskiego Milan Baran przecięli szlaban dzielący Polskę i Słowację.

Tuż przed północą marszałek Nawara i Baran założyli zbójnickie kołpaki i przepiłowali szlaban, którego kawałki rozdano uczestnikom spotkania. Najdłuższy, blisko metrowy fragment, zostanie zlicytowany na stronach internetowych "Gazety Wyborczej", a dochód - przekazany na stypendia dla dzieci uchodźców objętych opieką Polskiej Akcji Humanitarnej.

"Podczas dzisiejszego spotkania przebiegającego pod hasłem +Małopolska bez granic+ dopełniamy tego, co wydarzyło się tu 1 maja 2004 roku" - powiedział Nawara. "Chciałem życzyć konsulowi Ukrainy, który jest tu z nami, abyśmy już wkrótce spotkali się na innej granicy polsko-ukraińskiej" - dodał.

"Od 1989 roku ta granica już nie dzieliła, a łączyła nasze narody, ale zawsze po drodze napotykaliśmy szlaban. Trzy lata temu symbolicznie tę granicę przecięliśmy, ale dziś usunęliśmy i tę ostatnią przeszkodę" - powiedział wiceprzewodniczący słowackiego Kraju Preszowskiego Milan Baran.

Wojewoda Małopolski Jerzy Miller zdjął tablicę informującą o przejściu granicznym i przekazał ją komendantowi placówki Straży Granicznej na Łysej Polanie, Grzegorzowi Skrzypkowi. Zabrzmiał hymn Unii Europejskiej zagrany przez góralskie kapele Polski i Słowacji.

Droga łącząca oba kraje, już nie podzielona tablicami i szlabanem, została poświęcona przez księdza biskupa Jana Szkodonia.

Włodarze Województwa Małopolskiego i Preszowa obdarowali się upominkami symbolizującymi towary, którymi od wieków wymieniały się oba narody. Marszałek przekazał Słowakom sól wielicką, Milan Baran podarował wino.

O północy z czwartku na piątek zniesiona została kontrola na granicach lądowych pomiędzy państwami strefy Schengen. Do układu dołączyły Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry. Według majora Marka Jarosińskiego z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu, można przekroczyć granicę w każdym miejscu i o dowolnej porze, o ile przepisy dla danego terenu nie stanowią inaczej. Do końca marca przyszłego roku natomiast zniesiona zostanie kontrola graniczna na lotniskach

tell a friend :: comments 0


"Dziennik Zachodni": Ukraińska misja

Posted by admin on 2007-12-21 07:57:50 CET

Po Nowym Roku na Ukrainę pojadą pierwsi górniczy eksperci z Polski. Będą badać przyczyny ostatnich tragicznych wypadków w tamtejszych kopalniach, informuje "Dziennik Zachodni".


18 listopada w Doniecku, w kopalni im. Zasiadki, w wyniku wybuchu metanu zginęło 101 górników. 2 grudnia - kolejnych pięciu, a 66 osób zostało rannych. W międzyczasie gazem podtruło się tam 50 osób. Rząd Ukrainy postanowił szukać pomocy u najlepszych, czyli u Polaków.

- Wicepremier Waldemar Pawlak zlecił nam przygotowanie i koordynowanie misji ukraińskiej. Oprócz naszych specjalistów w pracach wezmą udział naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Śląskiej, Głównego Instytutu Górnictwa i Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, wyjaśnia Piotr Buchwald, szef Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Eksperci będą badać przyczyny wybuchów metanu w kopalni w Doniecku, a także zjawiska gazowe w innych zakładach. W ukraińskich kopalniach warunki są zbliżone do naszych. Eksploatacja prowadzona jest na niskich poziomach. Występują tam w stopniu maksymalnym wszystkie zagrożenia.

Misja ukraińska, na którą pieniądze obiecał przekazać premier Donald Tusk, będzie przypominać pracę komisji, która badała wypadek w Halembie, choć spektrum jej zainteresowań nie będzie aż tak szerokie.

tell a friend :: comments 0


Na wschodzie bez zmian

Posted by admin on 2007-12-21 07:56:30 CET

Przejście graniczne z Ukrainą w Dorohusku. Tutaj wejście Polski do strefy Schengen budzi małe emocje. Obywatele Ukrainy narzekają na powolną pracę polskich celników.

Kilka sekund po północy 25-letni handlarz z Ukrainy Vladimir Shushmaruk przekroczył polską granicę. Był pierwszym, który na przejściu granicznym w Dorohusku wjechał do naszego kraju po wejściu do strefy Schengen. - Przejścia graniczne znikają tylko na zachodzie. Tutaj wszystko zostaje po staremu - mówił rozżalony.

W nocy z czwartku na piątek Polska i osiem innych państw Unii Europejskiej weszła do strefy Schengen. Znikły kontrole paszportowe. Polska granica stała się granicą UE. Jednak obywatele Ukrainy, Białorusi i Rosji muszą mieć dokumenty, by wjechać do naszego kraju.

- Jestem inżynierem, przyjechałem do pracy w firmie telekomunikacyjnej. Nigdy wcześniej nie byłem w Polsce - mówi Andriy Korniychuk. Mężczyzna doskonale mówi po polsku. Jego dziadkowie - obywatele polscy - zostali przesiedleni na Ukrainę podczas drugiej wojny światowej. Autobus, którym Andriy przyjechał do Polski stał na przejściu granicznym w Dorohusku ponad pięć godzin. Straż graniczna drobiazgowo sprawdzała każdego pasażera. Nie podobało się to Ukraińcom. Na poczekalni leża fragmenty butelki po wódce, którą ktoś chwilę wcześniej rozbił ze zdenerwowania.

Na Lubelszczyźnie jest 12 przejść granicznych: sześć drogowych, cztery kolejowe i dwa lotnicze (w Świdniku i Białej Podlaskiej). Przejście graniczne w Dorohusku jest największym w województwie lubelskim. Dziennie przejeżdża przez niego prawie 5 tys. samochodów.

tell a friend :: comments 0


Ślązacy wyjaśnią katastrofę na Ukrainie?

Posted by admin on 2007-12-21 07:55:21 CET

W styczniu pierwsza grupa naszych ekspertów pojedzie na Ukrainę, by pomoc w wyjaśnieniu serii katastrof w kopalni w Doniecku. Koszty misji pokryje nasz rząd.

W ostatnich tygodniach trzy eksplozje metanu zabiły 106 górników w ukraińskiej kopalni im. Zasiadki w Doniecku. Po ostatnim wybuchu, w którym zginęło pięciu górników, a 66 zostało rannych, premier Ukrainy Wiktor Janukowycz poprosił polskich specjalistów o pomoc w wyjaśnieniu serii katastrof.

Apel trafił na biurko premiera Donalda Tuska, który w środę poprosił, by akcję pomocy koordynował Piotr Buchwald, prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie naszych ekspertów, wśród których znaleźli się przedstawiciele Politechniki Śląskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej oraz Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Ustalono, że pierwsza grupa wyjedzie na Ukrainę w styczniu. - Naszym zadaniem nie będzie szukanie winnych tragedii. Postaramy się wyjaśnić zjawiska, które doprowadziły do serii katastrof - podkreślił prezes Buchwald i dodał, że ukraińskie kopalnie są bardzo podobne do naszych. Tak jak na Śląsku, wydobycie schodzi tam już poniżej tysiąca metrów, pod ziemią występują takie same zagrożenia związane z tąpaniami i metanem.


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

tell a friend :: comments 0


Thursday, December 20 2007

Siwiec: Jak Konrad Adenauer!

Posted by admin on 2007-12-20 21:38:58 CET

Ukraina ma nowy rząd, choć rodził się w bólach, bo do samego końca tajemnicze siły próbowały uniemożliwić wybór Julii Tymoszenko na stanowisko premiera. W 450-osobowej Radzie Najwyższej Tymoszenko potrzebowała co najmniej 226 głosów. I tyle otrzymała. Komuniści i Blok Łytwyna nie uczestniczyli w głosowaniu. Z partii Nasza Ukraina – Samoobrona Ludowa z powodu choroby nie głosował jeden poseł. Julia Tymoszenko wygrała więc, jak kiedyś Konrad Adenauer, jednym głosem. Pierwszy kanclerz RFN rządził potem przez kilkanaście lat. Zobaczymy, jak pójdzie pani premier - pisze wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, Marek Siwiec, w swoim blogu.


Czołówka nowego rządu to osoby dobrze znane w polityce ukraińskiej i międzynarodowej, niektóre od lat. Pierwszym wicepremierem i faktycznym zastępcą Tymoszenko został Ołeksandr Turczynow, od zawsze jej prawa ręka. Wicepremierem odpowiedzialnym za sprawy europejskie został Grigorij Nemiria, który od samego początku doradzał jej w sprawach zagranicznych. Niemiria mówi płynnie po angielsku, reprezentuje nowe pokolenie ukraińskiej polityki. Szefem MSZ został Wołodymyr Ohryzko, zawodowy dyplomata, który pracował przez cztery lata w czasie pierwszej kadencji prezydenta Kuczmy, potem był ambasadorem we Wiedniu, a jeszcze później zastępcą szefa ukraińskiego MSZ. Mamy więc, jeśli chodzi o politykę zewnętrzną, bardzo dobrą ekipę, skonstruowaną na zasadzie mieszanki entuzjazmu i doświadczenia.

Rozmawiałem dzisiaj z Grigorijem Niemirią, składając mu gratulacje. Obiecał, że niebawem pojawi się w Brukseli i wtedy usłyszymy, w jaki sposób Ukraina będzie nadrabiać europejskie zaległości.

tell a friend :: comments 0


Sędziowie na Wołyniu

Posted by admin on 2007-12-20 21:37:46 CET

Delegacja tarnobrzeskich sędziów gościła w Łucku na Ukrainie, na obchodach Dnia Pracownika Sądu.


Okazją do wizyty naszych prawników w tamtejszym sądzie była promocja książki, której jeden z rozdziałów poświęcony jest sądowi w Tarnobrzegu.

Do Łucka na Wołyniu wybrało się czterech sędziów z tarnobrzeskich sądów, rejonowego i okręgowego: Grzegorz Zarzycki, Edward Loryś, Robert Pelewicz i Jacek Morzycki. W tym roku obchody Dnia Pracownika Sądu miał w tamtejszym sądzie apelacyjnym (odpowiednik naszego sądu okręgowego) szczególny charakter. Świętowanie połączono z promocją książki "Historia władzy sądowniczej na Wołyniu”.

- W kwietniu ubiegłego roku zawarliśmy oficjalne porozumienie o współpracy sądu tarnobrzeskiego z sądem w Łucku. Stąd właśnie nasza tam wizyta, która jest jednym z elementów wciąż rozszerzanej współpracy - wyjaśnia sędzia Grzegorz Zarzycki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

Owocami współpracy obu sądów było między innymi seminarium naukowe zorganizowane w Baranowie Sandomierskim i wizyty studyjne sędziów z okręgu tarnobrzeskiego w Łucku i sędziów z Łucka w sądach naszego okręgu. Wzajemne kontakty prawników rozszerzono także na Uniwersytet Wołyński w Łucku, tam między innymi - na wydział prawa trafiły egzemplarze dwujęzycznej książki, będącej zapisem ubiegłorocznego seminarium w Baranowie Sandomierskim.

Tym razem to nasi partnerzy promowali książkę, nas zaproszono na tę uroczystość. Publikacja opowiada o historii łuckiego sądu, a jeden z rozdziałów poświęcony jest naszemu sądowi, dotychczasowej współpracy - dodaje sędzia Edward Loryś z tarnobrzeskiego Sądu Okręgowego.

W nadchodzącym roku prawnicy z Tarnobrzega będą się starać pozyskać z ministerstwa pieniądze na sfinansowanie programu rozszerzającego współpracę z sądami na Wołyniu. Planowane są także wzajemne wizyty, być może dojdzie do skutku kolejne seminarium naukowe dla prawników.

tell a friend :: comments 0


Muzeum Narodowe w Warszawie bliżej Ukrainy

Posted by admin on 2007-12-20 21:36:32 CET

Aż trzy umowy o współpracy podpiszą jutro Muzeum Narodowe w Warszawie i Kerczeńskie Republikańskie Muzeum Historyczno - Kulturalne z Ukrainy. Porozumienie umożliwi organizację wspólnych wystaw czasowych, publikowanie polsko – ukraińskich prac poświęconych sztuce oraz wymianę doświadczeń w zakresie konserwacji zabytków.


Pierwsza z umów określać będzie szczegółowy program współpracy na 2008 rok, kolejny dokument mówi o wspólnej publikacji katalogu greckich stel nagrobnych. Ostatnim dokumentem będzie umowa o współpracy archeologicznej, która umożliwi rozpoczęcie Kerczeńskiej Misji Archeologicznej Muzeum Narodowego w Warszawie. Start Misji stworzy nowe perspektywy i możliwość uzyskania przez MNW długoterminowego depozytu zabytków ze zbiorów Muzeum Kerczeńskiego. W planach jest także organizacja czasowych wystaw w Warszawie i Kerczu.

Program współpracy między Muzeum Narodowym w Warszawie a Kerczeńskim Republikańskim Muzeum Historyczno-Kulturalnym rozpoczęto w 1993 roku podpisaniem umowy o współpracy. Kierownikiem projektu od początku jego istnienia jest Alfred Twardecki, kustosz z Galerii Sztuki Starożytnej MNW.

W ramach programu przygotowano dotychczas do publikacji wspólne (polsko-ukraińskie) wydanie greckich stel nagrobnych ze zbiorów Muzeum Kerczeńskiego (planowane na 2008 r.) a w zaawansowanym stadium są przygotowania do publikacji kolekcji czarek megaryjskich (planowane na 2009 r.). Innym obszarem współpracy jest wymiana doświadczeń między pracowniami konserwatorskimi obu instytucji

tell a friend :: comments 0


Euro 2012: "Cesarz" pomoże Polsce i Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-20 21:35:29 CET

Franz Beckenbauer wyraził chęć pomocy Polsce i Ukrainie w organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r., poinformował PZPN.


Franz Beckenbauer, był szefem komitetu przygotowań MŚ 2006 i jednym z głównych architektów sukcesu organizacyjnego ubiegłorocznych MŚ.

- W futbolowym środowisku panuje ogromna życzliwość dla organizacji mistrzostw Europy w naszym kraju. W każdej rozmowie swoje wsparcie podkreśla prezydent UEFA, Michel Platini. Również słynny "Cesarz", jak nazywany jest Beckenbauer, zgłosił gotowość wsparcia naszych przygotowań - powiedział prezes PZPN Michał Listkiewicz, który w minionym tygodniu odbył spotkanie z Beckenbauerem w sprawie jego przyjazdu do Polski.
Beckenbauer chętnie spotka się z osobami zaangażowanymi w organizację Euro. Myślę, że jego uwagi mogą okazać się bardzo cenne, bo przecież doskonale pamiętamy jak perfekcyjnie przebiegał turniej w Niemczech - dodał Michał Listkiewicz, który jest pełnomocnikiem UEFA ds. Euro 2012.

W najbliższym czasie planowane są wizyty w Szwajcarii przedstawicieli PZPN, ministerstwa sportu i samorządów miast-organizatorów. Polska delegacja wizytować będzie w tym kraju obiekty przyszłorocznych mistrzostw ME.

tell a friend :: comments 0


Dlaczego właśnie Polska?

Posted by admin on 2007-12-20 21:29:14 CET

Już kilka razy autorowi tych słów wypadało bronić na stronach czasopism oraz mediów elektronicznych ideę poszerzenia polskich wpływów we Lwowie i szerzej w Galicji. Krytyka tej idei ze strony nacjonalistów nie była niespodzianką.


Autor miał nie jedną okazję przekonać się w tym, jak łatwo można reanimować antypolskie nastroje Galicjan. Jednak materiały dyskusji panelowych świadczą, że kwestia, dotycząca strategicznego znaczenia obecności polskiej w przestrzeni gospodarczej, kulturowej, a zwłaszcza mentalnej naszego regionu, wymaga dodatkowych wyjaśnień.




Od wielu stuleci zasadniczym czynnikiem historii europejskiej pozostaje podział kontynentu na Zachód i Wschód, granica między którymi generalnie przebiegała przez tereny Galicji. Dlatego problem „posunięcia granic Europy" zaczepia Lwowian o wiele więcej, niżeli, powiedzmy, mieszkańców Donbasu albo Lotaryngii, czyje miejsce po tej czy drugiej stronie tej granicy zawsze było precyzyjnie określone.

Zmieniały się nie tylko szkice granic, ale także same podstawy podziału kontynentu. Podział jego mieszkańców na wspólnotę katolicką i prawosławną utracił byłą ostrość, a później, już na naszych oczach, pozostał w przeszłości antagonizm pomiędzy demokracją a totalitaryzmem komunistycznym. Powoli ulega unifikacji europejskiej asortyment w sklepach, jakość dróg, stopień informatyzacji i in. Główne różnice coraz częściej skupiają się w sferze zmian społecznych, w której prawie nie da się spostrzec „wyrównania". Proszę odwiedzić lwowską spółdzielnię mieszkaniową czy przychodnię, posterunek policji czy administrację rejonową, warsztat produkcyjny lub kawiarnię... Niska jakość pracy tych zakładów, przygniatająca „atmosfera biznesowa", chamski styl obcowania z klientami - wszystko to ma oczywiste odbicie w rzeczywistości Naddnieprza, Białorusi czy rosyjskiej prowincji, ale w żadnym przypadku krajów europejskich.

Całokształt właściwych dla pewnej części społeczeństwa mentalnych zasad oraz nieformalnych relacji, które przyczyniają się do funkcjonowania rynkowych ustaw oraz instytucji demokracji prawnej, nazywa się powszechnie kapitałem społecznym. W socjologii światowej ostatni dziesięciolecia były oznakowane coraz głębszym uświadomieniem decydującego wpływu tego czynnika na charakter rozwoju wspólnot ludzkich. Na przełomie tysiącleci właśnie kapitał społeczny okazał się piętą achillesową ukraińskiego postępu. Dla mentalności nacjonalistycznej zasadniczymi okazały się nie maksymy Szewczenki oraz Franki, ale zasady klanu, nomenklatury, hierarchii, podziału społeczeństwa na „naszych" i „nie naszych". Nieformalne relacje społeczne, zbudowane na mocnym podłożu patronacko-klientowskim, są przesiąknięte cynizmem, chamstwem, podstępem, nihilizmem prawnym... Bez uwzględnienia wspomnianych okoliczności trudno zrozumieć, dlaczego po rewolucyjnych zwycięstwach społeczeństwa ukraińskiego coraz częściej zaczynało się spełzanie w urwiska kryzysowe, natomiast brutalny i nieudolny „kuczmizm" zapewnił krajowi stabilność z odrobiną postępu.

We współczesnym świecie istnieją sprawdzone technologie szybkiego nagromadzenia przez społeczeństwa kapitału materialnego, finansowego, intelektualnego - praktycznie każdego, oprócz... właśnie społecznego. Nikt dotychczas jeszcze nie zbadał mechanizmów działania elit narodowych, świadomych swej misji, pragnących poprowadzić społeczeństwo na drogę rozwoju społecznego. Niezaprzeczalnym wydaje się chyba tylko jedno: jeśli wspólnota nie-obywatelska graniczy ze wspólnotą typu obywatelskiego, pierwsza z nich musi załatwić wszystkie drogi połączenia z drugą i obalić ze swej strony wszystkie bariery, rozdzielające te wspólnoty. Masowy import pomysłów, wartości, normatywów, przykładów postępu społecznego może stać się katalizatorem szybkiej transformacji społeczeństwa-importera.

Dla Lwowian i Galicjan generalnie najbliższymi i najbardziej dostępnymi dla obcowania nosicielami zasad obywatelskich są, oczywiście, Polacy. Nie chcę podnosić do niebios cnót naszych zachodnich sąsiadów, a jednak... Polacy nie pozwalają na to, aby ich po chamsku traktowano, i w sytuacji najmniejszego zagrożenia od razu przygotowują odparcie. Kiedy strajkowali polscy nauczyciele, władzom nie udało się załatwić sprawy metodą ukarania inicjatorów i zachęcenia łamistrajków. Kiedy mafia polska usiłowała „utrzymywać ceny" na targach, stowarzyszenia spożywców zorganizowały tak skuteczny bojkot handlu, że sprzedawcy, mimo zagrożeń band kryminalnych, byli zmuszeni kierować się zasadami rynku. Kiedy polski urzędnik wyższy rozpoczyna kampanię „wsparcia ojczyźnianego producenta", on w pierwszej kolejności sam wysiada z samochodu zagranicznego i wsiada do Poloneza, i tak dalej. Oczywistym w tych przykładach jest kontrast z analogicznymi sytuacjami „na wschód od Sanu".

Kijowski historyk sztuki O. Sydor-Hybelinda pisał o tym, jak on jeszcze w czasach młodości rozpoznawał w filmach osobliwości polskiej mentalności. Na ekranie przytulny przedział pociągu. Po czym da się poznać, że jest przytulny? Bo pasażerka wspina się na górną półkę przy pomocy zręcznej drabinki, które u nas ojczyźniani kolejarze rozkradli jeszcze w latach 60-ch... W innym filmie panienka rozmawia z kasjerem „nie schylając głowy", ponieważ okienka w polskich kasach znajdują się na poziomie twarzy, a nie piersi klienta... „Jeśli ktoś uważa, że to drobiazgi, - wysuwa wniosek autor, - to on się myli. Z czego zaczyna się godność?... Z zachowania fizycznego, a nie z pięknych słów". Bez intensywnych „lekcji polskich" to abecadło europejskości ciężko nam będzie opanować jeszcze przez nie jedno pokolenie.

Praktyka zaświadcza, że o wiele łatwiej odnowić przestrzeń kulturową, która kiedyś już istniała, chociaż i była później zniszczona, niżeli wybudować całkiem nową. Odnowienie tej przestrzeni miałoby stać się celem wspólnych wysiłków mediów lwowskich, pracowników szkolnictwa, formacji politycznych i obywatelskich, administracji lokalnych. Do tych przedsięwzięć można odnieść nauczenie i propagandę języka i kultury sąsiadów (z akcentem na współczesnych kształtach ostatniej), uporządkowanie granicy, poszerzenie wymian profesjonalnych i humanistycznych, publiczne debaty polityczne, wspólną opiekę nad dziedzictwem historycznym Lwowa.

Czy potrafi orientacja propolska wytworzyć polityczne lub asymilacyjne zagrożenia dla wspólnoty galicyjskiej? Na dzień dzisiejszy takie zagrożenia mogą być przedmiotem tylko rozważań teoretycznych. W tym samym czasie ofensywa eurazyjskości wymaga natychmiastowego przeciwdziałania. Na tle jednostronnej rusyfikacji, którą obecnie spostrzegamy, zmagania wpływów polskich oraz rosyjskich już tworzy alternatywę oraz przestrzeń dla manewrów, katalizuje rozwój własnej świadomości narodowej, na razie, niestety, przygnębionej i bezczynnej.

Z oczywistych powodów politycznych europejskie postępy oficjalnego Kijowa w najbliższym czasie nie będą dostatecznie decydujące, aby przeszkodzić spontanicznemu spełzaniu Ukrainy do Eurazji. Rozpacz w wyniku uświadomienia tej rzeczywistości popycha część świadomych Galicjan do pielęgnowania idei „autonomii galicyjskiej" lub nawet jej odrębności państwowej... Ale czy nie warto najpierw stać się fasadą europejską Ukrainy, potwierdziwszy w ten sposób prawdziwość swoich pragnień europejskich? Gdyż granice pomiędzy cywilizacjami mogą przechodzić także wewnątrz państwa. O tym w przypadku Ukrainy mówi Samuel Hungtington. Sytuacja, która się złożyła, zmusza nas szukać „swoich" regionalnych dróg do Europy, a polski „most" ma pomóc nam w tych poszukiwaniach.


Tłumaczenie na język polski Iryny Duch

Wołodymyr Witkowśkyj dla ZAXID.NET

tell a friend :: comments 0


Rząd Niemiec pomoże Ukrainie przygotować się do EURO 2012

Posted by admin on 2007-12-20 21:21:35 CET

Delegacje Ministerstwa Gospodarki Ukrainy oraz Rządu Republiki Federalnej Niemiec podpisali umowę o szerokiej współpracy w sprawie przygotowania oraz przeprowadzenia finałów mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Na czele delegacji Ministerstwa Gospodarki stał dyrektor Departamentu Działalności Inwestycyjnej i Innowacyjnej Serhij Czerkaszyn. Ze strony niemieckiej w negocjacjach udział wziął kierownik Departamentu Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej Ministerstwa Federalnego Współpracy Gospodarczej i Rozwoju Niemiec dr Leo Krojz

Strony omówiły również perspektywy współpracy dwustronnej, mianowicie, w takich priorytetowych branżach, jak stały rozwój gospodarczy, a przede wszystkim wsparcie małego i średniego biznesu, reforma zarządzania państwowego, jak również energetyki i efektywności energetycznej, walks z HIV/AIDS.

tell a friend :: comments 0


Od 2009 roku Ukraina może rozpocząć rozmowy o trybie bezwizowym z UE

Posted by admin on 2007-12-20 21:16:27 CET

Dla tego, aby otrzymać wizę w konsulacie Polski trzeba mieć dwa zdjęcia, paszport zagraniczny, które musi być czynny jeszcze w ciągu trzech miesięcy, kopię jego pierwszej strony, paszport państwowy oraz jego kopię, kopię książki pracy, oświadczenie o dochodach, ubezpieczenie, otrzymane od jednej z jedenastu firm, do których ma zaufanie konsulat Polski.

tell a friend :: comments 0


2008 rok będzie w obwodzie lwowskim Rokiem Stepana Bandery

Posted by admin on 2007-12-20 21:14:59 CET

2008 rok w obwodzie lwowskim zostanie ogłoszony Rokiem Stepana Bandery. Odpowiednią decyzję podjęli radni wczoraj, 18 grudnia, podczas posiedzenia plenarnego Lwowskiej Rady Obwodowej z okazji obchodów 1 stycznia 2009 roku 100 rocznicy urodzin przywódcy OUN.


Oprócz tego, Lwowska Rada Obwodowa poleciła Departamentom Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej opracować i złożyć dla zatwierdzenia przez Radę Obwodową program uroczystości, związanych z obchodami rocznicy urodzin Bandery. Z tej okazji zostanie wykonana również tablica pamiątkowa.

tell a friend :: comments 0


Premier Ukrainy Julia Tymoszenko prognozuje, iż rząd w ciągu tygodnia przekaże na rozpatrywanie Rady Najwyższej budżet 2008.

Posted by admin on 2007-12-20 21:10:10 CET

„Moim zdaniem, najważniejszą jest kwestia, której rozwiązanie się zaciągnęło z powodu kryzysu politycznego, - dotycząca zatwierdzenia budżetu państwowego Ukrainy”, - powiedziała Julia Tymoszenko.

Julia Tymoszenko podkreśliła, że projekt nowego budżetu państwowego Ukrainy „może zgromadzić i postawić na służbę Ukrainy wszystkie zasoby, a także wyznaczyć priorytety, z myślą o których warto skoncentrować finanse kraju oraz wykonać te lub inne zadania priorytetowe”.

tell a friend :: comments 0


Na granicy polsko-ukraińskiej udaremniono próbę przemytu komórek i laptopa

Posted by admin on 2007-12-20 21:08:59 CET

46 komórek wraz z akcesoriami do nich (słuchawki, baterie oraz „wolne ręce”), a także laptop ujawnili i wyłączyli współpracownicy Państwowej Służby Granicznej oraz Służby Celnej w obwodzie lwowskim.

Towar usiłowało nielegalnie przewieźć przez granicę dwóch obywateli Ukrainy - pasażerów autokaru Koblenz -Lugańsk. Mężczyźni w wieku 41 roku oraz 50 lat, będący mieszkańcami obwodu lwowskiego, zapakowali telefony i laptop w kartony i podjęli decyzję nie deklarować je na granicy.

Nielegalnie przewożony towar, znajdujący się w bagażniku autokaru, został ujawniony podczas odprawy celnej. Według ekspertów technicznych, łączna wartość towarów stanowi 11,5 tysięcy hrywien.

tell a friend :: comments 0


Antyukraińskie nastroje Rosji mogą być związane z osobą Tymoszenko, - politolog Anatolij Romaniuk

Posted by admin on 2007-12-20 21:07:24 CET

„Ostatnie antyukraińskie nastroje w Rosji w rzeczywistości mają kilka wspólnych płaszczyzn. Jedna z nich polega na tym, że Rosja bardzo uważnie śledzi sytuację wewnątrzpolityczną na Ukrainie, gdzie teraz trwa zmiana rządu, a nowy rząd będzie bronić interesów Ukrainy. To znaczy, że Rosja szuka sposobów na ewentualną przyszłą presję polityczną”.

Inną płaszczyzną, zdaniem politologa, może być to, że Rosja żyje atmosferą wyborów. „Rosja aktywnie szuka problemów, które potrafiłyby skonsolidować jej naród wokół władzy lub pewnej siły politycznej”, - dodał on.

„Kolejną płaszczyzną jest to, ze Rosja po prostu demonstruje swoim obywatelom, mieszkającym na Ukrainie, że ona zawsze będzie ich wspierać i bronić ich interesów”, - podkreślił Anatolij Romaniuk.

„Inna rzecz polega na tym, że Ukraina nie zawsze rozwiązuje pewne problemy, które potrafi rozwiązać. Na przykład, sytuację, dotyczącą Rosyjskiego Centrum Kulturowego we Lwowie już dawno temu można było uregulować - wystarczy zatrudnić ochroniarzy lub zainstalować kamery video. Wtedy istniejący problem w ogóle przestałby istnieć”, - zaznaczył politolog.

Anatolij Romaniuk jest również przekonany, że w tej sytuacji ukraińskie władze centralne powinny po prostu „zachowywać się jako władze, które rzeczywiście bronią interesów Ukraińców”.

tell a friend :: comments 0


Polityczne elity Rosji uświadomiły sobie niebezpieczny proces „estonizacji” Ukrainy, - politolog Mychajło Pohrebynskyj

Posted by admin on 2007-12-20 21:05:39 CET

„Myślę, że antyukraińskie nastroje Rosji świadczą o tym, że polityczne elity Rosji (w tym na samej górze) uświadomiły sobie, że tak naprawdę trwa proces „estonizacji” Ukrainy. Jest to niebezpieczny proces, kiedy tworzą się takie warunki, przy których tylko tytularna nacja posiada więcej praw”, -


Według niego, reakcja Rosji - to „rezultat stopniowych nawarstwień decyzji prezydenta Ukrainy i jego rozkazów - chodzi, między innymi, o obchodach rocznicy OUN-UPA, a także o nadaniu tytułu Bohatera Ukrainy Romanowi Szychewyczowi, a także o uznanie Wielkiego Głodu za ludobójstwo”. „W Rosji władze zdają sobie sprawę, jak daleko na Ukrainie posunął się ten proces. Przecież już istnieje doświadczenie Estonii, gdzie na ulicach można zobaczyć osób, ubranych w formę esesmanów. I to doświadczenie jest niebezpieczne”, - dodał Mychajło Pohrebynśkyj.

„Reakcja Rosji związana jest z polityką Prezydenta Ukrainy, który stanął na drogę monoideologicznego traktowania historii. Sens tej reakcji jest sprawiedliwy. Co więcej, jestem oburzony, że podobnej reakcji nie ma ze strony Europy i demokratycznego kraju nr 1 na świecie - USA. Przecież, kiedy głowa państwa kieruje się marginalną filozofią, do niczego dobrego to nie doprowadzi”, - reasumował politolog.

tell a friend :: comments 0


Polska i Ukraina "wpływowym tandemem Europy"

Posted by admin on 2007-12-20 20:50:13 CET

Ambasador Polski w Kijowie Jacek Kluczkowski powiedział, że Unia Europejska powinna rozpatrzyć w latach 2009-2010 zniesienie wiz dla obywateli Ukrainy. Dodał, że "po przystąpieniu Ukrainy do Unii Ukraina i Polska staną się bardzo wpływowym tandemem w Europie".


Na spotkaniu w Kijowie pod hasłem "Łączy nas Europa" ambasador RP powiedział, że za rok czy dwa okaże się, na ile efektywnie można chronić granice i czy osoby, otrzymujące wizy schengeńskie, nie dopuszczają się nadużyć.

Zdaniem Kluczkowskiego kolejnym krokiem będzie kwestia całkowitego zniesienia obowiązku wizowego dla Ukraińców. Ambasador podkreślił, że w tym celu konieczne jest zapewnienie bezpieczeństwa granic. Przypomniał, że od 21 grudnia Polska przyłącza się do strefy Schengen, co dla Ukraińców będzie pewnym utrudnieniem. Wizy będą płatne, będą wymagać dodatkowych dokumentów i będzie trzeba na nie dłużej czekać (do 10 dni), bo bardziej złożony będzie proces sprawdzania danych obywateli ukraińskich.

Ambasador Kluczkowski oświadczył, że dopracowywane jest porozumienie o tzw. małym ruchu granicznym, co ułatwi Ukraińcom przemieszczanie się w regionach przygranicznych z Polską.

Jacek Kluczkowski podkreślił ponownie, że Polska wspiera Ukrainę w jej dążeniu do integracji z UE i zapewnił, że po przystąpieniu Ukrainy do Unii Ukraina i Polska staną się "bardzo wpływowym tandemem w Europie".

tell a friend :: comments 0


Rosja zbuduje Gazociąg Kaspijski

Posted by admin on 2007-12-20 20:48:36 CET

Przedstawiciele Rosji, Kazachstanu i Turkmenistanu podpisali w Moskwie porozumienie o budowie Gazociągu Nadkaspijskiego.


Tą drogą gaz z Turkmenistanu popłynie wzdłuż wschodniego wybrzeża Morza Kaspijskiego nowymi rurociągami, które połączą się z rosyjskim systemem transportu gazu.

Porozumienie podpisali prezydenci Rosji i Kazachstanu: Władimir Putin i Nursułtan Nazarbajew oraz przedstawiciel prezydenta Turkmenistanu Kurbunkułego Berdymuchammedowa.

Gazociąg ma zostać zbudowany do końca roku 2010 - poinformował rosyjski minister przemysłu i energetyki Wiktor Christienko.

Podpisanie porozumienia, wstępnie uzgodnionego w maju, kończy wielomiesięczne spory o ceny dostaw gazu - pisze agencja Associated Press.

Według AP, porozumienie potwierdza monopol Rosji na dostawy gazu z Azji Środkowej i jest poważnym ciosem dla Zachodu, który miał nadzieję na zapewnienie sobie alternatywnych dróg dostaw nośników energii.

- Podpisaliśmy właśnie wyjątkowo ważne porozumienie między Rosją, Kazachstanem i Turkmenistanem o współpracy w budowie Gazociągu Nadkaspijskiego - powiedział prezydent Putin.

- Utworzenie tej nowej arterii energetycznej (...) stanie się nowym ważnym wkładem naszych krajów w umocnienie bezpieczeństwa energetycznego w Europie - dodał rosyjski prezydent.

Pod koniec listopada Gazprom zgodził się na podwyższenie ceny sprowadzanego z Turkmenistanu gazu ziemnego z obecnych 100 dolarów za tysiąc metrów sześciennych do 130 dolarów.

Nowy gazociąg ma przebiegać przez terytorium Turkmenistanu (na odcinku 360 km) oraz Kazachstanu (150 km) i połączyć się z gazociągiem Azja Środkowa - Centrum na kazachsko-rosyjskiej granicy.

tell a friend :: comments 0


Schengen: pościgi bez ograniczeń

Posted by admin on 2007-12-20 20:45:53 CET

Jak będzie prowadzony pościg za przestępcami, gdy już nie będzie kontroli na granicach Polski z sąsiadami? Szczegółowo musiały to uregulować nowe umowy, zawarte między tymi krajami. Istniały obawy, że zwłaszcza niemiecki patrol na sygnale, ścigający przestępców na terenie Polski, może być źle odebrany.


Nowe porozumienie Warszawy z Berlinem zezwala na pościgi bez ograniczeń, ale Niemcy będą musieli za każdym razem informować Polaków, że prowadzą akcję i zbliżają się do granicy. Wtedy, po jej przekroczeniu, pościg przejmuje polska policja i to ona decyduje, czy potrzebuje pomocy z Niemiec - wyjaśnia ekspert z naszego przedstawicielstwa w Brukseli Mariusz Boguszewski.

- W każdej chwili możemy podziękować Niemcom za pościg na naszym terytorium - dodaje ekspert. To samo dotyczy też polskiej policji, która ściga przestępcę uciekającego do Niemiec. - Jeżeli zaszłaby taka potrzeba, to nasze radiowozy mogą jeździć na przykład wokół katedry w Kolonii, pod warunkiem, że Niemcy nie przejmą pościgu - powiedział Boguszewski.

Podobne porozumienia Polska zawarła też z Czechami, Słowacją i Litwą. Nowe umowy były potrzebne, co pokazują doświadczenia państw, które już są w strefie Schengen. Między Brukselą i Paryżem wiele razy dochodziło do sporów, gdy francuska policja, ścigając handlarzy narkotyków, wjeżdżała bez ograniczeń na teren Belgii.

tell a friend :: comments 0


Schengen: Niemcy boją się przestępców ze Wschodu

Posted by admin on 2007-12-20 20:43:49 CET

Komisja Europejska odpiera zarzuty niemieckich policjantów w sprawie otwarcia granic. Policjanci uważają, że wraz z rozszerzeniem strefy Schengen wzrośnie liczba przestępców, przyjeżdżających do Niemiec ze Wschodu.

To nieuzasadnione obawy - powiedział komisarz Unii Europejskiej odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne. Franco Frattini w rozmowie z Polskim Radiem przypomniał, że szczelność zewnętrznych granic Unii nie budzi żadnych wątpliwości. Potwierdzali to zresztą wiele razy eksperci z krajów członkowskich, także z Niemiec.

- Nikt nie kwestionował braku zabezpieczeń na naszych zewnętrznych granicach - podkreślił komisarz Frattini. Nie kwestionują tego też przedstawiciele niemieckiego rządu, z którymi rozmawiał minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna. - Nie ma takich zagrożeń i wszystkim nam zależy, żeby te elementy czarnej propagandy nie pojawiały się - dodał Frattini.

Polska, by uzyskać zgodę na zniesienie kontroli granicznych, musiała zagwarantować, że jest w stanie dobrze strzec wschodniej granicy, która wraz z naszym wejściem do strefy Schengen, staje się zewnętrzną granicą Unii.

tell a friend :: comments 0


Łotwa ma nowy rząd

Posted by admin on 2007-12-20 20:42:02 CET

Łotewski parlament zaaprobował na nadzwyczajnym posiedzeniu nowy centroprawicowy rząd, utworzony przez premiera Ivarsa Godmanisa.


Większa część ministrów pozostała na swoich stanowiskach. Zmieniła się jedynie obsada czterech ministerstw.

56-letni Godmanis, który w poprzednim rządzie był ministrem spraw wewnętrznych, utworzył czteropartyjną koalicję, składającą się z jego ugrupowania - Partii Ludowej (TP), Pierwszej Partii Łotwy z Łotewską Drogą (LPP/LC), Unii Zielonych i Związku Rolników (ZZS) i ugrupowania Ojczyzna i Wolność-Łotewska Narodowa Partia Konserwatywna (TB-LNNK).

Godmanis był w latach 1990-1993 pierwszym premierem Łotwy po odzyskaniu przez kraj niepodległości. Zajął się wtedy transformacją ekonomiczną od gospodarki komunistycznej do wolnorynkowej.

Wejścia do rządu odmówiła opozycyjna Nowa Era. Na jej udział w koalicji nalegał prezydent Valdis Zatlers, chcąc wzmocnić publiczne zaufanie do władz, zwłaszcza w sytuacji, gdy kraj boryka się z ponad 13-procentową inflacją.

Poprzedni rząd podał się do dymisji 5 grudnia. Ówczesny premier Aigars Kalvitis z Partii Ludowej zapowiadał ten krok już w listopadzie, gdy jego gabinet stał się obiektem powszechnej krytyki za zwolnienie cieszącego się popularnością szefa urzędu antykorupcyjnego KNAB Aleksejsa Loskutovsa.

Przeciwnicy premiera twierdzili, że prawdziwym powodem zdymisjonowania Loskutovsa było to, iż jego urząd zaczął zanadto interesować się członkami rządu i sojusznikami politycznymi premiera.

tell a friend :: comments 0


Rosja finansuje Białoruś

Posted by admin on 2007-12-20 20:40:38 CET

Rosja jeszcze w tym roku udzieli Białorusi kredytu w wysokości półtora miliarda dolarów. Odpowiednie porozumienie podpisali w Moskwie ministrowie finansów obu krajów.


Białoruś otrzymała kredyt stabilizacyjny na 15 lat z 5 letnią karencją spłaty długu podstawowego. W czasie karencji będą spłacane tylko procenty. Białoruś zwróciła się o kredyt w celu stabilizacji bilansu płatniczego po podniesieniu przez Rosję cen na nośniki energii.

Rosyjski minister finansów Aleksiej Kudrin poinformował, że jego kraj rozpatrzy w przyszłym roku udzielenie Białorusi jeszcze jednego kredytu na sumę 2 miliardów dolarów. Zagraniczny dług Białorusi wynosił do tej pory 840 milionów dolarów.

tell a friend :: comments 0


Chcesz wjechać do Polski - daj łapówkę!

Posted by admin on 2007-12-20 20:37:57 CET

Na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce utworzył się prawie 6-kilometrowy korek - informuje nas kierowca stojący w kolejce. Zator powstał po stronie ukraińskiej. Kierowcy boją się, że nie zdążą dojechać na święta do domów. Ale jest wyjście - żeby podjechać do granicy poza kolejką kierowcy muszą zapłacić ukraińskim celnikom 150 dolarów.


Będziesz przekraczał granicę po wejściu Polski do strefy Schengen, przyślij nam zdjęcia na Alert24 bądź na numer 605 24 24 24. Od godz. 22 czytaj relację na żywo z polskich granic

ciągu ostatnich 24 godzin przesunąłem się o 300 metrów w stronę Polski. Do granicy mam jeszcze trzy kilometry. Boję się, że nie zdążę dojechać do domu na święta - mówi kierowca tira, który nadesłał informacje na Alert24.

Zator, jaki utworzył się w tym miejscu ma ok. 6 kilometrów. - Na granicy, po stronie ukraińskiej odprawę przeprowadza jeden celnik. To jakiś skandal. Nikt nie chce nam pomóc. Polscy celnicy uważają, że problem leży po stronie ukraińskiej i twierdzą, że nie mogą nic z tym zrobić. Od straży granicznej na Ukrainie nie możemy się dowiedzieć, dlaczego odprawa trwa tak długo - skarży się kierowca tira.

- W okolicy nie ma toalet, a do najbliższego sklepu mamy ponad 2 kilometry. Wszystkie potrzeby fizjologiczne i sanitarne załatwiamy obok tirów, w okolicznym lesie - mówi zbulwersowany kierowca tira.

Polscy kierowcy stojący w korku od 50 godzin nie wytrzymali i postanowili podjechać na przód kolejki. Okazało się, że wcale nie jest ona taka długa.

- Ukraińscy strażnicy rozdzielili nas na dwa pasy ruchu. Lewą stroną jezdni jechali kierowcy, którzy postanowili zapłacić celnikom 150 dolarów łapówki. Pozostali musieli czekać w gigantycznych kolejkach. Żebyśmy niczego się nie domyślili pomiędzy jedną kolejką a drugą była 2,5 kilometrowa przerwa. Jeden z Ukraińców pilnuje nas żebyśmy nie podjeżdżali bliżej, tym samym robi miejsce dla tych, którzy zapłacili łapówkę - mówi jeden z kierowców. - W końcu nie wytrzymaliśmy. Wszyscy polscy kierowcy ruszyli do przodu. Celnik bezskutecznie próbował nas zatrzymać. Jeszcze nikt z nami nie rozmawiał, ale wiemy, że nam nie odpuszczą - dodaje.

Kierowcy twierdzą, że konieczność wręczenia łapówki za podjechanie poza kolejką do granicy jest normą po stronie Ukrainy. W okresie przedświątecznym stawka wzrosła dziesięciokrotnie. Wszystko wskazuje na to, że kierowcy, którzy nie zapłacą będą musieli stać w kolejce kolejne 40 godzin.

- Nic nie wiemy, że celnicy ukraińscy żądają łapówek. Pierwszy raz o tym słyszę od państwa - mówi kapitan Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. - My nie możemy w tej sprawie nic zrobić. Kierowcy powinni zgłosić się z tą sprawą do polskiego konsula na Ukrainie bądź do przełożonych ukraińskich celników - dodaje.

W okresie przedświątecznym na granicach zawsze panuje większy ruch. - W tym roku utrudnieniem stało się zapewne poszerzenie strefy Schengen. - mówi kapitan Pikor. - Ukraińcy w obawie przed bardzo długim oczekiwaniem na droższe wizy, chcą zdążyć wwieźć do Polski jak najwięcej towarów. Polskie przejścia graniczne nie są przygotowane na taką liczbę samochodów, mają za małą przepustowość - dodaje.

Po wejściu do strefy Schengen, na przejściach granicznym będzie obowiązywać jeszcze dokładniejsza kontrola, zarówno tirów jak i samochodów osobowych.

- Polska granica staje się również granicą Unii Europejskiej, a to nakłada na nas obowiązek bardzo dokładnego sprawdzania zarówno osób przekraczających granicę jak i samochodów. Każda osoba, każdy samochód będzie musiał być sprawdzony i wprowadzony do Systemu Informacyjnego Schengen. Znajdują się w nich dane wszystkich osób, które przekraczały granicę UE. Są tam również informacje o tym, kto np. próbował nielegalnie przekroczyć granicę bądź wwieźć do UE narkotyki. Wprowadzone są również informacje o kradzieżach samochodów z całej Unii - mówi Elżbieta Pikor.

Na pytanie, czy te dokładniejsze kontrole jeszcze bardziej wydłużą czas oczekiwania na przekroczenie granicy, odpowiada:

- Nie wiem, czy czas oczekiwania się wydłuży. Będziemy robić wszystko, żeby uniknąć takiej sytuacji. Oddział podkarpacki w tym roku zatrudnił już 200 osób i poszukuje kolejnych kandydatów. Planujemy otwarcie dwóch nowych przejść granicznych w Malhowicach oraz w Budomierzu. Mamy nadzieję, że to usprawni odprawy - mówi rzecznik.

Źródło: Alert24

tell a friend :: comments 0


Równe - miasto murem podzielone

Posted by admin on 2007-12-20 20:34:17 CET

Kiedy patrzę na Polskę i Ukrainę, czasem mam wrażenie, że powtarzamy te same błędy co Polacy, może z opóźnieniem dziesięciu lat - mówi ukraiński pisarz

Marcin Wojciechowski: Dla mnie Równe to prowincjonalne miasto w połowie drogi między Warszawą a Kijowem. Pan uczynił je bohaterem swojej powieści "Riwne, Rowno", która znalazła się w finale tegorocznej nagrody literackiej Angelus. Czym jest dla pana Równe?

Ołeksandr Irwanec': To moje miasto rodzinne. Warszawa jest dla mnie miastem w połowie drogi między Równem a Paryżem. Równe jest dość niewyraźne, może nawet nijakie. Ale jest mi bardzo drogie, bo to moje miasto. Nie wybiera się rodziców i tak samo nie wybiera się miejsca urodzenia i dorastania. Od dawna chciałem napisać powieść o tym mieście.

Skąd się wziął pomysł, by Równe podzielić murem - jedna część miasta jest wschodnia i socjalistyczna, a druga zachodnia, europejska?

- Kilka lat temu byłem na stypendium w Berlinie. Tam dotknąłem rzeczywistości miasta podzielonego, które rozwija się jakby na dwóch prędkościach, współistnieją w nim dwa światy. Pomyślałem: co by było, gdyby podobna sytuacja powstała w Równem? Na planie Równego narysowałem mur dzielący miasto na sektor sowiecki i zachodni. Ta mapka jest pokazana na początku książki.

A potem zaczęła działać wyobraźnia. Zacząłem myśleć, co by się stało, gdyby taki mur powstał naprawdę. Główny bohater, pisarz Szlojma Ecirwan, zrządzeniem losu zostaje mieszkańcem Riwnego, czyli sektora zachodniego. Po latach dostaje pozwolenie na odwiedzenie rodziny, która pozostała w sektorze wschodnim, czyli w Rownem. Po drugiej stronie czeka go wiele dziwacznych przygód.

Dziś mur z mojej powieści jest mi tak bliski, że nie wyobrażam sobie Równego bez niego, choć to przecież fikcja. Chodzę po mieście śladami swojego muru. Być może zresztą zostanie on wyznaczony jako atrakcja turystyczna.

Są w literaturze przykłady miast, które stały się bohaterami powieści.

- Praga stała się miastem Kafki, Dublin jest miastem Joyce'a. To może nieskromne, że biorę sobie za wzór takie wysokie przykłady, ale sądzę, że Równe stanie się teraz bardziej znane dzięki mojej powieści. Może z czasem będzie nazywane miastem Irwanca.

Na czym polega urok Równego, jego tajemnica?

- Na tym, czego już nie ma. Nawet w sąsiednim Łucku zachowało się więcej zabytków niż u nas. Przed wojną Równe było zwykłym miastem powiatowym w granicach Polski. Mieliśmy zamek, z którego moglibyśmy być dumni, ale zburzono go po wojnie. Po 1945 r. Równe zostało poddane przymusowej rusyfikacji. Ukraińska nazwa Riwne została praktycznie wyparta przez rosyjską Rowno. Wielu Ukraińców - nawet tych mówiących na co dzień po ukraińsku - nazywa swe miasto Rowno, a nie Riwne. Dzięki tej dwoistości miałem gotowy tytuł.

Czy ostały się w mieście jakieś ślady polskie albo żydowskie?

- Kiedy dorastałem, praktycznie już ich nie było. Ale docierają do mnie informacje z Polski i Izraela o rozmaitych ciekawostkach związanych z Równem. Mieszkał w nim przez pewien czas polski pisarz Józef Łobodowski, który nawet próbował w Równem popełnić samobójstwo. Z Równego pochodzi mama znanego izraelskiego pisarza Amosa Oza. W Równem nikt jednak o tym nie wie. Muszę o tym opowiedzieć jego mieszkańcom. Mimo to wyczuwa się w atmosferze Równego jakąś wielokulturową aurę, choć trzeba być gotowym, by ją poczuć.

W skali Ukrainy to miasto prowincjonalne, choć jest stolicą obwodu, czyli województwa.

- To straszna prowincja. Pisząc powieść, sięgałem jednak do wspomnień z lat dzieciństwa i młodości. Równe jest, jakie jest, ale dla mnie to najpiękniejsze miasto na świecie. Stąd czerpałem natchnienie. To moja kraina marzeń, cudowny świat. Cennych pamiątek materialnych w nim nie ma, duchowych także nie, ale jest aura młodości, jasnych wspomnień.

Równe jest jednym z głównych miast Wołynia. W Polsce często patrzy się na Ukrainę przez pryzmat Galicji i jej stolicy - Lwowa. Na czym polega różnica między Wołyniem a Galicją?

- Wołyniacy nie są w niczym gorsi od galicjan. Z jednym wyjątkiem - nie mamy swego Lwowa, w którym koncentruje się cała Galicja i z którego ogłasza w świat swoją wspaniałość. Na Wołyniu wszystko jest rozlane, rozmazane na mniejsze miasta i miasteczka. Nie mamy wielkiego centrum. Nie jest nim Równe ani Łuck, nie jest nim także Żytomierz, choć wszystkie te miasta są przecież centrami administracyjnymi.

Ale może to lepiej. Może nie musimy żyć na kupie jak galicjanie we Lwowie. Pod względem świadomości narodowej, języka i tradycji wołyniacy są bardzo podobni do Galicji. Z jednym wyjątkiem - u nas bardziej rozpowszechnione jest prawosławie, a w Galicji Cerkiew grekokatolicka.

Od wielu lat mieszka pan pod Kijowem, na Ukrainie centralnej. Jak się czuje na tym terenie przybysz z Ukrainy zachodniej?

- Ukraiński jest moim językiem rodzimym. W odróżnieniu od pisarzy kijowskich - nawet tych, którzy tworzą w języku ukraińskim - nie musiałem w sprawach codziennych przechodzić na rosyjski. Od dziecka mówię po ukraińsku. To mój język i dobrze się z tym czuję w każdej sytuacji. To źródło mojej tożsamości, nie tylko zresztą jako pisarza. Nie mam dylematów, kim jestem - Ukraińcem czy Rosjaninem.
Ale nie chcę osądzać pisarzy, którzy kilkanaście lat temu musieli wybrać, kim chcą być i w jakim języku pisać. Nie ma dla mnie znaczenia, że któryś z moich kolegów jeszcze kilkanaście lat temu mówił i pisał wyłącznie po rosyjsku, a dziś przechodzi na ukraiński albo jest dwujęzyczny. Mamy zresztą świetnych pisarzy piszących po rosyjsku, choć uważających się za Ukraińców. Przykładem jest znany także w Polsce Andrij Kurkow, autor "Białego pingwina" i "Samotności prezydenta".

Więcej informacji w serwisie Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Schengen wystraszy Ukraińców?

Posted by admin on 2007-12-20 20:32:08 CET

Przyzwyczajonym do zakupów u handlowców zza wschodniej granicy może zrzednąć mina. Po wejściu w życie układu z Schengen nie będzie im się opłacało przyjeżdżać, albo potraktują nasz kraj jako miejsce przesiadki w drodze do bogatych krajów Europy Zachodniej

Każdego dnia na dworzec PKS przy alei Tysiąclecia przyjeżdżają ze Lwowa dwa autobusy wypełnione przybyszami z Ukrainy. Do takiego środka lokomocji przekonuje cena - 60 hrywien, czyli ok. 33 zł.

Od dziś wyprawa do Polski to dla Ukraińców nie tylko koszty transportu. Dotychczas wizy pozwalające na wjazd do Polski były bezpłatne. Teraz za krótkoterminową (ważną trzy miesiące i uprawniającą do jednokrotnego przekroczenia granicy) będzie trzeba zapłacić 35 euro. Obowiązkowe będzie też ubezpieczenie medyczne.

Przybysze zza wschodniej granicy w Lublinie kierują si